Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marynaty do mięs. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marynaty do mięs. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 kwietnia 2018

policzki wołowe długo duszone (stifado)



Policzki wołowe, ostatnio bardzo popularne wśród polskich restauratorów, to mięso pyszne i przede wszystkim dość tanie jak na mięso wołowe. Ich kilogram można kupić już za około 20 zł, a smakiem wygrywają z takimi kawałkami jak ligawa czy zrazowa. Odpowiednio przygotowane policzki są pyszne i rozpływające się w ustach. Mają tylko jedną wadę. Jako mięsień są cholernie twarde, więc ich przygotowanie zajmuje zazwyczaj kilka godzin. Chociaż może źle się wyraziłam, ich przygotowanie zajmuje kilkanaście minut, ale muszą dusić się kilka godzin. W tym czasie możemy zająć się czymś zupełnie innym i tylko od czasu do czasu zajrzeć, czy wszystko okej.


Dzisiejszy sposób na przygotowanie policzków zaczerpnęłam z kuchni greckiej. Niewiele osób wie, że oprócz tak charakterystycznych dań jak mousaka, souvlaki, tzatziki czy grecka sałata (gr. horiatiki), Grecy mogą pochwalić się pysznym, długo duszonym "gulaszem" wołowym - stifado. Próbowałam tego dania w Atenach i na długo zostało w mojej pamięci. Rozpływająca się wołowina świetnie komponowała się z sosem winno - pomidorowym, z wyraźnie wyczuwalnymi aromatami cynamonu, goździków i oregano.

Właśnie stifado zainspirowało mnie do dzisiejszego dania i szczerze je wam polecam. Jednak jeśli chcielibyście podać je rodzinie lub przyjaciołom na niedzielny obiad, przygotowania rozpocznijcie już w piątkowy wieczór, by nie martwić się, że mięso nie dojdzie i będzie twarde.


Składniki:
  • około 1,5 kg policzków wołowych, umytych i dokładnie osuszonych
  • 2 duże cebule, pokrojone w kostkę
  • 2 ząbki czosnku, pokrojone w plasterki
  • 4 marchewki, pokrojone na kawałki 
  • 4 łodygi selera naciowego, pokrojone na około centymetrowe kawałki 
  • około 650 ml passaty pomidorowej
  • puszka pomidorów
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • olej do smażenia

marynata do mięsa:
  • 150 ml czerwonego wytrawnego wina
  • 4 łyżki octu winnego
  • 4 ząbki czosnku
  • 3 liście laurowe
  • łyżeczka ziela angielskiego
  • 8 goździków
  • 2 kawałki kory cynamonu
  • łyżeczka suszonego oregano
  • łyżka oleju rzepakowego

Przygotowanie:

Zaczynamy od zamarynowania mięsa. 

Wszystkie składniki marynaty mieszamy. Umyte i osuszone kawałki mięsa (3 x 3 cm) przekładamy do marynaty, mieszamy. Miskę przykrywamy szczelnie folią spożywczą i odstawiamy do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc.

Następnego dnia.

1. Kawałki mięsa wykładamy z marynaty i osuszamy na ręczniku papierowym.

2. Kilka łyżek oleju rozgrzewamy w głębokiej patelni lub garnku. Tłuszcz musi być bardzo gorący. Mięso podsmażamy, partiami (po kilka kawałków mięsa na raz), na dużym ogniu, z dwóch stron na brązowy kolor. Podsmażone kawałki odkładamy na talerz i podsmażamy kolejne.

3. Gdy wszystkie kawałki mięsa są już podsmażone, do tej samej patelni lub garnka wrzucamy warzywa i podsmażamy kilka minut, uważając przy tym, by się nie przypaliły. Podsmażone warzywa wyciągamy z patelni (dodamy je później, by się całkiem nie rozgotowały).

4. Na patelnię przekładamy z powrotem mięso, wlewamy marynatę (najlepiej przez sitko), dodajemy passatę pomidorową, puszkę pomidorów i około 2 szklanek wody. Wszystko przykrywamy i dusimy na małym ogniu przez około 3 godziny.

