Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dieta South Beach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dieta South Beach. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 sierpnia 2017

kotlety z indyka z warzywami



Po babskim weekendzie w Pradze pełnym alkoholu, śmieciowego żarcia i niedospania, potrzebowałam lekkiego lunchu. Zielona herbata z cytryną i imbirem, liście świeżej sałaty z winegretem i kotlety z indyka z warzywami - tego potrzebowałam!

Dzisiejsze kotlety są lekkie, zdrowe i naprawdę pyszne. Dzięki dodatkowi duszonych warzyw nie są suche jak wióry, co w przypadku kotletów drobiowych bywa dość częste. Możecie podać je z ulubionym sosem, rewelacyjnie zagrają z koperkowym!


Składniki:
  • 1 mała marchewka
  • 1/2 korzenia pietruszki
  • 1/4 bulwy selera
  • 1/2 kalarepy
  • 1/2 niedużej cukinii
  • 1 cebula
  • około 400 g mielonego mięsa z indyka
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • olej rzepakowy do smażenia


Przygotowanie:

1. Cebulę kroimy w piórka, pozostałe warzywa ścieramy na tarce o dużych oczkach. W głębokiej patelni rozgrzewamy łyżkę lub dwie oleju i wrzucamy warzywa. Smażymy na niewielkim ogniu, co jakiś czas mieszając,do czasu aż wszystkie zmiękną. Zostawiamy do przestudzenia.

2. Ostudzone warzywa mieszamy z mielonym mięsem, doprawiamy solą i świeżym pieprzem.

3. Formujemy kotlety i smażymy na rozgrzanej patelni, na odrobinie oleju (w przypadku patelni teflonowej, możecie smażyć bez oleju) po kilka minut z każdej ze stron.

Smacznego!

niedziela, 15 czerwca 2014

pulpeciki "5 smaków" z grzybami shitake



Jak pewnie zauważyliście, często przygotowuję dania na bazie makaronu azjatyckiego. Po pierwsze po prostu je lubię, a po drugie - ich przyrządzanie zajmuje stosunkowo niewiele czasu. Dlatego dzisiaj postanowiłam pokazać wam pomysł na kolejne danie "makaronowe", tym razem z aromatem zaczerpniętym z dalekich Chin. Przyprawa "5 smaków" to prawdziwa chińska klasyka, a w połączeniu z wołowiną i grzybami shitake wywołuje niesamowity zachwyt! Spróbujcie koniecznie!


Składniki:
  • 0,5 kg wołowiny dobrej jakości (samodzielnie zmielonej lub mielonej przez rzeźnika na naszych oczach)
  • 1/2 małej cebuli, posiekanej w bardzo drobną kosteczkę
  • 1/2 małej cebuli, pokrojonej w piórka
  • około 300 g świeżych grzybów shitake, pokrojonych na mniejsze kawałki
  • garść kiełków fasoli mung (świeżych lub z puszki)
  • 1/2 łyżeczki przyprawy "5 smaków"
  • 2 - 3 łyżki sosu sojowego
  • sól
  • pieprz, suszone chilli
  • 1 żółtko
  • ulubiony azjatycki makaron (w moim przypadku makaron z fasoli mung)
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
+ opcjonalnie: odrobina czarnego lub jasnego sezamu, które "ładnie" wykończą danie i dodadzą charakterystycznego aromatu


Przygotowanie:

1. Mięso mieszamy z przyprawą "5 smaków", posiekaną w kostkę cebulą, odrobiną soli i żółtkiem. Formujemy z nich małe pulpeciki, które podsmażamy na oleju, na niewielkim ogniu, aż ładnie się zarumienią. Po podsmażeniu wykładamy je z patelni.
2. Na tę samą patelnię wrzucamy cebulę w piórkach i grzyby i podsmażamy kilka minut na dość dużym ogniu, by grzyby się podsmażyły, ale nie wypuściły zbyt dużej ilości wody.
3. Do grzybów wrzucamy przygotowany wcześniej (zgodnie z instrukcją z opakowania) makaron, dodajemy sos sojowy, wrzucamy pulpeciki i całość podsmażamy na dużym ogniu 1 - 2 minuty, często mieszając. Na koniec na patelnię wrzucamy kiełki i doprawiamy pieprzem i suszoną ostrą papryczką.

