Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gołąbki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gołąbki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 sierpnia 2018

gołąbki z indykiem i brązowym ryżem



Nie znam ani jednej osoby, która nie lubi gołąbków. Ich przygotowanie zajmuje trochę czasu, ale mam na to kilka patentów.

Przygotowanie rozkładam na raty. Zaczynam dzień wcześniej wieczorem od sparzenia kapusty, które to jest najbardziej praco - i czasochłonne. Tak samo robię z ryżem, gotuję go dzień wcześniej. Spokojnie zdąży ostygnąć. czasem nawet podsmażam wcześniej cebulę. Dzięki temu następnego dnia muszę tylko wymieszać farsz, doprawić, złożyć gołąbki i wstawić do piekarnika. Reszta robi się sama. No może jeszcze sos, ale on właściwie też nie wymaga wiele czasu.

Dziś zdrowsza wersja tradycyjnych gołąbków. Wykorzystałam mięso z indyka i brązowy, czyli pełnoziarnisty ryż. Tak, gołąbki mogą być bardziej suche, ale coś za coś. Mniej tłuszczu, to i mniej soczystości. Ale po to jest sos. I wszystko gra :)


Składniki: 

gołąbki:
  • 1 duża główka kapusty włoskiej (można użyć zwykłej kapusty białej, ale trzeba ją dłużej parzyć i dłużej piec/gotować gołąbki)
  • około 0,5 kg mięsa mielonego z indyka
  • 200 g suchego ryżu brązowego 
  • 2 duże cebule, pokrojone w kostkę  
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
  • 1 jajko 
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz  
  • 0,5 litra bulionu warzywnego lub drobiowego

sos pomidorowy: 
  • 2 puszki pomidorów
  • 1 łyżka koncentratu pomidorowego
  • 2 ząbki czosnku
  • łyżka oleju rzepakowego
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz 
  • szczypta cukru

Przygotowanie:

gołąbki:

1. Cebule podsmażamy na maśle. Odstawiamy do przestygnięcia.

2. Ryż gotujemy al dente w osolonej wodzie (około 5 minut krócej niż podano na opakowaniu). Odstawiamy do przestygnięcia.

3. W dużej misce mieszamy mięso z ryżem i cebulą. Dodajemy jajko i doprawiamy wszystko solą i pieprzem.

4. W dużym garnku zagotowujemy wodę. Kapustę rozdzielamy na liście i sparzamy we wrzątku przez 3 - 4 minuty. Liście uszkodzone, z których nie "złożymy" gołąbków przydadzą nam się do wyłożenia naczynia.

5. Farsz układamy na sparzonych liściach. Zawijamy boki liści do środka, następnie cały liść zwijamy w rulon. Postępujemy tak samo z każdym gołąbkiem.

6. Naczynie żaroodporne wyścielamy uszkodzonymi liśćmi kapusty. Gołąbki układamy w naczyniu, dolewamy do niego gorącego bulionu do około 1/3 wysokości naczynia, przykrywamy pokrywką lub folią aluminiową i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 st. C na około 1 godzinę. 

Uwaga! Można gołąbki ugotować w garnku, ale ja uważam, że z piekarnika są po prostu lepsze. Jeśli chcecie mimo to ugotować gołąbki na gazie, wyłóżcie uszkodzone liście kapusty na dnie garnka. Gotujcie razem z bulionem (jak wyżej) na jak najmniejszym ogniu, pod przykryciem przez około 45 minut. 

Gołąbki podajemy na gorąco z sosem pomidorowym.


sos:

1. Czosnek podsmażamy razem z koncentratem pomidorowym na oleju przez około 3 minut, mieszając co jakiś czas. Dodajemy pomidory z puszki i dusimy na małym ogniu przez około 15 - 20 minut, by sos odparował, a pomidory trochę się rozpadły.

2. Na koniec doprawiamy sos solą, pieprzem i ewentualnie szczyptą cukru. 

Uwaga! Jeśli np. wasze dzieci nie zjedzą sosu z kawałkami pomidorów (co może się zdarzyć :)), zblendujcie sos na gładko!

Smacznego!