5. Po tym czasie dodajemy do mięsa warzywa i dusimy wszystko przez następną godzinę lub dłużej  (do czasu, gdy mięso będzie całkiem miękkie).

Jeśli płyn będzie odparowywał zbyt szybko, warto dolać odrobinę wody.

6. Gdy mięso będzie już całkiem miękkie, doprawiamy sos solą i dużą szczyptą świeżo mielonego pieprzu. 

Gotowe policzki powinny rozpływać się w ustach. Podajemy je z ziemniakami lub kaszą, chociaż ja najbardziej lubię ze świeżym chlebem lub bagietką.

Smacznego!

czwartek, 26 lutego 2015

wątróbka w innej odsłonie



Z obserwacji wiem, że około połowa (jeśli nie więcej) moich rówieśników, którzy swoje dzieciństwo przeżyli na przełomie lat 80 - 90-tych, wątróbki nie tyka. Widzę to choćby wśród swoich przyjaciół, którzy wspominają czarną, twardą i całkiem niejadalną z czasów przedszkolnych. Nie wiem, co za głupek podawał dzieciom wątróbkę! Na dodatek źle przyrządzoną i obrzydliwą! Mnie na szczęście ta "przyjemność" ominęła, w moim przedszkolu wątróbki nie było. Może dlatego - na pewno dlatego - ja wątróbkę lubię i jem ją z przyjemnością. Jednak rozumiem tych, którzy jej nie jedzą i nikogo nie zmuszam, a tylko delikatnie namawiam, by spróbowali. Ci, którzy mieli okazję i chęć, by spróbować mojej wątróbki zazwyczaj byli zaskoczeni i z wątróbką "się godzili". Ten przepis polecam wszystkim, którzy wątróbkę lubią oraz tym, którzy są odważni i zechcą spróbować. Bo warto!

Wątróbka, oprócz walorów smakowych, posiada także mnóstwo wartości odżywczych. Jest znakomitym źródłem żelaza i polecana jest osobom z anemią oraz tym aktywnym fizycznie. Oprócz tego dostarcza do organizmu m.in. cynk, witaminy z grupy B, witaminę A oraz jest źródłem wysokojakościowego białka i kwasu foliowego.

Wątróbka ma jeszcze jedną zaletę! Jest śmiesznie tania :)

Jednak ze względu na dużą zawartość witaminy A, która w nadmiarze bywa toksyczna, nie powinniśmy jeść wątróbki zbyt często. Raz w tygodniu wystarczy.

Najważniejszym etapem przygotowywania tego dania jest zamarynowanie wątróbki minimum godzinę przed smażeniem. Dzięki temu nabierze aromatów i będzie jeszcze lepsza.


Składniki:
  • 500 g wątróbki (możecie wykorzystać drobiową lub cielęcą), porządnie wypłukanej i oczyszczonej
  • 1 czerwona papryka, pokrojona w słupki
  • 1 nieduża cukinia (z wydrążonymi nasionami), pokrojona w słupki
  • 1 nieduży bakłażan (około 15 minut wcześniej pokrojony w kostkę, obsypany solą i pozostawiony na sitku - dzięki temu pozbywamy się z bakłażana charakterystycznej goryczki)
  • 1 duża cebula, pokrojona w cienkie piórka
  • 1 ząbek czosnku, posiekany w cienkie plasterki
  • 1 - 2 łyżki sosu sojowego (zastąpiłam nim sól, ale możecie doprawić wszystko właśnie solą, a sos sojowy pominąć)
  • świeżo mielony pieprz
  • posiekana natka pietruszki
  • 2 łyżki oleju rzepakowego

marynata do mięsa:
  • 1 łyżeczka mielonej kolendry
  • 1 łyżeczka mielonego kminu rzymskiego
  • 1/2 ząbka czosnku
  • 1 łyżka posiekanej natki pietruszki
  • 1 łyżka posiekanej świeżej kolendry
  • 1 łyżka oleju rzepakowego
  • około 1/2 świeżej papryczki chilli (chyba, że wolicie ostrzejsze klimaty, wtedy dodajcie więcej)

dodatkowo: ja podałam moją wątróbkę z kaszą bulgur, ale możecie wykorzystać kuskus albo ryż (przygotowujemy zgodnie z przepisem z opakowania)


