Pokazywanie postów oznaczonych etykietą migdały. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą migdały. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 kwietnia 2018

makaron z pesto pietruszkowym



Nie wiem, jak wy, ale ja bardzo często potrzebuję pomysłu na ekspresowy obiad. Zazwyczaj przygotowuję wtedy makaron, bo to jedno z najprostszych dań, jakie znam. Wystarczy kilka składników, by przygotować przepyszny sos, kilkanaście minut w kuchni i już można cieszyć się domowym obiadem. 

Dziś właśnie taki sos, który wytrzyma nawet kilkanaście dni w lodówce. Pesto świetnie się przechowuje. Wystarczy przełożyć je do czystego słoiczka, na wierzch wlać trochę oliwy i odstawić do lodówki. Ważne, by oliwa zawsze przykrywała pesto. 

Potem wystarczy tylko ugotować makaron, dodać zielonego pesto i już, gotowe!


Czego potrzebujemy?
  • ulubiony makaron
  • odrobina parmezanu do posypania
  • odrobina posiekanych migdałów do posypania
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz
pesto:
  • 2 duże pęczki pietruszki
  • około 60 g migdałów (bez skórki)
  • 1 ząbek czosnku 
  • 60 g sera pecorino, parmezanu bądź grana padano 
  • 150 ml oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia najlepszej jakości 
  • kilka kropel soku z cytryny
  • sól

Przygotowanie:

1. Zaczynamy od ugotowania makaronu, al dente, w dużej ilości osolonej wody.

2. W międzyczasie przygotowujemy pesto z pietruszki. Migdały przysmażamy na suchej patelni około 1 minutę, nie dłużej. Chodzi o to, by je ogrzać, a nie przyrumienić. Dzięki temu ich aromat stanie się intensywniejszy. Około łyżki odkładamy - przydadzą się do posypania makaronu na talerzu.
 
3. Do moździerza (lub blendera) wrzucamy migdały, czosnek i dokładnie ucieramy. 
Jeżeli lubisz czosnek, możesz dodać go więcej, mnie 1 ząbek w zupełności wystarcza. 
4. Dodajemy natkę pietruszki i ciągle ucieramy.
 
5. Następnie dodajemy ser i delikatnie mieszamy.
 
6. W dalszym ciągu ucierając, dodajemy stopniowo oliwę, aż uzyskamy pastę. 

7. Na koniec doprawiamy pesto odrobiną soli i kilkoma kroplami soku z cytryny.

Odcedzony, gorący makaron mieszamy z kilkoma łyżkami pesto. Podajemy z odrobiną parmezanu i posiekanymi migdałami z dużą szczyptą świeżo mielonego pieprzu.

Gotowe!
Smacznego! 

pesto z pietruszki




Wszyscy pewnie znają zielone pesto z Genui, tzw. pesto alla genovese. Ja je uwielbiam i zazwyczaj mam w lodówce na "czarną godzinę". Makaron z pesto można przygotować dosłownie w 15 minut. Dzisiaj pojawia się przepis na bardzo zdrowe i pyszne pesto z natki pietruszki. Przyznam wam szczerze, że jeszcze rok temu bym tego nie tknęła, bo od dzieciństwa miałam wstręt "do zielonego". Jednak ostatnio, wiedząc, jak zdrowa jest zielona pietruszka, próbuję się do niej przekonać. 

Pesto z pietruszki jest smaczne, cholernie zdrowe, a jego przygotowanie zajmuje chwilę. Świetnie smakuje z makaronem ugotowanym al dente, ale ja lubię je także z sałatką na ciepło z młodych ziemniaków i wędzonego pstrąga.

Zaczynamy?


Czego potrzebujemy?
  • 2 duże pęczki pietruszki
  • około 60 g migdałów (bez skórki)
  • 1 ząbek czosnku 
  • 60 g sera pecorino, parmezanu bądź grana padano 
  • 150 ml oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia najlepszej jakości 
  • kilka kropel soku z cytryny
  • sól

Przygotowanie:

1. Migdały przysmażamy na suchej patelni około 1 minutę, nie dłużej. Chodzi o to, by je ogrzać, a nie przyrumienić. Dzięki temu ich aromat stanie się intensywniejszy.
 