Podajemy pulpeciki od razu, posypane odrobiną sezamu!

Smacznego!

środa, 14 maja 2014

pancakes z mąki z amarantusa



Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z amarantusem. Coraz bardziej popularna i powszechna roślina z Ameryki jest znana od lat, a u nas pojawiła się stosunkowo niedawno. Amarantus ma więcej żelaza niż szpinak i więcej błonnika niż otręby.

Badania dowodzą, że nasiona amarantusa pod względem zawartości najważniejszych substancji odżywczych przewyższają większość tradycyjnych zbóż. Między innymi dlatego eksperci żywności FAO (Organizacja Narodów Zjednoczonych do Spraw Wyżywienia i Rolnictwa) określają szarłat jako roślinę XXI wieku. 

Nie zawiera glutenu i może być z powodzeniem składnikiem diety osób z celiakią lub innymi chorobami, w których należy ograniczyć lub wyeliminować gluten. 

Zaczęłam od podstaw. Mąka z amarantusa. Coraz bardziej popularna, spotykana w sklepach głównie na dziale ze zdrową żywnością.

Skoro wszyscy mówią, że amarantus jest bardzo zdrowy, postanowiłam sprawdzić, czy także smaczny.

Okazało się, że pancakes z mąki amarantusowej są smaczne i zaskakują lekko orzechowym aromatem.

Polecam!


Składniki:
  • 1/2 szklanki mąki z amarantusa
  • 1 jajko
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • pół szklanki maślanki lub jogurtu naturalnego
  • szczypta soli
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżki oleju rzepakowego lub roztopionego masła
+ dodatki (do wyboru): w moim przypadku serek homogenizowany 0% tłuszczu i borówki amerykańskie, ale super będą także inne owoce, syrop klonowy, miód, syrop z agawy, a nawet cukier puder.


Przygotowanie:

Wszystkie składniki na ciasto miksujemy na gęstą, gładką masę. Smażymy pankaces na rozgrzanej, suchej patelni (dzięki niewielkiej ilości tłuszczu w cieście, nie potrzebujemy natłuszczać patelni) z dwóch stron na złoty kolor.

Podajemy na gorąco (smaczniej) lub w temperaturze pokojowej!

Smacznego!

poniedziałek, 31 marca 2014

młoda kapusta z pomidorami i koperkiem



Młoda kapusta duszona z pomidorami i koperkiem to jeden z moich ulubionych sposobów podania kapusty. W marcu, kiedy na dworze zauważamy przebłyski pierwszego wiosennego słońca, jest dodatkiem idealnym. W moim przypadku czasami jest daniem głównym. Pyszna, pożywna i niskokaloryczna podana np. z młodymi ziemniakami. R E W E L A C J A ! Musicie spróbować!


Składniki:
  • główka młodej białej kapusty
  • 1 duża cebula, posiekana w cienkie piórka
  • 1 mały słoiczek koncentratu pomidorowego
  • duży pęczek koperku, drobno posiekany
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 1/2 szklanki wody

Przygotowanie:

1. Kapustę siekamy.
2. W dużym garnku rozgrzewamy oliwę, dodajemy cebulę i podsmażamy na niewielkim ogniu, aż się zeszkli, ale nie przypali. 
3. Do garnka dodajemy posiekaną kapustę i dusimy z 1/2 szklanki wody przez około 20 minut, co jakiś czas mieszając. Jeśli woda zbyt szybko wyparuje, dodajcie jeszcze odrobinę.
4. Gdy kapusta jest już al dente dodajemy koncentrat pomidorowy, mieszamy, doprawiamy solą i pieprzem i dusimy jeszcze około 5 minut.
5. Tuż przed podaniem do kapusty dodajemy całą górę koperku.

Gotowe!

Smacznego!

poniedziałek, 10 marca 2014

kurczak w sosie ostrygowym z warzywami i makaronem z fasoli mung



Ponieważ od dłuższego czasu "odbywam" dietę zgodnie z zaleceniami diety plaż południowych, większość dań przekształcam tak, by nie odstępować od jej zaleceń. Stąd ostatnio często pojawia się w moich przepisach azjatycki makaron z fasoli mung. Jeśli macie ochotę na inny, nie ma problemu. Świetne będą noodle soba, mie albo makaron ryżowy.

