Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makarony. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makarony. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 lipca 2018

makaron z bobem i boczkiem



Dziś wariacja na temat klasycznej, włoskiej carbonary. Chyba jednego z najpopularniejszych dań z Półwyspu Apenińskiego. Z dodatkiem bobu, moich ukochanych sezonowych strączków. Ciekawa jestem, jak zareagowali by na to danie Włosi, chociaż wiem, że sami przygotowują podobną pastę z bobem i żółtkami (i z dodatkiem kwiatów cukinii ♡ ).

Jego przygotowanie zajmuje właściwie chwilę, ale koniecznie - z resztą jak większość włoskich past - trzeba to robić tuż przed podaniem. Odgrzewana carbonara jest praktycznie niejadalna! Jednak w przypadku dzisiejszego dania, można część składników przygotować wcześniej, a potem, np. po powrocie z pracy, ugotować tylko makaron i "złożyć" danie. Wystarczy wcześniej ugotować bób i podsmażyć boczek, a tuż przed wrzuceniem do makaronu, porządnie go podgrzać. Dodawany do makaronu musi być gorący!


Składniki (na około 4 porcje):
  • ulubiony makaron
  • 250 g bobu (poza sezonem można użyć mrożonego)
  • około 100 g surowego, wędzonego boczku, pokrojonego w kostkę
  • 2 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
  • 3 - 4 łyżki świeżo startego parmezanu lub sera grana padano
  • 4 żółtka
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz

Przygotowanie:

1. Bób gotujemy do miękkości w dużej ilości osolonej wody. Ugotowany, jeszcze gorący przelewamy dużą ilością zimnej wody. Dzięki temu po pierwsze - szybciej go schłodzimy, a po drugie - bób zachowa piękny zielony kolor. Ugotowany, przestudzony bób obieramy z łupinek. 

2. Na patelnię wrzucamy boczek i podsmażamy tak długo, aż wytopi się z niego tłuszcz, a sam pięknie się zarumieni. W tym momencie wrzucamy na patelnię czosnek i podsmażamy jeszcze minutę.

3. W międzyczasie gotujemy makaron al dente w dużej ilości osolonej wody.

4. Gdy makaron będzie idealnie ugotowany, odlewamy pół szklanki wody z jego gotowania. To trik włoskich szefów kuchni, by sos był bardziej aksamitny. Woda z gotującego się makaronu ma w sobie skrobię, która dodatkowo zagęści sos. Wystarczy pół szklanki :)

5. Makaron odcedzamy i szybko przerzucamy z powrotem do gorącego garnka. Dodajemy do niego podsmażony boczek z czosnkiem (bez tłuszczu). 

6. Żółtka szybko mieszamy w miseczce i przelewamy do makaronu. Pamiętajcie, by podczas tej operacji cały czas mieszać makaron. Dzięki temu żółtka nie zamienią się w jajecznicę :) Od razu dodajemy wodę z makaronu i parmezan. Szybko mieszamy.

7. Na koniec dodajemy bób i doprawiamy wszystko solą i pieprzem

Uwaga! Punkty 5 - 7 musimy wykonać naprawdę szybko. Tylko tak powstanie pyszny sos i nic się od siebie nie rozdzieli.

8. Makaron jest właściwie gotowy. Możemy posypać go natką pietruszki albo jeszcze odrobiną parmezanu.

Gotowe!

Buon appetito! 

wtorek, 26 czerwca 2018

makaron z pulpetami rybnymi i zielonymi warzywami



Upał jakby zelżał. Dziś od rana leje i grzmi. Temperatura także nie rozpieszcza. To ten moment w lecie, kiedy muszę porzucić chłodniki i sałaty i zjeść coś ciepłego. Tak mam, tak działa mój organizm, że kiedy robi się chłodniej, muszę na czczo wypić gorącą herbatę, a na obiad muszę zjeść coś ciepłego.

Tak więc dziś znowu makaron. Jakoś tak wyszło. Tym razem inny, z pulpetami rybnymi, zielonymi warzywami i sosem na bazie czosnku i białego wina. Wyobrażacie sobie, jak to pachnie? Naprawdę dobrze. Jak każde danie z makaronem powinniśmy przygotować je tuż przed podaniem. Ale tutaj wystarczy usmażyć kulki rybne i ugotować zielone warzywa wcześniej, a tuż przed podaniem ugotować makaron i przygotować sos. To dobra opcja dla zapracowanych, bo ja np. często kulki rybne smażę dzień wcześniej, późnym wieczorem i przechowuję je w lodówce.