środa, 3 stycznia 2018

tradycyjne gołąbki z ryżem i mięsem



Uwielbiam gołąbki, co pewnie można zauważyć po ilości przepisów na to danie, które znajdziecie na blogu. Do tej pory nie pojawił się jednak przepis na te najbardziej tradycyjne, z mięsem i ryżem. Jakie powinny być gołąbki idealne? Według mnie powinny być miękkie i soczyste, dobrze doprawiona solą i pieprzem. Kapusta musi być miękka (dlatego wykorzystuję do nich kapustę włoską - szybciej "dochodzi"), a w farszu musi przeważać mięso. Nie ma nic gorszego niż gołąbki, w których trzeba szukać mięsa ze świeczką!


Składniki:
  • 1 duża główka kapusty włoskiej (można użyć zwykłej kapusty białej, ale trzeba ją dłużej parzyć i dłużej piec/gotować gołąbki)
  • około 1 kg mięsa mielonego (ja wybieram zazwyczaj mielone z udźca indyczego, bo nie lubię zbyt tłustych gołąbków, ale możecie użyć np. łopatki wieprzowej)
  • 200 g suchego ryżu
  • 2 duże cebule, pokrojone w kostkę
  • 2 łyżki masła
  • 1 jajko
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz
  • 0,5 litra bulionu warzywnego lub drobiowego
sos pomidorowy:
  • 2 puszki pomidorów
  • 1 łyżka koncentratu pomidorowego
  • 2 ząbki czosnku
  • łyżka oleju rzepakowego lub masła
  •  sól i świeżo mielony czarny pieprz
  • szczypta cukru

Przygotowanie:

1. Cebule podsmażamy na maśle. Odstawiamy do przestygnięcia.

2. Ryż gotujemy al dente w osolonej wodzie (około 4 minut krócej niż podano na opakowaniu). Odstawiamy do przestygnięcia.

3. W dużej misce mieszamy mięso z ryżem i cebulą. Dodajemy jajko i doprawiamy wszystko solą i pieprzem.

4. W dużym garnku zagotowujemy wodę. Kapustę rozdzielamy na liście i sparzamy we wrzątku przez 3 - 4 minuty. Liście uszkodzone, z których nie "złożymy" gołąbków przydadzą nam się do wyłożenia naczynia.

5. Farsz układamy na sparzonych liściach. Zawijamy boki liści do środka, następnie cały liść zwijamy w rulon. Postępujemy tak samo z każdym gołąbkiem.
 
6. Naczynie żaroodporne wyścielamy uszkodzonymi liśćmi kapusty. Gołąbki układamy w naczyniu, dolewamy do niego gorącego bulionu do około 1/3 wysokości naczynia, przykrywamy pokrywką lub folią aluminiową i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 st. C na około 1 godzinę.
 
Uwaga! Można gołąbki ugotować w garnku, ale ja uważam, że z piekarnika są po prostu lepsze. Jeśli chcecie mimo to ugotować gołąbki na gazie, wyłóżcie uszkodzone liście kapusty na dnie garnka. Gotujcie razem z bulionem (jak wyżej) na jak najmniejszym ogniu, pod przykryciem przez około 45 minut.
 
Gołąbki podajemy na gorąco z sosem pomidorowym.
 
 
Sos pomidorowy:
 
Czosnek podsmażamy razem z koncentratem pomidorowym na oleju przez około 3 minut, mieszając co jakiś czas. Dodajemy pomidory z puszki i dusimy na małym ogniu przez około 15 - 20 minut, by sos odparował, a pomidory trochę się rozpadły. Na koniec doprawiamy sos solą, pieprzem i ewentualnie szczyptą cukru.
 
Uwaga! Jeśli np. wasze dzieci nie zjedzą sosu z kawałkami pomidorów (co może się zdarzyć :)), zblendujcie sos na gładko!
 
Smacznego!

wtorek, 22 grudnia 2015

gołąbki z indykiem i kaszą gryczaną



Gołąbki to dla mnie danie świąteczne. Prawdopodobnie dlatego, że ich przygotowanie zajmuje mnóstwo czasu. Zazwyczaj w tygodniu nie mam go aż tak wiele. Na blogu pojawiały się już receptury na różne rodzaje gołąbków, jednak zawsze będę podkreślać, że najlepsze są te najprostsze - z mięsem i ryżem. I chociaż takie lubię najbardziej, to jeść mi ich nie wolno, bo nie wolno jeść mi ryżu. W związku z tym kasza gryczana stała się jego zamiennikiem, bo przy okazji jest także bezglutenowa. 