2. Do moździerza (lub blendera) wrzucamy migdały, czosnek i dokładnie ucieramy. 
Jeżeli lubisz czosnek, możesz dodać go więcej, mnie 1 ząbek w zupełności wystarcza. 

3. Dodajemy natkę pietruszki i ciągle ucieramy.
 
4. Następnie dodajemy ser i delikatnie mieszamy.
 
5. W dalszym ciągu ucierając, dodajemy stopniowo oliwę, aż uzyskamy pastę. 

6. Na koniec doprawiamy pesto odrobiną soli i kilkoma kroplami soku z cytryny.

Pesto świetnie się przechowuje. Wystarczy przełożyć je do czystego słoiczka, na wierzch wlać trochę oliwy i odstawić do lodówki. Ważne, by oliwa zawsze przykrywała pesto.

Gotowe!
Smacznego! 

poniedziałek, 11 stycznia 2016

staromodny tort migdałowy



Kiedy dodałałam zdjęcie tego tortu na facebooka, moja przyjaciółka była przekonana, że kupiłam gdzieś gotowca. Oświadczam, że tortu piekłam sama. Własnymi rękami, bez pomocy osób drugich. Jego przygotowanie nie jest trudne, właściwie bardzo proste, wymaga jednak sporo czasu i cierpliwości. Zapewniam was jednak, że warto. Jeśli jesteście fanami torciku migdałowego ze szwedzkiej sieci salonów meblowych na "i", będziecie zachwyceni. 

Przepis na ten staromodny tort znalazłam w starym zeszycie mojej mamy. Biorąc pod uwagę, jak zachlapana była ta strona, prawdopodobnie piekła go dość często, czego niestety już nie pamiętam. Ale myślę, że ten przepis także stanie się moim ulubionym. I już mam pomysły, jak go trochę poprzekręcać. Co powiecie na krem cytrynowy? Albo z orzechów laskowych? Oj, będzie się działo. Pod warunkiem, że znajdę trochę czasu :)


Składniki:

ciasto:
  •  2 jajka
  • pół kostki masła (100 g)
  • szklanka mleka 
  • mąka pszenna (około 1/2 - 3/4 szklanki)
  • 2 łyżki cukru
  • płaska łyżeczka sody oczyszczonej

krem:
  •  szklanka mleka
  • 6 -7 łyżek kaszy mannej
  • kostka masła (200 g)
  • cukier (do smaku)
  • kilka kropel aromatu migdałowego (kupcie aromat naturalny - naprawdę warto!)
+ garść płatków migdałowych

Przygotowanie:

1. Piekarnik rozgrzewamy do 200 st. C.
2. Jajka miksujemy z cukrem, mlekiem i roztopionym masłem. Gdy wszystko się połączy dodajemy łyżeczkę sody oczyszczonej i mąkę - stopniowo, aż masa będzie przypominała konsystencją gęstą śmietanę. 
3. Dużą tortownicę wykładamy papierem do pieczenia i wylewamy na nią 1/3 przygotowanego ciasta. Pieczemy kilka minut, aż placek się zarumieni. Procedurę powtarzamy 3 razy -potrzebujemy trzech placków!
4. Upieczone placki pozostawiamy do przestygnięcia. W tym czasie przygotowujemy krem.
5. Szklankę mleka zagotowujemy. Dodajemy 6 - 7 łyżek kaszy mannej, mieszamy. 
6. Lekko przestudzoną kaszę przekładamy do dużej miski, dodajemy masło i blendujemy wszystko na gładki krem. Na koniec dodajemy cukier (w ilości do smaku - placki nie są specjalnie słodkie) i aromat migdałowy. Jeszcze chwilę blendujemy do połączenia składników.
7. Migdały prażymy na suchej patelni, aż lekko się zezłocą.
8. Placki przekładamy kremem. Na ostatni układamy jeszcze porcję kremu, a wierzch posypujemy uprażonymi migdałami.
9. Tak przygotowany tort odstawiamy na około godzinę do lodówki.

