Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tarty słodkie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tarty słodkie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 lipca 2018

tarta z domowym budyniem i malinami



Wybaczcie, że znów kilka dni mnie tu nie było, ale przyjechały do mnie dzieci mojej kuzynki, a że pretenduję do miana najlepszej ciotki świata, poświęciłam im cały swój czas. Ale teraz wracam, z najlepszą tartą z kremem budyniowym!

Jakiś czas temu przygotowałam domowy budyń. To banalnie proste, a smakuje o niebo lepiej niż budyń z paczki. W ogóle właściwie ciężko to porównywać. Naturalna wanilia i żółtka z dobrych jajek robią swoje. 

Teraz postanowiłam taki domowy budyń wyłożyć na kruche ciasto, dodać owoce i przygotować naprawdę dobrą tartę. W dodatku banalnie prostą :)


Składniki:
  • maliny (można zamienić na borówki albo truskawki, albo jeszcze inne owoce)

ciasto:
  • 130 g zimnego masła 
  • 175 g mąki pszennej 
  • łyżka zimnego mleka
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 1 żółtko od kur z wolnego wybiegu (białka warto wykorzystać do przygotowania bezy lub kokosanek)
  • szczypta soli

krem:
  • 2 szklanki mleka
  • 3,5 łyżki cukru z prawdziwą wanilią (jak go zrobić, dowiesz się tutaj)
  • ziarenka z połowy laski wanilii 
  • łyżka masła 
  • 2 łyżki skrobi ziemniaczanej 
  • 2 żółtka od kur z wolnego wybiegu

Przygotowanie:

ciasto kruche:

1. Mąkę przesiewamy, dodajemy masło i siekamy szybko nożem do momentu, kiedy ciasto będzie przypominać kruszonkę. Dodajemy żółtko, cukier, sól, mleko i szybko zagniatamy.

2. Z ciasta formujemy kulę, owijamy folią spożywczą i odkładamy do lodówki na około 30 minut. 

3. Formę na tartę smarujemy masłem. Schłodzone ciasto rozwałkowujemy i wykładamy na formę. Na ciasto wykładamy papier do pieczenia, a na papier wysypujemy kulki ceramiczne, które obciążą ciasto (może być też sucha fasola).

4. Spód podpiekamy przez 15 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 st. C bez termoobiegu. Następnie formę wyjmujemy z piekarnika, usuwamy papier z obciążeniem i pieczemy kolejne 10 - 12 minut, aż spód ładnie się zarumieni.

5. Gotowy spód pozostawiamy do całkowitego ostygnięcia.

W międzyczasie przygotowujemy krem.


krem:

1. W garnuszku zagotowujemy 1,5 szklanki mleka razem z cukrem waniliowym, ziarenkami wanilii i masłem.

2. 1/2 szklanki mleka mieszamy z żółtkami i skrobią ziemniaczaną. 

3. Gdy mleko zacznie wrzeć, wlewamy mleko z jajkami i energicznie mieszamy trzepaczką. Gotujemy jeszcze kilkadziesiąt sekund. Gotowy budyń pozostawiamy do przestygnięcia. Warto na wierzchu położyć folię spożywczą (tak, żeby dotykała wierzchu kremu), dzięki czemu unikniemy powstania kożucha.

4. Ostudzony budyń przekładamy na podpieczone ciasto. Na wierzchu układamy świeże maliny.

Gotowe!

Smacznego!

czwartek, 20 października 2016

waniliowa tarta z białą czekoladą



Ostatnia tarta z kremem z białej czekolady, którą przygotowałam niedawno wywołała prawdziwą burzę. Na przyjęciu, wśród gości zniknęła błyskawicznie, przyjaciele prawie błagali o dokładkę, a magazyn "Sól i Pieprz" umieścił przepis na swoim facebooku. Idąc za ciosem przygotowałam kolejną tartę inspirowaną właśnie tamtym, słynnym już deserem. 

Tym razem krem wzbogacony został pyszną wanilią, a wyłożyłam go na wyjątkowo kruche ciasto. Uzupełnieniem były owoce - maliny i borówki, ale możecie wykorzystać inne, na jakie macie ochotę.