Składniki:

  • liście włoskiej kapusty
  • około 500 g mielonego mięsa z piersi indyka 
  • około 1,5 szklanki ugotowanej kaszy gryczanej
  • 1 duża cebula, pokrojona w drobną kostkę
  • 1 łyżka oliwy z oliwek lub oleju rzepakowego
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz
  • opcjonalnie - drobno posiekana natka pietruszki



Przygotowanie:



1. W dużym garnku zagotowujemy wodę. Kapustę rozdzielamy na liście i sparzamy we wrzątku przez 3 - 4 minuty. Liście uszkodzone, z których nie "złożymy" gołąbków przydadzą nam się do wyłożenia naczynia.

2. W głębokiej patelni rozgrzewamy oliwę lub olej. Wrzucamy cebulę i podsmażamy chwilę aż się zeszkli i zmięknie.

3. Mięso mielone przekładamy do dużej miski i mieszamy z kaszą gryczaną i podsmażoną cebulą. Doprawiamy wszystko solą i dość obficie pieprzem.

4. Farsz układamy na sparzonych liściach. Zawijamy boki liści do środka, następnie cały liść zwijamy w rulon. Postępujemy tak samo z każdym gołąbkiem. 

5. Naczynie żaroodporne wyścielamy uszkodzonymi liśćmi kapusty. Gołąbki układamy w naczyniu, dolewamy do niego gorącej wody do około 1/4 wysokości naczynia, przykrywamy pokrywką lub folią aluminiową i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 st. C na około 1,5 godziny.



Smacznego!

piątek, 12 czerwca 2015

wegańskie gołąbki w liściach kalarepy



Wybaczcie, że tak długo musieliście czekać na nowy post. Mój brak kulinarnej aktywności wynikał głównie z nostalgii, ale także z braku czasu. Kilka dni temu skończyłam 30 lat i jakoś tak zebrało mi się na przemyślenia. Chwilę to trwało, ale już jestem, wróciłam do życia :) Poza tym przygotowywałam imprezę urodzinową dla przyjaciół i to także pochłonęło mnóstwo mojego czasu. Cieszę się, że wokół siebie mam ludzi, którym na mnie zależy i jestem im za to przeogromnie wdzięczna. Szczególnie, że w międzyczasie pojawiali się też ludzie, którzy sprawiali wrażenie "porządnych", a gdy przychodziło co do czego, różnie to bywało. Teraz - mając lat 30 - wiem, że warto podtrzymywać i pielęgnować tylko te więzi, które coś wnoszą do życia, a te - które nie są tego warte - trzeba ucinać i nie zabierać sobie myśli sprawami nieistotnymi. To takie przemyślenia świeżo upieczonej trzydziestolatki, ale wróćmy do gotowania.

To, że wszyscy znacie kalarepę, nie podlega dyskusji. Ale czy próbowaliście kiedyś posmakować ich liści? Jeśli nie, to polecam. Są smaczne, bardzo odświeżające, świetne do sałatek. Tym razem postanowiłam wykorzystać je do gołąbków. Do tego przepisu wykorzystałam 1/2 niedużej kalarepy, a liści potrzebowałam około 12. Warto w warzywniaku zapytać, czy mają liście, których ktoś nie chciał (a większość ich nie chce). Na pewno pani sprzedająca odda wam je bez problemu.


Czego potrzebujemy:
  • około 12 dużych liści kalarepy
  • 1/2 bulwy kalarepy
  • 2 młode marchewki
  • 1 młoda pietruszka
  • kilka różyczek młodego kalafiora
  • 2 łyżki zielonego groszku (młody znajdziecie już w sklepach, ale możecie wykorzystać groszek mrożony)
  • 2 szalotki lub 1 nieduża cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • nieduża garść młodej fasolki szparagowej (żółtej, zielonej lub mieszanej)
  • 3 łyżki kaszy jaglanej
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz
  • szczypta suszonego chilli
  • kilka listków świeżego oregano
  • 1 łyżeczka oleju kokosowego lub rzepakowego

