Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mozzarella. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mozzarella. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 lutego 2018

włoska pizza Gennaro



Kilka dni temu obchodziliśmy Tłusty Czwartek, narodowe święto, podczas którego na śniadanie, obiad i kolacje większość Polaków zajada pączki, przegryzając je w ramach deseru i podwieczorku faworkami i innymi oponkami. Nie ukrywam, lubię to święto pewnie nawet bardziej niż Wielkanoc, ale w tym roku podekscytowana byłam jeszcze bardziej na myśl o dniu następnym.


W piątek 9 - tego lutego obchodziliśmy w tym roku Międzynarodowy Dzień Pizzy! W związku z tym chciałabym pokazać wam przepis na pizzę, którą jakiś czas temu znalazłam w książce "Dwaj łakomi Włosi" i od tego czasu stał się  moim ulubionym. Autorzy książki ś.p. Antonio Carluccio i Gennaro Contaldo to Ojcowie Chrzestni kuchni włoskiej. Zaprzyjaźnieni z Jamie Oliverem tworzyli programy, w których z taką pasją opowiadali o jedzeniu, że za każdym razem musiałam lecieć do kuchni po jakieś włoskie przekąski. Piszę o nich w czasie przeszłym, ponieważ Antonio zmarł w zeszłym roku w wieku 80 lat. Na szczęście pozostały po nim dziesiątki odcinków "Antonio Carluccio ucztuje w Italii", dostępne na youtube kanału BBC.

Wracając do pizzy, ja lubię taką z minimalną ilością składników. Dla mnie pizza tak ciężka od dodatków, że nie można utrzymać jej w dłoni, jest po prostu niejadalna. Moja ulubiona to margherita z dodatkiem kilku filecików anchois, ale dziś przygotowałam trochę inne propozycje. Może się zainspirujecie :)


Składniki:

ciasto:
  • 500 g mąki chlebowej lub pszennej typ 450 lub 500
  • 10 g świeżych drożdży (lub łyżeczka suchych)
  • około 325 ml letniej wody
  • łyżeczka soli

sos:
  • słoiczek koncentratu pomidorowego
  • ząbek czosnku
  • suszone bazylia
  • sól i pieprz
  • łyżeczka oliwy

+ mozzarella i inne smakołyki, takie jakie lubicie najbardziej


Przygotowanie:

Ciasto:

1. Drożdże mieszamy w wodzie i wlewamy do mąki z solą. Wszystko dokładnie mieszamy i zagniatamy do połączenia składników. Jeśli ciasto zbyt mocno klei się do dłoni, podsypujemy je odrobiną mąki. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 5 minut.

2. Po tym czasie zagniatamy ponownie. Tym razem długo i cierpliwie około 10 minut. Najważniejsze, by rozciągać ciasto jednocześnie lewą ręką do siebie i prawą od siebie, aż stanie się gładkie i sprężyste. Właśnie ten moment sprawia, że pizza wyciągnięta z piekarnika jest taka pyszna!

3. Zagniecione ciasto dzielimy na kawałki (3, jeśli chcemy przygotować duże pizze; 6 - jeśli tak jak ja, chcecie podać mini pizze). Formujemy kule, przykrywamy ściereczką i znowu pozostawiamy do wyrośnięcia na około 30 minut, w ciepłe miejsce. 

4. Po tym czasie ciasto rozwałkowujemy lub rozciągamy dłońmi.


Sos pomidorowy i pieczenie pizzy.

1. Ja sos przygotowuję na bazie koncentratu pomidorowego. Wiem, wiem, Włosi robią go z pomidorów w puszce długo smażonych, aż odparują, ale ja nigdy nie mam na to czasu. Słoiczek koncentratu mieszam z ząbkiem czosnku, przeciśniętym przez praskę, solą, pieprzem, odrobiną suszonej bazylii i łyżeczką oliwy.

2. Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 250 st. C bez termoobiegu z grzaniem od góry i dołu.

3. Pizzę smarujemy sosem, układamy na niej ulubione składniki i pieczemy około 15 minut. Długość pieczenia zależy przede wszystkim od grubości ciasta, dlatego powinniśmy kontrolować pizzę podczas pieczenia. Gotowa ma być rumiana i delikatnie przypieczona od spodu.