Przygotowanie:

1. Składniki marynaty ucieramy razem w moździerzu. Tak powstałą "papką" nacieramy wątróbkę i pozostawiamy pod przykryciem na minimum 1 godzinę, a najlepiej na dłużej.
2. W głębokiej patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy warzywa (paprykę, cukinię, bakłażana, cebulę i czosnek) i dusimy na małym ogniu, co jakiś czas mieszając, przez około 15 minut, aż warzywa zmiękną, ale pozostaną al dente. Doprawiamy wszystko sosem sojowym i pieprzem. 
3. Podduszone warzywa wykładamy na talerz, zwiększamy ogień i wrzucamy na patelnię wątróbkę. Smażymy szybko, z dwóch stron (w sumie około 7 - 8 minut), co jakiś czas obracając. 
4. Do wątróbki dodajemy z powrotem warzywa, mieszamy i ewentualnie jeszcze doprawiamy sosem sojowym i pieprzem, a jeśli macie ochotę jeszcze odrobiną świeżego chilli. Dusimy całość jeszcze minutę lub dwie.


Gotową wątróbkę podajemy z kaszą i odrobiną świeżo posiekanej natki pietruszki!



Smacznego!

piątek, 10 października 2014

karkówka długo pieczona, marynowana w coca - coli



Długo pieczona w niskiej temperaturze karkówka jest pyszna i delikatna. Marynowana w w coca - coli, słodko - pikantna robi nieprawdopodobne wrażenie!


Składniki:
  • 2 kg karkówki
marynata:
  • 2 szklanki coca - coli
  • 1 duża cebula, pokrojona w półplasterki
  • skórka otarta z 1 limonki + sok
  • 125 ml sosu sojowego
  • 75 g brązowego cukru
  • 3 - 4 ząbki czosnku
  • 3 laski cynamonu
  • 1 łyżeczka suszonych płatków chilli
  • 1 łyżeczka suszonego oregano

Przygotowanie:

1. Wszystkie składniki marynaty mieszamy w dużej misce, zanurzamy umyte i osuszone mięso i odstawiamy do lodówki na minimum 8 godzin, a najlepiej na całą noc.

2. Mięso wyciągamy z lodówki minimum 1 godz. wstawieniem do piekarnika. Dzięki temu mięso upiecze się równomiernie.
3. Piekarnik rozgrzewamy do 150 st. C bez termoobiegu. Mięso wyciągamy z marynaty, układamy na blasze i pieczemy około 3 - 3,5 godz. 

Po upieczeniu pozostawiamy do odpoczęcia na około 10 minut i podajemy.

Smacznego!

wtorek, 23 września 2014

pieczony kurczak marynowany w tequili



Kurczak upieczony w ten sposób, długo marynowany na pewno zadowoli wszystkich fanów pikantnych i bardzo wyrazistych smaków. Ponieważ składniki marynaty ewidentnie kojarzą się z kuchnią Meksyku, świetnym uzupełnieniem będzie podanie pieczonego kurczaka z klasycznym guacamole, na które przepis znajdziecie tutaj: guacamole


Składniki:

  • udka lub skrzydełka z kurczaka (około 1 - 1,5 kg)

marynata:
  • 4 łyżki tequili
  • 4 łyżki świeżo wyciśniętego soku z limonki
  • 1 łyżka brązowego cukru
  • 2 łyżeczki musztardy Dijon
  • 2 łyżeczki mielonego chilli
  • 1 łyżeczka mielonego kminu rzymskiego
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka świeżo mielonego czarnego pieprzu
  • 2 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę

Przygotowanie:

1. Wszystkie składniki marynaty mieszamy. Umyte i osuszone kawałki kurczaka zanurzamy w marynacie, przykrywamy i odstawiamy do lodówki na minimum 4 godziny, a najlepiej na całą noc.