Składniki:
  • ulubiony makaron (ja kupiłam bucatini, ale możecie wykorzystać każdy inny)
  • zielone warzywa (u mnie zielone szparagi, cukinia, groszek cukrowy i brokuł)
  • 2 ząbki czosnku, pokrojonego w cienkie plasterki
  • 100 ml białego wytrawnego wina
  • około 350 ml śmietanki kremówki
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • szczypta świeżo startej gałki muszkatołowej
  • łyżka oliwy
  • parmezan do posypania

kulki rybne:
  • 350 - 400 g filetów rybnych bez skóry (u mnie dorsz, ale możecie użyć innych ryb morskich)
  • 1/2 dużej cebuli, posiekanej w bardzo drobną kostkę
  • 2 łyżki zmiksowanych bezglutenowych płatków owsianych (zmiksowanych jak bułka tarta) lub bułki tartej
  • 1 jajko
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • olej rzepakowy do smażenia

Przygotowanie:

1. Zaczynamy od przygotowania kulek rybnych. Cebulę podsmażamy na małym ogniu, do miękkości na odrobinie oleju. Odstawiamy do przestygnięcia.

2. Filety rybne siekamy w malakserze na niezbyt gładką masę. Dodajemy przestudzoną cebulę, jajko i mieszamy. Na koniec wsypujemy zmiksowane płatki owsiane lub bułkę tartą, doprawiamy wszystko solą i pieprzem, ponownie mieszamy i odstawiamy na kilka minut, by masa zgęstniała.

3. Z masy rybnej formujemy nieduże kulki i obsmażamy je na rozgrzanym oleju rzepakowym z każdej strony na złoto - brązowy kolor.

4. Gotowe kulki rybne wykładamy na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym, by odsączyć je z nadmiaru tłuszczu.
 
5. W międzyczasie gotujemy warzywa w dużej ilości osolonej wody, tak żeby pozostały al dente, a nawet lekko chrupiące. Ugotowane odcedzamy i przelewamy bardzo zimną wodą, dzięki czemu zachowamy ich piękny kolor i chrupkość.
 
Uwaga! By zachować piękny kolor zielonych warzyw zawsze wrzucamy je na wrzątek i gotujemy bez przykrycia! Dodatkowo po ugotowaniu przelewamy je bardzo zimną wodą albo zanurzamy w misce z wodą z kostkami lodu. To naprawdę działa!
 
6. Gdy pulpety rybne są gotowe, a warzywa ugotowane, możemy wstawić wodę i ugotować makaron, a w międzyczasie przygotowujemy sos

7. W głębokiej patelni rozgrzewamy oliwę. Wrzucamy czosnek i smażymy chwilę. Po 2 - 3 minutach wlewamy na patelnię wino i odparowujemy alkohol (powinno zostać około 1/2 wlanego płynu). Po chwili wlewamy śmietankę i gotujemy tak długo, aż sos zgęstnieje. Mieszamy co jakiś czas. Na koniec doprawiamy solą, pieprzem i odrobiną świeżo startej gałki. 

8. Do sosu przekładamy kulki rybne i zielone warzywa, wrzucamy odcedzony, gorący makaron, delikatnie mieszamy i gotowe!

Makaron podajemy od razu, posypany odrobiną parmezanu i ewentualnie posiekaną natką pietruszki.

Smacznego!

poniedziałek, 25 czerwca 2018

makaron z suszonymi pomidorami i anchois na obiad w 20 minut



Są takie dni, kiedy mam tyle pracy, że, gdy wracam do domu, muszę przygotować obiad dosłownie w 20 - 25 minut. A że tak bywa dość często, zazwyczaj jestem na taką sytuację przygotowana. Jak? Moja spiżarnia pęka w szwach od puszek i makaronów. Bo nie da się ukryć, że makaron jest dla mnie najlepszym rozwiązaniem na obiad, gdy czasu po prostu brakuje. 