Przygotowanie:

1. Warzywa drobno siekamy, a marchewki, pietruszkę i kalarepę ścieramy na tarce o grubych oczkach.
2. W międzyczasie gotujemy opłukaną kaszę jaglaną do miękkości, a następnie odcedzamy na sitku.
3. W głębokiej patelni rozgrzewamy olej. Wrzucamy wszystkie warzywa i smażymy kilka minut, co jakiś czas mieszając, a gdy zaczną przywierać podlewam delikatnie wodą. 
4. Podsmażone warzywa przekładamy do miski, dodajemy kaszę jaglaną i doprawiamy wszystko odrobiną soli, świeżo mielonego czarnego pieprzu, odrobiną chilli i posiekanym świeżym oregano.
5. Liście kalarepy zwijamy razem z farszem, tak jak klasyczne gołąbki i układamy je w naczyniu żaroodpornym.
6. Do naczynia z gołąbkami wlewamy odrobinę wody (około 100 - 150 ml), przykrywamy folią aluminiową i pieczemy około godziny w piekarniku rozgrzanym do 170 st.

Gotowe gołąbki podajemy saute, ale możecie przygotować także ulubiony sos do gołąbków lub podać je z odrobiną jogurtu naturalnego wymieszanego z kilkoma kroplami soku z cytryny.

Smacznego!

niedziela, 30 listopada 2014

gołąbki postne - z ziemniakami, kaszą gryczaną i prawdziwkami



W kolejnym poście, w którym przygotowujemy się do Bożego Narodzenia, przedstawiam przepis na postne gołąbki według Hanny Szymanderskiej. Oczywiście, nie byłabym sobą, gdybym ich trochę nie przekręciła. Oryginalnie biała kapusta faszerowana była ziemniakami i kaszą. Dodałam do nich suszone prawdziwki, a kapustę zamieniłam na czerwoną. Dodatek grzybów do dań wigilijnych nikogo dziwić nie powinien, ale zmiana kapusty już pewnie tak. Dlaczego wybrałam czerwoną? Sprawa jest prosta, jestem babą i czerwona kapusta po porostu ładniej wygląda :)



Składniki:

  • główka czerwonej kapusty
  • 1 kg ziemniaków
  • 4 - 5 łyżek kaszy gryczanej
  • garść suszonych prawdziwków
  • 1 cebula
  • odrobina listków świeżego tymianku
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz


Przygotowanie:

1. W dużym garnku zagotowujemy wodę. Kapustę rozdzielamy na liście i parzymy we wrzątku przez około 5 minut. Czerwona kapusta jest twardsza i potrzebuje trochę więcej czasu niż biała czy włoska. Liście uszkodzone, z których nie "złożymy" gołąbków przydadzą nam się do wyłożenia naczynia.

2. Suszone prawdziwki zalewamy około szklanką wrzątku i pozostawiamy na minimum pół godziny, by porządnie nasiąkły. Odcedzamy, ale płynu nie wylewamy. Do tego dania się nie przyda, ale możemy wykorzystać go przygotowując szybką zupę grzybową, sos, albo dolewając go do wigilijnego barszczu (tak robiła moja babcia).

3. Kaszę gryczaną gotujemy do miękkości w lekko osolonej wodzie. Mieszamy ze startymi na drobnych oczkach surowymi ziemniakami (odciśniętymi z wody) i posiekanymi drobno, namoczonymi prawdziwkami.

4. Cebulę pokrojoną w kostkę smażymy na maśle, aż zmięknie i nabierze lekko złotawego koloru. Dodajemy do farszu. Wszystko mieszamy i doprawiamy solą i naprawdę dużą szczyptą świeżo mielonego pieprzu. Możemy dodać także odrobinę świeżego tymianku, który jeszcze bardziej podkręci "leśny" smak gołąbków.

5. Farsz układamy na sparzonych liściach. Zawijamy boki liści do środka, następnie cały liść zwijamy w rulon. Postępujemy tak samo z każdym gołąbkiem. 
6. Naczynie żaroodporne wyścielamy uszkodzonymi liśćmi kapusty. Gołąbki układamy w naczyniu, dolewamy do niego gorącej wody do około 1/5 wysokości naczynia, przykrywamy pokrywką lub folią aluminiową i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 st. C na około 2 godziny.

