Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naleśniki placki i racuchy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naleśniki placki i racuchy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 lutego 2018

pancakes z mąki pełnoziarnistej



Pancakes, placuszki czy racuchy. Zwał jak zwał. Nie ukrywam jednak, że to jedno z moich ulubionych weekendowych śniadań, chociaż ostatnio staram się, by było jak najbardziej zdrowe. Dlatego przyszedł mi do głowy pomysł na takie z mąki pełnoziarnistej, bez dodatku cukru i z minimalną ilością tłuszczu. Przygotowałam je na patelni grillowej, dzięki czemu miały bardzo fajny wzorek, ale oczywiście równie pyszne będą ze zwykłej, byle nie przywierającej.


Ja moje pancakes podałam z odrobiną syropu klonowego (ach, witaj amerykańska tradycjo!) i dla zrównoważenia smaku, z owocem marakui, ostatnio moim ulubionym. Możecie jednak podać je z czym tylko chcecie, z dżemem, owocami, a nawet cukrem pudrem. A ponieważ przygotowałam je bez cukru, możecie "niesłodką" część rodziny poczęstować tymi samymi placuszkami, z bekonem albo jajkiem sadzonym. Albo i z tym, i z tym! :)


Składniki (na 4 - 5 sztuk):
  • 1 jajko
  • 3/4 szklanki mleka
  • łyżka oleju roślinnego
  • płaska łyżeczka sody oczyszczonej
  • około szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej
  • szczypta soli

Przygotowanie: 

Jajko ubijamy trzepaczką z mlekiem i olejem przez 2 - 3 minuty (niech się trochę napowietrzą). Dodajemy sodę i szczyptę soli, a następnie stopniowo po łyżce mąkę. Mąkę dodajemy do czasu, aż ciasto będzie miało konsystencję trochę bardziej gęstą od kwaśnej śmietany. Nie powinno od razu spływać z łyżki.

Patelnię porządnie rozgrzewamy. Nie potrzebujemy oleju do smażenia. Ciasto wykładamy na patelnię łyżką, formując okrągłe placuszki. Smażymy z dwóch stron na złotobrązowy kolor, przez około 2 - 3 minuty. Pilnujemy, żeby się nie przypaliły.

Najlepiej smakują na ciepło!

Smacznego!


poniedziałek, 1 stycznia 2018

noworoczne gofry idealne


Witajcie w 2018 roku! Niezależnie od tego, jak spędziliście sylwestrowy wieczór, w noworoczny poranek trzeba zjeść wspaniałe śniadanie. Babcia Uta zawsze powtarzała, że jaki Nowy Rok, taki cały rok. A co może być lepszego niż idealne, chrupiące z zewnątrz, mięciutkie w środku gofry? Może jajecznica według Gordona Ramsaya, ale o tym innym razem. 


Przygotowanie gofrów zajmuje kilka minut, dodatki wybierajcie według własnych upodobań. Ja najbardziej lubię gofry z cukrem pudrem i świeżymi owocami, ale znam takich, co jedzą je z nutellą, owocami, dżemem, bitą śmietaną albo ze wszystkim na raz.

Przy okazji życzę Wam wszystkim wspaniałego Nowego Roku, wiele radości i samych pomyślności! Spełniajcie marzenia i gotujcie smacznie!


Do zrobienia 6 gofrów potrzebujemy:
  • 150 g mąki pszennej
  • 1 duże jajko jak najlepszej jakości
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka cukru
  • 240 ml mleka
  • kropla naturalnego ekstraktu waniliowego (unikajcie sztucznych aromatów!)

Przygotowanie:

1. W dużej misce mieszamy wszystkie suche składniki.

2. Jajka delikatnie ubijamy trzepaczką i dolewamy mleko. Mieszamy. Wszystko przelewamy do suchych składników i mieszamy szybko tylko do połączenia składników. 

3. Przygotowujemy gofrownicę. Porcje ciasta wylewamy na rozgrzaną gofrownicę i smażymy do czasu, aż gofry będą złociste i chrupiące.

Podajemy gorące z ulubionymi dodatkami. Jeśli przygotowujecie gofry z dziećmi, pozwólcie im rozwinąć wyobraźnię. Oczywiście w ramach zdrowego rozsądku :) Gotowanie z dziećmi to świetna zabawa!