Co zatem zawsze mam w spiżarni?
- najlepszą oliwę z oliwek i różnego rodzaju octy
- pomidory w puszce (zazwyczaj kupuję te włoskie, bo są słodsze i smaczniejsze)
- tuńczyka i anchois (bo z nich naprawdę można wyczarować cuda)
- oliwki, kapary i suszone pomidory
- różne makarony, które kupuję jak szalona (chyba jestem od tego uzależniona)
- i dużo, dużo czosnku.

Z tych składników naprawdę można wyczarować cuda na obiad w 20 minut. Poza tym zawsze w lodówce mam duży kawałek parmezanu, który tylko czeka, gotowy do akcji, aż będę go potrzebować.

Przygotowanie obiadu w 20 minut nie jest oczywiście najprostsze, ale - gdy poznamy tajniki - wszystko idzie jak z płatka. Po pierwsze zaczynamy od wstawienia wody na makaron (a gdy się bardzo spieszę, zagotowuję wodę w czajniku). Dopiero, gdy wstawimy wodę, zaczynamy przygotowywać sos. To co, gotowi?

Uwaga! Znam bardzo wiele osób, które wprost nienawidzą anchois. Jestem w stanie to zrozumieć, bo ma specyficzny smak i nie jest on pewnie dla każdego. Ale! W przypadku tego sosu, anchois już na początku się rozgotuje w sosie i nie poczujecie jego charakterystycznego smaku. Poczujecie tylko fajny, słony aromat i naprawdę nie zrażajcie się jego obecnością w sosie.


Składniki (na 4 osoby):
  • ulubiony makaron
  • 2 duże ząbki czosnku
  • 4 - 5 filecików anchois
  • pół słoiczka suszonych pomidorów (odsączonych z oliwy, której nie wylewamy!)
  • 2 puszki pomidorów
  • 2 -3 łyżki oliwy, w której marynowane były pomidory
  • garść listków bazylii (można zastąpić ją suszoną bazylią, ale smak będzie już inny)
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • opcjonalnie - odrobina suszonego chilli lub cukru (jeśli sos jest zbyt kwaśny)
+ parmezan do posypania


Przygotowanie:

1. Zaczynamy od wstawienia wody na makaron. To najważniejsze, by przygotować szybki obiad. Gdy zacznie wrzeć porządnie ją solimy (kiedyś mój włoski idol - Gennaro Contaldo - powiedział, że woda na makron musi być tak słona, jak Morze Śródziemne). Makaron gotujemy al dente.

2. Do misy blendera wrzucamy czosnek, pomidory suszone i anchois. Blendujemy na gładką pastę.

3. W głębokiej patelni rozgrzewamy oliwę i wrzucamy przygotowaną pastę. Smażymy 2 - 3 minuty, często mieszając. Po chwili wrzucamy pomidory. Dusimy wszystko na dość dużym ogniu, często mieszając, by sos szybko odparował. Na koniec, gdy sos zgęstnieje, doprawiamy go solą (uwaga, anchois są słone), pieprzem i ewentualnie odrobiną chilli i cukru.

4. Makaron odcedzamy, wrzucamy do sosu, dodajemy porwane listki bazylii i wszystko mieszamy.

Podajemy od razu, z odrobiną świeżo startego parmezanu.

Smacznego!

poniedziałek, 7 maja 2018

tagliatelle Bolognese



Pasta Bolognese, w Polsce najczęściej podawana z makaronem spaghetti, to chyba jeden z najbardziej znanych włoskich dań na świecie. Pochodzący z regionu Emilia - Romania sos często mylony jest z klasycznym ragu z wołowiny z dużą ilością pomidorów. Żeby ujednolicić przepis na sos Bolognese, w 1982 roku Accademia Italiana della Cucina zdecydowała i zatwierdziła oficjalny przepis na sos boloński. Klasyczny sos zawiera małą ilość pomidorów w stosunku do mięsa i boczek wędzony. Jest długo i wolno gotowany i przede wszystkim, według Bolończyków, podawany z makaronem tagliatelle. 

Dzisiaj przedstawiam wam moją wersję klasycznego sosu Bolognese, opartą na przepisie Gennaro Contaldo.