2. Piekarnik rozgrzewamy do 160 st. C bez termoobiegu. Kurczaka pieczemy około 1 godziny (w zależności od wielkości kawałków - udka dłużej około 80 minut).

Smacznego!

czwartek, 21 sierpnia 2014

aromatyczna marynata do grillowanego mięsa #1



Koniec wakacji zbliża się wielkimi krokami. Właściwie pozostały już tylko dwa wakacyjne weekendy. Pogoda też już nie taka jak w środku lata, więc pewnie sezon grillowy będzie się powoli kończył. I chociaż osobiście znam takich, którym środek zimy i śnieg na dworze nie przeszkadzają w grillowaniu (sama brałam kiedyś udział w andrzejkowym przyjęciu na świeżym (!!!) powietrzu), ale nie oszukujmy się, że większość woli jednak trochę wyższe temperatury i pod koniec września chowa grilla do piwnicy.

Dla wszystkich "grillowiczów" mam kolejną propozycję prostą, a jednak pyszną marynatę do mięsa. Ja akurat marynowałam karkówkę, bo taka była wola "ludu", ale możecie wykorzystać inne mięso, na jakie akurat macie ochotę!


Składniki (na około 1 kg mięsa):
  • 2 - 3 łyżeczki suszonych nasion chilli
  • 2 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego
  • 2 łyżeczki suszonego oregano
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczki świeżo mielonego pieprzu

Przygotowanie:

Wszystkie składniki marynaty ucieramy w moździerzu i nacieramy nim mięso, każdy kawałek osobno, z dwóch stron. Mięso wstawiamy do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc. 

Uwaga! Żeby mięso (każde!) upiekło się równomiernie, wyciągamy je z lodówki minimum pół godziny wcześniej, żeby nabrało temperatury pokojowej!

Smacznego!

wtorek, 6 maja 2014

klasyczna marynata do karkówki z grilla



Nadeszła wiosna, więc w całym kraju czuć już zapach grilla! Polacy uwielbiają spędzać czas na dworze, ze znajomymi. Na dodatek czują się mistrzami grilla! I chociaż wydaje mi się, że wszystko idzie ku lepszemu, to z przykrością stwierdzam, że prawdopodobnie większość kończy swoją kulinarną przygodę na wątpliwej jakości kiełbasie lub - co gorsza - na przygotowanych wcześniej, kupionych w supermarketach zestawach grillowych. Kupowanie takich zestawów, to kulinarny grzech ciężki. Po pierwsze - zazwyczaj są niespecjalnie smaczne, a po drugie i co gorsze - marynowanie mięsa w supermarketach ma zazwyczaj za zadanie sprzedanie towaru wątpliwej świeżości. 

Dlatego, by przyłożyć małą cegiełkę do uświadamiania Polaków w tym, co dobre, a co złe postanowiłam stworzyć na blogu kolejną sezonową kategorię. Skupimy się na prostych przepisach skierowanych do tych, którzy grillowanie kochają i pragną grillować smacznie i zdrowo.

Zaczynamy od podstawy - marynaty do karkówki. Dobrze przygotowana karkówka z grilla powinna być krucha i miękka. Dzięki kilku trikom, taka właśnie będzie. 

Koniec gadania, pichcimy!


Składniki marynaty (na około 1 kg karkówki):
  • 3 - 4 łyżki sosu sojowego
  • duża szczypta czarnego pieprzu
  • 2 całe główki czosnku (ząbki pozostawcie w łupinach, jest w nich jeszcze wiele smaku)
  • 3 gałązki świeżego rozmarynu
  • 3 gałązki świeżego tymianku
  • 2 duże cebule, pokrojone w grube plastry
  • sok z całej cytryny lub około 3 łyżek octu winnego
  • szczypta suszonych płatków chilli lub kilka kropel sosu tabasco
  • 2 czubate łyżki miodu


Przygotowanie:


Sos sojowy + sok z cytryny + miód + pieprz + chilli mieszamy w dużej misce. 
Karkówkę kroimy na plastry i rozbijamy lekko tłuczkiem do mięsa. Mięso mieszamy z marynatą tak, by dobrze obtoczyła mięso. Pomiędzy plastry karkówki układamy plastry cebuli, ząbki czosnku, gałązki rozmarynu i tymianku, przykrywamy wszystko folią spożywczą i odstawiamy do lodówki.