Przepis pochodzi ze strony jamieoliver.com.


czwartek, 14 grudnia 2017

placuszki na kefirze




To, że uważam, że wszelkiego rodzaju placki, racuchy i naleśniki z dodatkiem świeżych owoców to moje ulubione weekendowe śniadanie, pisałam już wielokrotnie, więc nie będę się powtarzać. Po prostu pokażę wam kolejny przepis! Tym razem głównym dodatkiem do placuszków jest kefir, który nadaje im niepowtarzalnego, lekko kwaskowatego smaku. Spróbujcie koniecznie!


Składniki:
  • 200 g mąki pszennej
  • 2 duże jajka
  • 2 łyżki cukru
  • 30 g masła (roztopionego) + ekstra do smażenia
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szklanka kefiru
  • 2 jabłka, obrane i pokrojone w półplasterki
+ cukier puder do posypania gotowym placuszków lub np. miód lub syrop klonowy


Przygotowanie:

1. Mąkę z proszkiem do pieczenia przesiewamy do miski. Dodajemy cukier. 
2. W drugiej misce mieszamy trzepaczką jajka z kefirem i roztopionym masłem. Powstałą miksturę wlewamy do sypkich składników i szybko mieszamy. Na koniec wrzucamy do ciasta pokrojone jabłka i jeszcze raz szybko mieszamy.
3. Na rozgrzaną patelnię teflonową wlewamy łyżką ciasto (około 2 łyżek) i rozprowadzamy, by placuszki chociaż odrobinę przypominały okręgi :) Smażymy partiami z dwóch stron na złotobrązowy kolor, na niewielkim ogniu.
 
Uwaga! Zanim zaczniemy smażyć kolejną partię placuszków, wycieramy patelnię ręcznikiem papierowym (ostrożnie, żeby się nie poparzyć!) i dopiero wtedy wykładamy kolejną porcję ciasta!

Placuszki podajemy gorące z odrobiną cukru pudru lub np. miodu lub syropu klonowego!
Smacznego!

sobota, 25 listopada 2017

placuszki z ricottą






Kolejny już przepis na placuszki. Tych znajdziecie na blogu już mnóstwo. To świetne śniadanie dla dzieci, wysoko energetyczne, z niewielką ilością cukru (lub bez, jeśli podamy placuszki np. tylko z dojrzałymi bananami). Bardzo lekkie, puszyste. Pyszne. Ricottę możecie właściwie zastąpić twarożkiem typu "almette" lub twarogiem śmietankowym, raz zmielonym. S

Spróbujcie koniecznie!


Składniki:
  • 250 g ricotty
  • 125 g mleka
  • 2 duże jajka, oddzielnie żółtka i białka
  • 100 g mąki pszennej
  • 30 g masła (roztopionego) + ekstra do smażenia
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli

+ cukier puder do posypania gotowym placuszków lub np. miód lub syrop klonowy lub/oraz owoce


Przygotowanie:

1. Ricottę, mleko, cukier i żółtka mieszamy na gładką masę. Nie potrzeba do tego miksera, składniki szybko się łączą podczas mieszania np. trzepaczką. Dodajemy rozpuszczone masło i mieszamy. Dosypujemy mąkę i proszek do pieczenia, mieszamy. Na końcu dodajemy ubite na sztywno białka jajka i mieszamy z ciastem, bardzo delikatnie.
Na rozgrzanej patelni teflonowej smażymy niewielkie placuszki, dość krótko z obu stron, do złotego koloru.

Podajemy z cukrem pudrem, syropem klonowym lub owocami.
Smacznego!

poniedziałek, 16 października 2017

zapiekane naleśniki z twarogiem i figami



Czasem warto zaszaleć! Same naleśniki nie należą do najlżejszych dań, a w tym przypadku podbijamy kaloryczność kilkukrotnie. Nie jest to jednak deser, który będziemy podawać codziennie, a tylko czasem. Na pewno poprawia humor i nastrój, a wielbiciele wszelkiej maści naleśników będą zachwyceni. Ja naleśniki jem wyjątkowo rzadko, ale w tym wydaniu smakują obłędnie.