Buon apetitto!


Moje propozycje na składniki:



mozzarella + suszone oregano



 mozzarella + świeży czosnek w plastrach + suszone oregano


mozzarella  + cebula  + pomidory + suszone oregano


mozzarella + salami (dobrej jakości ) + suszone oregano

środa, 7 października 2015

zapiekany makaron z mięsnym ragù



Nastała jesień. Niestety, wygląda na to, że lato pożegnało się z nami na dobre. Na zbliżający się weekend zapowiadają we Wrocławiu raptem 9 stopni. Na jakiś czas pewnie rozstanę się z lekkimi sałatkami, bo zawsze, gdy robi się chłodniej, mój organizm musi przyzwyczaić się do zmian temperatury. Dlatego na pierwsze chłodne dni proponuję wam zapiekankę na bazie makaronu i intensywnego mięsnego sosu ragù. Podstawą sosu jest wołowina. Postarajcie się i kupcie mięso najlepszej jakości. Ja wykorzystałam świeży antrykot, który został zmielony przez rzeźnika na moich oczach. Do tego odrobina czerwonego wytrawnego wina i świeże zioła. Uwaga, nie jest to danie ekspresowe. Sos powinien dusić się około 2 godzin, dzięki czemu wydobędzie się aromat rozmarynu i liści laurowych. Przygotujcie go w weekend, kiedy macie więcej czasu. Naprawdę warto!



Składniki (na 1 dużą zapiekankę lub 6 małych):
  • około 400 - 500 g ulubionego makaronu (najlepsze do zapiekania są: penne, rigatoni, fusilli czy farfalle - ściągę makaronów dobrych do zapiekania znajdziecie poniżej)
  • 2 kule świeżej mozzarelli
na sos ragù:
  • 500 g mielonej wołowiny
  • 150 ml czerwonego wytrawnego wina (można pominąć, ale winne ragù jest - moim zdaniem - lepsze)
  • 1 czerwona cebula, drobno posiekana
  • 2 ząbki czosnku, drobno posiekane
  • 3 liście laurowe
  • 1 gałązka świeżego rozmarynu
  • 2 puszki pomidorów
  • 400 ml wody
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • oliwa

Przygotowanie:

1. W dość dużym rondlu czy garnku rozgrzewamy kilka łyżek oliwy (2 - 3), wrzucamy posiekaną cebulę i czosnek i dusimy na małym ogniu przez około 10 minut.
2. Dodajemy liście laurowe, całą gałązkę rozmarynu i mięso. Podsmażamy wszystko, często mieszając, przez około 10 - 15 minut, po czym wlewamy do garnka wino. Czekamy aż odparuje do 1/3 objętości i dodajemy pomidory i wodę.
3. Wszystko dokładnie mieszamy, zmniejszamy ogień do minimum, przykrywamy garnek i dusimy sos przez około 2 godziny.
4. Po upływie około 2 godzin gotujemy makaron al dente w dużej ilości osolonej wody i rozgrzewamy piekarnik do 180 st.C bez termoobiegu.
5. Co jakiś czas sos mieszamy, a gdyby zaczął przywierać, wlewamy odrobinę wody i starannie mieszamy.
6. Po około 2 godzinach doprawiamy sos solą i świeżo mielonym pieprzem, szczypcami wyciagamy z garnka gałązkę rozmarynu i liście laurowe.
7. Sos mieszamy z makaronem, przekładamy do formy do zapiekania, na wierzchu układając kawałki mozzarelli.
8. Makaron zapiekamy przez około 15 - 20 minut, aż ser ładnie się zarumieni.

Przed podaniem, pozostawiamy "zapiekankę" na 5 minut, by odpoczęła. Dzięki temu łatwiej będzie ją wyjmować z formy.

