Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdżówki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdżówki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 lipca 2018

klasyczne jagodzianki



Jagodzianki. Wspomnienie z dzieciństwa. Wspomnienie znad Bałtyku. Wprawdzie na blogu znajdziecie już jeden przepis, ale ten jest chyba jeszcze prostszy. W końcu, po wielu próbach i kombinacjach, znalazłam przepis na ciasto drożdżowe, które szybko rośnie, łatwo się wałkuje i klei i - co najważniejsze - długo pozostaje wilgotne. 

Te jagodzianki przygotowałam na spotkanie ze znajomymi. Byliśmy na Spadochronowych  Mistrzostwach Świata na lotnisku Aeroklubu Wrocławskiego w Szymanowie. Tzn. przyjechaliśmy na ceremonię zamknięcia mistrzostw i pokaz Grupy Żelazny. Poniżej trochę zdjęć z pokazu, które wykonał mój kolega.

Ale najpierw jagodzianki.


Składniki (na około 16 bułeczek):

ciasto:
  • około 650 g mąki pszennej tortowej 
  • 2 łyżeczki suszonych drożdży (14 g) 
  • 5 czubatych łyżek cukru 
  • 250 ml ciepłego mleka 
  • 4 duże jajka 
  • 100 g roztopionego masła

nadzienie:
  • duża szklanka jagód
  • czubata łyżka cukru
  • łyżka mąki ziemniaczanej (dzięki niej, nadzienie pozostaje dość zwarte i bułeczki nie nasiąkają sokiem z jagód)

+ kilka łyżek mleka do smarowania bułeczek i składniki na lukier (szklanka cukru pudru i kilka łyżek mleka)
 

Przygotowanie:

1. Do dużej miski wsypujemy mąkę, cukier, drożdże. Dodajemy jajka i mleko. Mieszamy.

2. Gdy wszystkie składniki się połączą, rozpoczynamy wyrabiać ciasto ręcznie. Dodajemy stopniowo pozostałą mąkę i wyrabiamy. Gdy ciasto przestanie się kleić do rąk i będzie elastyczne, dodajemy roztopione masło. Wyrabiamy jeszcze około 10 minut ręcznie lub około 6 minut robotem.

3. Gotowe ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na około 45 minut.
 
4. W międzyczasie delikatnie mieszamy jagody z cukrem i mąką ziemniaczaną.

5. Pięknie wyrośnięte ciasto wałkujemy na podsypanej delikatnie mąką stolnicy na grubość około 1 cm. Wycinamy okrągłe placki o wielkości około 10 cm. Każdy delikatnie rozciągamy w otwartej dłoni, na środek wsypujemy łyżkę jagód. Sklejamy brzegi ciasta i formujemy bułeczki.
 
6. Gotowe układamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Uwaga, bułeczki jeszcze urosną, więc układamy je w dość dużej odległości od siebie. Wszystko znów przykrywamy i odstawiamy na jeszcze 15 minut.
 
7. W międzyczasie rozgrzewamy piekarnik do 180 st. C bez termoobiegu.

8. Każdy placek smarujemy mlekiem (używamy pędzelka). Wyrośnięte drożdżówki i pieczemy około 12 minut, aż ładnie wyrosną i się zarumienią.

Choć mówią, by nie jeść gorącego ciasta drożdżowego, nie da się ukryć, że właśnie takie jest najsmaczniejsze!
Lekko przestudzone drożdżówki skrapiamy lukrem (cukier puder mieszamy z mlekiem, aż powstanie gładka masa).

Smacznego!
 
 

czwartek, 7 czerwca 2018

drożdżówki z ricottą i truskawkami

 



Pieczenie drożdżówek i ciasta drożdżowego to ostatnio moja pasja. Wymyślam nowe nadzienia i dodatki. Pewnie z resztą zauważyliście to na blogu :) Ma to związek głównie z tym, że znalazłam - nie boję się użyć tego słowa - idealny przepis na ciasto. Zagniata się je łatwo (szczególnie, jeśli robi to za mnie robot), rośnie szybko, a bułeczki piecze się maksymalnie 13 minut.