Powiem tak, mięso potrzebuje minimum jednej godziny w marynacie, ale najlepsze będzie, jeśli spędzi w marynacie całą noc. Przyznam wam, że ja marynuję mięso wieczorem, dzień wcześniej przed zaplanowanym wielkim grillowaniem. 

Zamarynowane mięso wykładamy z lodówki około 20 minut przed planowanym położeniem na ruszt. By upiekło się idealnie, musi być w temperaturze pokojowej!

Teraz już wszystko zależy od was! Rozpalajcie i cieszcie się świetnym smakiem i wolnym czasem!

W następnych postach pokażę wam proste i szybkie przepisy na inne smakołyki z grilla!

wtorek, 19 listopada 2013

kurczak tikka



Na blogu po raz kolejny zawitało danie z kuchni orientalnej. Tym razem jest to klasyczne chicken tikka masala, niezbyt ostre i bardzo aromatyczne danie, które można przygotować także z indyka (trzeba go tylko trochę dłużej gotować). Smacznego!


Potrzebujemy:
  • 400 g piersi z kurczaka
  •  sól i świeżo zmielony czarny pieprz
  • ryż basmati lub gotowe chlebki naan (które kupicie w sklepach z żywnością orientalną)

marynata:
  • 1 łyżka oliwy 
  • 1 łyżeczka startego świeżego imbiru 
  • 1 łyżeczka sproszkowanego kminu rzymskiego 
  • 1 łyżeczka sproszkowanych nasion kolendry 
  • 1 łyżeczka kurkumy 
  • 1 łyżeczka mielonej ostrej papryki  
  • 1 łyżeczka mieszanki przypraw garam masala (kupicie ją w sklepach z żywnością orientalną) 
  • szczypta cynamonu
sos:

  • 500 przecieru pomidorowego (passaty) 
  • 150 ml bulionu z kurczaka lub wody
  • 2 ząbki czosnku starte na drobnej tarce
  • 2 łyżki klarowanego masła 
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczka przypraw garam masala
  • sól i świeżo zmielony pieprz 
  • 150 g jogurtu naturalnego

Przygotowanie:

1.Umytego i osuszonego kurczaka kroimy w dużą kostkę. Składniki marynaty mieszamy dokładnie w misce, dodajemy kurczaka i odstawiamy do lodówki, by przeszedł smakiem marynaty na co najmniej 2 godziny, a najlepiej na całą noc.
2. W woku rozgrzewamy masło i wrzucamy czosnek, by lekko się podsmażył, ale nie zarumienił. Dodajemy przyprawę garam masala i smażymy dosłownie chwilę (około 30 sekund). Do czosnku i przypraw dodajemy przecier pomidorowy i bulion (lub wodę) i doprowadzamy do wrzenia. 
3. Do bulgoczącego sosu wrzucamy zamarynowanego kurczaka (razem z marynatą) i gotujemy wszystko na małym ogniu około 10 minut. Kurczak musi się ugotować.
4. Do sosu wlewamy jogurt, doprawiamy wszystko łyżeczką cukru, solą i pieprzem do smaku i dusimy całość jeszcze około 8 - 10 minut.
5. Kurczaka podajemy z ugotowanym na sypko ryżem basmati lub - jak w moim dzisiejszym przypadku - podpieczonymi w piekarniku chlebkami naan.