Kruche ciasto:
  • 130 g zimnego masła
  • 175 g mąki pszennej
  • łyżka zimnego mleka
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 1 żółtko
  • szczypta soli

1. Mąkę przesiewamy, dodajemy masło i siekamy szybko nożem do momentu, kiedy ciasto będzie przypominać kruszonkę. Dodajemy żółtko, cukier, sól, mleko i szybko zagniatamy. Z ciasta formujemy kulę, owijamy folią spożywczą i odkładamy do lodówki na około 30 minut.
2. Formę na tartę (moja była prostokątna, ale możecie wykorzystać okrągłą o średnicy około 25 cm) smarujemy masłem. Schłodzone ciasto rozwałkowujemy i wykładamy na formę. Na ciasto wykładamy papier do pieczenia, a na papier wysypujemy kulki ceramiczne, które obciążą ciasto (może być też fasola).
3. Spód podpiekamy przez 15 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 st. C bez termoobiegu. Następnie formę wyjmujemy z piekarnika, usuwamy papier z obciążeniem i pieczemy kolejne 10 - 12 minut, aż spód ładnie się zarumieni.
4. Gotowy spód pozostawiamy do całkowitego ostygnięcia.


Krem z białej czekolady:
  • 250 g mascarpone
  • 1 biała czekolada (100 g)
  • 200 ml śmietanki kremówki (schłodzonej)
  • 1 łyżeczka gęstej pasty waniliowej lub naturalnego ekstraktu waniliowego

1. Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej. 
2. Śmietankę kremówkę ubijamy na sztywno.
3. Do miski przekładamy mascarpone i cały czas miksując wlewamy przestudzoną białą czekoladę, a następnie pastę waniliową (lub ekstrakt).
4. Do masy z mascarpone dodajemy ubitą kremówkę partiami, delikatnie mieszając (już nie mikserem!).

Na wystudzony kruchy spód wykładamy krem, na nim układamy owoce i odstawiamy tartę do lodówki na minimum 2 godziny. Tartę wyciągamy z lodówki na kilka minut przed podaniem, by nabrała temperatury pokojowej.

Smacznego! 

szyszkin-ciągle-pichci ☺

sobota, 3 września 2016

tarta z kremem z mleka skondensowanego



Ostatnia słodka tarta, która pojawiła się na blogu wywołała niemałe zamieszanie. Przyznaję, że już dawno nie miałam tak wielu odsłon. Dlatego idąc za ciosem pokażę wam jeszcze jeden sposób, by uszczęśliwić swoich bliskich (i siebie) albo rozkochać kogoś do nieprzytomności.

Słodki, pyszny krem z mleka skondensowanego idealnie komponuje się z gorzkim, czekoladowym ciastem kruchym. Do tego owoce i można oszaleć. Naprawdę warto.

Acha, zapomniałam wam powiedzieć, że jak zwykle przerobiłam po mojemu przepis znaleziony w internecie. Tak już mam, nie umiem stosować się do zasad :)


Składniki:

spód:
  • 300 g kruchych ciasteczek (ja wykorzystałam petit beurre)
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 50 g masła
  • szczypta soli (tak, tak! soli!)

krem (składniki na krem muszą być bardzo zimne; najlepiej, by chłodziły się minimum 24 h w lodówce; nieschłodzone składniki spowodują, że krem się nie "zwiąże" i pozostanie płynny):
  • 250 g serka mascarpone
  • 250 ml słodzonego mleka skondensowanego
+ ulubione (najlepiej lekko kwaskowate) owoce


Przygotowanie:

1. Zaczynamy od przygotowania spodu.W rondelku rozpuszczamy masło. Do gorącego wrzucamy połamaną na kawałki czekoladę, mieszając, by rozpuściła się całkowicie.
2. Herbatniki kruszymy, dodajemy sól i mieszamy z rozpuszczoną czekoladą. Powstałe okruchy przesypujemy do formy na tartę (wyłożonej papierem do pieczenia lub wysmarowanej masłem) i wciskamy w dno i na boki formy. Uklepujemy i wyrównujemy dokładnie. 
3. Tak przygotowany spód odstawiamy do lodówki na minimum godzinę.

4. Serek mascarpone i mleko skondensowane przekładamy do miski i ubijamy mikserem tak długo, aż powstanie gęsty krem. 

5. Krem wykładamy na schłodzony spód i odstawiamy do lodówki na minimum 3 godziny albo do czasu, gdy krem stężeje.

6. Na wierzch tarty wykładamy owoce i gotowe!

Proste, prawda?

Smacznego!

szyszkin-ciągle-pichci ☺

źródło przepisu: www.mojewypieki.com

czwartek, 1 września 2016

tarta z białą czekoladą i borówkami (bez pieczenia)



Jakiś czas temu zostałam poproszona (po raz kolejny, co bardzo mnie cieszy) o przygotowanie kolacji dla 14 osób. Jak zwykle problem stanowił deser. Mimo, że na blogu pojawia się dużo ciast i innych słodkich smakowitości, piec nie lubię. Gdybyście wiedzieli, ile moich nieudanych "wypieków" ląduje w śmietniku, pewnie tarzalibyście się po dywanie, rycząc ze śmiechu. A tu jeszcze goście wybredni, musiałam walczyć z bladym strachem i znaleźć coś, co nie musi trafić do piekarnika - była większa szansa, że mi się uda. 