Dziś wykorzystałam ricottę, czyli włoski twaróg, ponieważ miałam go w lodówce. Myślę, że równie dobrze możecie zrobić bułeczki z klasycznym, polskim twarogiem, zmielonym minimalnie dwukrotnie. Nie dodawajcie jednak wtedy do niego mąki ziemniaczanej. Dodaje się ją do ricotty, ponieważ jest ona dużo rzadsza od polskiego twarogu.


Składniki:
  • szklanka truskawek, opłukanych i pokrojonych na mniejsze kawałki
  • około 500 g ricotty
  • kropla pasty waniliowej lub odrobina naturalnego aromatu waniliowego
  • 2 żółtka
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej

ciasto:
  • około 650 g mąki pszennej tortowej 
  • 2 łyżeczki suszonych drożdży (14 g) 
  • 5 czubatych łyżek cukru 
  • 250 ml ciepłego mleka 
  • 4 duże jajka 
  • 100 g roztopionego masła

Przygotowanie:

1. Zaczynamy od ciasta. Do dużej miski wsypujemy mąkę, cukier, drożdże. Dodajemy jajka i mleko. Mieszamy.

2. Gdy wszystkie składniki się połączą, rozpoczynamy wyrabiać ciasto ręcznie. Dodajemy stopniowo pozostałą mąkę i wyrabiamy. Gdy ciasto przestanie się kleić do rąk i będzie elastyczne, dodajemy roztopione masło. Wyrabiamy jeszcze około 10 minut ręcznie lub około 6 minut robotem.

3. Gotowe ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na około 40 minut.

4. Pięknie wyrośnięte ciasto wałkujemy na podsypanej mąką stolnicy na duży prostokąt o grubości około 1 cm. 

5. Ricottę mieszamy z żółtkami, cukrem pudrem, wanilią i mąką ziemniaczaną. 

6. Masę serową rozsmarowujemy na rozwałkowanym cieście i posypujemy pokrojonymi truskawkami.

7. Ciasto wszystko zwijamy jak klasyczną roladę (zwijamy od dłuższego boku). Kroimy "roladę" na kawałki o grubości około 1,5 cm i układamy płasko na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Wszystko znów przykrywamy i odstawiamy na jeszcze 20 minut. 

8. W międzyczasie piekarnik rozgrzewamy do 180 st. C bez termoobiegu.

9. Wyrośnięte drożdżówki pieczemy partiami około 12 - 13 minut, aż lekko się zarumienią.

Gorące odstawiamy do lekkiego przestygnięcia i choć mówią, by nie jeść gorącego ciasta drożdżowego, nie da się ukryć, że właśnie takie jest najsmaczniejsze!

Smacznego!
 

czwartek, 31 maja 2018

drożdżówki z truskawkami i kruszonką



Uff, upał nie odpuszcza. Dziś we Wrocławiu było ponad 30 stopni w cieniu! I chociaż rano planowałam kuchenną absencję, to już koło południa kolejne pomysły przyciągnęły mnie do kuchni. Jutro wcześnie rano wyjeżdżam na weekend, a w lodówce pełna kobiałka pysznych truskawek. Nie chciałam, żeby się zmarnowały, więc postanowiłam przygotować drożdżówki, które zawsze się udają. Jutro w podróży każdy na pewno z wielką chęcią zje pyszną, domową drożdżówkę! Pieczenie ciasta drożdżowego przy takiej temperaturze ma wiele korzyści. Po pierwsze ciasto w upale rośnie błyskawicznie, a po drugie bułeczki pieką się maksymalnie 15 minut, więc włączenie piekarnika nie jest aż tak uciążliwe.

Oczywiście nie zużyłam wszystkich truskawek, do przygotowania około 16 – 17 drożdżówek z tego przepisu potrzebujemy około szklanki, resztę więc zamroziłam.