Smacznego!

środa, 5 sierpnia 2015

wegańskie i bezglutenowe crumble ze śliwkami i borówkami



Jeśli poszukujecie przepisu na ekspresowy deser, bo np. goście już pukają do drzwi albo po prostu nie chcecie spędzić kilku godzin w kuchni, Crumble to jeden z moich ulubionych wakacyjnych deserów. Możecie wykorzystać właściwie każde owoce, a i z kruszonką można poeksperymentować. Zamiast migdałów można wykorzystać ulubione orzechy, można dodać rodzynki lub suszoną żurawinę. Opcji jest mnóstwo, wystarczy tylko ruszyć wyobraźnię.


Składniki (na okrągłą formę o średnicy około 22 cm):
  • 10 - 12 śliwek, bez pestek, przekrojonych na połówki
  • około 250 - 300 g borówek amerykańskich

kruszonka:
  • 3/4 szklanki płatków owsianych (bezglutenowych, oczywiście jeśli jest taka potrzeba)
  • 1/4 szklanki mąki jaglanej
  • 1/4 szklanki mąki z amarantusa
  • 1/3 szklanki brązowego cukru 
  • 1/2 szklanki migdałów w płatkach
  • około 4 łyżek oleju kokosowego
  • szczypta soli

Przygotowanie:

1. Piekarnik rozgrzewamy do 175 st. C bez termoobiegu.
2. Owoce układamy na dnie formy do zapiekania.
3. Suche składniki zagniatamy z olejem kokosowym tak długo, aż zaczną przypominać okruchy. Posypujemy owoce i pieczemy wszystko około 30 minut, aż kruszonka ładnie się zarumieni.

Podajemy na gorąco!

Smacznego!

środa, 1 kwietnia 2015

mazurek kajmakowy z prażonymi orzechami



To już ostatni w tym roku post o wielkanocnych mazurkach. Mam dość :)


Składniki:

na ciasto:
  • 250 g mąki
  • 100 g cukru pudru
  • 160 g masłakaj
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki lodowatej wody

+ dodatkowo: kilka łyżek gotowej masy kajmakowej, garść płatków migdałów, kilka orzechów włoskich i kilka orzechów nerkowca


Przygotowanie:

1. Masło rozcieramy mikserem z cukrem pudrem z żółtkami, a po chwili przesiewamy mąkę. Dodajemy 2 łyżki lodowatej wody i zagniatamy z ciasta kulę. Zawijamy ją w folię spożywczą i odkładamy do lodówki na minimum 30 minut.
2. Piekarnik rozgrzewamy do 190 st. C bez termoobiegu.
3. Ciasto rozwałkowujemy na prostokątny placek o grubości około 1 cm i wykładamy na blaszkę, wyłożoną papierem do pieczenia.
4. Pieczemy 15 - 20 minut, aż ładnie się zarumieni.
5. Gotowe ciasto pozostawiamy do całkowitego ostygnięcia.

6. Ostudzone ciasto smarujemy kremem krówkowym i wysypujemy migdałami i orzechami, które wcześniej podprażyliśmy na suchej patelni (uwaga, by ich nie przypalić! mają się tylko lekko zarumienić!).

Smacznego!

sobota, 14 lutego 2015

ciasto marcherwkowe



To ciasto marchewkowe z przepisu Jamiego Olivera jest jednym z najlepszych jakie jadłam. Mokre, puszyste z zaskakującym kremem, trochę kwaśnym, trochę słonym, trochę słodkim. 