Ten przepis podrzuciła mi przyjaciółka, u której taką tartę jadłam. Wyrwała z butów i całkiem pozamiatała. Nieprawdopodobnie słodka była jednocześnie niebiańsko pyszna. I jak się okazało prosta w przygotowaniu. Według przepisu oryginalnego, ciasto powinniśmy wcześniej podpiec, ale ponieważ spód przygotowywany jest z kruchych ciastek, nie widziałam takiej potrzeby. Dlatego mój przepis nie odzwierciedla tego oryginalnego, jak zwykle musiałam trochę nabroić.

Ps. Nie wierzyłam w to co widzę i przecierałam oczy ze zdziwienia, kiedy podczas przyjęcia, tarta znikała błyskawicznie. 

Uwaga! Tarta musi przed podaniem odpoczywać w lodówce minimum przez 8 godzin, dlatego najlepiej przygotować ją dzień wcześniej i odstawić na noc do lodówki.


Składniki:

spód:
  • 300 g kruchych ciasteczek (ja wykorzystałam pełnoziarniste digestive)
  • 100 g roztopionego masła
masa kremowa:
  • 500 g serka mascarpone
  • 2 tabliczki białej czekolady
+ borówki (około 400 g)


Przygotowanie:

1. Ciasteczka kruszymy, najwygodniej blenderem. Dodajemy roztopione masło i dobrze mieszamy. Formę do tarty wykładamy papierem do pieczenia (możemy też wysmarować formę masłem i nie używać papieru, ale zawsze wtedy istnieje ryzyko, że będziemy mieć problem z wyjęciem tarty z formy), wsypujemy okruchy i dokładnie ugniatamy, dociskamy i wyrównujemy, również na brzegach. Tak przygotowany spód wstawiamy do lodówki na minimum godzinę.

2. Po godzinie topimy białą czekoladę w kąpieli wodnej. Metalową miskę ustawiamy na garnku z niewielką ilością wrzącej wody, wrzucamy czekoladę i czekamy aż się roztopi.
3. Lekko przestudzoną roztopioną czekoladę dodajemy partiami do mascarpone i dokładnie mieszamy. Tak przygotowany krem wykładamy na spód i wyrównujemy. Na wierzchu układamy borówki, nie dociskamy zbyt mocno. Tartę wstawiamy do lodówki. 8 godzin to absolutne minimum.
4. Tartę wyciągamy z lodówki 10 - 15 minut wcześniej, zanim ją podamy.

Smacznego! 

Padniecie z wrażenia, tak jak wasi goście.

inspiracja: http://bakeandtaste.blogspot.com/

piątek, 23 października 2015

śliwkowa tarta Tatin w wersji uproszczonej



Tarta Tatin to rodzaj francuskiej tarty, której nadzienie w klasycznej wersji stanowią jabłka.Tarta powstała w 1898 roku w Lamotte-Beuvron. Za jej twórczynię uważa się Stéphanie Tatin, która wraz z siostrą Caroline prowadziła hotel i restaurację, istniejącą z resztą do dzisiaj. Pewnego razu, przygotowując zwykłą tartę z jabłkami, najpierw wyłożyła formę jabłkami, a dopiero potem przykryła je ciastem. Efekt okazał się zaskakujący, zwłaszcza że Stéphanie tartę podała na gorąco. Ja swoją pierwszą tartę Tatin jadłam wieki temu w Paryżu i już wtedy zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Połączenie pysznych jabłek, karmelu i cynamonu z chrupiącym ciastem sprawdza się zawsze. Paryskie okoliczności pewnie spotęgowały mój zachwyt, ale kiedy po latach zjadłam taką tartę już w Polsce zachwyt nie malał.

Ponieważ w tej chwili sezon na śliwki w pełni, postanowiłam upiec tartę Tatin w trochę spolszczonej wersji. Śliwki miałam najświeższe z możliwych, przytargane z ogrodu sąsiada.

PS. Upiekłam moje tarty w wersji mini, ale klasyczna tarta Tatin przygotowywana jest w dużej żeliwnej patelni, którą można włożyć do piekarnika. Jeśli takiej nie posiadacie, możecie upiec swoją tartę w dużym, okrągłym naczyniu żaroodpornym. Przepis poniżej obejmuje składniki właśnie na dużą formę. Klasyczna tarta Tatin przygotowywana jest na cieście kruchym, ale miałam mało czasu, więc wykorzystałam gotowe ciasto francuskie, które zazwyczaj mam w zamrażarce.