Składniki (na około 16 – 17 bułeczek):
  • szklanka truskawek, oczyszczonych i pokrojonych na połówki
ciasto:
  • około 650 g mąki pszennej tortowej 
  • 2 łyżeczki suszonych drożdży (14 g) 
  • 5 czubatych łyżek cukru 
  • 250 ml ciepłego mleka 
  • 4 duże jajka 
  • 100 g roztopionego masła
kruszonka:
  • 100 g zimnego masła 
  • 100 g cukru 
  • 160 g mąki pszennej

Przygotowanie:

1. Do dużej miski wsypujemy mąkę, cukier, drożdże. Dodajemy jajka i mleko. Mieszamy.

2. Gdy wszystkie składniki się połączą, rozpoczynamy wyrabiać ciasto ręcznie. Dodajemy stopniowo pozostałą mąkę i wyrabiamy. Gdy ciasto przestanie się kleić do rąk i będzie elastyczne, dodajemy roztopione masło. Wyrabiamy jeszcze około 10 minut ręcznie lub około 6 minut robotem.

3. Gotowe ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na około 40 minut.

4. Pięknie wyrośnięte ciasto wałkujemy na podsypanej mąką stolnicy na grubość około 1 cm. Wycinamy okrągłe placki o wielkości około 10 cm. Gotowe układamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Uwaga, krążki urosną, więc układamy je w dość dużej odległości od siebie. W każdym placku robimy okrągłe wgłębienie (najlepiej dnem jakiejś szklanki), a w nim układamy kawałki truskawek. Wszystko znów przykrywamy i odstawiamy na jeszcze 15 minut.

5. Teraz rozgrzewamy piekarnik do 180 st. C bez termoobiegu i przygotowujemy kruszonkę. Wszystkie składniki lekko ugniatamy dłońmi, aż powstaną okruchy.

6. Wyrośnięte drożdżówki posypujemy obficie kruszonką i pieczemy około 12 - 15 minut, aż ładnie wyrosną i się zarumienią.


Choć mówią, by nie jeść gorącego ciasta drożdżowego, nie da się ukryć, że właśnie takie jest najsmaczniejsze!

Smacznego!



piątek, 20 kwietnia 2018

drożdżówki z serem



Niech podniesie rękę ten, kto nie pamięta drożdżówek z serem z dzieciństwa. Ja pamiętam je doskonale, jedzone na przemian z jagodziankami. Jak byłam dzieckiem, a było to już dobre 20 lat temu, nie można było kupić croissantów czy innych wypieków z ciasta francuskiego. Były za to bardzo popularne rogale i bułki maślane, jagodzianki i właśnie drożdżówki z serem.

Przepis na jagodzianki i inne drożdżówki (m.in. z malinami, borówkami, śliwkami) znajdziecie już na blogu (tutaj), dzisiaj czas na te z serem.


Składniki:

zaczyn:
  • 50 g świeżych drożdży 
  • 250 ml mleka
  • 5 czubatych łyżek cukru
  • 3 łyżki mąki pszennej tortowej
ciasto:
  • przygotowany wcześniej zaczyn
  • około 600 g mąki pszennej tortowej
  • 3 - 4 jajka
  • 100 g masła
masa serowa:
  • około 500 g twarogu
  • około pół szklanki cukru pudru
  • 1 – 2 łyżki cukru waniliowego*
  • 1 żółtko

* Przygotowanie domowego cukru waniliowego jest banalnie proste. Ja swój przygotowuję raz na jakiś czas, zamykam szczelnie w słoiku i używam, kiedy potrzebuję. Pamiętajcie, że cukier "waniliowy", kupowany w saszetkach za mniej niż złotówkę, nie ma nic wspólnego z wanilią. Tak naprawdę to cukier wanilinowy, więc cukier wymieszany z chemicznym składnikiem o aromacie wanilii. Nie brzmi zbyt kusząco, prawda? Przepis na domowy cukier waniliowy znajdziecie tutaj


Przygotowanie:

1. Rozpoczynamy od przygotowania zaczynu. Do letniego mleka (nie może być bardzo gorące, bo w takich drożdże nie "pracują") kruszymy drożdże, dodajemy cukier i mieszamy, aż wszystko się ładnie rozpuści. Zasypujemy wszystko mąką, przykrywamy czystą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce (bez przeciągów) na 10 minut.

2. Gdy zaczyn podwoi swoją objętość, możemy przejść do dalszego etapu przygotowań. Jajka lekko ubijamy, dodajemy zaczyn i około 3/4 ilości przygotowanej wcześniej mąki. Mieszamy.