Poniżej znajdziecie przepis na klasyczne, cienkie naleśniki, na około 15 sztuk. Do tego deseru wykorzystajcie około połowę, a resztę przykryjcie folią i zostawcie na następny dzień.


Potrzebujemy:

naleśniki:
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 3/4 szklanki zimnego mleka
  • 3/4 szklanki zimnej wody
  • 3 duże jajka
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 3 łyżki stopionego masła + odrobina do smarowania patelni

+ dodatkowo:

  • około 500 g dobrej jakości półtłustego lub tłustego twarogu
  • 3 żółtka
  • cukier waniliowy (warto cukier przygotować samodzielnie. przepis -> domowy cukier waniliowy)
  • 350 ml śmietanki kremówki (30 - 36 %)
  • ulubione owoce (ja kupiłam figi, bo świetnie smakują po upieczeniu)


Przygotowanie:

naleśniki:

1. Wszystkie składniki miksujemy na gładką masę (mikserem lub trzepaczką) i wstawiamy do lodówki na co najmniej 30 minut.

2. Po tym czasie rozgrzewamy patelnię, natłuszczamy lekko patelnię niewielką ilością roztopionego masła. Wylewamy porcję ciasta i rozprowadzamy równomiernie po całej patelni. Smażymy po 1 minucie z każdej strony, aż naleśnik pięknie się zarumieni. Powtarzamy tę czynność, aż do wyczerpania ciasta.

farsz:

1. Twaróg przeciskamy przez praskę dwa lub trzy razy. Doprawiamy cukrem waniliowym do smaku i mieszamy z żółtkami.

2. Na przestudzone naleśniki wykładamy ser i układamy wszystko w naczyniu żaroodpornym.

3. Piekarnik rozgrzewamy do 180 st.C bez termoobiegu.

4. Śmietankę doprawiamy cukrem waniliowym i wylewamy na naleśniki. Na wierchu układamy owoce.

5. Wszystko pieczemy około 15 minut, aż sos zgęstnieje, a naleśniki się lekko zarumienią.

Deser podajemy na gorąco!

sobota, 2 września 2017

placuszki bananowe bez cukru i glutenu



Placki, racuchy czy naleśniki to jedno z najlepszych weekendowych śniadań. Na blogu znajdziecie już mnóstwo takich przepisów, ale ten jest inny. Najbardziej zdrowy, bez cukru i bez glutenu. Na upartego można by jeszcze spróbować wyeliminować jajko. Jednak brak tych składników nie odejmuje placuszkom smaku. Są pyszne i bardzo lekkie!


Składniki:

  • 4 bardzo dojrzałe banany (im bardziej czarna skórka, tym lepiej), rozgniecione widelcem
  • 2 czubate łyżki mąki bezglutenowej (np. gryczanej) albo zmielonych bezglutenowych płatków owsianych
  • 1 jajko
  • 1 łyżka roztopionego masła (albo oleju kokosowego)


Przygotowanie:

Rozgniecione widelcem banany mieszamy z mąką bezglutenową, jajkiem i masłem. Zostawiamy na kilka minut, by "ciasto" wchłonęło wilgoć i zgęstniało.

Na suchej patelni teflonowej smażymy niewielkie placuszki, z dwóch stron na złoto - brązowy kolor.

Podajemy na ciepło, z ulubionymi owocami!

Smacznego!



poniedziałek, 28 sierpnia 2017

racuchy drożdżowe na maślance


Racuchy. Moje wspomnienie z dzieciństwa, przygotowywane przez babcię Utę. Uta, w rzeczywistości Heliodora, nie była chyba mistrzem kuchni, ale racuchy robiła zawodowo. Do dziś uważam, że żadne amerykańskie pancakes czy francuskie naleśniki nie umywają się do polskich klasycznych racuchów drożdżowych. 


Dzisiaj racuchy na maślance. Skąd ten pomysł? Stąd, że nie miałam mleka, a miałam maślankę. I nieodpartą ochotę na racuchy!