Składniki:
  •  ulubiony makaron
  • 500 g mielonej wołowiny
  • 4 plastry surowego, wędzonego boczku, drobno posiekane
  • 2 średniej wielkości cebule, posiekane w kostkę
  • 2 nieduże marchewki, pokrojone w drobną kostkę
  • 2 łodygi selera naciowego, pokrojone w drobną kostkę
  • 2 ząbki czosnku, drobno posiekane lub przeciśnięte przez praskę
  • 1 puszka pomidorów (około 400 g)
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 125 ml czerwonego wytrawnego wina
  • około szklanki bulionu
  • łyżeczka suszonego oregano
  • 2 liście laurowe
  • suszone chilli (do smaku)
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • oliwa z oliwek
  • około 70 g świeżo startego parmezanu
+ liście świeżej bazylii do podania


Przygotowanie:

1. Do garnka lub głębokiej patelni wlewamy łyżkę oliwy. Wrzucamy boczek i podsmażamy kilka minut, do czasu aż będzie chrupiący i wytopi się z niego tłuszcz.

2. Do boczku dodajemy cebulę, marchewkę, seler i czosnek i podsmażamy wszystko około 10 minut, do czasu aż warzywa zmiękną.

3. Do podsmażonych warzyw dodajemy wołowinę i smażymy, na dużym ogniu, około 3 - 4 minut. Pamiętajcie, że nie chcemy mięsa dusić, ma się smażyć!

4. Do mięsa i warzyw wlewamy pomidory, wino, bulion, dodajemy koncentrat, suszone oregano i liście laurowe. Doprowadzamy do wrzenia, przykrywamy i dusimy na małym ogniu przez około 1,5 godziny. Co jakiś czas warto sos zamieszać i sprawdzić, czy nie przywiera.

5. Po 1,5 godziny możemy ugotować makaron. W dużej ilości osolonej wody, al dente.

6. Na koniec do sosu dodajemy starty parmezan, mieszamy i doprawiamy wszystko do smaku solą, pieprzem i odrobiną chilli.

Gotowe. Makaron odcedzamy i mieszamy z sosem. Nigdy nie polewamy sosem makaronu. Sos powinien oblepiać każdy kawałek makaronu. To podstawa podania pysznego włoskiego makaronu.

Buon appetito!
[Smacznego!]



poniedziałek, 30 kwietnia 2018

zapiekanka z wołowiną i pieczarkami



Zapiekanki z makaronem można przygotować właściwie z każdymi dodatkami. Lubię takie klasyczne z sosem pomidorowym i ciągnącą mozzarellą na wierzchu albo takie na sosach śmietanowych.
Dzisiejsza zapiekanka powstała trochę przez przypadek. Przygotowywałam ją na niedzielny obiad. Miała być lazania, ale oczywiście przekonana o tym, że mam płaty makaronu lekko się zdziwiłam, gdy ich nie znalazłam. Niedziela bez handlu to i lazanii nie będzie. Potem, gdy już sos pyrkał w garnku, a makaron się gotował odkryłam, że nie mam mozzarelli. Na szczęście po szybkim przeglądzie lodówki znalazłam mascarpone i kawałek parmezanu. Pomyślałam, że spróbuję je połączyć i położyć na wierzchu zapiekanki. Efekt przeszedł moje oczekiwania, na wierzchu zapiekanki powstała przyjemna kremowa masa serowa, lekko przypieczona od góry. Przyznam także, że pierwotnie w sosie nie miało być pieczarek, ale zbliżały się niebezpiecznie do momentu, kiedy powinny już wylądować w śmietniku, a że nie lubię wyrzucać jedzenia (zero waste, pamiętacie?), to trafiły do garnka :)
Składniki:
  • około 500 g ulubionego makaronu (ja wykorzystałam ostatnio moje ulubione rigatoni)
  • 250 g mascarpone
  • około 70 g parmezanu lub sera grana padano
na sos:
  • 500 g mielonej wołowiny 
  • około 400 g pieczarek, pokrojonych w półplasterki 
  • 1 duża marchewka, pokrojona w bardzo drobną kostkę 
  • 2 – 3 łodygi selera naciowego, pokrojonego tak jak marchewka 
  • 2 nieduże cebule, drobno posiekane 
  • 2 ząbki czosnku, drobno posiekane 
  • około 150 ml czerwonego wytrawnego wina (można pominąć, ale winne ragù jest - moim zdaniem - lepsze) 
  • 3 liście laurowe 
  • 2 puszki pomidorów 
  • około szklanki wody 
  • szczypta cynamonu 
  • sól i świeżo mielony pieprz 
  • oliwa


Przygotowanie:

1. W dość dużym rondlu czy garnku rozgrzewamy kilka łyżek oliwy (2 - 3), wrzucamy posiekaną cebulę, marchewkę, seler naciowy i czosnek i dusimy na małym ogniu przez około 10 minut.