Smacznego!

wtorek, 5 sierpnia 2014

zapiekanka serowa z kurczakiem



Zapiekane dania z makaronem rzadko kiedy są niskokaloryczne. W tym wypadku zapiekanka z dodatkiem sera i sosu na bazie zasmażki na pewno taka nie jest. Jednak od czasu do czasu, od święta możemy sobie na nią pozwolić. Dlaczego? Bo jest naprawdę pyszna! 


Składniki:
  • opakowanie makaronu penne
  • 200 g startego ementalera
  • 2 kule świeżej mozzarelli
  • pierś z kurczaka (umyta i osuszona, pokrojona w kostkę)
  • 300 g mrożonego zielonego groszku
  • garść świeżych listków zielonej pietruszki, drobno posiekanej
  • ząbek czosnku, przeciśnięty przez praskę
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżka mąki
  • pół szklanki zimnego mleka
  • szczypta świeżo mielonej gałki muszkatołowej
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • 1 łyżka oleju rzepakowego

Przygotowanie:

1. Makaron gotujemy al dente w osolonej wodzie zgodnie z czasem podanym na opakowaniu. Po kilku minutach od wrzucenia makaronu do wrzątku, do garnka wrzucamy także groszek. Odcedzamy i przekładamy do naczynia żaroodpornego.
2. Mięso doprawiamy solą i pieprzem i podsmażamy na łyżce oleju do lekkiego zarumienienia. Podsmażone przekładamy do naczynia z makaronem i groszkiem.
3. W międzyczasie przygotowujemy sos. Zaczynamy od zasmażki. W niedużym garnuszku rozpuszczamy masło, dodajemy mąkę i mieszając podsmażamy 2 - 3 minuty. Dolewamy mleko i ciągle mieszając czekamy aż sos zgęstnieje. Doprawiamy go przeciśniętym przez praskę czosnkiem, odrobiną gałki, solą i dużą szczyptą czarnego pieprzu. Dodajemy ementaler i przelewamy sos do naczynia żaroodpornego. Dodajemy natkę pietruszki, mieszamy. 
4. Na wierzchu układamy kawałki świeżej mozzarelli.
5. Zapiekankę pieczemy około 20 - 30 minut do zarumienienia.

Podajemy na gorąco!

Smacznego!

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

letni makaron ze świeżymi pomidorami



W pewnym momencie lata na straganach z warzywami pojawiają się polskie pomidory. Pyszne i słodkie, podobne do tych włoskich. Dopiero w tym momencie przygotowanie tego ekspresowego dania ma sens! Chodzi tu przede wszystkim o smak pomidorów, to on "robią" to danie. Reszta składników to tylko dodatki, liczą się TYLKO pomidory! Pamiętajcie! Muszą być słodkie, pachnące i raczej mięsiste. Zapytajcie sprzedawców, które takie właśnie będą. Ja często wykorzystuję do tego dania pomidory lima, ale kilka dni temu kupiłam malinówki, których nie zdążyłam zjeść, a były już bardzo dojrzałe.


Składniki (na 4 porcje):
  • 400 g ulubionego makaronu (ja wybrałam włoskie trofie, ale możecie wykorzystać inny)
  • 2 duże pomidory (obrane ze skórki, bez gniazd nasiennych, pokrojone w kostkę)
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 ząbki czosnku
  • świeża mozzarella (ja wykorzystałam włoską mozzarellę di bufala, którą ostatnio otrzymałam w prezencie)
  • liście świeżej bazylii, porwane na małe kawałki
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz
  • szczypta cukru

Przygotowanie:

1. Makaron gotujemy w dużej ilości osolonej wody. Kiedyś usłyszałam od pewnej włoskiej Mammy, że woda na makaron powinna być tak słona jak Morze Śródziemne i tego się trzymam do dziś.
2. Na zimną patelnię wlewamy oliwę i od razu wrzucamy ząbki czosnku w całości. Na małym ogniu powoli podgrzewamy oliwę, tak by czosnek pozostawił w niej jak najwięcej aromatu. Gdy zacznie się już porządnie smażyć i brązowieć wyciągamy go z patelni (nie będziemy już go potrzebować), a do oliwy wrzucamy pomidory. Zwiększamy ogień "na maksa" i smażymy krótko, często mieszając, by pomidory się podgrzały, ale pozostały w kawałkach.
3. Sos doprawiamy do smaku solą, odrobiną cukru i dużą szczyptą pieprzu.
4. Ugotowany makaron odcedzamy i od razu dodajemy do sosu. Szybko mieszamy i wykładamy na talerze. Posypujemy porwanymi listkami bazylii i kawałkami mozzarelli i podajemy od razu!