Składniki:
  • 1 torebka suszonych drożdży 
  • 2 łyżki cukru 
  • 2 szklanki maślanki
  • 2,5 szklanki mąki pszennej 
  • 2 jajka 
  • cukier puder do posypania 
  • olej rzepakowy do smażenia

Przygotowanie:

Do szklanej lub plastikowej miski (pod żadnym pozorem nie metalowej) wysypujemy drożdże, zasypujemy je cukrem i zalewamy podgrzaną lekko maślanką. Mieszamy dokładnie drewnianą łyżką.

Dodajemy mąkę i jajka i wszystko dalej mieszamy, aż powstanie gładka masa.

Miskę przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około godzinę w ciepłe miejsce.

Na dużej patelni rozgrzewamy olej. Niestety, racuchy nie należą do najlżejszych dań, i niestety - na patelnię musimy wlać dosyć sporo oleju (około pól centymetra), bo inaczej się przypalą.

Racuchy smażymy na niezbyt dużym ogniu z dwóch stron na złoto - brązowy kolor. Gorące wykładamy na ręcznik papierowy, żeby pozbyć się nadmiaru tłuszczu.

Odsączone racuchy posypujemy cukrem pudrem i podajemy gorące lub - równie pyszne - w temperaturze pokojowej.

Smacznego!

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

wegańskie racuchy drożdżowe



Weekendowy poranek. Cisza i spokój. Nic i nikt nas nie goni. Wreszcie można usiąść z kawą/herbatą na tarasie i popatrzeć przed siebie. Śniadanie też niespieszne. Możemy poczekać, możemy pokontemplować spokój. Do weekendu jeszcze kilka dni, ale widzicie to? Ja widzę :-)


Składniki:
  • szklanka mąki pszennej
  • szklanka mleka roślinnego (u mnie migdałowe, ale możecie wykorzystać każde inne)
  • 2 łyżeczki suchych drożdży
  • łyżeczka soku z cytryny
  • łyżeczka cukru
  • szczypta soli
  • olej rzepakowy do smażenia
+ truskawki, poziomki, mięta (to moja propozycja) lub inne owoce, na jakie macie ochotę


Przygotowanie:

1. Do miski przesiewamy mąkę. Dodajemy suche drożdże, cukier i szczyptę soli.
2. Do szklanki mleka roślinnego dodajemy sok z cytryny i dokładnie mieszamy.
3. Mleczną miksturę przelewamy do suchych składników i mieszamy drewnianą łyżką (uwaga! drożdże "nie lubią" metalowych łyżek, zawsze mieszajcie drewnianą lub silikonową).
4. Odstawiamy ciasto w ciepłe miejsce na 15 - 20 minut.
5. Rozgrzewamy olej. Niech będzie gorący. Smażymy placuszki z dwóch stron na złoto-brązowy kolor.
6. Usmażone racuchy odkładamy na chwilę na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym, by odrobinę odsączyć nadmiar tłuszczu.

Pokrojone truskawki mieszamy z poziomkami i odrobiną posiekanej mięty.

Podajemy racuchy na gorąco z górą świeżych owoców!

Smacznego!

sobota, 29 lipca 2017

crêpes - cienkie francuskie naleśniki




Kiedyś już pewnie wspominałam, że nie jestem specjalną fanką naleśników, ale raz na jakiś czas mam na nie ochotę. Najczęściej w weekendowe poranki, kiedy nie muszę się spieszyć i mogę poświęcić kilka chwil więcej na przygotowanie śniadania. Jest jeszcze jedna okazja - gdy goszczę u siebie dzieciaki moich kuzynek. Wiadomo, dzieci kochają naleśniki!

Ponieważ nie jem naleśników często, mam co do nich ogromne wymagania. Do dziś pamiętam naleśniki, które przygotowywała moja sąsiadka, gdy miałam może 6 lat. Dodawała do ciasta ubitą pianę z białek, co sprawiało, że były grube na 2 cm i po prostu ohydne! Dzisiaj jem tylko takie naleśniki, które są cienkie, delikatne i miękkie.

I właśnie takie są naleśniki, na które przepis znalazłam w książce mojej fancuskiej kulinarnej bogini Julii Child "Gotuj z Julią. Niezbędne przepisy i porady mistrzyni kuchni". By przygotować crêpes - cieniutkie francuskie naleśniki potrzebujemy trochę czasu, bo ciasto musi odpoczywać w lodówce 30 minut, by - jak mówi Julia - cząsteczki mąki wchłonęły płyn, a naleśniki były jeszcze bardziej delikatne.