Przyznam wam się do tego, że nie należę do mistrzów cukiernictwa i że 80 % moich "wypieków" ląduje w śmietniku. Tak było także z tym przepisem, mimo że trzymałam się go bardzo dokładnie i nie wprowadzałam żadnych "ulepszeń". Jednak po kilku niewypałach, wpadłam na to, dlaczego ciasto marchewkowe, o którym Jamie mówi, że zawsze wychodzi, mi jednak się nie udaje. Gdy zmieniłam formę do pieczenia (najpierw zgodnie z przepisem używałam keksówki) na szerszą, bardziej płaską, ciasto się udało. W 100 % nie było zakalcem!

Jeśli jesteście odważni, upieczcie ciasto w keksówce! Jeśli tak jak ja, tchórzycie przed kolejnym niepowodzeniem, wykorzystajcie płaską, prostokątną foremkę. Tak jest bezpieczniej!

A ciasto jest naprawdę pyszne! 


Składniki:

ciasto:
  • 170 g mąki pszennej
  • 250 g jasnego, brązowego cukru
  • 100 g mielonych migdałów
  • 100 g orzechów włoskich, posiekanych + dodatkowo kilkanaście połówek orzechów do przybrania
  • 250 g masła
  • 5 dużych jajek ekologicznych
  • skórka + sok z jednej pomarańczy
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • szczypta mielonych goździków (ja utarłam całe goździki w moździerzu)
  • szczypta świeżo mielonej gałki muszkatołowej
  • 1/2 łyżeczki mielonego imbiru
  • szczypta soli
  • 250 g marchewki, startej na tarce o dużych oczkach
Uwaga! Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej!


krem (tutaj do oryginału wprowadziłam trochę zmian):
  • 250 g serka Philadelphia lub podobnego
  • odrobina soku z cytryny lub limonki
  • miód (do smaku)
  • sól (spora szczypta)

Przygotowanie:

ciasto:

1. Piekarnik rozgrzewamy do 180 st. C bez termoobiegu. W oryginale Jamie piecze ciasto w formie na keks, jednak ja wykorzystałam kwadratową formę o wymiarach około 23 x 23 cm. Moje ciasto było niższe niż w oryginale, ale miałam pewność, że nie wyciągnę z pieca zakalca (co niestety się zdarzało, gdy piekłam ciasto marchewkowe w keksówkach).
2. Mikserem ucieramy masło z cukrem na gładką i jedwabistą masę. Następnie, ciągle ucierając wbijamy po kolei żółtka (białka wykorzystamy za chwilę). 
3. Dodajemy skórkę i sok z pomarańczy, wszystkie przyprawy, mielone migdały, posiekane orzechy włoskie. Przesiewamy mąkę z proszkiem do pieczenia, dodajemy startą marchewkę i wszystko mieszamy za pomocą drewnianej lub silikonowej łyżki. Masa jest zwarta i trudno się ją miesza, ale spróbujcie wymieszać wszystko dokładnie.
4. Białka ubijamy z odrobiną soli na sztywno. Dodajemy je stopniowo do ciasta, delikatnie mieszając.
5. Gotowe ciasto wykładamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia.
6. Ciasto pieczemy około 50 minut. Najlepiej, po około 45 minutach, sprawdzić drewnianym patyczkiem, czy ciasto jest upieczone. Jeśli nie, pieczemy jeszcze chwilę.
7. Upieczone ciasto pozostawiamy w wyłączonym, uchylonym piekarniku na 10 minut, potem wyciągamy z formy na kratkę do całkowitego ostygnięcia.

Gdy ciasto ostygnie, możemy przygotować krem.

Serek Philadelphia mieszamy z odrobiną soku z cytryny, ze szczyptą soli (musi być wyczuwalna) i miodem. Chodzi o to, by krem był fajnym słodko - słono - kwaśnym uzupełnieniem raczej słodkiego ciasta. Gotowym kremem dekorujemy ciasto, na wierzchu układamy orzechy włoskie i gotowe.

Smacznego!