Uwaga! To danie należy podawać od razu po przygotowaniu. Odgrzewane jest już niesmaczne!

Buon appetito!
[Smacznego!]

wtorek, 8 lipca 2014

pieczarki faszerowane szynką parmeńską



Nadziewane pieczarki będą świetnym starterem przed daniem głównym albo przekąską / zakąską w trakcie imprezy. Są proste w przygotowaniu, nie wymagają większych umiejętności kucharskich, ani wielu wyszukanych składników. Prosto i smacznie!


Składniki:
  • duże pieczarki
  • cebula, drobno posiekana
  • 1 - 2 ząbki czosnku
  • plastry szynki parmeńskiej (można zastąpić ją szynką szwarcwaldzką lub prosciutto)
  • mozzarella
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz

Przygotowanie:

1. Piekarnik rozgrzewamy do 180 st. C bez termoobiegu. 
2. Szynkę parmeńską smażymy razem z drobno posiekaną cebulą i czosnkiem na odrobinie oliwy, aż wszystko ładnie się podsmaży i lekko zarumieni. Doprawiamy solą i świeżo mielonym czarnym pieprzem.
3. Pieczarki myjemy, usuwamy "nóżki" i faszerujemy podsmażonymi wcześniej szynką, cebulą i czosnkiem. Na wierzchu układamy mozzarellę.
4. Pieczarki układamy na blaszce do pieczenia i wstawiamy do piekarnika na około 10 minut, by ser się rozpuścił i zarumienił, a pieczarki zmiękły.

Podajemy na gorąco! 

Smacznego!

niedziela, 1 grudnia 2013

zapiekanka z kalafiora



Większość z nas nie jest do końca świadoma "cudownych" właściwości  kalafiora. Wspomaga nasz układ immunologiczny. Zawarty w nim sulforan pobudza enzymy zwalczające raka. Kalafior wzbogaca naszą dietę w mikroelementy (wapń, żelazo, cynk, fluor, sód) i bardzo potrzebne witaminy (K, B1, B6, E, P, C). Oprócz wspaniałych właściwości zdrowotnych, kalafior ma jeszcze kilka zalet. Dla niektórych najważniejsza będzie informacja, że jest bardzo niskokaloryczny. 100 g kalafiora to tylko 20 kcal! Dla innych najważniejsze są walory smakowe kalafiora i milion możliwości, jak te walory wykorzystać. 

Moja zapiekanka z kalafiora i makaronu z sosem śmietanowym i serem to danie niespecjalnie dietetyczne. Właściwie - wcale! Ale raz na jakiś czas, od wielkiego dzwonu, można pozwolić sobie na odrobinę szaleństwa.


Składniki:
  • 1 mała główka kalafiora, podzielona ma różyczki 
  • 1/2 opakowania makaronu w kształcie małych kolanek lub muszelek 
  • 250 ml śmietanki kremówki 
  • 70 g startego ulubionego żółtego sera (ja użyłam "żółtej" mozzarelli, która w piekarniku rewelacyjnie się topi) 
  • sól i biały pieprz 
  • szczypta gałki muszkatołowej

Przygotowanie:

1. W dużym garnku gotujemy wodę ze sporą ilością soli.
2. Do wrzącej wody wrzucamy jednocześnie makaron i kalafior, gotujemy około 6 - 7 minut (wszystko "dojdzie" w piekarniku) i odcedzamy. 
3. Odcedzony makaron z kalafiorem przekładamy do naczynia żaroodpornego.
4. Śmietankę mieszamy z około 1/3 ilości startego sera.
5. Doprawiamy solą, białym pieprzem i gałką muszkatołową i tą miksturą polewamy makaron z kalafiorem.
6. Wszystko posypujemy resztą startego sera.
7. Całość pieczemy około 20 - 30 minut w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180 st. C bez termoobiegu, aż ser ładnie się zarumieni. Gotowe!
8. Jeśli macie ochotę, możecie wszystko posypać posiekaną natką pietruszki.