3. Gdy wszystkie składniki się połączą, rozpoczynamy wyrabiać ciasto ręcznie. Dodajemy stopniowo pozostałą mąkę i wyrabiamy. Gdy ciasto przestanie się kleić do rąk i będzie elastyczne, dodajemy roztopione masło. Wyrabiamy jeszcze około 10 minut ręcznie lub około 6 minut robotem.

4. Gotowe ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na około 40 minut. 

5. W międzyczasie przygotowujemy masę serową. Wszystkie składniki dokładnie mieszamy i odstawiamy na chwilę do lodówki.

6. Pięknie wyrośnięte ciasto wałkujemy na podsypanej mąką stolnicy na grubość około 1 cm. Wycinamy okrągłe placki o wielkości około 10 cm. Gotowe układamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. W każdym placku robimy okrągłe wgłębienie (najlepiej dnem jakiejś szklanki), w głębienia nakładamy po łyżce lub dwie twarogu. Wszystko znów przykrywamy i odstawiamy na jeszcze 15 minut. 

7. W międzyczasie rozgrzewamy piekarnik do 180 st. C bez termoobiegu.

8. Wyrośnięte drożdżówki pieczemy około 20 minut, aż ładnie wyrosną i się zarumienią.

Choć mówią, by nie jeść gorącego ciasta drożdżowego, nie da się ukryć, że właśnie takie drożdżówki są najsmaczniejsze!

Smacznego!


środa, 4 października 2017

cinnamon rolls



Spotkałam się dzisiaj z koleżanką, której nie widziałam kilka miesięcy. Rozmawiałyśmy o tym, co się zmieniło, ale także o tym, jakie mamy plany. Nie wiedziałam o tym, że P. marzy o otwarciu własnej kawiarni i, że będzie próbowała realizować swoje marzenie. Opowiadając mi o swojej wizji wspomniała, że - gdy myślała o ciastach dostępnych w jej kawiarni - pomyślała o mnie. To zaskakujące o tyle, że jeszcze rok temu pieczenie było dla mnie męką i mniej więcej 1 na 3 wypieki lądował w śmietniku. Jednak ostatnio pieczenie zaczęło sprawiać mi frajdę, a drożdżówki zajęły pierwsze miejsce w moim słodkim menu. Pewnie wynika to z tego, że zrozumiałam, że do ciasta drożdżowego trzeba "podchodzić" z cierpliwością, że pośpiech im nie służy, ale niewątpliwie duży wpływ miał na to zakup robota planetarnego i radość, że nie muszę zagniatać ciasta ręcznie.


A więc - były już jagodzianki, klasyczne z kruszonką i śliwkami, a nawet ślimaki z malinami i borówkami. Teraz na tapetę wkraczają cynamonowe "ślimaki", zwane także cinnamon rolls czy cinnamon buns. 

Drożdżówki piecze się w dużej blaszce,a potem odrywa pyszne, miękkie kawałki ze wspaniałym aromatem cynamonu. Uwaga, uzależniają!




Składniki:

  • 4 szklanki mąki pszennej
  • 7 g suchych drożdży
  • szklanka ciepłego mleka
  • 125 g roztopionego masła
  • 2 jajka (w temperaturze pokojowej)
  • 6 łyżek cukru
  • szczypta soli
nadzienie:
  • 8 łyżek cukru
  • 2 łyżki cynamonu
  • 2 łyżki roztopionego masła
+ ewentualnie lukier cytrynowy - łyżeczkę soku z cytryny mieszamy z kilkoma łyżkami cukru pudru aż do uzyskania konsystencji dość gęstego lukru



Przygotowanie:

Mąkę z cukrem, drożdżami szczyptą solą mieszamy z mlekiem, roztopionym masłem i jajkami. Wyrabiamy ciasto ręcznie lub w misie miksera do czasu, aż będzie gładkie i elastyczne (około 7 - 10 minut).

Zagniecione ciasto wkładamy do miski (wcześniej lekko posmarowanej olejem), przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na około godzinę w ciepłe miejsce.