Składniki:
  • opakowanie ciasta francuskiego
  • dwie garście świeżych śliwek, przepołowionych i bez pestek
  • 2 - 3 łyżki cukru brązowego
  • około 1 łyżki masła


Przygotowanie:

1. Piekarnik rozgrzewamy do 200 st. C bez termoobiegu.
2. Na spód naczynia żaroodpornego wysypujemy równomiernie cukier. Łyżkę masła dzielimy na mniejsze kawałki i układamy na warstwie cukru. 
3. Teraz możemy ułożyć warstwę śliwek. Pamiętajcie, by układać je skórką do góry i jak najściślej, ponieważ podczas pieczenia owoce zmniejszą swoją objętość.
4. Na śliwki wykładamy ciasto, odpowiednio przycięte do wielkości formy. Krawędzie zaginamy do wewnątrz naczynia.
5. Tartę pieczemy około 50 - 60 minut. 
6. Formę z upieczoną tartą wyciągamy z piekarnika i pozostawiamy na 5 minut, by odpoczęła. Teraz nożem odsuwamy brzeg ciasta, na wierzch naczynia kładziemy duży talerz i jednym ruchem przewracamy tartę na talerz.

Podajemy na gorąco!

Smacznego!

czwartek, 23 lipca 2015

mini tarta z truskawkami i mascarpone z likierem Bailey's



Lato w pełni, ale sezon na truskawki powoli dobiega końca. Oczywiście będą jeszcze w sklepach, zasadniczo teraz możemy kupić je już cały rok. Ale te najlepsze, najsłodsze, powoli będą znikać. No cóż, taka kolej rzeczy. Za chwilę w warzywniakach pojawią się moje ukochane polskie morele, więc aż tak bardzo za truskawkami płakać nie będę.

Jednak póki jeszcze są, jedzcie truskawki na potęgę! Są stosunkowo niskokaloryczne i bardzo zdrowe! Poza tym pyszne, słodkie i pachnące! 


Składniki (porcja na 4 - 5 mini tart lub jedną dużą):
  • opakowanie ciasta francuskiego
  • około 200 g serka mascarpone
  • 2 - 3 łyżki likieru Bailey's
  • około 1 czubatej łyżki cukru pudru (do smaku, zależy, jak słodkie lubicie desery)
  • około 300 g truskawek, pokrojonych w plasterki


Przygotowanie:

1. Piekarnik rozgrzewamy do 180 st. C bez termoobiegu.
2. Foremki do tart wykładamy schłodzonym ciastem francuskim, nakłuwamy widelcem (ważne, by cały spód był "dziurawy") i przykrywamy ciasto folią aluminiową lub papierem do pieczenia, a następnie obciążamy ziarnami fasoli. Ja używam do tego klasycznego "jasia". Fasoli musi być tyle, by całkowicie przykryć całe wnętrze formy.
3. Pieczemy ciasto przez około 10 minut, a następnie ściągamy fasolę i pieczemy jeszcze około 5 minut. Ciasto powinno się ładnie zarumienić.
4. Upieczone ciasto wyciągamy z foremek i układamy na kratce do całkowitego przestygnięcia.
5. W międzyczasie przygotowujemy krem. Mascarpone mieszamy z cukrem pudrem i likierem. Odstawiamy na chwilę do lodówki.
6. Kremem wypełniamy upieczone wcześniej tarty, a na wierzchu układamy plasterki truskawek.

Tarty podajemy lekko schłodzone.


Smacznego!

środa, 15 lipca 2015

mini tarta z porzeczkami i białą czekoladą



Wreszcie nadszedł czas na porzeczki. W moim ogrodzie obrodziły w tym roku wyjątkowo obficie. Dlatego nie czekając, aż całkiem zwiędną albo znikną przypadkiem, wyjedzone przez sąsiadów, postanowiłam przygotować ekspresowe mini tarty z pysznym, słodkim kremem na bazie białej czekolady. Biała czekolada świetnie współgra z kwaśnymi porzeczkami. Chyba nie ma nic lepszego, co by tak intensywnie kojarzyło się z latem.

Tarty przygotowałam na podstawie z gotowego ciasta francuskiego, bo - co tu ukrywać - nie miałam weny, by zagniatać ciasto kruche. Ale jeśli jesteście bardziej ambitni i mniej leniwi, zagniećcie swoje ciasto. Na pewno warto, a ci, dla których tarty przygotowujecie, na pewno to docenią.