Pewnie zauważyliście, że jestem fanką domowej "chińszczyzny". To prawda, dania te są łatwe i ekspresowe w przygotowaniu, zdrowe i przede wszystkim bardzo smaczne. Dodatkami i smakami można żonglować i wymieniać je na swoje ulubione. W tym daniu świetnie sprawdzą się jeszcze różyczki brokuła, czy kalafiora, a nawet kawałki bakłażana. Wszystko zależy od was. Ja przedstawiam jedynie szkic. Do dzieła!


Składniki:
  • 2 piersi z kurczaka, umyte, osuszone i pokrojone w grubą kostkę
  • 1 nieduża cukinia, z wydrążonym gniazdem nasiennym, pokrojona w słupki
  • 1/2 czerwonej papryki, pokrojonej w słupki
  • 1/2 dużej cebuli, pokrojonej w cienkie piórka
  • garść świeżych kiełków fasoli mung (lub 1 puszka kiełków w zalewie)
  • 1 mała puszka pędów bambusa
  • garść świeżego groszku cukrowego (jeśli nie uda wam się go kupić, możecie zastąpić fasolką szparagową lub po prostu mrożonym zielonym groszkiem)
  • cebulka dymka, drobno posiekana
  • 4 łyżki sosu ostrygowego
  • 4 łyżki sosu sojowego jasnego (jasny jest mniej słony, więc jeśli będziecie używać ciemnego, wlejcie go mniej)
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
  • 1/2 łyżeczki suszonych nasion ostrej papryczki
  • makaron z fasoli mung, przygotowany według zaleceń z opakowania (możecie zastąpić go innym makaronem azjatyckim, np. makaronem mie, soba)

Przygotowanie:

1. W woku rozgrzewamy olej. Gdy będzie już naprawdę gorący, wrzucamy kurczaka i smażymy na dużym ogniu przez kilka minut, często mieszając, aż kawałki ładnie się zarumienią. Podsmażonego kurczaka wykładamy na talerz.
2. Do tego samego, gorącego woka wrzucamy cebulę, paprykę, cukinię i groszek cukrowy i podsmażamy (ciągle na dużym ogniu) przez 2 - 3 minuty. Chodzi o to, by warzywa pozostały chrupiące.
3. Do warzyw przekładamy kurczaka, dodajemy sos ostrygowy, sos sojowy i ostrą papryczkę i dusimy około 3 minut, często mieszając.
4. Na koniec dodajemy przygotowany wcześniej makaron, kiełki fasoli i pędy bambusa, mieszamy, ewentualnie doprawiamy jeszcze odrobiną sosu sojowego i - jeśli według was danie jest zbyt mało słodkie - odrobiną sosu ostrygowego.
5. Podajemy kurczaka posypanego posiekaną cebulką dymką.

Smacznego!

wtorek, 4 marca 2014

gołąbki mięsno - warzywne



Dieta South Beach, czyli dieta plaż południowych, opracowana przez dr Arthura Agatstona nie jest dietą niskowęglowodanową, ani też dietą niskotłuszczową. Natomiast pokazuje, jak oprzeć swoje odżywianie na właściwych tłuszczach i węglowodanach, które są nazywane dobrymi oraz jak bez specjalnych wyrzeczeń obywać się bez złych. W rezultacie stosowania tej diety będziemy czuć się zdrowiej oraz możemy stracić na wadze.

Co ważne - należy jeść tak, aby się nasycić, nie może zatem być mowy o ciągłym uczuciu głodu towarzyszącym wielu dietom, które stanowi poważne źródło zniechęcenia.

Gołąbki, które przygotowałam sprawdzą się świetnie już w I fazie diety South Beach. 