Po około godzinie rozwałkowujemy ciasto na prostokąt o grubości około 0,5 cm. Smarujemy go roztopionym masłem i posypujemy cukrem wymieszanym z cynamonem.

Ciasto zwijamy jak roladę i kroimy na 12 plastrów. 

"Ślimaczki" układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, przykrywamy ściereczką i odstawiamy do ponownego wyrośnięcia na około 30 minut.

W międzyczasie rozgrzewamy piekarnik do 180 st. C.

"Ślimaki" pieczemy 15 - 20 minut. Oczywiście, najlepiej smakują na ciepło, ale - jeśli wytrzymacie - warto je polukrować.

U nas tylko tyle zdążyliśmy pokryć lukrem :)



sobota, 16 września 2017

drożdżówki z kruszonką



Kilka miesięcy temu znalazłam rewelacyjny przepis na ciasto drożdżowe na drożdżówki. Zawsze wychodzi, pięknie rośnie, jest wilgotne i pyszne. Przygotowywałam już drożdżówki ze śliwkami, jagodzianki, drożdżówki z malinami. Wszystkie znajdziecie tutaj. Cały czas kombinuję i szukam czegoś nowego. Dzisiaj tak jest i pojawiają się na blogu klasyczne drożdżówki z kruszonką i odrobiną lukru. Pyyycha!


Składniki:

zaczyn:
  • 50 g świeżych drożdży 
  • 250 ml mleka
  • 5 czubatych łyżek cukru
  • 3 łyżki mąki pszennej tortowej

ciasto:
  • przygotowany wcześniej zaczyn
  • około 600 g mąki pszennej tortowej
  • 3 - 4 jajka
  • 100 g masła

kruszonka:
  • 60 g masła
  • 60 g cukru
  • 100 g mąki pszennej

+ kilka łyżek mleka (do posmarowania drożdżówek przed pieczeniem)
+ lukier (kilka łyżek cukru pudru dokładnie mieszamy z kilkoma kroplami mleka -> uwaga! dosłownie kilkoma kroplami! mleko trzeba dolewać do cukru stopniowo)


Przygotowanie:

1. Rozpoczynamy od przygotowania zaczynu. Do letniego mleka (nie może być bardzo gorące, bo w takich drożdże nie "pracują") kruszymy drożdże, dodajemy cukier i mieszamy, aż wszystko się ładnie rozpuści. Zasypujemy wszystko mąką, przykrywamy czystą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce (bez przeciągów) na 10 minut.

2. Gdy zaczyn podwoi swoją objętość, możemy przejść do dalszego etapu przygotowań. Jajka lekko ubijamy, dodajemy zaczyn i około 3/4 ilości przygotowanej wcześniej mąki. Mieszamy.

3. Gdy wszystkie składniki się połączą, rozpoczynamy wyrabiać ciasto ręcznie. Dodajemy stopniowo pozostałą mąkę i wyrabiamy. Gdy ciasto przestanie się kleić do rąk i będzie elastyczne, dodajemy roztopione masło. Wyrabiamy jeszcze około 10 minut ręcznie lub około 6 minut robotem.

4. Gotowe ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na około 40 minut. 

5. Pięknie wyrośnięte ciasto wałkujemy na podsypanej mąką stolnicy na grubość około 1 cm. Wycinamy okrągłe placki o wielkości około 10 cm. Gotowe układamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. 

6. Teraz rozgrzewamy piekarnik do 180 st. C bez termoobiegu i przygotowujemy kruszonkę. Wszystkie składniki lekko ugniatamy dłońmi, aż powstaną okruchy.

7. Każdy placek smarujemy mlekiem (używamy pędzelka) i posypujemy obficie kruszonką. Wszystko znów przykrywamy i odstawiamy na jeszcze 15 minut. Wyrośnięte drożdżówki i pieczemy około 20 minut, aż ładnie wyrosną i się zarumienią.

Choć mówią, by nie jeść gorącego ciasta drożdżowego, nie da się ukryć, że właśnie takie jest najsmaczniejsze!

Lekko przestudzone drożdżówki skrapiamy lukrem!

Smacznego!