Uwaga! Przygotowując naleśniki w ten sposób omija nas "klątwa pierwszego naleśnika"! Już pierwszy jest idealny :)


Potrzebujemy:

  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 3/4 szklanki zimnego mleka
  • 3/4 szklanki zimnej wody
  • 3 duże jajka
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 3 łyżki stopionego masła + odrobina do smarowania patelni


Przygotowanie:

Wszystkie składniki miksujemy na gładką masę (mikserem lub trzepaczką) i wstawiamy do lodówki na co najmniej 30 minut.

Po tym czasie rozgrzewamy patelnię, natłuszczamy lekko patelnię niewielką ilością roztopionego masła. Wylewamy porcję ciasta i rozprowadzamy równomiernie po całej patelni. Smażymy po 1 minucie z każdej strony, aż naleśnik pięknie się zarumieni. Powtarzamy tę czynność, aż do wyczerpania ciasta.

Gotowe naleśniki możemy przechowywać (pod przykryciem) lodówce do 2 dni lub zamrozić na kilka tygodni.


PS. Jeśli nie kojarzycie postaci Julii Child, obejrzyjcie któryś z filmików dostępnych na youtube.com. Pokochacie ją od razu!





środa, 13 lipca 2016

domowy dżem truskawkowo-rabarbarowy i najlepsze naleśniki



Jak zrobić idealne naleśniki? Prawdopodobnie, ilu kucharzy, tyle sposobów. Wszystko zależy także od tego, jakie naleśniki uważamy za idealne. Według mnie idealny naleśnik jest cienki jak papier i delikatnie chrupiący na krawędziach. Nie lubię naleśników grubych i puszystych. Wiem, że niektórzy dodają do ciasta wody gazowanej, by były bardziej puszyste, a moja sąsiadka z czasów dzieciństwa dodawała do ciasta ubite białka - takie naleśniki były grube jak biszkopty. To nie dla mnie, dlatego poniżej znajdziecie przepis na naleśniki idealne, według mnie oczywiście.

Jeśli chodzi o dżem, to nie ma w nim większej filozofii. Poza tym zależało mi na tym, by owoce całkiem się nie rozgotowały, by niektóre truskawki pozostały nawet lekko jędrne i by nie był zbyt słodki. Żeby uzyskać dżem z kawałkami owoców postawiłam na gotowe fixy do dżemów. Okej, nie jest to pewnie zbyt odkrywcze, ale co tam. Szybki dżem, w dodatku domowy dżem, nawet na fixach, zawsze będzie lepszy od kupionego. Szczególnie, że sama słodziłam, więc dokładnie wiem, ile tego cukru zużyłam.


Dżem:

  • truskawki i rabarbar w ilości 1:1 (ja zużyłam kilogram truskawek i kilogram rabarbaru) 
  • cukier
  • fix do dżemów (niesłodzony)

przygotowanie:

Truskawki i rabarbar oczyszczone i dokładnie umyte kroimy na kawałki i wkładamy do dużego garnka z grubym dnem. Doprowadzamy wszystko do wrzenia. Chwilę to potrwa, aż owoce wypuszczą soki. Gdy owoce zaczną się gotować, dodajemy fix zgodnie z instrukcją na opakowaniu i doprawiamy je cukrem. Wsypcie tyle cukru, ile uważacie, ile lubicie. 

Pamiętajcie, cukier jest świetnym konserwantem, więc jeśli planujecie dżem pasteryzować i jeść kilka miesięcy później, nie używajcie innych "słodzików"!

W międzyczasie umyte i osuszone słoiki wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 200 st. C. Wyparzamy słoiki przez około 15 - 20 minut.

Gorący, wrzący dżem przekładamy do gorących słoików, dokładnie zakręcamy (uwaga, musimy wytrzeć krawędzie słoika!!!) i odstawiamy "do góry nogami" aż dżem całkiem wystygnie. 

Jeśli nie jesteście pewni, czy słoiki złapały, możecie je jeszcze pasteryzować. Na dno garnka wykładamy ściereczkę, układamy słoiki i zalewamy letnią wodą do wysokości około 3/4 słoika. Gotujemy słoiki 15 - 30 minut, w zależności od wielkości słoika. Uwaga, by woda nie wrzała zbyt mocno, ma tylko lekko pykać.