Składniki (porcja na 4 - 5 mini tart lub jedną dużą):
  • opakowanie ciasta francuskiego
  • około 200 g serka mascarpone
  • tabliczka białej czekolady
  • około 300 g białych porzeczek, bez gałązek (możecie wykorzystać porzeczki innego koloru np. czerwone; czarne porzeczki są według mnie zbyt cierpkie do jedzenia na surowo, ale jeśli lubicie i macie ochotę)
  • cukier puder do posypania


Przygotowanie:

1. Piekarnik rozgrzewamy do 180 st. C bez termoobiegu.
2. Foremki do tart wykładamy schłodzonym ciastem francuskim, nakłuwamy widelcem (ważne, by cały spód był "dziurawy") i przykrywamy ciasto folią aluminiową lub papierem do pieczenia, a następnie obciążamy ziarnami fasoli. Ja używam do tego klasycznego "jasia". Fasoli musi być tyle, by całkowicie przykryć całe wnętrze formy.
3. Pieczemy ciasto przez około 10 minut, a następnie ściągamy fasolę i pieczemy jeszcze około 5 minut. Ciasto powinno się ładnie zarumienić.
4. Upieczone ciasto wyciągamy z foremek i układamy na kratce do całkowitego przestygnięcia.
5. W międzyczasie przygotowujemy krem. Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej i gdy lekko przestygnie mieszamy z serkiem mascarpone. 
6. Kremem wypełniamy upieczone wcześniej tarty, a na wierzchu układamy porzeczki (ile się da; im więcej, tym lepiej).

Tarty podajemy posypane cukrem pudrem.

Smacznego!

wtorek, 2 czerwca 2015

tarta z rabarbarem



Sezon na rabarbar w pełni. Dlatego postanowiłam wykorzystać ten czas i upiec kolejną tartę. Tym razem kwaśne łodygi skomponowałam z twarogowym nadzieniem - słodkim i pachnącym wanilią. Spróbujcie koniecznie!


Składniki:
  • opakowanie ciasta francuskiego
  • kilka łodyg rabarbaru (ich ilość zależy od wielkości blaszki, na której będziecie piec tartę)
  • szczypta cukru z prawdziwą wanilią (około 1/2 łyżeczki)
  • 2 łyżki cukru
masa serowa:
  • 250 - 300 g twarogu (zmielonego minimum 2 razy)
  • 2 jajka
  • 1/4 szklanki cukru
  • 1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią (przepis na domowy cukier waniliowy znajdziecie tutaj: cukier z prawdziwą wanilią)
  • 1/2 łyżeczki mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki mąki ziemniaczanej

Przygotowanie:

1. Piekarnik rozgrzewamy do 200 st. C bez termoobiegu. Na papierze do pieczenia układamy kawałki rabarbaru (poprzycinajcie wcześniej rabarbar do wielkości formy), obsypujemy go 2 łyżkami cukru i pieczemy 20 minut.
2. W międzyczasie przygotowujemy masę serową.
3. Jajka ubijamy z cukrem na puszystą, prawie białą masę. Partiami dodajemy twaróg, a na koniec cukier waniliowy oraz przesiane mąki.
4. Ciastem francuskim wykładamy formę do tart. Na ciasto wykładamy masę serową.
5. Upieczony rabarbar odstawiamy do przestygnięcia.
6. Formę z ciastem i masą serową wstawiamy do piekarnika, obniżamy temperaturę pieczenia do 170 st. C i pieczemy wszystko około 15 minut.
7. Po 15 minutach układamy na wierzchu tarty rabarbar, obsypujemy cukrem z prawdziwą wanilią i pieczemy jeszcze 20 - 25 minut, aż ciasto ładnie się zarumieni.

Gotowe ciasto pozostawiamy do przestygnięcia, najlepiej w lodówce na kilka godzin.

Smacznego!

poniedziałek, 23 lutego 2015

tarta pomarańczowa z mascarpone




Od dłuższego czasu poszukuję przepisu na idealne kruche ciasto do tart słodkich. Ten, który zaprezentuję wam dzisiaj pochodzi z książki "Oliver w kuchni". To pierwsza książka Jamie Olivera, którą otrzymałam i tym samym rozpoczęłam kolekcjonowanie książek jego autorstwa. Dawno do niej nie zaglądałam. W sobotę coś mnie tknęło i przypomniałam sobie o prostych i ekspresowych poradach, które w tej pozycji na pewno odnajdziecie. Przyznam, że kruche ciasto z tej książki jest naprawdę smaczne, a co dla mnie najważniejsze - łatwo się wałkuje, bo jest wyjątkowo elastyczne. 