środa, 28 czerwca 2017

drożdżówki z malinami i borówkami - najlepsze



Przepis na te drożdżówki to przekręt z przepisu, który pojawił się na blogu ostatnio. Tamte, ze śliwkami i kruszonką to klasyka, te są inne, ale równie pyszne. Te na pewno są mniej słodkie dlatego wyrównujemy wszystko odpowiednią ilością cukru pudru :)

By zrozumieć, jaką konsystencję powinno mieć drożdżowe ciasto, przytaczam poniżej część poprzedniego przepisu. 

"W przepisie napisane jest, że będziecie potrzebować około 600 gramów mąki. Wynika to z tego, że każda mąka jest inna i inaczej chłonie. Nawet najwięksi laicy kulinarni poradzą sobie z określeniem, kiedy mąki będzie dość. To czuć, naprawdę.

Z ilością jajek jest podobnie. Wszystko zależy od tego, jak duże kupicie. Pamiętajcie tylko,by kupować jaja najlepszej jakości, ekologiczne, z wolnego wybiegu. Ja mówię nie hodowlom klatkowym i was także do tego namawiam. Jeśli nie jesteście do końca przekonani, obejrzyjcie filmy, w jakich warunkach żyją kury w klatkach, a zrozumiecie, jak "zestresowane" jajka jecie.

Przygotowując ciasto drożdżowe musicie zdać się na swój instynkt. Gotowe ciasto musi być elastyczne, miękkie i błyszczące. Jeśli takie jest, nie dodajemy więcej mąki."


Składniki:

zaczyn:
  • 50 g świeżych drożdży 
  • 250 ml mleka
  • 5 czubatych łyżek cukru
  • 3 łyżki mąki pszennej tortowej
ciasto:
  • przygotowany wcześniej zaczyn
  • około 600 g mąki pszennej tortowej
  • 3 - 4 jajka
  • 100 g masła
dodatki:
  • duża garść świeżych malin
  • duża garść świeżych borówek
+ cukier puder


Przygotowanie:

1. Rozpoczynamy od przygotowania zaczynu. Do letniego mleka (nie może być bardzo gorące, bo w takich drożdże nie "pracują") kruszymy drożdże, dodajemy cukier i mieszamy, aż wszystko się ładnie rozpuści. Zasypujemy wszystko mąką, przykrywamy czystą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce (bez przeciągów) na 10 minut.

2. Gdy zaczyn podwoi swoją objętość, możemy przejść do dalszego etapu przygotowań. Jajka lekko ubijamy, dodajemy zaczyn i około 3/4 ilości przygotowanej wcześniej mąki. Mieszamy.

3. Gdy wszystkie składniki się połączą, rozpoczynamy wyrabiać ciasto ręcznie. Dodajemy stopniowo pozostałą mąkę i wyrabiamy. Gdy ciasto przestanie się kleić do rąk i będzie elastyczne, dodajemy roztopione masło. Wyrabiamy jeszcze około 10 minut ręcznie lub około 6 minut robotem.

4. Gotowe ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na około 40 minut. 

5. Pięknie wyrośnięte ciasto wałkujemy na podsypanej mąką stolnicy na prostokąt o grubości około 1 cm. Na całą powierzchnię wysypujemy maliny i borówki i wszystko zwijamy jak klasyczną roladę (zwijamy od dłuższego boku). Kroimy "roladę" na kawałki o grubości około 1,5 cm i układamy płasko na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Wszystko znów przykrywamy i odstawiamy na jeszcze 20 minut. 

6. W międzyczasie rozgrzewamy piekarnik do 180 st. C bez termoobiegu.

7. Wyrośnięte drożdżówki pieczemy około 20 minut, aż ładnie wyrosną i się zarumienią.

8. Gotowe posypujemy cukrem pudrem!

Choć mówią, by nie jeść gorącego ciasta drożdżowego, nie da się ukryć, że właśnie takie jest najsmaczniejsze!

Smacznego!

xoxo 
Szyszkin




sobota, 24 czerwca 2017

idealne drożdżówki ze śliwkami i kruszonką

Witajcie! 

