Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krewetki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krewetki. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 listopada 2017

krewetki z patelni z czosnkiem i chilli



Dokładnie pamiętam ten moment, kiedy po raz pierwszy zobaczyłam krewetkę na talerzu. Niewiele zabrakło bym zemdlała. Mnie - dziewczynce z małego miasteczka - wychowanej na schabowym i chlebie z cukrem, postawiono przed nosem talerz parujących robali. To był  początek lat 90 - tych, Hiszpania, a ja płakałam jak bóbr, że chcę frytek albo pizzy.

Minęło ponad 20 lat i wiele się zmieniło. Chleba z cukrem już bym chyba nie zjadła, za to za krewetkami przepadam. To obok ośmiornicy i muli moje ukochane owoce morza. Ośmiornica grillowana z odrobiną soku z cytryny, mule w białym winie i właśnie krewetki z patelni z czosnkiem i chilli to moje TOP 3, jeśli chodzi o dania przygotowywane z owoców morza. I może zgrzeszę, ale szczerze powiem, że z chęcią zamieniłabym schabowego właśnie na tę trójkę.


Jednak dziś o tych trzecich. Powiem wam, jakie krewetki kupuję. Tam, gdzie krewetki często występują, traktowane są jako proste pożywienie i są raczej tanie. Jednak im dalej od miejsca połowów, tym stają się bardziej wyrafinowanym składnikiem potraw. To proste, im dalej od miejsca połowu, tym krewetki są droższe. Kolejną podstawą wyznaczającą ich cenę, jest rozmiar krewetek. Rozmiar, a co za tym idzie cenę określa się liczbą krewetek mieszczących się w jednym funcie (ok. 450 g). Stąd też oznaczenia np. 16/21 czy 31/40 (minimalna i maksymalna ilość krewetek na funt). 

Jeśli macie okazję kupić krewetki świeże, to super. Pamiętajcie jednak o jednej podstawowej zasadzie. Świeże docierają do Polski zawsze w czwartki! Jeśli więc chcecie kupić krewetki w środę, dobrze się zastanówcie!

Musicie wiedzieć, że zależnie od gatunku surowe krewetki mogą być kremowe, żółte, niebieskie lub jasnobrązowe. Swój różowy kolor przybierają jednak wszystkie podczas obróbki w wysokiej temperaturze. Mrożone krewetki mogą być już obgotowane, jak i zupełnie surowe. Ja staram się kupować te drugie i zawsze w pancerzach. Oczywiście, im większe tym lepsze. 

Zawsze wychodzę z założenia, że wolę pewne droższe produkty jeść rzadziej, ale jak najlepszej jakości. Im lepsze krewetki kupicie,tym będą smaczniejsze i tym mocniej je pokochacie.

A teraz do rzeczy...


Czego potrzebujemy? Porcja dla 4 mniej głodnych lub 2 bardzo głodnych osób:

  • 1/2 kg dobrej jakości krewetek (jeśli kupujecie mrożone, rozmroźcie je wcześniej - koniecznie w lodówce, do której wkładamy je noc wcześniej. Pamiętajcie, by nie rozmrażać żadnych owoców morza, także ryb w cieple. To może zagrażać waszemu zdrowiu)
  • około 8 ząbków czosnku, posiekanych w drobne plasterki (dużo? uwierzcie mi, nie będziecie mocno zionąć ogniem)
  • 1 świeża papryczka chilli, posiekana drobno (jeśli nie lubicie dań pikantnych, usuńcie pestki - one są najostrzejsze; jeśli lubicie bardzo pikantne - dodajcie więcej)
  • 1/2 pęczka posiekanej natki pietruszki
  • około 5 - 6 łyżek oliwy z oliwek najlepszej jakości
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz
+ do podania - świeża lub zgrillowana bagietka (kawałek bagietki zamoczonej w oliwie, w której smażone były krewetki to prawdziwa poezja!)



Jak je przygotowujemy?

Pamiętajcie, że krewetki przygotowujemy tuż przed podaniem. Odgrzewane już nie smakują!

1. Rozmrożone krewetki lekko osuszamy i skrapiamy kilkoma kroplami oliwy. Dodajemy połowę przygotowanego wcześniej czosnku i ostrej papryczki i mieszamy. Zostawiamy pod przykryciem, do zamarynowania na około 30 minut. Ja swoich krewetek nie obieram z pancerzy, tylko lekko nacinam i ładnie się marynują. Jak chcecie obrać, okej. Mnie odpowiada jedzenie krewetek rękoma i lekkie pobrudzenie się.