Składniki:
  • liście włoskiej kapusty
  • około 700 g mielonego mięsa z piersi indyka
  • 1 duża cebula, pokrojona w drobną kostkę
  • 1 duża kalarepa, starta na tarce o dużych oczkach
  • 1 pietruszka,  starta na tarce o dużych oczkach
  • kawałek selera, startego na tarce o dużych oczkach
  • kilka różyczek kalafiora
  • kilka różyczek brokuła
  • około 1/2 pora, drobno posiekanego
  • około 10 brukselek, posiekanych
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka oliwy z oliwek lub oleju rzepakowego
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz

Przygotowanie:

1. W dużym garnku zagotowujemy wodę. Kapustę rozdzielamy na liście i sparzamy we wrzątku przez 3 - 4 minuty. Liście uszkodzone, z których nie "złożymy" gołąbków przydadzą nam się do wyłożenia naczynia.
2. W głębokiej patelni rozgrzewamy oliwę lub olej. Wrzucamy wszystkie warzywa i podsmażamy około 3 - 4 minuty, co jakiś czas mieszając. 
3. Mięso mielone przekładamy do dużej miski i mieszamy z podsmażonymi, lekko ostudzonymi warzywami. Doprawiamy wszystko solą i dość obficie pieprzem.
4. Farsz układamy na sparzonych liściach. Zawijamy boki liści do środka, następnie cały liść zwijamy w rulon. Postępujemy tak samo z każdym gołąbkiem. 
5. Naczynie żaroodporne wyścielamy uszkodzonymi liśćmi kapusty. Gołąbki układamy w naczyniu, dolewamy do niego gorącej wody do około 1/4 wysokości naczynia, przykrywamy pokrywką lub folią aluminiową i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 st. C na około 1,5 godziny.
6. W czasie, kiedy gołąbki się pieką, możemy przygotować błyskawiczny sos pomidorowy (również dla wszystkich, którzy korzystają z diety South Beach).


Sos pomidorowy:

Składniki:  
  • 1/2 cebuli, pokrojonej w kostkę 
  • 2 ząbki czosnku, drobno posiekane 
  • 1 puszka pomidorów krojonych 
  • 1 łyżka oliwy z oliwek lub oleju rzepakowego
  • sól, świeżo mielony pieprz oraz - jeśli macie ochotę - odrobina chilli

Przygotowanie:
 
1. Na patelni rozgrzewamy oliwę i podsmażamy cebulę z czosnkiem przez 2 - 3 minuty. Dodajemy pomidory, doprawiamy solą, pieprzem i ewentualnie odrobiną chilli i dusimy przez około 10 minut na małym ogniu. Jeśli chcecie, by wasz sos był idealnie gładki, zblendujcie go!
Gotowe! Prawda, że proste?!

Smacznego!

piątek, 24 stycznia 2014

wieprzowina w sosie "5 smaków" z grzybami mun



"5 smaków" to najbardziej popularna przyprawa w Chinach (chociaż występuje także w kuchni innych krajów azjatyckich, m.in. w Wietnamie). Mieszanina pięciu składników ma z założenia odpowiadać pięciu podstawowym smakom: słonemu, słodkiemu, kwaśnemu, ostremu i gorzkiemu. Ze względu na różnorodność tradycji i bogactwa kulinarnego Chin, istnieje wiele odmian tej przyprawy, jednak ta najbardziej popularna zawiera: anyż, cynamon, goździki, pieprz syczuański i nasiona kozieradki.

Do tego dania możecie wykorzystać warzywa i mięso, które akurat macie pod ręką, jednak nie może w nim zabraknąć: świeżej czerwonej papryki i cebulki dymki. Reszta składników dowolna!


Składniki:
  • 400 g chudej wieprzowiny (polędwicy lub schabu), pokrojonej na długie i cienkie plasterki
  • 1 czerwona papryka, pokrojona w paski
  • 3 szalotki lub 1 cebula, posiekane na plasterki
  • duża garść posiekanej dymki
  • garść zielonej fasolki szparagowej (w zimie można użyć mrożonej)
  • garść groszku cukrowego
  • 4 - 5 suszonych grzybów mun
  • 3 łyżeczki gotowej przyprawy "5 smaków"
  • 3 łyżki oleju rzepakowego
  • 3 łyżki sosu sojowego
  • 4 łyżki wytrawnego sherry
  • sól
  • 1/2 łyżeczki mąki ziemniaczanej wymieszana w 4 łyżkach zimnej wody (pomijamy w przypadku zastosowania diety South Beach)
  • ulubiony makaron azjatycki (w moim przypadku makaron ryżowy, w diecie South Beach - makaron sojowy lub z fasoli mung )

Przygotowanie:

1. Pokrojoną na cienkie kawałki wieprzowinę, wkładamy do miski, dosypujemy przyprawę "5 smaków" oraz 1/4 łyżeczkę soli i dokładnie mieszamy. Pozostawiamy do marynowania na około 1 godzinę lub dłużej.
2. W czasie, kiedy mięso się marynuje, wkładamy suszone grzyby mun do miseczki i zalewamy zimną wodą.
3. W woku rozgrzewamy połowę oleju. Czekamy aż olej będzie bardzo gorący. Dodajemy do woka wieprzowinę i smażymy około 4 minuty aż lekko się zarumieni. Następnie wykładamy ją na talerz i odstawiamy. Uwaga! Podczas smażenia poczujecie obłędny zapach!
4. Do woka wlewamy pozostałą część oleju. Kiedy będzie gorący, dodajemy szalotki, paprykę, fasolkę szparagową i groszek cukrowy i smażymy wszystko razem przez 3 - 4 minuty, często mieszając.
5. W tym czasie wyciągamy z wody napęczniałe grzyby mun i siekamy na bardzo cienkie plasterki (zbyt grube będą twarde i gumowate). 
6. Do podsmażonych warzyw dodajemy wieprzowinę i grzyby mun, wlewamy sos sojowy i cherry i smażymy jeszcze 1 minutę. Na koniec wlewamy do woka wymieszaną w zimnej wodzie mąkę ziemniaczaną, która zagęści nasz sos. Dusimy wszystko około 30 sekund.
7. W czasie przygotowywania sosu, gotujemy makaron według wskazań na opakowaniu.
8. Wieprzowinę podajemy z makaronem, posypaną dużą ilością świeżej, chrupiącej dymki.

Smacznego!

wtorek, 14 stycznia 2014

łosoś teriyaki



Łosoś teriyaki to prosty i pyszny pomysł na przygotowanie ryby w trochę innym niż dotychczas stylu. Słodko - słono - pikantny (dzięki imbirowi) smak i błyszcząca glazura to główne punkty charakteryzujące potrawy, marynowane w japońskim sosie teriyaki. Jeśli nie posiadacie aktualnie łososia, możecie użyć innej ryby, a nawet mięsa. W Hongkongu podawane są hamburgery z wołowiny w sosie teriyaki nazywane "Shogun burger"!!!


Składniki (dla 4 osób):
  • 4 kawałki świeżego łososia, umyte i osuszone
  • około 2 centymetrowy kawałek świeżego imbiru, pokrojony w plasterki
  • 2 ząbki czosnku, pokrojone w cienkie plasterki
  • 3 łyżki sosu sojowego
  • 2 łyżki wina ryżowego
  • 3 łyżki syropu klonowego (w wypadku stosowania diety South Beach) lub miodu
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • sól i świeżo mielony pieprz

Przygotowanie:

1. Przy przygotowaniu łososia teriyaki najważniejsza jest marynata, więc od niej zaczynamy. Do półmiska wlewamy sos sojowy, wino ryżowe, syrop klonowy i oliwę. Dodajemy pokrojone w plasterki imbir i czosnek. Wszystko mieszamy. Kawałki łososia wkładamy do marynaty i zostawiamy w chłodnym miejscu na minimum godzinę, a najlepiej na całą noc. Mniej więcej w połowie czasu marynowania, obracamy łososia na drugą stronę.
2. Zamarynowanego łososia smażymy na suchej patelni z dwóch stron po kilka minut. Zaczynamy smażenie skórą do patelni, by ryba nie zaczęła się zawijać. W trakcie smażenia podlewamy łososia marynatą. Miód się pięknie skarmelizuje, więc łosoś będzie miał bardzo ciemny kolor.
3. Rybę podajemy z kawałkiem limonki lub cytryny i jeśli macie ochotę np. z sałatką z makaronu azjatyckiego (pomijamy indyka!), na którą przepis znajdziecie tutaj: chrupiąca sałatka z makaronem soba

Smacznego!

piątek, 10 stycznia 2014

pikantny krem z pomidorów z soczewicą



Jakiś czas temu koleżanka zapytała mnie, co może dodać do zupy pomidorowej, bo jest na diecie, a nie wyobraża sobie pomidorówki bez "wkładki" w postaci kluseczek, ryżu czy makaronu ("przecież ona przeze mnie przeleci w 10 minut!"). Zaproponowałam coś, co jest świetną i bardzo zdrową alternatywą dla mącznych dodatków - soczewicę! Moja pomidorowa z soczewicą jest nie tylko smaczna, ale także cholernie pożywna i tak naprawdę wystarcza za cały obiad. Zjedzenie miseczki powoduje takie uczucie sytości, że drugie danie jest właściwie niepotrzebne!


