Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szpinak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szpinak. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 lutego 2018

szpinakowe kluski śląskie


Ostatnio pisałam wam o "zero waste cooking", czyli o gotowaniu bez odpadów. Bardzo popularna akcja wśród Amerykanów i mieszkańców Europy Zachodniej, poszerza swoje kręgi również na Polskę. Nie lubię wyrzucać jedzenia. Tak sobie myślę, że jeśli choć kilka osób przeglądając tego bloga zastanowi się nad problemem milionów ton wyrzucanego jedzenia i zastosuje się do choćby kilku moich rad, szczęśliwa będę ogromnie i uznam to za swój sukces.


Po pierwsze i najważniejsze robię zakupy z listą. Często także przez internet, dzięki czemu nie kupuję "oczami", a wybieram tylko te produkty, których naprawdę potrzebuję. Staram się robić plan posiłków na minimum dwa dni z rzędu. Co kilka dni robię przegląd lodówki i wykorzystuję produkty, które za chwilę stracą świeżość. To tak niewiele, a możemy przez to zaoszczędzić masę pieniędzy, a także zadbać o środowisko. Im mniej kupujemy, tym mniej jej produkują, a tym samym korzysta na tym nasza Matka Ziemia.


Ponieważ nie pochodzę ze Śląska, ani nigdy tam nie mieszkałam, nie odczuwam presji niedzielnego obiadu, składającego się z klusek, rolady i modrej kapusty, choć wielce szanuję taką tradycję. Dla mnie odkąd gotuję wszelkie ziemniaczane kluski stanowią po prostu sposób na wykorzystanie ziemniaków, pozostałych z poprzedniego obiadu. Tym razem przygotowałam kluski z dodatkiem szpinaku, po pierwsze dlatego, że nie chciałam, by się zmarnował, a po drugie pomyślałam, że kluski będą naprawdę pięknie wyglądać.
Składniki (na 4 porcje):
  • 1 ziemniaków ugotowanych w mundurkach (Uwaga! Kluski nie udają się, jeśli próbujemy przygotować je z młodych ziemniaków!)
  • około  300 g szpinaku świeżego lub opakowanie szpinaku mrożonego w liściach (450 g)
  • 250 g mąki ziemniaczanej
  • 2 - 3 jajka
  • łyżeczka masła
  • sól

Przygotowanie:

1. Szpinak podsmażamy na patelni na odrobinie masła do czasu aż zmniejszy objętość i porządnie odparuje (w przypadku szpinaku świeżego) lub podsmażamy do czasu aż się rozmrozi i odparuje większość wody (szpinak mrożony). Im mnie wody w szpinaku tym lepiej.

2. Ugotowane ziemniaki obieramy ze skórek i przeciskamy przez praskę. Jeśli ugotowaliśmy je wcześniej, podgrzewamy je np. w kuchence mikrofalowej. Dokładnie mieszamy ze szpinakiem, mąką ziemniaczaną, 2 jajkami i dużą szczyptą soli. Trzecie jajko możemy dodać, jeśli dwa poprzednie były niewielkie.
3. Z ciasta formujemy kulki, każdą naciskamy palcem, tworząc wgłębienie.
4. Kluski gotujemy partiami w osolonym wrzątku, około 2 minut od wypłynięcia. Wyciągamy łyżką cedzakową i podajemy.

Kluski świetnie smakują z podsmażonym boczkiem, masłem lub z sosem i mięsem, np. z gulaszu.

Smacznego!

czwartek, 16 lipca 2015

smoothie: surowy burak + borówki amerykańskie + szpinak



Od jakiegoś czasu chodził za mną burak [jak to brzmi :)] jako składnik RAW (surowego) smoothie. Lubię buraki, poza tym są diabelnie zdrowe, a o ich właściwościach można by pisać prace naukowe. Burakom zawdzięczamy lepszą odporność, dzięki nim wolniej się starzejemy. Surowe buraki potrafią zdziałać cuda: chronią przed katarem, uwalniają od zgagi czy obniżają ciśnienie krwi. A to tylko część wspaniałych właściwości buraków. 