Przepis pochodzi z książki "Gotuj z Oliverem"

piątek, 11 kwietnia 2014

ciasto migdałowe babci Uty, zwane "mazurkiem"



To migdałowe ciasto nazywane przez nas "mazurkiem" to nasz rodzinny klasyk. Pyszne i słodkie, za każdym razem zachwyca i cieszy tak samo intensywnie. Nigdy się nie nudzi. Na dodatek jest bardzo proste w przygotowaniu i zawsze się udaje. W moim domu na Wielkanoc właściwie nie przygotowujemy klasycznych mazurków. Pewnie dlatego, że nikt ich później nie chce jeść.

PS. Zdjęcia mocno bożonarodzeniowe, ale uwierzcie mi, że akurat to ciasto nadaje się na każdą okazję! Właściwie bez okazji także!


Składniki (na dużą tortownicę):

ciasto:
  • 300 g migdałów, obranych ze skórki i zmielonych 
  • 300 g niesolonego  masła 
  • 16 łyżek cukru 
  • 10 łyżek mąki 
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia 
  • 6 białek
  • masło do wysmarowania i bułka tarta do wysypania formy

polewa:
  • 6 żółtek 
  • 16 łyżek cukru 
  • 2 łyżki cukru waniliowego 
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej

do dekoracji:
  • migdały obrane ze skórki


Przygotowanie:

1. Masło ucieramy z cukrem na gładką masę. Najlepiej robić to mikserem, żeby się za bardzo nie napracować. 
2. Następnie dodajemy proszek do pieczenia oraz naprzemiennie po łyżce zmielonych migdałów i mąki i mieszamy to razem (tym razem musimy użyć drewnianej łyżki, bo masa jest dość gęsta i mikser może nie dać sobie z tym rady).
3. Białka ubijamy ze szczyptą soli na sztywną pianę i dodajemy je do masy migdałowej, powoli mieszając.
4. Ciasto wykładamy na wysmarowaną masłem i wysypaną bułką tartą tortownicę. Pieczemy 40 minut w temp. 190 st. C.
5. Kiedy ciasto jest w piekarniku, możemy przygotować polewę. Żółtka z cukrem ubijamy (mikserem) na gładką, prawie białą masę. Dodajemy cukier waniliowy i mąkę ziemniaczaną i wszystko jeszcze chwilę mieszamy.
6. Polewę rozsmarowujemy na upieczonym cieście, dekorujemy całymi migdałami i wkładamy do piekarnika na jeszcze około 15 minut, by polewa się ścięła, ale nie zbrązowiała. 

Ciasto gotowe, teraz możecie rozkoszować się tym nieziemskim smakiem.

Smacznego!

poniedziałek, 17 lutego 2014

quiche z porami i ricottą



Połączenie pora z migdałami i rodzynkami nie ma długich tradycji, ale jest bardzo udane i naprawdę bardzo smaczne. Przepis na ten quiche zaczerpnęłam z książki Stelli i Paula McCartney'ów, jednak delikatnie zmodyfikowałam (w przepisie zamiast migdałów były piniole). Quiche wyszedł pyszny i zachwycił moich gości, ponieważ przygotowywałam go na wystawne przyjęcie. Nie zawiódł!


Składniki:

na ciasto:
  • 175 g mąki pszennej
  • 90 g zimnego masła
  • 3 łyżki zimnej wody
  • szczypta soli
na nadzienie:
  • 4 posiekane pory
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 drobno posiekane ząbki czosnku
  • 225 g ricotty
  • 2 łyżki uprażonych i posiekanych migdałów
  • 3 łyżki namoczonych w wodzie rodzynek
  • 1 jajko
  • sól i świeżo zmielony pieprz

Przygotowanie:

1. Zaczynamy od przygotowania ciasta. Do miski wsypujemy mąkę i sól, zagniatamy z masłem, aż powstaną nam "okruchy". Dolewamy wodę i wyrabiamy ciasto. Zawijamy je w folię spożywczą i odkładamy do lodówki na minimum 30 minut.
2. Piekarnik rozgrzewamy do 190 st. C.
3. W czasie, kiedy ciasto się chłodzi, możemy przygotować nadzienie. Na patelni rozgrzewamy oliwę i chwilę podsmażamy czosnek. Dodajemy posiekane pory i dusimy całość około 5 minut, mieszając od czasu do czasu.
4. W misce mieszamy ricottę, migdały i rodzynki. Dodajemy pory i mieszamy, po czym zostawiamy do ostygnięcia.
5. Przygotowujemy formę do tarty o średnicy około 20 cm. Ciasto rozwałkowujemy, nakłuwamy widelcem i pieczemy 10 - 15 minut. Na podpieczony spód wykładamy nadzienie. 
6. Pieczemy około 30 - 35 minut, aż wierzch ładnie się zarumieni.

Podajemy na ciepło lub w temperaturze pokojowej.

Smacznego!

piątek, 8 listopada 2013

placek czekoladowo - orzechowy




Przygotowałam placek orzechowo - czekoladowy specjalnie z okazji światowego dnia nutelli. Wyszedł fantastyczny. Pięknie pachnie, smakuje bosko. Spróbujcie koniecznie, naprawdę warto!


Czego potrzebujemy?

Na spód ciasta:
  • 200 g miękkiego masła 
  • szczypta soli 
  • 100 g cukru 
  • 2 jajka 
  • 300 g mąki 
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia 
  • 1/2 łyżeczki cynamonu 
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego 
  • skórka starta z jednej cytryny
Nadzienie i kruszonka:

nadzienie:
  • 1 duży słoik nutelli lub innego kremu czekoladowego o temperaturze pokojowej 
  • garść pokruszonych orzechów włoskich
kruszonka:
  • 3 łyżki mąki 
  • 3 łyżki miękkiego masła 
  • 1 czubata łyżeczka kakao 
  • 4 łyżki cukru 
  • około pół szklanki orzechów włoskich grubo pokrojonych 
  • około pół szklanki grubo posiekanych migdałów

Przygotowanie:

1. Masło z cukrem i szczyptą soli ucieramy mikserem na największych obrotach na gładką, jasną masę. Następnie ciągle mieszając dodajemy po jednym jajku.
2. Do powstałej masy dodajemy mąkę, proszek do pieczenia, cynamon, skórkę z cytryny oraz 2 łyżki jogurtu. Zagniatamy ciasto, owijamy folią spożywczą i odkładamy do lodówki na minimum pół godziny. W tym czasie rozgrzewamy piekarnik do 180 st. C.
3. Schłodzone ciasto dzielimy na dwie części i rozwałkowujemy na okrągłe placki. Jednym z placków wykładamy formę do pieczenia (ja użyłam formy do tart, z wyjmowanym dnem). Smarujemy go grubo kremem czekoladowym (nutellą) i wysypujemy pokruszone orzechy. Wszystko przykrywamy drugim plackiem, sklejamy brzegi, a nadmiar ciasta wystający poza brzegi formy odcinamy. 
4. Czas przygotować kruszonkę. Czubkami palców mieszamy masło, mąkę, kakao, cukier, orzechy i migdały - mieszanka powinna przypominać okruchy chleba. Posypujemy nią wierzch placka.
5. Ciasto pocieczemy 40 - 45 minut, aż kruszonka ładnie się nie zarumieni.
6. Placek podajemy w temperaturze pokojowej lub na gorąco z łyżką jogurtu naturalnego.

Smacznego!

czwartek, 7 listopada 2013

jesienne clafoutis ze śliwkami i migdałami



Clafoutis to pyszne, naleśnikowe ciasto z kuchni francuskiej. Można wykorzystać właściwie każde owoce, które znajdziecie w swojej kuchni. Ja postanowiłam zrobić clafoutis ze śliwkami, bo jesień to idealny czas na te pyszne i - moim zdaniem - niedoceniane owoce. Teraz, gdy są miękkie i słodkie w połączeniu z migdałami i szczyptą cynamonu stworzą świetne trio. Bosko pyszne trio.