Gotowe, smacznego!

wtorek, 4 marca 2014

gołąbki mięsno - warzywne



Dieta South Beach, czyli dieta plaż południowych, opracowana przez dr Arthura Agatstona nie jest dietą niskowęglowodanową, ani też dietą niskotłuszczową. Natomiast pokazuje, jak oprzeć swoje odżywianie na właściwych tłuszczach i węglowodanach, które są nazywane dobrymi oraz jak bez specjalnych wyrzeczeń obywać się bez złych. W rezultacie stosowania tej diety będziemy czuć się zdrowiej oraz możemy stracić na wadze.

Co ważne - należy jeść tak, aby się nasycić, nie może zatem być mowy o ciągłym uczuciu głodu towarzyszącym wielu dietom, które stanowi poważne źródło zniechęcenia.

Gołąbki, które przygotowałam sprawdzą się świetnie już w I fazie diety South Beach. 



Składniki:
  • liście włoskiej kapusty
  • około 700 g mielonego mięsa z piersi indyka
  • 1 duża cebula, pokrojona w drobną kostkę
  • 1 duża kalarepa, starta na tarce o dużych oczkach
  • 1 pietruszka,  starta na tarce o dużych oczkach
  • kawałek selera, startego na tarce o dużych oczkach
  • kilka różyczek kalafiora
  • kilka różyczek brokuła
  • około 1/2 pora, drobno posiekanego
  • około 10 brukselek, posiekanych
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka oliwy z oliwek lub oleju rzepakowego
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz

Przygotowanie:

1. W dużym garnku zagotowujemy wodę. Kapustę rozdzielamy na liście i sparzamy we wrzątku przez 3 - 4 minuty. Liście uszkodzone, z których nie "złożymy" gołąbków przydadzą nam się do wyłożenia naczynia.
2. W głębokiej patelni rozgrzewamy oliwę lub olej. Wrzucamy wszystkie warzywa i podsmażamy około 3 - 4 minuty, co jakiś czas mieszając. 
3. Mięso mielone przekładamy do dużej miski i mieszamy z podsmażonymi, lekko ostudzonymi warzywami. Doprawiamy wszystko solą i dość obficie pieprzem.
4. Farsz układamy na sparzonych liściach. Zawijamy boki liści do środka, następnie cały liść zwijamy w rulon. Postępujemy tak samo z każdym gołąbkiem. 
5. Naczynie żaroodporne wyścielamy uszkodzonymi liśćmi kapusty. Gołąbki układamy w naczyniu, dolewamy do niego gorącej wody do około 1/4 wysokości naczynia, przykrywamy pokrywką lub folią aluminiową i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 st. C na około 1,5 godziny.
6. W czasie, kiedy gołąbki się pieką, możemy przygotować błyskawiczny sos pomidorowy (również dla wszystkich, którzy korzystają z diety South Beach).


Sos pomidorowy:

Składniki:  
  • 1/2 cebuli, pokrojonej w kostkę 
  • 2 ząbki czosnku, drobno posiekane 
  • 1 puszka pomidorów krojonych 
  • 1 łyżka oliwy z oliwek lub oleju rzepakowego
  • sól, świeżo mielony pieprz oraz - jeśli macie ochotę - odrobina chilli

Przygotowanie:
 
1. Na patelni rozgrzewamy oliwę i podsmażamy cebulę z czosnkiem przez 2 - 3 minuty. Dodajemy pomidory, doprawiamy solą, pieprzem i ewentualnie odrobiną chilli i dusimy przez około 10 minut na małym ogniu. Jeśli chcecie, by wasz sos był idealnie gładki, zblendujcie go!
Gotowe! Prawda, że proste?!

Smacznego!

środa, 18 września 2013

wegetariańskie gołąbki z kaszą pęczak



Uwielbiam gołąbki! Te klasyczne z mięsem i ryżem, z kaszą gryczaną, z ziemniakami. Wszystkie! A ponieważ uwielbiam też kaszę pęczak, przygotowałam dzisiaj wegetariańskie gołąbki z pęczakiem i górą warzyw.