Jeśli chodzi o krem to jest już moja inwencja. Miałam w domu pomarańcze i mascarpone, więc pomysł narodził się właściwie sam. Z resztą zazwyczaj gotuję i piekę ze składników, które akurat znajduję w lodówce.

Spróbujcie koniecznie! Miłego dnia! Szyszkin.


Składniki:

ciasto:
  • 250 g mąki pszennej
  • 100 g cukru pudru
  • 100 g zimnego masła
  • 2 żółtka
  • 4 łyżki zimnej wody
  • szczypta soli
krem:
  • 375 g mascarpone
  • 3 duże jajka + 1 żółtko
  • 100 g cukru pudru
  • 2 czubate łyżki skórki otartej ze sparzonych wcześniej pomarańczy
  • 250 ml zimnej śmietany kremówki

Przygotowanie:

Przygotowanie ciasta:

1. Mąkę razem z cukrem i solą wysypujemy na stolnicę. Dodajemy pokrojone w kostkę masło i ucieramy palcami, aż powstaną nam okruchy przypominające kruszonkę.
2. Teraz możemy dodać żółtka i wodę (naprawdę zimną). Zagniatamy do czasu, aż powstanie gładkie i elastyczne ciasto.
3. Formujemy kulę, zawijamy w folię spożywczą i odstawiamy do lodówki na godzinę.

4. Po godzinie ciałko rozwałkowujemy i wykładamy nim formę do pieczenia. Przykrywamy papierem do pieczenia i wysypujemy surową i suchą fasolą jaś lub specjalnymi kamykami. Pieczemy w temperaturze 180 st. C przez około 1 minut, a następnie jeszcze 3 - 4 już bez fasoli i papieru. 
5. Ciasto odstawiamy i możemy zabrać się za przygotowywanie kremu.


Przygotowanie kremu:

1. Jajka i żółtko ucieramy z cukrem i skórką pomarańczową na gęstą i puszystą masę. Dodajemy mascarpone i mieszamy dokładnie.
2. Śmietanę ubijamy na sztywno i dodajemy do masy z mascarpone, stopniowo, delikatnie mieszając.
3. Krem wylewamy na podpieczone wcześniej ciasto i wstawiamy do piekarnika (190 st. C bez termoobiegu) na około 20 - 25 minut.

Uwaga, krem rośnie, ale później opada.

Upieczoną tartę pozostawiamy do całkowitego ostygnięcia.

Smacznego!

środa, 11 czerwca 2014

tarta z mascarpone i truskawkami



Ta tarta z truskawkami i mascarpone jest dla mnie kulinarną kwintesencją lata. Pyszna i delikatna fantastycznie uzupełni lekki, letni obiad. Polecam!


Składniki:
  • truskawki
  • galaretka truskawkowa (przygotowana zgodnie z instrukcją na opakowaniu, z 1/2 ilości wody, lekko przestudzona, ale jeszcze nie ścięta)

na spód:
  • 200 g mąki pszennej
  • 110 g zimnego masła, pokrojonego w kostkę
  • 2 łyżki cukru
  • 1 żółtko
  • 1 łyżka soku z cytryny

na masę mascarpone:
  • 500 g serka mascarpone
  • cukier puder (do smaku)
  • 2 - 3 łyżki mleka
  • 1 łyżeczka żelatyny
  • płatki migdałowe (około 50 g)

Przygotowanie:


przygotowanie ciasta:

1. Składniki na kruchy spód szybko zagniatamy. Formujemy kulę, zawijamy w folię spożywczą i odstawiamy do lodówki na minimum pół godziny. 
2. Po wyjęciu ciasta z lodówki rozwałkowujemy je i wykładamy do formy na tartę (najlepiej z wyjmowanym dnem) o średnicy 24 cm.
3. Ciasto nakłuwamy widelcem. Piekarnik rozgrzewamy do 200 st. C. Ciasto w formie przykrywamy papierem do pieczenia, a następnie obciążamy je specjalnymi ciężarkami do ciast (świetnym zastępcą ciężarków są ziarna fasoli jaś). Chodzi o to by ciasto nie rosło. Ciasto pieczemy około 15 minut, po czym ściągamy ciężarki i pieczemy jeszcze 10 minut. Ciasto musi się ładnie zezłocić.


przygotowanie masy z mascarpone i dekoracja:

1. Przyrządzanie masy z mascarpone zaczynamy dopiero wtedy, gdy przygotowany wcześniej spód tarty całkiem ostygnie.
2. Żelatynę rozpuszczamy w gorącym mleku.
3. Mascarpone mieszamy z cukrem pudrem (jego ilość zależy od waszych upodobań). Ciągle mieszając powoli dodajemy mleko z żelatyną, ostrożnie, by ser się nie zważył.
4. Mascarpone mieszamy z płatkami migdałowymi i wykładamy na upieczony spód.
5. Truskawki kroimy w plasterki i układamy na tarcie. Ściśle, dookoła. Jest to praca żmudna, ale od tego, jak starannie ułożycie truskawki będzie zależało, jak ładnie wasza tarta będzie wyglądać.
6. Truskawki smarujemy delikatnie jeszcze nie zastygniętą galaretką. Ja robię to pędzelkiem, ale możecie także wylewać galaretką małą łyżeczką. Chodzi o to, by truskawki nie pływały w galaretce, a jedynie dzięki niej się skleiły i stworzyły jedną całość.
7. Tartę wstawiamy do lodówki na minimum 2 godziny, a najlepiej całą noc.

Smacznego!

środa, 19 marca 2014

tarta mokka



Tartę mokka przyrządziłam ostatnio na przyjęcie, o którego przygotowanie zostałam poproszona. Kawowa, niezbyt słodka sprawdziła się idealnie jako uzupełnienie dość wykwintnego menu. Naprawdę smakowała wszystkim, więc i wam ją polecam!


Składniki:

na spód:
  • 150 g ciastek maślanych typu shortbread 
  • 75 g roztopionego masła

na masę kawową:
  • 3 płaskie łyżeczki kawy rozpuszczalnej
  • 2 łyżki gorącej wody
  • 300 ml dobrze schłodzonej śmietany kremówki (najlepiej 36%) 
  • 200 g gorzkiej czekolady czekolady 
  • 2 łyżeczki żelatyny spożywczej

do dekoracji:
  • odrobina cukru pudru 
  • odrobina ziarenek kawy rozpuszczalnej

Przygotowanie:

przygotowanie spodu: 

1. Herbatniki dokładnie kruszymy i mieszamy z roztopionym masłem. Wszystko wykładamy na dno okrągłej, małej formy do ciast i dokładnie dociskamy. Wstawiamy do lodówki na minimum 1 godzinę.

przygotowanie masy:

1. Kawę rozpuszczamy w gorącej wodzie i odstawiamy do przestygnięcia.
2. Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej i także pozostawiamy do przestygnięcia.
3. Śmietankę ubijamy, a następnie miksujemy z rozpuszczoną kawą. 
4. Żelatynę rozpuszczamy w odrobinie gorącej wody, przelewamy do śmietanki i jeszcze raz szybko miksujemy.
5. Na koniec dodajemy rozpuszczoną czekoladę i wszystko razem dokładnie mieszamy.
6. Masę wykładamy na przygotowany wcześniej spód i wstawiamy do lodówki na kilka godzin.
7. Około 10 - 15 minut przed podaniem wyciągamy tartę z lodówki, posypujemy cukrem pudrem i kawą rozpuszczalną (przetartą przez sitko).

Smacznego!

czwartek, 13 marca 2014

tarta z jabłkami i karmelem



Przepis na tę tartę jest chyba jednym z najprostszych, jakie znam. Wystarczy kruche ciasto, kilka dobrej jakości jabłek, odrobina cynamonu i karmel. Chwila przygotowań, chwila pieczenia i piękny cukrowo - cynamonowy aromat rozniesie się po kuchni.



Składniki:

na ciasto:
  • 250 g mąki pszennej 
  • 60 g cukru 
  • 1/4 łyżeczki soli 
  • 150 g schłodzonego i pokrojonego w kostkę masła 
  • 1 jajko 
  • 2 łyżki śmietany kremówki 
na nadzienie:
  • kilka winnych jabłek, obranych ze skórki i pokrojonych w bardzo cienkie plasterki
  • 2 laski cynamonu
  • 1/2 szklanki białego cukru
  • 1/2 szklanki soku jabłkowego
  • 1/3 łyżeczki cynamonu mielonego

Przygotowanie:


Przygotowanie ciasta:

1. Wysypujemy mąkę, cukier i sól na stolnicę. Dodajemy pokrojone masło. Palcami wrabiamy kruszonkę. Dodajemy do niej jajko i śmietankę i zagniatamy. 
2. Gotowe ciasto przykrywamy folią spożywczą i odkładamy do lodówki na co najmniej 30 minut, lecz nie dłużej niż 48 godzin. 

