czwartek, 31 lipca 2014

beef and guinness pie



Tym klasycznym irlandzkim daniem postanowiłam ostatnio ugościć znajomych. Byli naprawdę zachwyceni! Pyszne, rozpływające się mięso, ciężki, gęsty i bardzo aromatyczny sos, a do tego lekkie i chrupiące ciasto to wszystko, czego będziecie potrzebować, by wywrzeć na gościach duże wrażenie.

W tym daniu fajne jest też to, że przygotowuje je się stosunkowo szybko, a czas, kiedy mięso "dochodzi" można spożytkować na coś innego!


Składniki:
  • 1,5 kg wołowiny (kupując mięso, poproście rzeźnika, by wybrał dla was najlepsze do duszenia i długiego pieczenia, ważne, by nie była za sucha!), pokrojonej w dużą kostkę ok. 1,5 cm x 1,5 cm
  • 3 cebule, posiekane w drobną kostkę
  • 4 ząbki czosnku, drobno posiekane lub przeciśnięte przez praskę
  • 3 - 4 łyżki mąki pszennej
  • 500 ml piwa Guinness
  • 500 ml bulionu wołowego (ja wykorzystałam domowy, który zamroziłam wcześniej, ale możecie ostatecznie użyć tego z kostki. ważne tylko, by były to kostki ekologiczne, bez zawartości glutaminianu sodu)
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • opakowanie gotowego ciasta francuskiego
  • 1 jajko, rozbite widelcem
  • olej rzepakowy do smażenia

Przygotowanie:

1. W dużym garnku rozgrzewamy olej (w ilości mniej więcej takiej, by przykrył dno garnka). Partiami wrzucamy kawałki mięsa i podsmażamy do zarumienienia. Podsmażone mięso wykładamy z garnka.
2. Na ten sam olej wrzucamy cebulę i czosnek i podsmażamy do lekkiego zarumienienia. Gdy lekko zbrązowieje wsypujemy do garnka mąkę, mieszamy i podsmażamy jeszcze chwilę. 
3. Teraz jest czas, gdy dodajemy do garnka z powrotem mięso i zalewamy wszystko piwem i bulionem. Mieszamy, przykrywamy i dusimy na małym ogniu przez około 2 - 2,5 godziny, aż mięso zmięknie, a sos stanie się gęsty.

Uwaga! Co jakiś czas proponuję zajrzeć do garnka, zamieszać. Gdyby okazało się, że brakuje płynu, a mięso zaczyna przywierać, dolewamy odrobinę zimnej, przegotowanej wody.

4. Gdy mięso jest miękkie, a sos gęsty, doprawiamy wszystko solą i pieprzem.
5. Piekarnik rozgrzewamy do 220 st. C. Mięso wraz z sosem przekładamy do niewielkich żaroodpornych naczyń. Z ciasta francuskiego wykrawamy okręgi, przykrywamy nim nasze naczynia, dociskamy i smarujemy rozbitym jajkiem.
6. Pieczemy 25 minut.

Podajemy na gorąco!

Smacznego!

wtorek, 29 lipca 2014

pancakes z borówkami



Proste i pyszne, letnie pancakes z borówkami to rewelacyjna propozycja na śniadanie, lunch albo deser. Będą smakowały wszystkim, małym i dużym!


Składniki:
  • 200 g mąki pszennej
  • 2 duże jajka
  • 2 łyżki cukru
  • 30 g masła (roztopionego) + ekstra do smażenia
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szklanka mleka
  • 150 g borówek amerykańskich
+ cukier puder do posypania gotowym placuszków lub np. miód lub syrop klonowy


Przygotowanie:

1. Mąkę z proszkiem do pieczenia przesiewamy do miski. Dodajemy cukier.
2. W drugiej misce mieszamy trzepaczką jajka z mlekiem i wlewamy powstałą miksturę do sypkich składników. Wszystko szybko mieszamy. Dodajemy roztopione masło i mieszamy dokładnie.
3. Na rozgrzanej patelni rozpuszczamy około 1/2 łyżki masła, wlewamy łyżką ciasto (około łyżki) i rozprowadzamy, by placuszki chociaż odrobinę przypominały okręgi :) Gdy zaczną się smażyć układamy na nich po kilka borówek. Po 2 - 3 minutach, gdy placuszki zaczną się rumienić, obracamy je delikatnie na drugą stronę i smażymy jeszcze chwilę.

Uwaga! Zanim zaczniemy smażyć kolejną partię placuszków, wycieramy patelnię ręcznikiem papierowym (ostrożnie, żeby się nie poparzyć!) i dopiero wtedy wykładamy kolejną porcję masła i ciasta!

Placuszki podajemy gorące z odrobiną cukru pudru lub np. miodu lub syropu klonowego!