Składniki:
  • 2/3 szklanki mąki + 2 płaskie łyżki do posypania jabłek 
  • 1/4 szklanki brązowego cukru 
  • 1 łyżka cukru waniliowego (przepis na prawdziwy cukier waniliowy znajdziesz tu: http://szyszkin-ciagle-pichci.blogspot.com/2013/09/pieczone-owoce-pachnace-rumem-i.html) 
  • szczypta soli 
  • duża garść migdałów
  • 3 jajka 
  • szklanka mleka 
  • śliwki (ilość zależy od wielkości formy, w której będziecie piec swoje clafoutis)
  • szczypta cynamonu
  • masło do wysmarowania formy na clafoutis 
  • cukier puder do posypania

Przygotowanie:
1. Migdały prażymy na suchej patelni aż się zezłocą, ale nie spalą. Uprażone migdały siekamy drobno lub mielimy w blenderze.
2. Wszystkie mokre składniki (jaja i mleko) mieszamy w jednej misce.
3. W drugiej misce mieszamy składniki suche: mąkę, migdały, cukier, sól i cynamon.
4. Składniki mokre wlewamy do suchych i za pomocą miksera wszystko dokładnie mieszamy na gładką masę. Nie przejmujcie się, że nie będzie zbyt gęsta - taka ma być!).
5. Umyte i pozbawione pestek śliwki wykładamy w wysmarowanej masłem formie. Obtaczamy je 2 łyżkami mąki i łyżką cukru waniliowego. Wszystko zalewamy przygotowanym ciastem.
6. Pieczemy wszystko w piekarniku rozgrzanym do 180 st. C przez 50 - 55 minut aż się ładnie zarumieni.
7. Clafoutis podajemy na gorąco (rozpustnie z gałką lodów waniliowych) lub w temperaturze pokojowej, posypane cukrem pudrem.

Bon appétit!
[Smacznego!]

poniedziałek, 28 października 2013

migdałowe babeczki z truskawkami



Tym razem babeczki z truskawkami, jednymi z najsmaczniejszych owoców, jakie znam. Ponieważ truskawki świetnie współgrają smakiem z migdałami, postanowiłam przygotować pyszne babeczki, których przygotowanie nie zajęło mi więcej niż 10 minut. Bo po co tracić czas w kuchni, kiedy można przeznaczyć go na coś innego?!?!?!


Składniki:
  • 2 jajka 
  • 350 g mąki pszennej 
  • 250 g cukru (ja wykorzystałam cukier brązowy) 
  • pół szklanki płatków migdałowych + około 4 łyżki do posypania 
  • 1 łyżeczka esencji migdałowej 
  • 250 ml mleka  
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia 
  • około 1,5 szklanki pokrojonych truskawek
Przygotowanie:
1. Piekarnik rozgrzewamy do 200 st. C bez termoobiegu.
2. W jednej misce mieszamy dokładnie jajka, mleko, esencję migdałową i cukier. Nie musicie używać miksera, wystarczy porządnie wymieszać trzepaczką.
3. W drugiej misce mieszamy składniki suche (mąkę, płatki migdałowe i proszek do pieczenia).
4. Do składników suchych wlewamy składniki mokre i mieszamy. Na koniec dodajemy pokrojone truskawki i mieszamy jeszcze raz, tym razem delikatnie.
5. Masę wlewamy do papilotek do 3/4 wysokości. Na wierzchu wysypujemy płatki migdałowe.
6. Babeczki pieczemy 20 - 25 minut. Najlepiej sprawdzić patyczkiem, czy upiekły się w środku. Gotowe!
7. Upieczone babeczki wykładamy na kratkę do studzenia.

Smacznego!

piątek, 18 października 2013

baklava, czyli tradycyjne greckie ciasto



Baklava jest deserem rozpowszechnionym zarówno w kuchni greckiej, tureckiej, ormiańskiej, bułgarskiej, jak i bałkańskiej.