3. Formę, w której będziemy piec tartę (proponuję taką z wyjmowanym dnem) dokładnie natłuszczamy (ja piekę moją tartę w formie podłużnej, więc nie zużyję całego ciasta, z resztek wytnę małe gwiazdki). 

4. Rozwałkowujemy schłodzone ciasto na placek o średnicy większej o 3 - 4 cm od przygotowanej wcześniej formy (jeśli używacie formy okrągłej). 

5. Piekarnik rozgrzewamy do 200 st. C. Ciasto w formie przykrywamy papierem do pieczenia, a następnie obciążamy je specjalnymi ciężarkami do ciast (świetnym zastępcą ciężarków są ziarna fasoli). Chodzi o to by ciasto nie rosło. Ciasto pieczemy około 10 minut, po czym ściągamy ciężarki i pieczemy jeszcze 5 minut. Ciasto musi się ładnie zezłocić.


Przygotowanie nadzienia i pieczenie:

1. Zaczynamy od przygotowania karmelu. Cukier i laski cynamonu wsypujemy na patelnię. Podgrzewamy na niewielkim ogniu aż cukier zacznie się rozpuszczać i ciemnieć. Mieszamy karmel WYŁĄCZNIE potrząsając patelnią (nie za długo, bo straci temperaturę i zmieni się w bryłę).
2. Gdy będzie już całkiem brązowy, ostrożnie wylewamy na patelnię sok jabłkowy (może buchnąć para i bardzo łatwo się poparzyć!), szybko mieszamy łyżką, wyciągamy laski cynamonu i odstawiamy na chwilę do ostygnięcia.
3. Na podpieczonym spodzie ciasta układamy jak najbliżej siebie plasterki jabłek. Posypujemy szczyptą cynamonu i zalewamy tężejącym już karmelem.
4. Tartę pieczemy około 15 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 st. C.
5. Upieczoną pozostawiamy do ostygnięcia (w tym czasie karmel zastygnie) i podajemy!

Smacznego!

poniedziałek, 24 lutego 2014

tarta cytrynowa



Akurat tę tartę cytrynową upiekłam niedawno na duże przyjęcie, o którego przygotowanie zostałam poproszona. Spośród innych deserów wydawała się całkiem zwyczajna. Bałam się, że jest zbyt mało "elegancka". Przeżyłam prawdziwy szok, kiedy zorientowałam się, że jako pierwsza zniknęła z patery. Po raz kolejny przekonałam się, że sprawdza się moje motto, że "w prostocie siła!".

Dlatego proponuję wam ten przepis, nie tylko na wystawne przyjęcia, ale także na co dzień.


Składniki:

na spód:
  • 200 g mąki pszennej
  • 110 g zimnego masła, pokrojonego w kostkę
  • 2 łyżki cukru
  • 1 żółtko
  • 1 łyżka soku z cytryny
  na masę cytrynową:
  • 5 jajek
  • 120 g drobnego cukru
  • 200 ml śmietany kremówki
  • 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
  • otarta skórka z 2 cytryn (wyszorowanych i sparzonych)
  • pół szklanki świeżo wyciśniętego soku z cytryny

Przygotowanie:


Przygotowanie spodu: 

1. Składniki na kruchy spód szybko zagniatamy. Formujemy kulę, zawijamy w folię spożywczą i odstawiamy do lodówki na minimum pół godziny. 
2. Po wyjęciu ciasta z lodówki rozwałkowujemy je i wykładamy do formy na tartę (najlepiej z wyjmowanym dnem) o średnicy 24 cm.
3. Ciasto nakłuwamy widelcem. Piekarnik rozgrzewamy do 200 st. C. Ciasto w formie przykrywamy papierem do pieczenia, a następnie obciążamy je specjalnymi ciężarkami do ciast (świetnym zastępcą ciężarków są ziarna fasoli). Chodzi o to by ciasto nie rosło. Ciasto pieczemy około 10 minut, po czym ściągamy ciężarki i pieczemy jeszcze 5 minut. Ciasto musi się ładnie zezłocić.


Przygotowanie masy cytrynowej i pieczenie:

1. Piekarnik nagrzewamy do 180 st. C.
2. Wszystkie składniki podane powyżej miksujemy. Masa będzie rzadka, ale w ogóle się tym nie przejmujcie!
3. Na podpieczony wcześniej spód ostrożnie wylewamy masę cytrynową. 
4. Pieczemy 30 minut, aż wierzch tarty się zetnie.
5. Upieczoną tartę odstawiamy na kilka godzin do lodówki.

Smacznego!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...