2. Po kilkudziesięciu minutach zabieramy się zasmażenie. Na patelnię wlewamy kilka łyżek oliwy. Ważne, by całkiem pokryła dno, może nawet być jej nieco więcej. Gdy będzie bardzo gorąca wrzucamy krewetki. Najlepiej smażyć w dwóch partiach, na dużym ogniu. Krewetki mają się smażyć, nie dusić! Po chwili dodajemy pozostały czosnek i papryczkę. Smażymy po około minutę z jednej strony (w sumie maks. 4 minuty!). Na koniec dodajemy natkę i doprawiamy wszystko solą i pieprzem.

Podajemy natychmiast! Ja zazwyczaj stawiam na środku stołu dużą patelnię z krewetkami, obok kawałki bagietki! Jedzenie ze wspólnej "miski" zbliża :)

Do tego dużo dobrej jakości schłodzonego lekko białego wina i jest idealnie! Cholera, chyba jestem głodna :)

Smacznego!

poniedziałek, 30 października 2017

zupa rybna z kawałkami ryb i krewetkami




Ile krajów, tyle zup rybnych, chociaż są takie, które zna cały świat. Francuska bouillabaisse, włoska cioppino, tak jak przystało w kuchni śródziemnomorskiej, oparte są na rybach i owocach morza, takich jak mule i inne skorupiaki. Węgierska halászlé przygotowywana jest na ostro, z dużą ilością papryki suszonej. Rosyjska ucha, znana także we wschodnich częściach Polski, często podawana jest z miękkimi rybnymi pulpecikami. To tylko kilka przykładów na zupy rybne ze świata, pewnie te najbardziej znane. 


Ja dotychczas zup rybnych unikałam jak ognia, a to pewnie dlatego, że nie przepadam za rybą gotowaną. Jednak w te wakacje, podczas pobytu w północno - niemieckim Heringsdorfie (sama nazwa miejscowości nasuwa skojarzenie, że trzeba tam zjeść rybę - a dokładnie wszędzie spotykanego smażonego śledzia; hering to po niemiecku właśnie śledź) spróbowałam niemieckiej zupy rybnej. Była zupełnie inna od dotychczas przeze mnie spotkanych. Z dużą ilością warzyw z włoszczyzny, mocno zabielona, z kawałkami ryb morskich i dużą ilością pieprzu. Spróbowałam i sama się zaskoczyłam. Smakowała mi bardzo! 

Minęło kilka miesięcy, nadeszła jesień i poczułam potrzebę jedzenia zup. Jednak wszystkie już mi się przejadły, szukałam nowego pomysłu i wpadła mi do głowy właśnie tamta zupa rybna z Heringsdorfu. Postanowiłam ugotować zupę według własnego smaku, taką, jaką sama chciałabym zjeść. Mojej zupy nie zabieliłam śmietaną, bo staram się tego unikać, ale podałam ją z odrobiną soku z cytryny i koperkiem. Powiem wam tak - petarda!

PS. Krewetki dodałam, bo miałam, ale - jeśli nie możecie ich dostać u siebie albo po prostu ich nie lubicie - pomińcie ten składnik!


Potrzebujemy:

bulion rybny:
  • głowy i inne niewykorzystywane zazwyczaj części z kilku ryb (wiadomo, im więcej, tym lepiej. ja miałam głowy, ości i skóry z dwóch pstrągów i dorady oraz skórę z dość dużego - około półkilogramowego - kawałka łososia)
  • bulwa selera
  • 1 korzeń pietruszki
  • 1 marchewka
  • por
  • kilka łodyg selera naciowego
  • duża cebula
  • 2 duże listki laurowe
  • pół pęczka świeżego koperku
  • pół pęczka świeżej natki pietruszki
  • czubata łyżeczka pieprzu w ziarnach
  • sól

+ dodatkowo:

  • kawałki ryb - w moim przypadku: pstrąga, dorady, łososia i dorsza
  • krewetki (ja kupuję krewetki surowe, ale możecie wykorzystać inne)
  • koperek
  • sok z cytryny (do smaku)


Przygotowanie:

Zaczynamy od przygotowania bulionu.