Klasyczną baklavę przygotowuje się z ciasta listkowego, znanego w Polsce pod nazwą filo (grecka nazwa), przełożonego warstwami pokrojonych (włoskich lub migdałów) z cukrem lub miodem. Całość polewa się syropem zrobionym z wody i cukru lub miodem. Czasem do syropu dolewa się soku z cytryny lub z kwiatów pomarańczy. Górę posypuje się zmiażdżonymi, niesolonymi orzeszkami pistacjowymi. 

W Grecji przygotowanie baklavy jest świętością i testem zdolności cukierniczych - ciasto musi być jednocześnie bardzo cienkie i bardzo wytrzymałe. Standardowa baklawa powinna się składać z 40 warstw ciasta, ale prawdziwi mistrzowie potrafią ją przygotować ze 100 warstw!

Moja baklava może nie składa się z tylu warstw, co te w Grecji, ale i tak jest pyszna!

Baklava jest słodka, baaardzo słodka! Mimo to, podczas moich wakacji w Grecji potrafiłam jej zjeść naprawdę dużo. Jeszcze jedno! Baklava uzależnia!


Składniki:
  • około 450 g ciasta filo (ciasto filo kupicie w większości sklepów z produktami z różnych stron świata), płaty ciasta przekrajamy na pół (by osiągnęły wymiar mniej więcej 20 x 30 cm)
  • 500 g orzechów włoskich lub migdałów, posiekanych bardzo drobno
  • 300 g roztopionego klarowanego masła (w tym przepisie nie sprawdzi się masło inne niż klarowane, ponieważ każde inne spali się podczas długiego pieczenia
     + opcjonalnie: migdały, orzechy włoskie lub pistacje, posiekane do posypania

na syrop:
  •  1 1/2 szklanki cukru
  • 3/4 szklanki wody

Przygotowanie:

1. Zaczynamy przygotowywanie baklavy od przyrządzenia syropu, ponieważ musi on porządnie przestygnąć. Do rondelka wlewamy wodę i dodajemy cukier. Doprowadzamy do wrzenia, mieszamy aż cukier się rozpuści i gotujemy około 10 minut, aż powstanie nam gęsty syrop. Odstawiamy do ostygnięcia.
2. Do baklavy należy przygotować prostokątną foremkę o wymiarach zbliżonych do połowy jednego płatu ciasta filo (około 20 x 30 cm). 

3. Na dno foremki wykładamy pierwszy płat ciasta i pędzelkiem smarujemy go roztopionym masłem. Pozostałe płaty przykrywamy ściereczką, by nie wyschły. Na posmarowany płat wykładamy następny i znowu smarujemy masłem. Czynność powtarzamy 8 razy, tak by spód naszej baklavy miał 8 warstw.

4. Ósmą warstwę smarujemy masłem i posypujemy obficie orzechami.

5. Na orzechy znowu kładziemy jeden płat, dokładnie smarujemy go masłem i układamy w ten sposób jeszcze dwa. W ten sposób warstwa ciasta dzieląca warstwę orzechów będzie składała się z trzech płatów. Tak postępujemy jeszcze 3 razy, by mieć łącznie 4 warstwy orzechów. 
 
6. Na ostatnią warstwę orzechów układamy 6 płatów ciasta, które będą stanowić wierzch ciasta. Każdą kolejną warstwę smarujemy masłem.

7. Gdy ciasto jest już złożone, kroimy je ostrym nożem, ponieważ po upieczeniu będzie to niemożliwe. W razie problemów z krojeniem, możecie podgrzać nóż gorącą wodą. Sposób krojenia jest dowolny, ja pokroiłam swoje ciasto w nieduże romby.

8. Pokrojone ciasto posypujemy posiekanymi pistacjami.

9. Ciasto pieczemy przez 1 godzinę i 45 minut w temperaturze 150 st. C, aż ładnie się zarumieni.

10. Po wyjęciu z piekarnika, jeszcze gorące ciasto polewamy syropem cukrowym i odstawiamy do ostygnięcia.

Baklava najlepsza jest na drugi, trzeci dzień!

Kalo oreksi!
[Smacznego!]
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...