Jestem, wróciłam. Nie było mnie tu blisko pół roku. Złożyło się na to kilka faktów, osobistych i zawodowych zawodów i uniesień. Potrzebowałam czasu dla siebie, bez zaglądania do kuchni. Nie wiem, co się stało, że wracam. Chyba nadszedł moment, kiedy zatęskniłam za gotowaniem i wypiekaniem. 

Wracam do was z wspaniałymi, letnimi i wyjątkowo pysznymi, domowymi drożdżówkami. Jeśli ktoś wam powie, że to trudne i lepiej kupić gotowe w sklepie, kłamie. Ten przepis jest super łatwy. Przepis pochodzi ze strony wypiekizpasja.blox.pl.




W przepisie napisane jest, że będziecie potrzebować około 600 gramów mąki. Wynika to z tego, że każda mąka jest inna i inaczej chłonie. Nawet najwięksi laicy kulinarni poradzą sobie z określeniem, kiedy mąki będzie dość. To czuć, naprawdę.

Z ilością jajek jest podobnie. Wszystko zależy od tego, jak duże kupicie. Pamiętajcie tylko,by kupować jaja najlepszej jakości, ekologiczne, z wolnego wybiegu. Ja mówię nie hodowlom klatkowym i was także do tego namawiam. Jeśli nie jesteście do końca przekonani, obejrzyjcie filmy, w jakich warunkach żyją kury w klatkach, a zrozumiecie, jak "zestresowane" jajka jecie.

Przygotowując ciasto drożdżowe musicie zdać się na swój instynkt. Gotowe ciasto musi być elastyczne, miękkie i błyszczące. Jeśli takie jest, nie dodajemy więcej mąki.


Składniki:

zaczyn:
  • 50 g świeżych drożdży 
  • 250 ml mleka
  • 5 czubatych łyżek cukru
  • 3 łyżki mąki pszennej tortowej
ciasto:
  • przygotowany wcześniej zaczyn
  • około 600 g mąki pszennej tortowej
  • 3 - 4 jajka
  • 100 g masła
kruszonka:
  • 60 g masła
  • 60 g cukru
  • 100 g mąki pszennej
kilkanaście śliwek, wypestkowanych, przekrojonych na połówki


Przygotowanie:

1. Rozpoczynamy od przygotowania zaczynu. Do letniego mleka (nie może być bardzo gorące, bo w takich drożdże nie "pracują") kruszymy drożdże, dodajemy cukier i mieszamy, aż wszystko się ładnie rozpuści. Zasypujemy wszystko mąką, przykrywamy czystą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce (bez przeciągów) na 10 minut.

2. Gdy zaczyn podwoi swoją objętość, możemy przejść do dalszego etapu przygotowań. Jajka lekko ubijamy, dodajemy zaczyn i około 3/4 ilości przygotowanej wcześniej mąki. Mieszamy.

3. Gdy wszystkie składniki się połączą, rozpoczynamy wyrabiać ciasto ręcznie. Dodajemy stopniowo pozostałą mąkę i wyrabiamy. Gdy ciasto przestanie się kleić do rąk i będzie elastyczne, dodajemy roztopione masło. Wyrabiamy jeszcze około 10 minut ręcznie lub około 6 minut robotem.

4. Gotowe ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na około 40 minut. 

5. Pięknie wyrośnięte ciasto wałkujemy na podsypanej mąką stolnicy na grubość około 1 cm. Wycinamy okrągłe placki o wielkości około 10 cm. Gotowe układamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. W każdym placku robimy okrągłe wgłębienie (najlepiej dnem jakiejś szklanki), a w nim układamy kawałki śliwek (skórką do dołu). Wszystko znów przykrywamy i odstawiamy na jeszcze 15 minut. 

6. Teraz rozgrzewamy piekarnik do 180 st. C bez termoobiegu i przygotowujemy kruszonkę. Wszystkie składniki lekko ugniatamy dłońmi, aż powstaną okruchy.

7. Wyrośnięte drożdżówki posypujemy obficie kruszonką i pieczemy około 20 minut, aż ładnie wyrosną i się zarumienią.

Choć mówią, by nie jeść gorącego ciasta drożdżowego, nie da się ukryć, że właśnie takie jest najsmaczniejsze!

Smacznego!

xoxo 
Szyszkin
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...