Smacznego!

poniedziałek, 28 lipca 2014

brownie z borówkami i pekanami



Ciężkie, lepkie i bardzo czekoladowe brownie to klasyczny amerykański deser. Ponieważ jakiś czas temu przygotowywałam takie tradycyjne, z orzechami włoskimi, teraz postanowiłam zaszaleć i podkręcić klasyczny przepis. Wyszło pysznie!

Ponieważ przygotowanie brownie zajmuje dosłownie chwilę, polecam ten przepis wszystkim zapracowanym!


Składniki:
  • 300 g gorzkiej czekolady, najlepszej jakości
  • 300 g cukru brązowego
  • 175 g masła
  • 100 g orzechów pekan
  • 200 g borówek amerykańskich
  • 4 duże jajka
  • 200 g mąki pszennej
  • 1 łyżka gorzkiego kakao

Przygotowanie:

1. Piekarnik rozgrzewamy do 200 st. C bez termoobiegu.
2. Na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia wysypujemy orzechy i pieczemy 4 - 5 minut. Dzięki podprażeniu będą bardziej aromatyczne i mocniej wyczuwalne w naszym brownie. Uprażone orzechy pozostawiamy na chwilę do ostygnięcia, a następnie siekamy nożem. Pamiętajcie, żeby nie posiekać ich zbyt drobno!
2. Na garnku z niewielką ilością wrzącej wody ustawiamy miskę (nie plastikową!!!), wrzucamy masło i czekoladę i czekamy aż wszystko ładnie się roztopi, co jakiś czas mieszając, a następnie przelewamy do większej miski, dodajemy cukier, mieszamy i pozostawiamy do ostygnięcia.
3. Jajka rozbijamy widelcem i dodajemy powoli do przestudzonej czekolady, ciągle mieszając.
4. Do masy czekoladowej przesiewamy mąkę z kakao, dodajemy orzechy i mieszamy. Na koniec dodajemy borówki i mieszamy jeszcze raz, tym razem wyjątkowo delikatnie, by ich nie uszkodzić.
5. Prostokątną blaszkę wykładamy papierem do pieczenia, wykładamy masę, wyrównujemy i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy 20 - 25 minut.

Przed podaniem pozostawiamy nasze brownie do całkowitego ostygnięcia.

Kroimy w kwadraty i zajadamy!

Smacznego!

wtorek, 22 lipca 2014

żurek z jajkiem i białą kiełbasą



Wiele lat potrzebowałam, by przekonać się do żurku. Próbowałam, ale jakoś nie mogłam. Widocznie, jak do szparagów czy szpinaku, do żurku także musiałam dorosnąć. Lubię, gdy żurek jest naprawdę kwaśny, ale wiem, że nie każdy taki lubi. Dlatego nie podaję dokadnej ilości zakwasu, jakiej powinniście użyć. Dodajcie do waszego żurku tyle, ile uważacie.


Składniki:
  • 2 litry wywaru warzywnego
  • 300 - 600 ml zakwasu (w zależności od tego, jak kwaśny lubicie żurek)
  • 200 g boczku wędzonego, pokrojonego w kostkę
  • 3 - 4 białe surowe kiełbasy, najlepszej jakości
  • 2 - 3 ząbki czosnku
  • 1 duża cebula
  • 1 - 2 łyżeczki tartego chrzanu
  • duża szczypta majeranku
  • sól i świeżo mielony pieprz
+ jaja ugotowane na twardo


Przygotowanie:

1. Bulion podgrzewamy i wkładamy do niego kiełbasy. Gotujemy je chwilę, właściwie tylko parzymy. Dzięki temu kiełbasa pozostanie soczysta. Sparzone kiełbasy wyciągamy z garnka.
2. Na patelni przesmażamy pokrojony boczek, tak żeby wytopił się z niego tłuszcz. Odsączony podsmażony boczek przekładamy do garnka z gotującą się zupą, a na wytopionym tłuszczu podsmażamy cebulę, którą także dodajemy do zupy.
3. Teraz czas na dodanie kiełbasy, którą kroimy w plasterki.
4. Na koniec wlewamy do zupy zakwas, stopniowo szukając odpowiedniego dla was poziomu kwasowości zupy. Dodajemy także czosnek, chrzan, majeranek i doprawiamy solą i pieprzem.

Gorącą zupę podajemy z jajkiem.

Smacznego!

poniedziałek, 21 lipca 2014

kotlety ziemniaczano - brokułowe




Takie kotlety ziemniaczano - brokułowe "chodziły" za mną od dawna. W końcu się za nie zabrałam. Ich przygotowanie jest łatwe i przyjemne, aczkolwiek warzywa po ugotowaniu trzeba pozostawić je do ostygnięcia. Dlatego najlepiej ugotować je np. dzień wcześniej, wieczorem. 