Głowy ryb, ości i skóry, porządnie opłukane, wrzucamy do garnka. Wszystko później odcedzimy na sicie, więc nie ma problemu, że w zupie pływać będą ości czy łuski. Zalewamy zimną wodą do wysokości przykrywającej rybne "odpadki". Zagotowujemy. Łyżką ściągamy "szumowiny". Gotujemy około 40 minut na niewielkim ogniu pod przykryciem.

W międzyczasie obieramy wszystkie warzywa. Cebulę opiekamy na gazie albo pieczemy kilka minut  do czasu, aż zacznie się przypalać, w piekarniku rozgrzanym do najwyższej temperatury.

Bulwę selera, marchewkę, pietruszkę, pora i seler naciowy dzielimy na mniejsze kawałki. Wszystkie dodajemy do gotujących się ryb razem z koperkiem, natką pietruszki, liśćmi laurowymi i pieprzem. Dolewamy zimną wodę, znowu by wszystko przykryła.

Gotujemy bulion pod przykryciem, na bardzo niewielkim ogniu przez następne 40 minut. Na koniec doprawiamy wszystko solą do smaku.

Bulion przecedzamy na sicie dwukrotnie.


Do gotowego bulionu (uwaga! musi wrzeć!) wrzucamy krewetki i kawałki ryb. Gotujemy około 3 minut, doprawiamy sokiem z cytryny i gotowe!

Smacznego!



poniedziałek, 1 grudnia 2014

pikantny krem z kukurydzy z krewetkami



Pikantny i bardzo aromatyczny krem z kukurydzy to świetna propozycja na te chłodne dni. Mocno rozgrzewa, a dzięki dodatkowi imbiru i chilli także lekko pobudza. Krewetki nadają jej "odświętnego" charakteru i przybliżają nas do śródziemnomorskich wspomnień gorącego lata. 

Przygotowanie tej zupy jest wyjątkowo proste i nie zajmuje dużo czasu. Polecam, naprawdę warto!


Składniki (na 4 - 5 porcji):
  • 4 kolby świeżej kukurydzy lub 1 puszka kukurydzy (odsączonej z zalewy)
  • 1 nieduża cebula, pokrojona w drobną kostkę
  • 1/2 łyżeczki mielonych nasion kolendry
  • 1/2 łyżeczki mielonych nasion kminu rzymskiego
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 1/4 łyżeczki drobno startego świeżego imbiru (lub opcjonalnie 1/4 łyżeczki mielonego imbiru)
  • 1/4 łyżeczki suszonych nasion chilli
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • łyżka masła klarowanego lub oleju rzepakowego
  • świeża ostra papryczka (ilość dobierzcie sami, zgodnie ze swoimi preferencjami)
  • liście świeżej kolendry
  • 1,5 litra bulionu warzywnego lub ewentualnie bulionu z kurczaka
  • krewetki jak najlepszej jakości obrane z pancerzy (po kilka sztuk na porcję)

Przygotowanie:

1. W garnku rozgrzewamy masło, wrzucamy cebulę i przyprawy (mieloną kolendrę, kmin, kurkumę, chilli i imbir) i podsmażamy wszystko przez chwilę. Podgrzewane przyprawy uwalniają więcej aromatu.
2. Po chwili do cebuli wrzucamy kukurydzę (używając świeżej, wcześniej ścinamy nasiona z kolby za pomocą noża) i podsmażamy wszystko razem jeszcze przez 2 - 3 minuty. Dolewamy bulion i gotujemy całość tak długo, aż kukurydza zmięknie. Jeśli używacie kukurydzy świeżej potrwa to dłużej.
3. Gdy kukurydza zmięknie, blendujemy wszystko na gładko, a następnie przecieramy przez sitko. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku.
4. Krewetki grillujemy na bardzo gorącej patelni, szybko. 

Gorącą zupę podajemy z kilkoma krewetkami, posiekaną ostrą papryczką i listkami świeżej kolendry.