Smacznego!

wtorek, 5 listopada 2013

słodko - pikantny kurczak na chrupiących liściach sałaty



W tym przepisie najważniejsza jest marynata do kurczaka. Bez niej nie będzie on wyjątkowy. Będzie nudny i mdły. Minimum marynowania to 4 - 5 godzin, chociaż najlepiej zostawić go w lodówce na całą noc. Ja swojego kurczaka zamarynowałam wieczorem, a smażyłam dopiero po południu następnego dnia. Uwaga! Żeby jednak zostawić kurczaka na tak długo w marynacie, musicie mieć pewność, że jest on absolutnie świeży.

Potrzebujemy:
  • piersi z kurczaka (muszą być absolutnie świeże!), umyte i dokładnie osuszone 
  • 2 ugotowane buraki, ostudzone i pokrojone w cienkie paski 
  • mix liści ulubionych sałat (bardzo pasuje tu kilka liści gorzkiego raddichio lub fioletowej cykorii) 
  • sok z 1/2 cytryny 
  • kilka łyżek oliwy z oliwek
marynata:
  • 4 - 5 łyżek melasy, syropu cukrowego, miodu lub nawet syropu klonowego 
  • 3 - 4 łyżki sosu sojowego 
  • 2 łyżki octu winnego 
  • 3 łyżki oleju rzepakowego 
  • 1 czubata łyżeczka suszonych płatków chilli lub chilli sproszkowanego 
  • duża szczypta pieprzu 

Przygotowanie:

1. Wszystkie składniki marynaty mieszamy w szerokiej misce. Umyte i osuszone piersi z kurczaka nacinamy delikatnie kilka razy nożem z każdej strony, dzięki czemu marynata lepiej się wchłonie, i wkładamy do marynaty, przykrywamy wszystko folią aluminiową i wstawiamy do lodówki na minimum 4 - 5 godzin, jednak najlepszy efekt uzyskamy, gdy pozostawimy mięso w marynacie na całą noc. Co jakiś czas przewracamy piersi na drugą stronę, by marynata "działała" równomiernie.
2. Patelnię (najlepiej grillową) rozgrzewamy i smażymy piersi z kurczaka po 3 - 4 minuty z każdej strony. Jeśli macie większe kawałki, dodajcie po minutę czy dwie na każdą stronę. Usmażonego kurczaka odkładamy na deskę, by odpoczął przez 3 - 4 minuty. Po tym czasie kroimy kurczaka na cienkie plastry.
3. Tuż przed podaniem układamy na talerzach liście sałaty oraz paski buraków. Skrapiamy wszystko sokiem z cytryny i sporym chlustem oliwy, a na środku układamy plastry kurczaka. Gotowe!

Smacznego!

środa, 30 października 2013

pieczony kurczak marynowany w chilli i oleju sezamowym



Udka to zdecydowanie najsmaczniejsze kawałki kurczaka. Tym razem przygotowałam je w klimacie Azji, z chilli i olejem sezamowym. Nic skomplikowanego, 4 składniki marynaty, chwila pieczenia i gotowe. Najważniejszą sprawą jest czas marynowania. Minimum 2 godziny w lodówce, ale uwierzcie mi, że jeśli zostawicie mięso na całą noc, nie pożałujecie! 

P.S. Ta wersja kurczaka jest naprawdę pikantna! Jeśli nie lubicie tak mocnych smaków, zmniejszcie ilość chilli w marynacie. Do kurczaka podałam lekką sałatę z cytrynowym dressingiem (sok z cytryny, sól, pieprz i odrobina oliwy z oliwek).


Potrzebujemy:
  • udka kurczaka, umyte i dokładnie osuszone i ponacinane w kilku miejscach (by marynata lepiej się wchłaniała)
marynata:
  • 3 - 4 łyżki sosu sojowego 
  • 3 - 4 łyżki oleju sezamowego 
  • 1 czubata łyżeczka suszonych płatków chilli 
  • 1/2 łyżki miodu

Przygotowanie:
1. Mieszamy ze sobą wszystkie składniki marynaty. Możecie zrobić to w misce. Ja zazwyczaj robię to w grubym plastikowym worku. Wlewam i wsypuję składniki do worka, dodaję umyte i osuszone mięso, zawiązuję worek i zostawiam. To rewelacyjny sposób, by mieć mniej zmywania :) 
2. Kurczaka marynujemy minimum 2 godziny, a najlepiej całą noc. 
3. Pieczemy udka przez około 40 minut w temperaturze 180 st. C. Nie przejmujcie się mocno ciemną skórką. Skarmelizowany miód, sos sojowy dają taki kolor!