Składniki:
  • 2 duże ziemniaki, obrane i pokrojone na mniejsze kawałki
  • 1 duży brokuł
  • 1/2 cebuli, posiekanej w drobną kostkę
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz
  • garść świeżego koperku, drobno posiekanego
  • jajko
  • 2 łyżki mąki pszennej (+ odrobina do obtoczenia kotletów)
+ olej rzepakowy do smażenia


Przygotowanie:

1. Ziemniaki gotujemy do miękkości w osolonej wodzie. Tak samo postępujemy z brokułem. Warzywa muszą być zupełnie miękkie. Po ugotowaniu pozostawiamy do ostygnięcia.
2. Cebulę podsmażamy na 1 łyżce oliwy z oliwek aż zmięknie, ale nie zarumieni się.
3. Przestudzone ziemniaki przeciskamy przez praskę lub porządnie gnieciemy tłuczkiem do ziemniaków. Brokuły gnieciemy widelcem i dodajemy do ziemniaków. Dodajemy także podsmażoną wcześniej cebulę, koperek, jajko i mąkę i doprawiamy porządną szczyptą soli i świeżo mielonego pieprzu. Wszystko razem mieszamy.
4. Na rozgrzaną patelnię wlewamy olej, formujemy kotlety (uwaga, masa jest dosyć miękka), obtaczamy je w odrobinie mąki i smażymy z dwóch stron na złoto - brązowy kolor.

Podajemy na gorąco z odrobiną gęstej, kwaśnej śmietany.

Smacznego!

niedziela, 20 lipca 2014

jogurtowy placek z morelami



Środek lata obfituje w nieprawdopodobną ilość warzyw i owoców, których próżno szukać o innej porze roku. Właśnie teraz pojawiły się jedne z moich ukochanych owoców - morele. Fakt, morele można kupić już od jakiegoś czasu. Tyle, że są to morele importowane z cieplejszych krajów, zrywane jeszcze niedojrzałe i dojrzewające w wielkich chłodniach. Tych moreli nie lubię i nie jem. Jednak kiedy pojawiają się już nasze, krajowe, szaleję z radości! Małe, zaczerwienione, pachnące nieprawdopodobnie! Nie potrafię się im oprzeć! 

Dlatego, kiedy wczoraj odkryłam morele w pobliskim warzywniaku, od razu wiedziałam, że muszę je mieć. Na razie wylądowały w prostym i smacznym placku. Ale uwaga! To dopiero początek letniej, kulinarnej przygody z tymi niesamowicie pysznymi owocami!

PS. Morele są bardzo zdrowe! Zawarta w nich witamina A pozwala zapobiegać infekcjom. Duża zawartość potasu reguluje ciśnienie krwi, a żelazo, wapń, fosfor i błonnik poprawiają trawienie i zapobiegają anemii. To tylko kilka przykładów ze zbawiennymi dla naszego organizmu działaniami moreli. Jest ich o wiele więcej!


Składniki:
  • około 600 g moreli, przekrojonych na pół (praktycznie im więcej, tym lepiej)
  • 300 g mąki pszennej
  • 100 g cukru
  • 250 ml jogurtu naturalnego
  • 50 ml miodu lub złotego syropu
  • 2 duże jajka
  • 150 ml oleju słonecznikowego
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 50 g płatków migdałowych
Uwaga! Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej! Dzięki temu ciasto ładniej rośnie!


Przygotowanie:

1. W dużej misce mieszamy jajka, miód lub syrop, jogurt i olej. Szybko, widelcem albo trzepaczką!
2. Do powstałej mikstury przesiewamy mąkę, proszek do pieczenia i solę, a następnie dodajemy cukier i wszystko szybko mieszamy. Nie musimy używać miksera, składniki szybko się łączą!
3. Piekarnik rozgrzewamy do 175 st. C bez termoobiegu.
4. Prostokątną formę wykładamy papierem do pieczenia i wylewamy ciasto. Jest gęste, więc musicie sobie pomóc łyżką. Wygładzamy.
5. Na cieście układamy połówki moreli, nie wciskając ich za mocno. Układajcie morele jak najściślej, im ich więcej, tym będzie smaczniej!
5. Na koniec posypujemy morele płatkami migdałowymi i wstawiamy do rozgrzanego piekarnika na około 45 - 50 minut. Ciasto musi się lekko zarumienić. Po około 40 minutach proponuję test "suchego patyczka".

Upieczone ciasto pozostawiamy do całkowitego ostudzenia!

Smacznego!

piątek, 18 lipca 2014

bucatini all' amatriciana



Bucatini all' amatriciana to klasyczne danie kuchni Rzymu (sławnej CUCINA ROMANA). Nie ma chyba w Rzymie tratorii, która nie podawałaby tego pysznego dania! Od mojej wizyty w Wiecznym Mieście minęło już trochę czasu, ale wciąż pamiętam ten smak intensywnie pomidorowego sosu z podsmażoną pancettą (w moim przepisie użyłam boczku, bo o pancettę we Wrocławiu trudno).