Składniki:
  • 1/3 szklanki czerwonej soczewicy
  • 2 puszki pomidorów (używam tych w puszce, ponieważ są o tej porze roku smaczniejsze od pomidorów świeżych, a poza tym nie trzeba ich obierać:))
  • 1 szklanka przecieru pomidorowego tzw. passaty (może być z puszki lub z kartonu)
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 1 średnia cebula pokrojona w bardzo drobną kostkę
  • 2 duże ząbki czosnku pokrojone w cienkie plasterki
  • około 1 litra domowego bulionu warzywnego 
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • szczypta cukru (do smaku) lub fruktozy (jeśli stosujecie dietę South Beach)
  • szczypta suszonych płatków chilli 
  • liski bazylii do dekoracji

Przygotowanie:

1. Soczewicę zalewamy zimną wodą i odstawiamy na około 3 godziny, by nasiąknęła i zwiększyła swoją objętość.
2. W dużym garnku podgrzewamy oliwę, dodajemy cebulę i czosnek i podsmażamy chwilę.
3. Do podsmażonej cebuli z czosnkiem wlewamy pomidory, przecier pomidorowy i bulion. Doprowadzamy wszystko do wrzenia i gotujemy około 10 minut.
4. Po tym czasie dodajemy do zupy odcedzoną na sitku soczewicę i gotujemy razem jeszcze około 20 minut.
5. Na koniec musimy wszystko doprawić solą, pieprzem, cukrem i ostrą chilli. Ilość przypraw zależy tylko od was.

Zupę podajemy gorącą ozdobioną listkami bazylii.

Smacznego!

sobota, 14 grudnia 2013

krem z pomidorów z pulpetami z cielęciny



Uwielbiam kremy z pomidorów. To chyba najczęściej przyrządzane przeze mnie zupy. Lubię, gdy są lekko kwaśne i jednocześnie lekko pikantne. Tym razem przygotowałam klasyczny krem z pomidorów z "wkładką" - pulpetami z cielęciny, którą uważam za jedną z "mięsnych królowych". Oczywiście, jeśli nie macie cielęciny, możecie przygotować pulpety z mięsa, jakie macie pod ręką. Jednak musi być najlepszej jakości, ponieważ - według mnie - gotowane mięso (oprócz surowego - oczywiście) najbardziej oddaje w smaku swoją jakość.


Składniki:

krem z pomidorów:
  • 2 puszki pomidorów (używam tych w puszce, ponieważ są o tej porze roku smaczniejsze od pomidorów świeżych, a poza tym nie trzeba ich obierać:))
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 1 średnia cebula pokrojona w kostkę
  • 2 duże ząbki czosnku pokrojone w plasterki
  • około 1 litra bulionu warzywnego lub mięsnego, ja użyłam bulionu drobiowego (może być z kostki pod warunkiem, że bez glutaminianu sodu)
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • szczypta cukru (do smaku)
  • szczypta suszonych płatków chilli
  • gałązka świeżej bazylii (chodzi o to, by bazylia oddała swój aromat, ale żeby listki nie pływały w zupie)
pulpety:
  • 300 g mielonej cielęciny
  • 1/2 cebuli starta na tarce (jak do placków ziemniaczanych)
  • sól i świeżo mielony pieprz
+ do podania: listki świeżej bazylii


Przygotowanie:

1. Bulion warzywny doprowadzamy do wrzenia.
2. Składniki na pulpety dokładnie mieszamy i formujemy z nich małe pulpety. Im mniejsze, tym lepsze. Brak cierpliwości sprawił, że moje pulpety były średniej wielkości. Jeśli jednak macie jej więcej, uformujcie naprawdę małe kuleczki.
3. Do wrzącego bulionu wrzucamy stopniowo po kilka pulpetów. Chodzi o to, by nie zmniejszać temperatury bulionu, ma cały czas wrzeć. Pulpety gotujemy około 4 - 7 minut (zależy od ich wielkości). Podgotowane pulpety odcedzamy i odkładamy na talerz.
4. W drugim garnku podgrzewamy oliwę, dodajemy cebulę i czosnek i podsmażamy chwilę.
5. Do podsmażonej cebuli z czosnkiem wlewamy pomidory, bulion z gotowania pulpetów i gałązkę bazylii. Doprowadzamy wszystko do wrzenia, wyciągamy bazylię i całość blendujemy na gładki krem.
6. Do kremu pomidorowego wrzucamy pulpeciki, lekko doprawiamy solą, pieprzem i chilli (ostatecznie doprawimy wszystko na sam koniec, przed podaniem) i gotujemy całość na małym ogniu około 15 - 20 minut.
7. Pod koniec gotowania, kiedy płyn trochę odparuje, ostatecznie wszystko doprawiamy do smaku i - jeśli jest taka potrzeba - dodajemy szczyptę cukru.
8. Zupę podajemy gorącą, ozdobioną listkami bazylii.

Smacznego!

sobota, 30 listopada 2013

chleb z mąki razowej




Już kilka razy w swoim życiu próbowałam piec chleby z przepisów, o których wszyscy mówili, że są proste i chleby zawsze się udają. Guzik prawda! Moje chleby (z tych niby magicznych przepisów) wychodziły z pieca twarde, niewyrośnięte i po prostu niejadalne. Trzymałam się określonych poszczególnych punktów przygotowania jak nigdy, stosowałam się do nich jak nigdy, a i tak pieczenie chlebów zawsze kończyło się dla mnie porażką. Dlatego, gdy wczoraj dostałam przepis na chleb, byłam ostrożna. Przygotowałam wszystko wedle przepisu i ... niespodzianka. Chleb urósł, pięknie się zarumienił i okazał się pyszny. Dlatego z czystym sumieniem mogę polecić go wszystkich, którzy - tak jak ja - z pieczeniem chleba nie mieli dotychczas najlepszych wspomnień.

PS. Ten chleb, oprócz tego, że jest smaczny, to jest jeszcze zdrowy!


Składniki (na dwie keksówki):
  • 1 kg mąki razowej (ja użyłam pszennej razowej, ale możecie wymieszać np. 1/2 kg mąki razowej i 1/2 kg mąki orkiszowej - najważniejsze, by mąka była typu minimum 1800)
  • 2 opakowania suchych drożdży instant
  • 4 łyżeczki fruktozy (bardziej zdrowo - zawsze w przypadku zaleceń diety South Beach) lub cukru
  • 3 łyżeczki soli
  • 1 litr ciepłej (nie gorącej wody)
+ dodatkowo do wyboru: 
  • garść ziaren słonecznika, pestek dyni, siemienia lnianego lub sezamu (możecie wymieszać akurat te ziarna, które macie pod ręką)
  • garść otrębów: pszennych, żytnich lub owsianych (ja dodałam do mojego chleba otręby pszenne)

Przygotowanie:

1. W dużej misce mieszamy ze sobą wszystkie składniki  i porządnie wyrabiamy.
2. Miskę z ciastem na chleb przykrywamy czystą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 1 godzinę (ciasto powinno podwoić swoją objętość).
3. Piekarnik rozgrzewamy do 200 st. C.
4. Keksówki, w których będziemy piec chleb wykładamy papierem do pieczenia.
5. Ciasto na chleb dzielimy na połowy i wykładamy do keksówek, wygładzamy mokrą silikonową łopatką, posypujemy - jeśli macie na to ochotę - ziarnami i wstawiamy do pieca na około godzinę. Po około 50 minutach sprawdźcie, czy chleb jest już upieczony i czy ładnie się zarumienił. Jeśli nie, dajcie mu jeszcze kilka minut! 

Uwaga! Podczas pieczenia unoszą się po domu boskie zapachy! Pachnie, jak w prawdziwej piekarni!

PS. Chleb ten możecie spokojnie zamrozić i odmrozić, gdy będziecie mieli ochotę na świeży pachnące pieczywo!

Smacznego!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...