Smacznego!

czwartek, 24 października 2013

pieczony kurczak marynowany w sosie sojowym i czerwonej cebuli



W tym przepisie najważniejsza jest marynata do kurczaka i czas, który potrzebny jest, by mięso dobrze nią "przeszło". Mięso potrzebuje minimum 2 godzin, a najlepiej całej nocy w lodówce. Nie bójcie się dużej ilości cebuli. Czerwona jest słodka i smaczna. Do dzieła!


Składniki:
  • udka lub skrzydełka z kurczaka, umyte i osuszone
marynata:
  • 3 - 4 łyżki ciemnego sosu sojowego
  • 1 łyżka sosu Worcestershire
  • 2 duże czerwone cebule pokrojone w piórka
  • duża szczypta pieprzu

Przygotowanie:

1. Składniki marynaty wlewamy do dużego woreczka spożywczego. Wkładamy do niej kurczaka i dobrze zawiązujemy. Możemy go chwilę "pomiętosić", by każda część mięsa została dobrze pokryta.
2. Kurczaka w marynacie wstawiamy do lodówki na minimum 2 godziny, a najlepiej na całą noc.
 
3. Piekarnik rozgrzewamy do 200 st. C.
4. Przed pieczeniem osuszamy lekko kurczaka i obieramy z cebuli, która w piekarniku mogłaby się spalić.
5. Kurczaka pieczemy około 40 minut w taki sposób, że pierwsze 30 minut pod przykryciem (np. z folii aluminiowej), a następne około 10 minut bez przykrycia, by skórka ładnie się zarumieniła.
6. Kurczaka podajemy w wersji lżejszej - z sałatą skropioną sokiem z cytryny i oliwą z oliwek, lub bardziej treściwej - np. z puree ziemniaczanym.

Smacznego!

piątek, 27 września 2013

kurczak w syropie klonowym z chilli i przyprawami korzennymi



Istnieje przekonanie, że syrop klonowy jest afrodyzjakiem, takim samym jak lubczyk czy szampan. Zwiększa wrażliwość na bodźce zewnętrzne i pobudza zmysły. Określany jest mianem naturalnego cukru. Jak wskazuje nazwa produkuje się go z pnia klonu. Dzięki odparowaniu wody, uzyskiwany jest gęsty syrop, bogaty w sole mineralne (m.in. wapń, magnez, potas, fosfor i mangan), niezbędne do prawidłowej pracy serca i układu nerwowego. Zawiera również witaminy z grupy B, niacynę, biotynę oraz kwas foliowy. Warte podkreślenia jest to, że syrop klonowy jest mniej kaloryczny niż biały cukier i miód. Ma charakterystyczny słodki smak, bursztynową barwę i niesamowity zapach. Syrop klonowy produkowany jest przede wszystkim w Kanadzie.

Syrop klonowy używany jest głównie jako zamiennik cukru i miodu. Używa się go w roli polewy do naleśników i gofrów (słynne amerykańskie pancakes nie mogą się bez niego obejść), jest dodatkiem do owoców, francuskich tostów na słodko, różnorodnych deserów, lodów czy płatków śniadaniowych. Świetnie smakuje z jogurtem naturalnym. Znakomicie komponuje się z warzywami, smażonymi lub pieczonymi mięsami i rybami.

Tym razem proponuję wam pieczone podudzia z kurczaka w marynacie z syropu klonowego, ostrej chilli i sosu sojowego z dodatkiem korzennych przypraw. Można zastąpić podudzia skrzydełkami, całymi udkami (ale wtedy należy je piec trochę dłużej) czy nawet żeberkami. Danie to świetnie sprawdzi się jako przekąska na przyjęciu, ale będzie równie super jako klasyczny rodzinny obiad, podany np. z prostą sałatą z lekko kwaskowatym winegretem.