Naleśniki:
  • mąka pszenna
  • mleko lub woda niegazowana (lub pół na pół)
  • 1 jajko (na około szklankę mąki)
  • odrobina cukru (do naleśników słodkich) 
  • szczypta soli
  • rozpuszczone masło (na szklankę mąki - około 1-2 łyżek)

Ciasto na naleśniki robię zawsze "na oko". Chodzi głównie o jego konsystencję, dlatego dodaję mleka i mąki stopniowo. Do miski wsypuję mąkę, szczyptę soli i odrobinę cukru. Wbijam jajko i mieszam. Mleko wlewam stopniowo, mieszając. Przestaję dodawać mleko, gdy ciasto jest już odpowiednio gęste. A właściwie rzadkie, bo moje naleśniki mają być bardzo cienkie. Ciasto powinno mieć konsystencję lżejszą i rzadszą od śmietanki kremówki. Nie bójcie się, że będzie zbyt rzadkie. Dzięki temu, że ciasto "odpocznie" i wydzieli się gluten (który jest spoiwem) naleśniki będą idealne. Na koniec dodajemy do ciasta rozpuszczone masło i odstawiamy wszystko na 10 - 15 minut.

Po tym czasie smażymy naleśniki z dwóch stron na złotobrązowy kolor. Nie musimy natłuszczać patelni, w cieście jest już masło. Jeśli po usmażeniu pierwszego naleśnika stwierdzicie, że ciasto jest zbyt gęste lub zbyt rzadkie, możecie to poprawić :-)

Miłego dnia!

Szyszkin xoxoxo

środa, 27 maja 2015

naleśniki jaglane



Przyznam szczerze, że fanką naleśników nie jestem, jednak od wielkiego dzwonu, mam na nie ochotę. Nie potrafię - jak niektórzy - zjeść ich wiele, jeden właściwie mi wystarcza, więc zazwyczaj przygotowuję ciasto z połowy porcji.

Przy okazji to kolejny przepis bez glutenu!


Składniki:
  • 1 szklanka mąki jaglanej
  • 1 jajko
  • około 1/2 szklanki wody
  • około 1/2  szklanki mleka (w moim przypadku mleka sojowego)
  • szczypta soli

+ odrobina oleju kokosowego (lub rzepakowego) do przesmarowania patelni


Przygotowanie:

Wszystkie składniki mieszamy trzepaczką na gładkie i jednolite ciasto.

Smażymy naleśniki na porządnie rozgrzanej patelni teflonowej, wysmarowanej delikatnie olejem, z dwóch stron.

Uwaga, przed każdym wylewaniu porcji ciasta na patelnię, zamieszajcie ciasto, bo lubi się rozwarstwiać!

Jeszcze jedna uwaga! Naleśniki z mąki jaglanej szybko wysychają, dlatego warto je przykrywać folią spożywczą, zanim usmażycie wszystkie!

Ja podałam swoje naleśniki z twarogiem i kwaśnymi wiśniami, bez cukru, tylko z kropelką miodu.

Smacznego!

czwartek, 9 kwietnia 2015

twarogowe pancakes



Jestem na wakacjach, ale mam zaległego posta. Może będziecie mieli ochotę :)


Kiedy już będziecie mieć dość świątecznych rarytasów w postaci białej kiełbasy, jajek i ćwikły, przygotujcie te banalnie proste pancakes. Przepis pochodzi z jednego z odcinków programu Nigella ucztuje.

Uwaga, moim zdaniem placuszki lepiej smakują po chwilowym przestudzeniu, dzięki temu są bardziej zwarte.


Składniki:

  • 250 g twarogu, przeciśniętego przez praskę
  • 3 jaja (żółtka i białka oddzielnie)
  • 1/3 szklanki mąki (jeśli chcecie przygotować pankejki bez glutenu, wykorzystajcie odpowiednią mąkę, np. gryczaną lub kukurydzianą)
  • 2 płaskie łyżki cukru
  • 1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią

+ do podania: ulubione dodatki (uwaga, te placuszki są raczej słodkie, więc wykorzystajcie dodatki bez cukru, w moim przypadku - jogurt naturalny i pestki granatu)


Przygotowanie:

1. W misce mieszamy twaróg z żółtkami, cukrem, mąką i cukrem waniliowym.

2. W drugiej misce ubijamy białka - nie muszą być całkiem sztywne - i powoli, stopniowo dodajemy je do masy serowej, delikatnie mieszając.