Nie potrafię racjonalnie wytłumaczyć, dlaczego do tego sosu Włosi wybierają makaron bucatini. Choć to "grube spaghetti" z charakterystyczną dziurką pasuje doskonale, tak naprawdę możecie wykorzystać makaron, na jaki akurat macie ochotę lub jaki w tej chwili macie pod ręką.




Składniki (na 4 - 5 osób):
  • 500 g suchego makaronu bucatini
  • 150 g pancetty lub boczku wędzonego, pokrojonego w cienkie plasterki
  • duża cebula, pokrojona w drobną kostkę
  • 2 ząbki czosnku, drobno posiekane lub przeciśnięte przez praskę
  • 600 ml passaty pomidorowej
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • posiekana natka pietruszki
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • ser pecorino romano do posypania (pecorino romano pochodzi z okręgu Lazio, dlatego w Rzymie do bucatini all' amatriciana podają właśnie ten ser, lecz jeśli macie akurat parmezan lub grana padano, nie ma problemu)
+ opcjonalnie: 50 - 60 ml białego wytrawnego wina (w oryginalnym,m włoskim przepisie wina nie ma, ale ja lubię go dodawać, gdyż podkręca ono smak sosu)


Przygotowanie:

1. Makaron gotujemy w dużej ilości osolonej wody, aż będzie al dente. Pamiętajcie, by makaronu nie przegotowywać! To prawdziwa zbrodnia! :)
2. W czasie, gdy makaron się gotuje, przygotowujemy sos. W głębszej patelni rozgrzewamy oliwę, gdy jest gorąca wrzucamy boczek. Smażymy go tak długo, aż tłuszcz ładnie się wytopi, a boczek zarumieni. Gdy tak się stanie, łyżką cedzakową wyciągamy boczek na talerz wyścielony ręcznikiem kuchennym.
3. Na wytopionym z boczku tłuszczu podsmażamy cebulę z czosnkiem, aż zmięknie, ale się nie zarumieni. Zarumieniony czosnek staje się gorzki! W tym momencie możemy także dodać wino. 
4. Czekamy aż wino prawie całkiem wyparuje i dodajemy passatę. Co jakiś czas mieszając czekamy, aż sos zgęstnieje. Gdy już jest całkiem gęsty dodajemy podsmażony wcześniej boczek i dopiero w tym momencie doprawiamy wszystko solą i świeżo mielonym czarnym pieprzem. Dlaczego dopiero teraz? Boczek zazwyczaj jest intensywnie słony i warto dosalać, gdy już będzie w sosie, by nie przesadzić.
5. Ugotowany makaron odcedzamy i dodajemy do sosu. Szybko mieszamy i wykładamy na talerze.

Podajemy natychmiast z odrobiną pecorino romano i posiekaną natką pietruszki!

Buon appetito!
[Smacznego!]

czwartek, 17 lipca 2014

blondie z porzeczkami



Blondie to bardzo bliska kuzynka amerykańskiego brownie. Podobnie jak ona składa się właściwie głównie z czekolady, dużej ilości jajek, masła i stosunkowo niewielkiej ilości mąki. Tak jak jej "ciemna" kuzynka jest ciężka i lepka i nie rośnie ani o milimetr. Jednak blondie jest słodsza. Dlatego, gdy brownie świetnie komponuje się z orzechami, blondie potrzebuje bardziej orzeźwiających dodatków. I tu na prowadzenie wysunęły się porzeczki - o tej porze roku najlepsze, jędrne i lekko kwaskowate. Świetnie współgrają z bardzo słodką białą czekoladą.

Blondie, tak jak brownie, przygotowuje się błyskawicznie i w takim samym tempie już upieczona znika z talerza!


Składniki:
  • 300 g białej czekolady
  • 175 g masła
  • 300 g cukru
  • 4 duże jajka
  • 225 g mąki pszennej
  • około 200 g porzeczek (ja wykorzystałam, białe, czerwone i czarne, ale możecie wybrać tylko jeden kolor)

Przygotowanie:

1. Piekarnik rozgrzewamy do 200 st. C bez termoobiegu.
2. Masło roztapiamy w kąpieli wodnej (miseczkę, nie plastikową! ustawiamy na garnuszku z odrobiną gotującej się wody. Ważne, by wrzątek nie dotykał dna miski). Gdy masło się roztopi, dodajemy połamaną czekoladę i ciągle mieszając, czekamy aż się całkiem roztopi. Czekoladę z masłem zdejmujemy z garnka z wrzątkiem i odstawiamy do lekkiego przestygnięcia.
3. Gdy masa lekko przestygnie, miksujemy jajka z cukrem na puszystą, prawie białą masę.
4. Do masy jajecznej dodajemy, powoli, porcjami masę czekoladową, ciągle miksując. Na koniec dodajemy przesianą mąkę i szybko mieszamy.
5. Gdy ciasto jest już gładkie, dodajemy porzeczki i teraz już łyżką mieszamy delikatnie, by nie uszkodzić porzeczek.
6. Blachę (prostokątną) wykładamy papierem do pieczenia i wylewamy ciasto. Jest gęste, pewnie będziecie potrzebowali łyżki, by ciasto wygładzić do boków blaszki.
7. Blondie pieczemy około 20 - 25 minut. Po dotknięciu palcem (uwaga, gorące!) powinno stawiać opór.

Blondie wyjmujemy delikatnie z blachy na kratkę i pozostawiamy do całkowitego ostygnięcia.

Kroimy na nieduże kawałki, blondie jest słodkie i naprawdę trudno zjeść dużą ilość na raz!

Smacznego!

poniedziałek, 14 lipca 2014

podwójnie jagodowy sernik na zimno



Ten podwójnie jagodowy sernik na zimno będzie wspaniałym ukoronowaniem letniego obiadu. Ja przygotowałam go jako zwieńczenie imprezy na świeżym powietrzu. Polecam, nie jest zbyt słodki, ale naprawdę pyszny!


Składniki:

spód:
  • 250 g ciasteczek zbożowych typu "digestive"
  • 75 g masła (roztopionego)
masa serowa:
  • 450 g jogurtu greckiego
  • 300 g serka homogenizowanego naturalnego o obniżonej zawartości tłuszczu
  • 120 g cukru pudru
  • 24 g żelatyny
  • 200 ml śmietanki kremówki 36 %, porządnie schłodzonej
  • 400 g świeżych jagód
masa mascarpone:
  • 100 g serka mascarpone
  • 3 - 4 łyżki świeżych jagód
  • około 2 łyżek cukru

Przygotowanie:

przygotowanie spodu:

1. Ciasteczka całkowicie kruszymy. Możecie to zrobić w robocie kuchennym albo tłuczkiem do mięsa (przekładamy ciasteczka do woreczka plastikowego i rozładowujemy swoje napięcie - uderzając z całej siły :)).
2. Ciasteczka mieszamy z roztopionym masłem, układamy w tortownicy, wygładzamy i uklepujemy.
3. Odstawiamy do lodówki na około pół godziny. W tym czasie przygotowujemy masę serową.

przygotowanie masy serowej:

1. Serek homogenizowany i jogurt grecki mieszamy z cukrem pudrem.
2. Żelatynę rozpuszczamy w 1/4 szklanki wrzącej wody. Dokładnie mieszamy, by nie było grudek. Do żelatyny dodajemy stopniowo (po łyżeczce), cały czas mieszając, 2 łyżeczki masy serowo - jogurtowej. Tak przygotowaną żelatynę dodajemy do pozostałej masy serowo - jogurtowej i porządnie mieszamy.
3. Śmietankę kremówkę ubijamy na sztywno i delikatnie dodajemy do masy serowo - jogurtowej. Mieszamy i odstawiamy do lodówki na około 5 - 7 minut, by masa lekko stężała, zanim dodamy jagody. Uwaga, masa tężeje błyskawicznie!
4. Po tym czasie do masy dodajemy jagody, delikatnie mieszamy i wykładamy wszystko na przygotowany wcześniej spód. Wygładzamy i wstawiamy do lodówki na około godzinę.


przygotowanie masy z mascarpone:

1. Serek mascarpone, jagody i cukier blendujemy wszystko na gładko. Powstałą masę wykładamy na zastygnięty już sernik. 

Gotowe, możemy podawać!

Smacznego!

czwartek, 10 lipca 2014

papryki faszerowane kuskusem w klimacie Maroka



Mimo, że nigdy w Maroku nie byłam, potrafię wyobrazić sobie, jak smakują i pachną potrawy kuchni marokańskiej. Bogactwo przypraw i aromatów przyprawia o zawrót głowy. Papryki, które przygotowałam tak właśnie działają na nasze zmysły. Pachną i smakują obłędnie, poza tym mocno zaskakują. Pozytywnie. 