Smacznego!

czwartek, 21 listopada 2013

sałata ze słodkimi pieczonymi burakami, mozzarellą i bazyliowym pesto



Buraki naprawdę dobrze komponują się z bazyliowym pesto. Ta sałata idealnie smakuje w lecie. Jest lekka i delikatna. Chrupiące liście sałaty, słodkie buraki, delikatna mozzarella i aromatyczne pesto. To jest to!

Uwaga! Do tej sałaty najlepiej upiec buraki, a nie gotować! Podczas pieczenia wydobywa się z nich więcej słodyczy i są naprawdę smaczniejsze!


Składniki:

Przygotowanie:

1. Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 220 st. C. Umyte buraki zawijamy w folię aluminiową (osobno) i wkładamy do piekarnika na około 30 minut. Po tym czasie sprawdzamy (np. nożem lub drewnianym patyczkiem), czy są już miękkie. Jeśli nie, pieczemy jeszcze chwilę aż zmiękną. Upieczone buraki zostawiamy do ostygnięcia, a następnie obieramy ze skórki.
2. Umyte liście sałaty układamy na dużym, niezbyt głębokim półmisku. Upieczone buraki kroimy na duże kawałki i rozrzucamy na sałacie.
3. Na burakach układamy porwaną mozzarellę. 
4. Wszystko skrapiamy dość obficie oliwą z oliwek oraz sokiem z cytryny lub octem winnym. Pamiętajcie, by tę ostatnią czynność wykonać tuż przed podaniem sałaty na stół. W przeciwnym razie liście brzydko "oklapną i zwiędną" i będą prezentować się niezbyt smakowicie.
5. Na koniec polewamy całą sałatę kleksami pesto i gotowe!

Smacznego!

piątek, 25 października 2013

klasyczna włoska lasagne



W szyszkinowej kuchni zagościła Italia. Przy dźwiękach włoskich przebojów, nucąc "La shate mi cantare" przygotowałam pyszną klasyczną mięsną lasagne. 

Lasagne to tradycyjna włoska zapiekanka makaronowa, przekładana sosem mięsnym i beszamelem,  na koniec zapieczona pod mozzarellą. Danie pracochłonne, jednakże już po upieczeniu absolutnie zachwycające. Wegetariańskie bądź nie - to zależy od was. Tym razem w klasycznej mięsnej wersji. 


Czego potrzebujemy?
  • makaron do lasagne 
  • 2 kule mozzarelli
na sos mięsny (mięsne ragu):
  • 500 g mięsa mielonego (u mnie wołowina)
  • 2 puszki pomidorów 
  • 2  średnie cebule, posiekane w kostkę 
  • 3 ząbki czosnku, bardzo drobno posiekane lub zmiażdżone 
  • 2 -3 łyżki oliwy (ilość oliwy zależy od rodzaju używanego przez was mięsa, np. wieprzowe jest bardziej tłuste niż indycze) 
  • 6 - 7 suszonych pomidorów 
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz 
  • szczypta chilli 
  • szczypta cynamonu 
  • ewentualnie szczypta cukru
na sos beszamelowy:
  • 2 łyżki masła
  • 2 łyżki mąki 
  • 2 szklanki mleka 
  • szczypta soli 
  • szczypta świeżo mielonego pieprzu 
  • szczypta świeżo mielonej gałki muszkatołowej 

Przygotowanie:

1. Zaczynamy od przygotowania mięsnego sosu. Na oliwie podsmażamy cebulę i czosnek, po chwili dodajemy mięso (można dodawać partiami). W tym czasie blendujemy suszone pomidory oraz pomidory z puszki na gładką masę i dolewamy je do mięsa. Wszystko doprawiamy solą, pieprzem, chilli oraz odrobiną cynamonu, a jeśli to konieczne np. gdy sos jest zbyt kwaśny - odrobiną cukru. Wszystko dusimy na małym ogniu do czasu, aż  przygotujemy pozostałe składniki do lasagne.
2. Teraz czas na sos beszamelowy: w małym garnku (najlepiej o nieprzywierającym dnie) rozpuszczamy masło. Dodajemy do niego mąkę i mieszamy, aż mąka delikatnie się podsmaży (około 3 minuty). Cały czas mieszając powoli dodajemy mleko. Musimy uważać, bo w beszamelu "lubią" pojawiać  się grudki, dlatego bardzo ważne jest dokładne i nieprzerwane mieszanie. Gdy sos zgęstnieje, a nastąpi do dość szybko, doprawiamy go solą, pieprzem i sporą szczyptą gałki muszkatołowej. Odstawiamy z ognia.
3. Gdy oba sosy są gotowe, możemy zabrać się za składanie lasagne. Jeśli chodzi o makaron można go podgotować lub układać suchy. Ja wolę makaron delikatnie podgotowywać, dzięki czemu lasagne upiecze się znacznie szybciej. 
4. Zawsze podgotowuję płaty makaronu w głębokiej patelni z odrobiną oliwy z oliwek po 4 - 5 płatów po około 3 - 4 minuty (tyle wystarczy). Następnie układam je na talerzu, by czekały na swoją kolej.
5. Gdy cały makaron mamy podgotowany, zabieramy się za układanie warstw.
6. Zaczynamy od odrobiny sosu mięsnego na dno naczynia żaroodpornego. Następnie układamy płaty makaronu. Potem sos i znowu makaron. Tak postępujemy aż do momentu, kiedy zauważymy, że zbliża nam się przedostatnia warstwa. Na przedostatnią warstwę makaronu wykładamy sos beszamelowy i ostatnią warstwę makaronu. Na sam koniec pozostaje nam tylko wyłożenie plastrów mozzarelli.
7. Lasagne pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 st. C przez około 30 minut (ważne, by ser się zarumienił). Gotowe!

Buon appetito!
[Smacznego!]

wtorek, 22 października 2013

błyskawiczna zapiekanka makaronowa z pomidorami



Nie będę ukrywać, ta zapiekanka to idealna forma do wykorzystania resztek jedzenia z poprzedniego dnia albo akurat tego, co mamy w lodówce. Jeśli macie ochotę, możecie ten przepis potraktować jako bazę i dodać, co wam tylko przyjdzie do głowy. Kawałki kurczaka lub innego mięsa, kilka różyczek brokuła, kawałki papryki itd. Możliwości jest mnóstwo, trzeba tylko włączyć wyobraźnię!
 

Składniki (na 4 małe foremki do zapiekania lub jedną większą):
  • 200 g suchego makaronu (waszego ulubionego, razowego lub takiego, który akurat macie pod ręką - w moim przypadku farfalle)
  • 1 puszka pomidorów
  • 100 ml pasty pomidorowej
  • 1 średnia cebula, posiekana w bardzo drobną kostkę
  • 1 duży ząbek czosnku, drobno posiekany
  • garść liści świeżej bazylii
  • kula mozzarelli 
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • sól i świeżo mielony pieprz

Przygotowanie: 

1. Makaron gotujemy w dużej ilości osolonej wody do momentu, aż będzie prawie al dente (dojdzie w piekarniku).
2. Drobno posiekaną cebulę podsmażamy razem z czosnkiem na oliwie, aż się ładnie zeszklą, ale nie zarumienią. Dodajemy puszkę pomidorów i przecier i blendujemy wszystko na gładki sos. 
 
3. Dusimy wszystko jeszcze chwilę, aż sos zgęstnieje.
4. Na koniec doprawiamy wszystko solą, pieprzem i dużą garścią posiekanej świeżej bazylii.
5. Teraz możemy rozgrzać piekarnik do 200 st. C najlepiej z funkcją grilla. Jeśli nie macie funkcji grilla, nastawcie piekarnik na termoobieg od góry.
6. Odcedzony makaron mieszamy z sosem i wkładamy do foremek. Na górze układamy kawałki mozzarelli i wstawiamy wszystko do piekarnika na kilka minut, aż ser się roztopi i ładnie zarumieni.
7.Gotowe zapiekanki odstawiamy na 2 - 3 minuty do ostygnięcia i podajemy!