2. Dodajemy liście laurowe i mięso. Podsmażamy wszystko, często mieszając, przez około 10 - 15 minut, po czym wlewamy do garnka wino. Czekamy aż odparuje do 1/3 objętości i dodajemy pomidory, pieczarki i wodę.

3. Wszystko dokładnie mieszamy, zmniejszamy ogień do minimum, przykrywamy garnek i dusimy sos przez około godzinę.

4. Po upływie około godziny gotujemy makaron (o około 2 -3 minuty krócej niż podano na opakowaniu) w dużej ilości osolonej wody i rozgrzewamy piekarnik do 180 st. C bez termoobiegu.

5. Co jakiś czas sos mieszamy, a gdyby zaczął przywierać, wlewamy odrobinę wody i starannie mieszamy.

6. Na koniec doprawiamy sos solą, świeżo mielonym pieprzem i szczyptą cynamonu. Wyciągamy z garnka liście laurowe.

7. Mascarpone mieszamy ze startym parmezanem i doprawiamy szczyptą soli.

8. Sos mieszamy z makaronem, przekładamy do formy do zapiekania, na wierzchu układając kleksy masy z mascarpone.

9. Makaron zapiekamy przez około 30 minut, aż ser ładnie się zarumieni.

Przed podaniem, pozostawiamy "zapiekankę" na 5 minut, by odpoczęła. Dzięki temu łatwiej będzie ją wyjmować z formy. My nie mogliśmy się doczekać i od razu trafiła na stół :)

Smacznego!



piątek, 13 kwietnia 2018

makaron z pesto pietruszkowym



Nie wiem, jak wy, ale ja bardzo często potrzebuję pomysłu na ekspresowy obiad. Zazwyczaj przygotowuję wtedy makaron, bo to jedno z najprostszych dań, jakie znam. Wystarczy kilka składników, by przygotować przepyszny sos, kilkanaście minut w kuchni i już można cieszyć się domowym obiadem. 

Dziś właśnie taki sos, który wytrzyma nawet kilkanaście dni w lodówce. Pesto świetnie się przechowuje. Wystarczy przełożyć je do czystego słoiczka, na wierzch wlać trochę oliwy i odstawić do lodówki. Ważne, by oliwa zawsze przykrywała pesto. 

Potem wystarczy tylko ugotować makaron, dodać zielonego pesto i już, gotowe!


Czego potrzebujemy?
  • ulubiony makaron
  • odrobina parmezanu do posypania
  • odrobina posiekanych migdałów do posypania
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz
pesto:
  • 2 duże pęczki pietruszki
  • około 60 g migdałów (bez skórki)
  • 1 ząbek czosnku 
  • 60 g sera pecorino, parmezanu bądź grana padano 
  • 150 ml oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia najlepszej jakości 
  • kilka kropel soku z cytryny
  • sól

Przygotowanie:

1. Zaczynamy od ugotowania makaronu, al dente, w dużej ilości osolonej wody.

2. W międzyczasie przygotowujemy pesto z pietruszki. Migdały przysmażamy na suchej patelni około 1 minutę, nie dłużej. Chodzi o to, by je ogrzać, a nie przyrumienić. Dzięki temu ich aromat stanie się intensywniejszy. Około łyżki odkładamy - przydadzą się do posypania makaronu na talerzu.
 
3. Do moździerza (lub blendera) wrzucamy migdały, czosnek i dokładnie ucieramy. 
Jeżeli lubisz czosnek, możesz dodać go więcej, mnie 1 ząbek w zupełności wystarcza. 
4. Dodajemy natkę pietruszki i ciągle ucieramy.
 
5. Następnie dodajemy ser i delikatnie mieszamy.
 
6. W dalszym ciągu ucierając, dodajemy stopniowo oliwę, aż uzyskamy pastę. 

7. Na koniec doprawiamy pesto odrobiną soli i kilkoma kroplami soku z cytryny.

Odcedzony, gorący makaron mieszamy z kilkoma łyżkami pesto. Podajemy z odrobiną parmezanu i posiekanymi migdałami z dużą szczyptą świeżo mielonego pieprzu.