Potrzebujemy:
  • liście młodej kapusty 
  • 200 g kaszy pęczak, ugotowanej według wskazówek z opakowania 
  • 2 marchewki, starte na tarce o grubych oczkach 
  • 1 nieduża cebula, pokrojona w kostkę 
  • 1/2 kalarepy, startej na tarce o grubych oczkach 
  • kilka różyczek kalafiora, podzielonych na małe kawałki 
  • kilka różyczek brokuła, podzielonych na małe kawałki 
  • 1/3 szklanki mrożonego zielonego groszku 
  • 1/3 szklanki fasolki szparagowej, pociętej na kawałki 
  • 3 łyżki oliwy z oliwek 
  • sól, świeżo mielony czarny pieprz 
  • kilka listków świeżego tymianku (lub w ostateczności suszonego)

Przygotowanie:

1. W dużym garnku zagotowujemy wodę. Kapustę rozdzielamy na liście i sparzamy we wrzątku przez 3 - 4 minuty. Liście uszkodzone, z których nie "złożymy" gołąbków przydadzą nam się do wyłożenia naczynia.
2. Na dużej i głębokiej patelni rozgrzewamy oliwę. Wrzucamy cebulę, marchewkę i kalarepę i podsmażamy około 5 minut. Dodajemy różyczki kalafiora, brokuła, groszek i fasolkę i podsmażamy całość jeszcze 2 - 3 minuty.
3. Ugotowaną kaszę mieszamy z podsmażonymi warzywami i doprawiamy porządnie solą, pieprzem i tymiankiem. Farsz układamy na sparzonych liściach. Zawijamy boki liści do środka, następnie cały liść zwijamy w rulon. Postępujemy tak samo z każdym gołąbkiem.
4. Naczynie żaroodporne wyścielamy uszkodzonymi liśćmi kapusty. Gołąbki układamy w naczyniu, dolewamy do niego gorącej wody do około 1/3 wysokości naczynia, przykrywamy pokrywką lub folią aluminiową i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 st. C na około 1 godzinę.
5. W tym czasie możemy przygotować sos do gołąbków. Dzisiaj do wyboru: POMIDOROWY lub ZE ŚWIEŻYCH GRZYBÓW!




Błyskawiczny sos pomidorowy


Składniki:  
  • 1/2 cebuli, pokrojonej w kostkę 
  • 2 ząbki czosnku, drobno posiekane 
  • 2 puszki pomidorów krojonych 
  • 2 łyżki oliwy z oliwek 
  • sól, świeżo mielony pieprz oraz - jeśli macie ochotę - odrobina chilli

Przygotowanie:
Na patelni rozgrzewamy oliwę i podsmażamy cebulę z czosnkiem przez 3 - 4 minuty. Dodajemy pomidory, doprawiamy solą, pieprzem i ewentualnie odrobiną chilli. Gotowe! Prawda, że proste?!




Sos ze świeżych grzybów

Składniki:

  • 1/2 cebuli, pokrojonej w kostkę 
  • 2 ząbki czosnku, drobno posiekane 
  • duża garść świeżych grzybów (ja użyłam kilku boczniaków, grzybów portobelo i kilku mrożonych prawdziwków) 
  • chlust śmietanki kremówki 
  • 1 łyżka oliwy z oliwek 
  • sól, świeżo mielony pieprz 
  • + opcjonalnie chlust białego wytrawnego wina

Przygotowanie:

1. Na patelni rozgrzewamy na dużym ogniu oliwę. Gdy będzie już naprawdę gorąca wrzucamy pokrojone w duże kawałki grzyby. Ważne jest to, by ogień był naprawdę duży, a patelnia diabelnie gorąca. W przeciwnym wypadku grzyby się uduszą i puszczą za dużo wody, a nam chodzi o to, by się podsmażyły i ładnie zarumieniły.
2. Gdy grzyby będą już lekko brązowe, zmniejszamy ogień pod patelnią i dodajemy cebulę i czosnek i dusimy wszystko około 5 minut, co jakiś czas mieszając.
3. Po kilku minutach ponownie zwiększamy ogień i wlewamy na patelnię. Czekamy około 2 minuty aż alkohol wyparuje. Wlewamy śmietankę, doprawiamy solą i pieprzem i dusimy około minutę. Gotowe!

Smacznego!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...