Smacznego!

piątek, 21 listopada 2014

spaghetti z krewetkami i cukinią



Dzisiejszy obiad sponsorowała literka K. K jak krewetki, które bardzo lubią się z cukinią. Już jakiś czas temu połączyłam makaron z tym smacznym duetem. Jednak ten przepis jest inny, lżejszy, bardziej kojarzący się z kuchnią śródziemnomorską. 4 składniki tworzą niezwykle pyszne danie. Pamiętajcie jednak, żeby wykorzystać produkty najlepszej jakości. Ja krewetki kupiłam świeże, niegotowane, całe, w pancerzach. Czasem lepiej zjeść mniejszą ilość krewetek, ale za to najlepszych. Wam też polecam tę zasadę. Jedzenie ma być wielką przyjemnością, nie namiastką przyjemności. Zrobiło się ideologicznie, wróćmy do kuchni.


Potrzebujemy:
  • krewetki, najświeższe i najlepsze, jakie uda wam się kupić
  • cukinia, wydrążona z nasion i pokrojona w kostkę (jedna nieduża cukinia wystarczy dla dwóch - trzech osób)
  • nieduży ząbek czosnku, pokrojony w bardzo cienkie plasterki
  • 1/2 puszki pomidorów w całości (dla 2 osób)
  • natka pietruszki (drobno posiekana do sosu + kilka listków do podania)
  • 1 - 2 łyżki oliwy z oliwek najlepszej jakości
  • sól, świeżo mielony pieprz i szczypta suszonych nasion chilli
  • ulubiony makaron (w moim przypadku spaghetti, po około 60 gram suchego makaronu na osobę)

Przygotowanie:

1. Makaron gotujemy al dente w dużej ilości, porządnie osolonej (słonej jak Morze Śródziemne) wody.

2. W tym czasie przygotowujemy sos i krewetki. Na patelni rozgrzewamy łyżkę oliwy, wrzucamy cukinię i podsmażamy na dość dużym ogniu aż ładnie się zarumieni i zmięknie. Gdy już jest lekko brązowa, dodajemy na patelnię czosnek i smażymy jeszcze chwilę. Gotową cukinię wykładamy na ręcznik papierowy, by lekko odciekła z tłuszczu. Myślę, że żaden mieszkaniec Italii by tego nie zrobił, ale mi zależy na ograniczeniu tłuszczu, a cukinia - jak wiemy - chłonie go jak głupia.

3. Na tę samą patelnię wylewamy jeszcze jedną łyżkę oliwy, porządnie ją rozgrzewamy i wrzucamy krewetki. Doprawiamy lekko solą i pieprzem (pamiętajmy, że sos ostatecznie doprawimy na końcu, gdy lekko odparuje). Smażymy z dwóch stron po około 1,5 minuty. Powinny być mocno al dente, takie są najsmaczniejsze.

4. Do krewetek dodajemy z powrotem cukinię, pomidory z puszki (lekko rozgniecione) razem z sokiem i na dużym ogniu szybko odparowujemy. Na koniec doprawiamy jeszcze posiekaną natką pietruszki, solą, pieprzem i odrobiną ostrej papryczki.

Podajemy natychmiast z odcedzonym makaronem i jeszcze kilkoma listkami pietruszki!

Buon appetito!
[Smacznego!]

piątek, 9 maja 2014

szafranowe risotto z krewetkami



Pewnie już zauważyliście, że uwielbiam risotto. To nieskomplikowane i pyszne danie można przygotować zarówno na codzienny obiad z rodziną lub bardziej wystawny - dla przyjaciół. Wszystko zależy od dodatków, którymi "przyprawicie" klasyczne risotto bianco. Ponieważ udało mi się jakimś cudem kupić we Wrocławiu świeże krewetki w pancerzach (nieugotowane wcześniej!) postanowiłam przygotować szafranowe risotto właśnie z tymi nieziemsko pysznymi skorupiakami! Polecam!


Składniki:
  • 20 dużych krewetek, najlepiej w pancerzykach 
  • 1 litr zimnej wody (jeśli nie uda wam się kupić krewetek w pancerzach i będziecie używać takich bez, przygotujcie zamiast wody 1 litr wywaru warzywnego)
  • 1/2 marchewki
  • 1/2 pietruszki
  • 1/4 selera
  • 2 łyżki oliwy
  • 200 g ryżu na risotto
  • 2 nitki szafranu
  • 1 kieliszek białego wytrawnego wina
  • sól i świeżo zmielony czarny pieprz
  • 1 łyżka zimnego masła
  • 1/2 cebuli, posiekanej w drobną kostkę
  • 1 duży ząbek czosnku, drobno posiekany
  • garść świeżo posiekanych listków natki pietruszki


Przygotowanie:

1. Przygotowanie zaczynamy od przyrządzenia krewetkowego bulionu, którym będziemy podlewać nasze risotto. Krewetki obieramy z pancerzy, odrywamy główki i to wszystko wraz z marchewką, pietruszką i selerem zalewamy 1 litrem zimnej wody. Doprawiamy około 1/4 łyżeczki soli, doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na małym ogniu przez około 15 minut. Jeśli używacie samego wywaru warzywnego, podgrzejcie go.
2. Na patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy całe krewetki i smażymy około 2 - 3 minut (jeśli używacie krewetek wcześniej nie ugotowanych) lub około 1 minuty (jeśli ugotowanych).
3. Usmażone krewetki wyciągamy z patelni, dodajemy posiekany czosnek i cebulę i smażymy całość około minuty. 
3. Dodajemy ryż i zwiększamy ogień. Ryż zacznie się smażyć, więc nie możemy przestawać go mieszać. Po chwili zacznie robić się szklisty. 
4. Wlewamy wówczas wino i czekamy aż płyn prawie całkowicie odparuje. Zapach będzie obłędny! 
5. Kiedy ryż wchłonie wino, wlewamy chochlę przecedzonego bulionu krewetkowego (lub warzywnego) i zmniejszamy ogień, by ryż bardzo lekko bulgotał. Zanim dodamy kolejną chochlę bulionu, poczekajmy aż ryż wchłonie całą poprzednią porcję. Cały proces powinien zająć około 15  - 20 minut. 
6. Gdy ryż będzie już al dente, dodajemy nitki szafranu, pokrojone w duże kawałki krewetki i dusimy jeszcze 2 minuty.
7. Na koniec starannie doprawiamy solą i pieprzem. 
8. Gdy ryż będzie całkowicie miękki, zdejmujemy patelnię z ognia, dodajemy zimne masło i dokładnie mieszamy. Odstawiamy na około 2 minuty, by risotto odpoczęło. To najważniejsza część przygotowania risotta idealnego, bo w tym czasie staje się ono kremowe i nabiera pełni smaku. 
9. Podajemy risotto natychmiast z odrobiną świeżej natki pietruszki!


Buon appetito!
[Smacznego!]

środa, 12 lutego 2014

bucattini z krewetkami z pietruszką i chilli



Tak się zdarzyło, że udało mi się kupić świeże krewetki. Zachwytom nie było końca, bo nie zdarza się to często, mimo, że mieszkam w dużym mieście i sklepów tu pod dostatkiem. Nie mogłam nie skorzystać. 

Jakiś czas temu, będąc we Włoszech, tamtejszy kucharz przekonał mnie do tego, że z owocami morza trzeba postępować bardzo delikatnie i nie wolno przesadzać z dodatkami. Postanowiłam skorzystać z jego rady i przygotować moje krewetki dokładnie w taki sam sposób, jak przygotował je dla mnie włoski szef kuchni. Pietruszka, ostra papryczka, odrobina czosnku i soku z limonki, nic więcej. Podałam je z ugotowanym al dente makaronem bucattini, ale równie dobrze możecie pominąć makaron i podać do krewetek chrupiącą bagietkę.

Gwarantuję, że przygotowując krewetki w ten sposób poczujecie się tak, jakbyście właśnie siedzieli w małej trattorii nad Morzem Śródziemnym.

PS. Ponieważ krewetki uznawane są za afrodyzjak, możecie przygotować je na walentynkową kolację dla osoby, którą bardzo lubicie :)


Składniki:
  • krewetki Black Tiger (surowe lub podgotowane, mrożone lub świeże)
  • kilka ząbków czosnku, posiekanych w cienkie plasterki
  • 1 papryczka chilli, drobno posiekana
  • garść posiekanych listków pietruszki
  • skórka 1/2 limonki
  • 50 ml białego wytrawnego wina (ewentualnie możecie ten element pominąć, ale moim zdaniem krewetki bardzo się z winem lubią)
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 2 łyżki zimnego masła
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • makaron bucattini lub inny, który akurat macie pod ręką

Przygotowanie:

1. Makaron gotujemy al dente w dużej ilości osolonej wody.
2. Mrożone krewetki wkładamy do miski i pozostawić do rozmrożenie (najlepiej w lodówce przez całą noc). 
3. Krewetki obieramy z pancerzy i oderwać głowę (jeśli kupiliście krewetki całe, które nie były jeszcze obierane). Następnie nożem robimy nacięcie wzdłuż tułowia po zewnętrznej (wypukłej) stronie i wyciągamy czarną nitkę (jelito) ciągnące się wzdłuż tułowia (niektóre krewetki są już pozbawione jelit i są całkowicie oczyszczone). Ogonki krewetek pozostawiamy. Krewetki opłukujemy w zimnej wodzie i dokładnie, ale bardzo delikatnie osuszamy.
4. Na dużą patelnię wlewamy oliwę i od razu wrzucamy posiekany czosnek. Smażymy około 1 - 2 minut, by nie zdążył się zarumienić. następnie dodajemy chilli i podsmażamy jeszcze chwilę.
5. Do czosnku i papryczki wrzucamy krewetki, zwiększamy ogień pod patelnią i podsmażamy:
  • w przypadku krewetek świeżych: 2 - 3 minuty, aż zmienią kolor na pomarańczowo - różowy
  • w przypadku krewetek już ugotowanych:  około 1 - 2 minut
6. Do podsmażonych krewetek wlewamy wino i wsypujemy skórkę z 1/2 limonki i dusimy całość około 1 minuty.
7. Na koniec, wyłączamy ogień pod patelnią, dodajemy zimne masło i czekamy, aż ładnie się rozpuści, a sos będzie aksamitny, a następnie wrzucamy na patelnię natkę pietruszki oraz dużą szczyptę pieprzu i soli.

Podajemy od razu, układając krewetki na ugotowanym makaronie i polewając odrobiną sosu!

Smacznego!

niedziela, 27 października 2013

spaghetti z krewetkami i cukinią



Makaron z krewetkami i cukinią to jedno z moich ulubionych dań, jeśli chodzi o makarony (także dlatego, że jego przygotowanie nie zajmuje więcej niż 20 minut!). Może dlatego, że uwielbiam krewetki w każdej postaci (no może poza azjatyckimi chipsami krewetkowymi :)). Oczywiście najsmaczniejsze są te prosto z morza z odrobiną białego wina i świeżą  bagietką. Jednak nie oszukujmy się - kupienie świeżych krewetek graniczy z cudem, a poza tym może grozić ostrą niestrawnością.

Połączenie krewetek, cukinii i chilli z odrobiną białego wina jest nieziemskie, więc prawdziwi amatorzy owoców morza powinni być zachwyceni! 


Czego potrzebujemy?
  • makaron spaghetti (w moim przypadku spaghetti pełnoziarniste) 
  • 250 g krewetek (im większe, tym lepsze) 
  • 2 średnie cukinie (proponuję usunąć pestki) 
  • 1 duży ząbek czosnku 
  • 1/2 papryczki chilli (jeśli wolisz ostrzejsze smaki, dodaj więcej papryczki) 
  • 250 ml śmietanki kremówki 
  • 100 ml białego wytrawnego wina 
  • garść świeżo startego parmezanu 
  • 1 łyżka masła 
  • sól i świeżo mielony pieprz
    + ewentualnie: natka pietruszki

Uwaga! Jeśli kupujesz krewetki mrożone, proponuję je rozmrozić przed przygotowywaniem. Pamiętaj, by krewetki, jak i inne owoce morza i ryby rozmrażać zawsze w lodówce. Chodzi o bezpieczeństwo i uniknięcie np. bakterii salmonelli!


Przygotowanie:

1. Ulubiony makaron gotujemy w dużej ilości osolonej wody.
2. Na rozgrzanej patelni na maśle podsmażamy krewetki (jeśli kupiłaś/-eś krewetki już wstępnie podgotowane, trwa to około 2 - 3 minut, jeśli świeże - aż się  zaróżowią). Do krewetek dodajemy pokrojoną w grubą kostkę cukinię, przeciśnięty przez praskę czosnek i posiekaną chilli i wszystko podsmażamy jeszcze chwilę.
3. Po około 3 minutach dolewamy wino i zwiększamy płomień pod kuchenką. Redukujemy wino do około połowy objętości i wlewamy śmietankę i ją także redukujemy, aż sos zgęstnieje. Dopiero teraz doprawiamy sos solą i pieprzem.
4. Makaron mieszamy z sosem i od razu podajemy z odrobiną startego parmezanu i ewentualnie natką pietruszki.

Smacznego!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...