Gotowe!
Smacznego! 

piątek, 9 marca 2018

makaron w sosie "4 sery" z brokułem



Makaron "4 sery" to danie bardziej brytyjskie niż włoskie. Mac & cheese (lub macaroni and cheese) pojawia się pewnie w każdym angielskim domu. Choć jest wyjątkowo pyszne, to także baaaardzo tuczące, dlatego nie polecam przygotowywać go za często. Dzisiaj przygotowałam mac & cheese z brokułami. Dlaczego? Bo miałam brokuła w lodówce :)


Potrzebujemy (dla 5 osób):
  • opakowanie ulubionego makaronu 
  • brokuł, podzielony na różyczki
  • 50 g sera z błękitną pleśnią (np. gorgonzoli, lazura)
  • 50 g parmezanu
  • 50 g cheddara
  • 50 g sera mimolette (można zastąpić np. ementalerem)
  • 75 g masła
  • 2 czubate łyżki mąki pszennej
  • 500 ml mleka
  • łyżka ostrej musztardy
  • sól i świeżo mielony pieprz

Przygotowanie:

1. Zaczynamy od ugotowania brokuła w osolonej wodzie. Powinien zostać al dente, kontrolujcie, by go nie rozgotować.

2. Makaron gotujemy al dente w dużej ilości osolonej wody.

3. W międzyczasie przygotowujemy sos beszamelowy. W garnku lub głębokiej patelni roztapiamy masło. Gdy zacznie się pienić, wsypujemy mąkę. Mieszamy trzepaczką, by pozbyć się grudek i podsmażamy minutę lub dwie. Wlewamy powoli mleko i energicznie mieszamy trzepaczką, by nie było grudek. Po chwili sos zacznie gęstnieć. 

4. Do beszamelu wsypujemy starte sery, dodajemy musztardę i gotujemy, ciągle mieszając, aż wszystko się roztopi. Na koniec doprawiamy sos solą i pieprzem.

5. Ugotowany makaron i brokuła odcedzamy i od razu mieszamy z sosem, delikatnie, by nie połamać różyczek.

Podajemy natychmiast!

Smacznego!

czwartek, 1 marca 2018

macaroni and cheese (makaron z sosem "4 sery")



Jeśli myślicie, że dzisiejsze danie pochodzi ze światowej ojczyzny makaronu, czyli słonecznej Italii, jesteście w dużym błędzie. Żaden Włoch nie wpadłby na to, by podać jego ukochany makaron z tak ciężkim sosem. Sosem ciężkim i kalorycznym, ale bardzo pysznym. Skąd zatem pochodzi ten przepis? Z Wielkiej Brytanii! To Brytyjczycy ukochali sobie to danie, podając je w różnych wariacjach. Widziałam takie z kurczakiem, z pomidorami, z boczkiem (!), a nawet zapiekane. Dzisiaj brytyjska klasyka, mac & cheese w wersji saute, bez niczego.

Uwaga! Pamiętajcie, by nie przygotowywać tego dania zbyt często. Cholesterol skacze jak głupi :)


Potrzebujemy (dla 5 osób):
  • opakowanie ulubionego makaronu 
  • 50 g sera z błękitną pleśnią (np. gorgonzoli, lazura)
  • 50 g parmezanu
  • 50 g cheddara
  • 50 g sera mimolette (można zastąpić np. ementalerem)
  • 75 g masła
  • 2 czubate łyżki mąki pszennej
  • 500 ml mleka
  • łyżka ostrej musztardy
  • sól i świeżo mielony pieprz

Przygotowanie:

1. Zaczynamy od ugotowania makaronu al dente w dużej ilości osolonej wody.

2. W międzyczasie przygotowujemy sos beszamelowy. W garnku lub głębokiej patelni roztapiamy masło. Gdy zacznie się pienić, wsypujemy mąkę. Mieszamy trzepaczką, by pozbyć się grudek i podsmażamy minutę lub dwie. Wlewamy powoli mleko i energicznie mieszamy trzepaczką, by nie było grudek. Po chwili sos zacznie gęstnieć. 

3. Do beszamelu wsypujemy starte sery, dodajemy musztardę i gotujemy, ciągle mieszając, aż wszystko się roztopi. Na koniec doprawiamy sos solą i obficie pieprzem.

4. Ugotowany makaron i od razu mieszamy z sosem.

Podajemy natychmiast!

Smacznego!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...