Smacznego!

niedziela, 20 października 2013

kurczak z włoską nutą z suszonymi pomidorami i pesto



Dawno nie było w mojej kuchni mięsa w czystej postaci, dlatego dzisiaj postanowiłam przygotować kurczaka we włoskim klimacie. Z pesto, suszonymi pomidorami i mozzarellą, A do tego dość skromna sałata z pomidorowym winegretem.


Czego potrzebujemy? (porcja dla 4 osób)
  • 3 duże piersi z kurczaka, przekrojone wzdłuż i pokrojone w mniej więcej takie same kawałki (kawałki wielkości plastra mozzarelli) 
  • pesto bazyliowe
  • kilka suszonych pomidorów w oliwie (potrzebujemy tyle pomidorów, ile kawałków kurczaka) 
  • 2 kule mozzarelli, pokrojone w plastry (plastrów musimy uzyskać tyle, ile kawałków kurczaka) 
  • sól i świeżo mielony pieprz 
  • łyżka oliwy 
  • sałata, porwana w kawałki "na jeden kęs"
na sos:
  • 1 łyżeczka musztardy 
  • 1 łyżka octu winnego 
  • 3 łyżki oliwy z suszonych pomidorów 
  • szczypta soli, pieprzu i cukru

Przygotowanie:
1. Pokrojone, umyte i osuszone kawałki kurczaka doprawiamy solą i pieprzem z obu stron. Podsmażamy je na łyżce oliwy po 2 - 3 minuty z obu stron.
2. Piekarnik rozgrzewamy do 180 st. C (bez termoobiegu). Kawałki kurczaka układamy na blaszce, smarujemy je dość grubą warstwą pesto. Na pesto układamy suszone pomidory, a na nie plastry mozzarelli. 
3. Wszystko pieczemy około 10 minut, aż ser ładnie się rozpuści.
4. Podczas, gdy mięso jest w piekarniku możemy przygotować sos do sałaty. W misce mieszamy 1 łyżeczkę musztardy z 1 łyżką octu winnego. Dodajemy szczyptę soli, pieprzu i cukru i dokładnie mieszamy. Dolewamy 3 łyżki oliwy z suszonych pomidorów i energicznie mieszamy tak długo, aż sos uzyska konsystencję emulsji. Sałatę polewamy sosem w ostatniej chwili przed podaniem.
5. Kurczaka możemy przyozdobić listkami bazylii. Podajemy z sałatą. 

Smacznego!

wtorek, 15 października 2013

muffiny z suszonymi pomidorami i mozzarellą



Ostatnio sporo pisałam o wytrawnych, słonych muffinach. Były już muffiny z szynką wędzoną, papryką i szczypiorkiem, czas na nowe o "włoskich korzeniach". Muffiny z suszonymi pomidorami, mozzarellą i bazylią świetnie sprawdzą się jako danie na śniadanie, ale także jako przekąska w ciągu dnia. Puszyste babeczki spowodują, że poczujecie klimat słonecznej Italii! Spróbujcie koniecznie!


Składniki:

ciasto: 
  • 1 szklanka mąki pełnoziarnistej 
  • 1 łyżeczka soli 
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia 
  • duża szczypta pieprzu
  • 1 jajko 
  • 1/2 szklanki mleka 
  • 1/4 szklanki oliwy z suszonych pomidorów
dodatki:
  • 5 - 6 suszonych pomidorów, pokrojonych w kostkę 
  • 1 kula mozzarelli, pokrojona w kostkę 
  • 1,5 łyżeczki suszonej bazylii

Przygotowanie:
1. Składniki suche (mąkę, sól, proszek i pieprz) mieszamy w jednej misce. Dodajemy pokrojone pomidory i mozzarellę oraz bazylię.
2. Składniki mokre (oliwę, jajko i mleko) mieszamy w drugiej misce i wlewamy do składników suchych.
3. Wszystko dokładnie, ale delikatnie mieszamy.
4. Rozkładamy do papilotek i pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 200 st. C przez 20 - 25 minut.
5. Muffiny świetnie smakują zarówno na gorąco, jak i w temperaturze pokojowej.