Czego potrzebujemy:

  • 12 podudzi kurczaka

marynata:
  • 5 łyżek syropu klonowego
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 2 łyżki oleju słonecznikowego lub innego (ważne, by był bezzapachowy, dlatego akurat w tym przypadku nie używajcie oliwy z oliwek)
  • 1 łyżka miodu (dla podkreślenia słodkiego smaku)
  • 1 czubata łyżeczka suszonych płatków chilli (to jest ilość na dość pikantnego kurczaka, jeśli wolicie mniej lub bardziej ostre smaki, użyjcie odpowiedniej dla was ilości chilli)
  • 3 ząbki czosnku pokrojone w grube plasterki
  • 1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 2 - 3 gwiazdki anyżu
  • 3 owoce kardamonu, lekko rozgniecione (kardamon także nazywany jest afrodyzjakiem :))
  •  szczypta soli

Przygotowanie:

1. Wszystkie składniki marynaty łączymy ze sobą.
2. Do marynaty dodajemy umyte i, co bardzo ważne, wysuszone podudzia z kurczaka. Proponuję te podudzia lekko ponacinać w 2 - 3 miejscach, dzięki czemu jeszcze bardziej wchłoną marynatę. Kurczaka przykrywamy folią spożywczą i odkładamy do lodówki na minimum 3 - 4 godziny, a najlepiej na całą noc.
3. Kawałki kurczaka pieczemy w piekarniku rozgrzanym do temp. 180 st. C (bez termoobiegu) przez około 1 godzinę. Po tym czasie możemy zwiększyć temperaturę do 220 st. C i piec jeszcze około 10 minut, by kurczak ładnie się zarumienił.

Podudzia w syropie klonowym smakują wyśmienicie zarówno na ciepło, jak i schłodzone do temperatury pokojowej.

Smacznego!

środa, 11 września 2013

kurczak w sosie sezamowym w azjatyckim klimacie



Azja ponownie zagościła w mojej kuchni, tym razem za sprawą makaronu z kurczakiem w sosie sezamowym. Aromatyczne i bardzo proste w przygotowaniu danie na pewno zadowoli wszystkich. Spróbujcie koniecznie!


Składniki:
  • ulubiony makaron azjatycki (np. makaron ryżowy lub nudle mie), przygotowany według wskazań na opakowaniu 
  • 2 piersi z kurczaka, umyte, dokładnie osuszone i pokrojone w duże kawałki 
  • puszka pędów bambusa 
  • 1 słoik mini kukurydzy w zalewie 
  • 2 papryczki chilli drobno posiekane (jeśli lubicie bardzo ostre smaki, możecie pozostawić pestki) 
  • około 3 - 4 łyżek sosu sojowego 
  • 1 łyżka oleju sezamowego 
  • 2 łyżki oleju słonecznikowego lub rzepakowego 
  • sezam (około 1/2 łyżeczki na porcję makaronu)

marynata do mięsa:
  • 5 - 6 łyżek ciemnego sosu sojowego 
  • 2 łyżki oleju sezamowego 
  • 1 łyżeczka suszonych płatków chilli

Przygotowanie:

1. Wszystkie składniki marynaty mieszamy w misce, dodajemy kawałki kurczaka i wstawiamy do lodówki na minimum 2 godziny, a najlepiej na całą noc. Czas marynowania jest bardzo istotny; im dłuższy, tym kurczak będzie bardziej aromatyczny, a tym samym smaczniejszy.
2. W woku lub dużej patelni rozgrzewamy olej. Dodajemy kawałki kurczaka i obsmażamy po 2 - 3 minuty z obu stron. Dodajemy przygotowany wcześniej makaron, pędy bambusa, kukurydze, olej sezamowy i sos sojowy i podsmażamy jeszcze kilka minut.
3. Gorący makaron podajemy z kawałkami kurczaka, posypujemy posiekaną papryczką chilli i sezamem. Gotowe!

Smacznego!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...