Składniki:
  • 6 dużych papryk, umytych, z wydrążonymi gniazdami nasiennymi
  • 1/2 szklanki kaszy kuskus (ja wybrałam kuskus pełnoziarnisty)
  • 400 g mięsa mielonego (ja wykorzystałam mięso z indyka, ale równie dobrze możecie wybrać inne - wołowinę, wieprzowinę, a nawet jeśli macie ochotę - baraninę)
  • duża cebula, pokrojona w drobną kostkę
  • 2 ząbki czosnku, drobno posiekane
  • duża garść liści świeżej kolendry, drobno posiekane
  • skórka otarta z 1 cytryny (sparzonej i wyszorowanej)
  • 1/4 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 1/4 łyżeczki mielonego imbiru
  • 1/4 łyżeczki mielonej kurkumy
  • 1/2 łyżeczki suszonych płatków chilli
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
szybki sos:
  • 2 puszki pomidorów
  • 2 ząbki czosnku
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • sól i świeżo mielony pieprz
+ do podania: liście świeżej kolendry


Przygotowanie:

1. Kuskus przygotowujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
2. Na oliwie podsmażamy cebulę, aż zmięknie, ale się nie zarumieni.
3. Kuskus mieszamy z mięsem mielonym, cebulą, posiekanym czosnkiem, skórką z cytryny, posiekaną kolendrą oraz przyprawami (cynamonem, imbirem, kurkumą i chilli), a na koniec doprawiamy solą i pieprzem.
4. Papryki faszerujemy przygotowanym wcześniej nadzieniem.
5. Piekarnik rozgrzewamy do 180 st. C bez termoobiegu.
6. Papryki układamy w naczyniu żaroodpornym, dodajemy pomidory, czosnek przeciśnięty przez praskę, cukier. Doprawiamy porządną szczyptą soli i pieprzu i wstawiamy do piekarnika na około 30 - 35 minut bez przykrycia.

Gotowe papryki podajemy na gorąco, z odrobiną sosu, posypane posiekaną, świeżą kolendrą.

Smacznego!

środa, 9 lipca 2014

grillowany łosoś na szpinaku z pomidorami



W większości restauracji łososia podaje się ze szpinakiem, przygotowanym w sposób klasyczny, z czosnkiem i śmietanką. Ja postanowiłam szpinak podkręcić, dzięki czemu jest bardziej aromatyczny i lżejszy, a także mniej kaloryczny! Warto spróbować!


Składniki:
  • łosoś (po około 150 g na osobę)
  • opakowanie świeżego szpinaku (lub mrożonego w liściach, wcześniej rozmrożonego)
  • 2 duże pomidory (obrane ze skórki, bez gniazd nasiennych, pokrojone w kostkę)
  • 1 łyżeczka pasty pomidorowej lub koncentratu
  • 1 cebula, posiekana w drobną kostkę
  • 2 duże ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
  • 50 ml białego wytrawnego wina
  • 1 łyżka masła
  • sól i świeżo mielony pieprz

Przygotowanie:

1. Umyte i osuszone kawałki łososia doprawiamy solą i świeżo mielonym pieprzem i smażymy na patelni grillowej bez tłuszczu, po około 3 minuty z każdej strony (jeśli przygotowujecie łososia ze skórą, pamiętajcie - zaczynamy smażyć skórą do góry!).
2. Na patelni rozgrzewamy masło, wrzucamy posiekaną cebulę i czosnek i podsmażamy wszystko razem, by zmiękło, ale się nie przypaliło. 
3. Gdy cebula jest miękka, wlewamy na patelnię wino i redukujemy o połowę objętości. Teraz jest czas, by dodać szpinak. Jeśli przygotowujecie szpinak mrożony, odciśnijcie porządnie wodę, by sos nie stał się zbyt rzadki i wodnisty. Całość dusimy razem chwilę, na dużym ogniu, często mieszając, by odparował nam nadmiar płynu.
4. Na koniec do sosu dodajemy pomidory i pastę pomidorową. Szybko mieszamy, podgrzewamy chwilę i doprawiamy sporą szczyptą soli i pieprzu. Wyłączamy ogień pod sosem w momencie, gdy pomidory się zagrzeją. Nie gotujmy ich zbyt długo, bo się rozgotują i będziemy mieli pomidorową "ciapkę" zamiast kawałków.

Zgrillowanego łososia podajemy ze szpinakiem od razu po przygotowaniu!

Smacznego!

wtorek, 8 lipca 2014

pieczarki faszerowane szynką parmeńską



Nadziewane pieczarki będą świetnym starterem przed daniem głównym albo przekąską / zakąską w trakcie imprezy. Są proste w przygotowaniu, nie wymagają większych umiejętności kucharskich, ani wielu wyszukanych składników. Prosto i smacznie!