3. Placuszki smażymy z dwóch stron na złotobrązowy kolor, na rozgrzanej, teflonowej patelni i bez tłuszczu. Uwaga, smażymy na małym ogniu, by miały czas "dojść" w środku.


Smacznego!


PS. Niedługo pokażę wam, co jedliśmy w Austrii :) 
Pozdrawiam z lodowca! Szyszkin



środa, 20 sierpnia 2014

bezglutenowe pancakes z owocami



Wśród moich znajomych posiadających dzieci coraz częściej słyszę o nietolerancji glutenu. Zatroskane mamy mają spory problem, kiedy ich pociechy domagają się - tak uwielbianych przez dzieci - naleśników czy placuszków! Przygotowanie bezglutenowego posiłku często stanowi nie lada wyzwanie. 

Dla tych wszystkich, którzy glutenu jeść nie mogą oraz wszystkich innych przygotowałam ten przepis! Mąka kasztanowa, którą kupicie w większości lepszych delikatesów nadaje potrawom ciekawego, lekko orzechowego posmaku!

Spróbujcie koniecznie!


Składniki:
  • 150 g mąki kasztanowej
  • 200 g mąki gryczanej
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka suchych drożdży (kupiłam drożdże bezglutenowe w sklepie internetowym)
  • 100 - 150 ml mleka
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • masło klarowane lub olej rzepakowy do smażenia

+ dodatki (do wyboru, do koloru):
  • owoce: ja wybrałam dojrzałe, słodkie brzoskwinie i kwaśną marakuję
  • miód, syrop klonowy (mój wybór), cukier puder

Przygotowanie:

1. Wszystkie składniki łączymy za pomocą drewnianej łyżki, przykrywamy ściereczką i pozostawiamy na pół godziny do wyrośnięcia.
2. Na rozgrzanej patelni, na maśle lub oleju smażymy placuszki z dwóch stron na brązowy kolor.

Podajemy na gorąco (smaczniej!) lub w temperaturze pokojowej z odrobiną słodkiego miodu lub syropu klonowego i ulubionymi owocami!

Smacznego!

wtorek, 29 lipca 2014

pancakes z borówkami



Proste i pyszne, letnie pancakes z borówkami to rewelacyjna propozycja na śniadanie, lunch albo deser. Będą smakowały wszystkim, małym i dużym!


Składniki:
  • 200 g mąki pszennej
  • 2 duże jajka
  • 2 łyżki cukru
  • 30 g masła (roztopionego) + ekstra do smażenia
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szklanka mleka
  • 150 g borówek amerykańskich
+ cukier puder do posypania gotowym placuszków lub np. miód lub syrop klonowy


Przygotowanie:

1. Mąkę z proszkiem do pieczenia przesiewamy do miski. Dodajemy cukier.
2. W drugiej misce mieszamy trzepaczką jajka z mlekiem i wlewamy powstałą miksturę do sypkich składników. Wszystko szybko mieszamy. Dodajemy roztopione masło i mieszamy dokładnie.
3. Na rozgrzanej patelni rozpuszczamy około 1/2 łyżki masła, wlewamy łyżką ciasto (około łyżki) i rozprowadzamy, by placuszki chociaż odrobinę przypominały okręgi :) Gdy zaczną się smażyć układamy na nich po kilka borówek. Po 2 - 3 minutach, gdy placuszki zaczną się rumienić, obracamy je delikatnie na drugą stronę i smażymy jeszcze chwilę.

Uwaga! Zanim zaczniemy smażyć kolejną partię placuszków, wycieramy patelnię ręcznikiem papierowym (ostrożnie, żeby się nie poparzyć!) i dopiero wtedy wykładamy kolejną porcję masła i ciasta!

Placuszki podajemy gorące z odrobiną cukru pudru lub np. miodu lub syropu klonowego!

Smacznego!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...