Smacznego!

poniedziałek, 9 września 2013

grzanki z orzeźwiającą pastą z zielonego groszku



Zielony groszek, przez niektórych kochany, przez niektórych znienawidzony, w nowej odsłonie! Świeża, orzeźwiająca pasta jest idealnym dodatkiem do gorących pachnących czosnkiem grzanek i może być rewelacyjnym pomysłem na lekki lunch w ostatnie, ciepłe dni tego lata. Orzeźwiający smak mięty, kwaśny smak cytryny i słodki smak świeżego groszku - to jest to! Spróbujcie i zobaczcie, o co tu chodzi! 



Potrzebujemy: 
  • 1 opakowanie mrożonego zielonego groszku (przed przygotowaniem groszek należy rozmrozić) 
  • garść listków świeżej mięty
  • sól i świeżo mielony pieprz 
  • oliwa extra virgine
  • 50 g drobno startego świeżego sera pecorino 
  • sok z jednej cytryny
  • 4 kromki pieczywa
  • 1 ząbek czosnku, w łupince, przekrojony na pół 
  • 1 duża kulka mozzarelli


Przygotowanie: 


1. Rozmrożony zielony groszek wrzucamy do miksera (można użyć moździerza - też będzie super). Miksujemy całość partiami aż do uzyskania jednolitego puree.

2. Dodajemy liście mięty, szczyptę soli (pamiętajmy, że dodamy później słony ser pecorino) i dalej miksujemy.

3. Całą gęstą zieloną pastę przekładamy do miseczki. Dodajemy pecorino i kilka łyżek oliwy (dzięki niej pastę łatwiej rozsmarować).

4. Następnie dodajemy sok z cytryny. Ja wlewam około 2/3 wyciśniętego soku z cytryny. 

5. Całość dokładnie mieszamy. Jeśli pasta jest za gęsta, dodajemy jeszcze kilka kropel oliwy. 

6. Pod koniec doprawiamy pastę świeżo zmielonym pieprzem i, jeśli jest taka potrzeba, jeszcze odrobiną soli. 

7. Opiekamy chleb z obu stron na grillu lub na żeberkowanej patelni. Obie strony grzanek przeciągamy dwa razy przekrojonym ząbkiem czosnku. 

8. Na koniec na gorącą, czosnkową grzankę nakładamy pastę z groszku, a na wierzchu kładziemy duży plaster mozzarelli. Gotowe!



Smacznego! 

poniedziałek, 2 września 2013

bruschetta z pieczonymi pomidorami



Pomidory ze świeżą bazylią tworzą połączenie magiczne. Może właśnie dlatego, tak popularna stała się bruschetta z pomidorami i bazylią - włoska przekąska, która podbiła cały kulinarny świat i nie sposób znaleźć włoskiej restauracji, która by jej nie serwowała. Postanowiłam trochę stunningować to klasyczne włoskie danie i pomidory upiec. Wyszło super, przekonajcie się o tym sami!





 Składniki:
  • garść pomidorków koktajlowych lub kilka dużych dojrzałych pomidorów
  • 6 - 8 ząbków czosnku w łupinach
  • 3 - 4 liście laurowe
  • chlust dobrej jakości oliwy z oliwek
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • kilka kromek chleba pełnoziarnistego lub np. ciabatta
  • mozzarella
  • liście bazylii

Przygotowanie:

1. Piekarnik rozgrzewamy do 220 st. C. Pomidory przekrajamy na pół i układamy w naczyniu żaroodpornym. Obok pomidorów układamy ząbki czosnku i liście laurowe, a całość skrapiamy sporym chlustem oliwy z oliwek. Pieczemy pomidory około 15 minut.
2. Upieczone pomidory doprawiamy solą i pieprzem i podajemy z grillowanymi, chrupiącymi grzankami, mozzarellą i świeżymi listkami bazylii.

Buon appetito!
[Smacznego!]
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...