Składniki:
  • duże pieczarki
  • cebula, drobno posiekana
  • 1 - 2 ząbki czosnku
  • plastry szynki parmeńskiej (można zastąpić ją szynką szwarcwaldzką lub prosciutto)
  • mozzarella
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz

Przygotowanie:

1. Piekarnik rozgrzewamy do 180 st. C bez termoobiegu. 
2. Szynkę parmeńską smażymy razem z drobno posiekaną cebulą i czosnkiem na odrobinie oliwy, aż wszystko ładnie się podsmaży i lekko zarumieni. Doprawiamy solą i świeżo mielonym czarnym pieprzem.
3. Pieczarki myjemy, usuwamy "nóżki" i faszerujemy podsmażonymi wcześniej szynką, cebulą i czosnkiem. Na wierzchu układamy mozzarellę.
4. Pieczarki układamy na blaszce do pieczenia i wstawiamy do piekarnika na około 10 minut, by ser się rozpuścił i zarumienił, a pieczarki zmiękły.

Podajemy na gorąco! 

Smacznego!

poniedziałek, 7 lipca 2014

proste placuszki z jabłkami



Proste i pyszne placuszki z jabłkami przygotowywała Babcia Uta, gdy byłam mała. Potem, gdy podrosłam i zaczęłam sama rwać się do kuchni, ja przygotowywałam je dla Babci Uty. Obie za nimi przepadałyśmy. I chociaż Babci nie ma z nami już jakiś czas, cały czas zdarza mi się smażyć te obłędne placuszki, a gdy to robię, przypominają mi się wspaniałe, beztroskie czasy.

Uwaga, składniki poniżej podaję w wersji mocno przybliżonej. Możecie dolać więcej mleka, dosypać więcej mąki i też będzie ok. To tak jak z przepisem na naleśniki, tam dodasz, tam odejmiesz i też się uda!


Potrzebujemy:
  • jabłka, twarde i lekko kwaskowate (obrane ze skórki, z wydrążonymi gniazdami nasiennymi, pokrojone na plastry o grubości około 1 cm)
  • 1 duże jajko od kur z wolnego wybiegu
  • około 1/2 szklanki mleka
  • mąka pszenna
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego (przepis na prawdziwy cukier waniliowy znajdziecie tutaj: prawdziwy, domowy cukier waniliowy)
  • olej rzepakowy do smażenia
+ do podania: cukier puder wymieszany z odrobiną cynamonu


Przygotowanie: 

1. Jajko mieszamy z mlekiem. Dodajemy cukier i cukier puder, mieszamy. Na koniec dodajemy mąkę w takiej ilości, by powstała nam gęsta masa, przypominająca konsystencją gęstą kwaśną śmietanę.
2. Na patelni rozgrzewamy olej. Jabłka zanurzamy w cieście, tak by je pokryło, ale nie było go zbyt dużo i smażymy z dwóch stron na niezbyt dużym ogniu, aż się ładnie zarumienią.

Podajemy gorące posypane cukrem pudrem i cynamonem lub przestudzone do temperatury pokojowej (ja uwielbiam te placuszki na zimno!)

Smacznego!

piątek, 4 lipca 2014

grillowane: cukinia, szparagi i kukurydza



Grillowanie warzyw to jedno z moich ulubionych zajęć, bo pozwala na niesamowitą inwencję. Grillować możecie prawie wszystkie, świetne będą bakłażany, a nawet kalarepy i pomidory.

Dzisiaj zaczynamy od tych najprostszych. Cukinie, szparagi i uwielbiane chyba przez wszystkich - kukurydze.


CUKINIA

Składniki:
  • cukinie (najlepiej wybierać te mniejsze, mają mniej pestek i są bardziej jędrne, a co za tym idzie - smaczniejsze)
  • kilka ząbków czosnku (rozgniecionych przez praskę)
  • świeże oregano (jeśli nie macie w ogródku lub nie uda wam się go kupić, użyjcie suszonego - około 1,5 łyżeczki)
  • 2 - 3 łyżki oliwy z oliwek
  • sól i świeżo mielony pieprz do podania
  • świeży koperek do podania

Przygotowanie:

1. Najważniejsze w przygotowaniu grillowanej cukinii jest to, by pokrojoną w około 1 - centymetrowe plastry zamarynować wcześniej (minimum 2 - 3 godziny) w oliwie, czosnku i listkach świeżego oregano. Tylko wtedy będzie naprawdę aromatyczna i pyszna.
2. Cukinię grillujemy po kilka minut z każdej ze stron, by zmiękła. Pamiętajcie, żeby nie grillować jej na samym środku grilla, ułóżcie ją z boku, by w przeciągu kilku sekund nie spłonęła.
3. Gotową doprawiamy solą i świeżo mielonym pieprzem oraz odrobiną świeżego koperku.




SZPARAGI


Składniki:
  • szparagi, lekko podgotowane w osolonej wodzie (ja swoje obrałam, żeby szybciej zmiękły)
  • odrobina masła
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • świeży koperek

Przygotowanie:

1. Podgotowane wcześniej szparagi grillujemy z dwóch stron przez kilka minut.
2. Podajemy z odrobiną świeżego masła, koperku soli i świeżego pieprzu.




KUKURYDZA

Składniki:
  • ugotowane kolby kukurydzy (można na grillu położyć kukurydzę surową, ale wtedy ich grillowanie zajmie mnóstwo czasu i prawdopodobnie się nie doczekacie!)
  • masło
  • sól

Przygotowanie:

1. Kukurydzę grillujemy z dwóch stron do ładnego zarumienienia.
2. Podajemy gorącą z odrobiną świeżego masła i soli.

Smacznego!



czwartek, 3 lipca 2014

żeberka duszone w piwie



Żeberka w piwie to jedno z tych dań, które mimo że są raczej tłuste i kaloryczne, z całego serca uwielbiam. Kupując wieprzowe żeberka staram się wybierać takie, które nie mają zbyt wiele tłuszczu (chociaż niełatwe to zadanie), za to - dużo mięsa. 

Takie żeberka zachwycą każdego mężczyznę, a i większość kobiet nie pozostanie obojętna. Pozostałą z duszenia część piwa w wersji porządnie schłodzonej podajcie do żeberek, przecież dla żeberek to partner idealny.


Składniki:
  • żeberka wieprzowe, pokrojone na mniejsze kawałki
  • 1 duża cebula, posiekana w drobną kostkę
  • 1 duży ząbek czosnku, posiekany drobno
  • 400 ml jasnego piwa
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • 1 łyżka oleju rzepakowego

Przygotowanie:

1. Mięso myjemy, osuszamy, doprawiamy solę i pieprzem i smażymy partiami na rozgrzanym oleju z dwóch stron do lekkiego zarumienienia. Przewracając mięso nie używajcie widelca, by nie go nakłuwać. Obracając mięso szczypcami sprawimy, że żeberka będą bardziej soczyste. Podsmażone  odkładamy na talerz.
3. Gdy podsmażymy wszystkie już wszystkie kawałki mięsa, na ten sam tłuszcz wrzucamy cebulę i czosnek i podsmażamy kilka minut, często mieszając.
4. Do cebuli i czosnku wlewamy piwo i redukujemy (czekamy aż wyparuje) wszystko do połowy objętości. Do zredukowanego piwa, wkładamy żeberka, wrzucamy liście laurowe i ziele angielskie, doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy ogień do minimum, przykrywamy i dusimy powoli przez około 1 godzinę, co jakiś czas delikatnie mieszając, by nic nam nie przywarło. Gdyby brakowało w garnku płynu, podlejcie wszystko odrobiną wody.
5. Po około 1 godzinie zdejmujemy z garnka pokrywkę i redukujemy sos, aż stanie się gęsty. Na koniec możecie dodatkowo doprawić sos według uznania.

Żeberka podajemy z ulubionymi dodatkami.

Smacznego!

smoothie ze szpinakiem i awokado



Szpinak należy spożywać jak najczęściej, jest jednym z najzdrowszych warzyw świata. Zawiera mnóstwo witaminy K (niezbędnej do prawidłowego funkcjonowania układu kostnego, układu krążenia i serca), beta - karotenu, witaminy B6 i B2 oraz składników mineralnych: potasu, magnezu, wapnia, żelaza i manganu. Ponadto szpinak to najbogatsze źródło luteiny, niezbędnej do prawidłowego funkcjonowania układu wzroku. Kwas foliowy zawarty w szpinaku jest niezbędny do rozwoju mózgu, jego spożywanie poprawia pamięć i koncentrację.

Poza tym szpinak jest smaczny i wyjątkowo mało kaloryczny, więc zalecany osobom dbającym o linię.

Awokado bogate w tłuszcze jednonienasycone oraz kwasy omega - 3 wyjątkowo korzystnie działa na nasze serce, pomagają obniżać "zły" cholesterol oraz ciśnienie krwi. Zawiera mnóstwo kwasu foliowego, odpowiedzialnego za prawidłowy rozwój mózgu i polecanego kobietom w ciąży. Wysoka zawartość błonnika pokarmowego zapobiega skokom poziomu cukru w organizmie. To tylko niewielka część składników pozytywnie wpływających na nasze zdrowie!


Składniki:
  • duża garść liści świeżego szpinaku
  • niewielka garść świeżego jarmużu (pozostała mi z dnia poprzedniego)
  • 1/2 awokado
  • 1/2 dojrzałego, miękkiego mango
  • 1/4 dojrzałego melona
  • 1 kiwi
  • kilka łyżek wody
Uwaga! Owoce, które dodajecie do swojego smoothie możecie dowolnie łączyć lub wymieniać. Możecie dodać jabłko, gruszkę, nektarynki, morele, jagody, truskawki. Na co akurat macie ochotę!


Przygotowanie:

Wszystkie składniki blendujemy na gładko i od razu podajemy!

Smacznego!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...