Dzisiejsze smoothie przyrządziłam zgodnie z zaleceniami diety RAW. O co chodzi? Opiera się ona głównie na składnikach roślinnych, zawsze surowych. Przeciwników tej diety jest pewnie tak samo wielu, jak i zwolenników. Sama nie do końca wyobrażam sobie, by jeść tylko surowe produkty. Zero gotowania, pieczenia itd. Jednak takie coś jak RAW - smoothie przyjmuję z radością i akceptuję w pełni. W końcu poranny koktajl ma być totalną witaminową bombą, a nic nie ma tyle witamin co właśnie surowe owoce i warzywa, które pod wpływem obróbki cieplnej często wiele z nich tracą.

Dlatego, nie popadając w jakieś szaleństwo, nie zrezygnuję z ciepłych obiadów, ale na śniadanie, szczególnie w lecie, wypiję pożywne i cholernie zdrowe smoothie, zgodne właśnie z dietą RAW.


Składniki (na 2 szklanki):
  • około 150 g surowego buraka (to około 1/2 średniej wielkości buraka), obranego ze skóry
  • duża garść borówek amerykańskich
  • duża garść świeżego szpinaku
  • około 1 szklanki wody niegazowanej
+ opcjonalnie: kostki lodu


Przygotowanie:

Buraka kroimy w niewielką kostkę. Miksujemy na gładko z pozostałymi składnikami.

Pijemy na zdrowie!

Miłego dnia xoxo

czwartek, 14 maja 2015

sałata z rostbefem i pieczarkami



Po kilku wegańskich i wegetariańskich przepisach w ostatnich dniach przyszedł czas na coś z mięsem. Tym razem z rostbefem wołowym, szybko grillowanym. Rostbef to jeden z najsmaczniejszych, a może nawet najsmaczniejszy kawałek wołowiny. Zwarty, soczysty a jednocześnie bardzo delikatny nadaje się zarówno do długiego pieczenia, jak i szybkiego smażenia na rozgrzanym grillu.

W tej sałacie główne skrzypce gra oczywiście mięso, ale dodatki są równie ważne - słone kapary, słodkie cienkie plastry marchewki, ostry sos chrzanowy. Wszystko tu gra i smakuje świetnie!


Składniki (dla 2 - 3 osób):
  • rostbef o grubości około 1.5 cm
  • około 200 g pieczarek, pokrojonych na połówki lub ćwiartki
  • 1 marchewka, pokrojona w bardzo cienkie plastry za pomocą obieraczki do warzyw
  • kapary
  • około 1 łyżki pestek dyni
  • mix liści sałat (w moim przypadku były to liście szpinaku i rukoli)
  • 1 łyżka oleju rzepakowego
  • 2 ząbki czosnku
  • sól i świeżo mielony pieprz
dressing chrzanowo - koperkowy:
  • 2 żółtka
  • 1 łyżeczka cukru pudru
  • sok z cytryny
  • chrzan
  • około 1 łyżki posiekanego świeżego koperku
  • sól i świeżo mielony pieprz


Przygotowanie:

1. Umyte i osuszone mięso grillujemy na bardzo gorącej patelni grillowej. Z dwóch stron po około 5 minuty. W międzyczasie mięsa nie nakłuwamy, a obracamy na drugą stronę dopiero po kilku minutach. Obracamy zawsze szczypcami, nigdy widelcem. Zgrillowane mięso przekładamy na deskę, by odpoczęło około 10 minut.

Uwaga! Tym razem miałam ochotę na mięso wysmażone, ale jeśli wolicie krwiste, skróćcie czas smażenia!

2. Na suchej patelni prażymy pestki dyni. Po chwili zaczną się lekko rumienić, wtedy ściągamy je z patelni.
3. Na tą samą patelnię wlewamy olej i od razu wrzucamy czosnek, pokrojony na mniejsze kawałki. Gdy olej będzie już gorący wrzucamy pieczarki i smażymy kilka minut, aż się zarumienią i zmniejszą objętość. Doprawiamy solą i świeżo mielonym czarnym pieprzem.
4. Żółtka i cukier puder ubijamy, aż powstanie kogel - mogel. Dodajemy odrobinę soku z cytryny i kilka łyżeczek chrzanu. Dodajcie tyle chrzanu, ile lubicie. Na koniec doprawiamy dressing solą, pieprzem i koperkiem.

5. Gdy mięso odpocznie, a pieczarki będą już gotowe możemy "składać" sałatę. Nie robimy tego wcześniej, by pod wpływem temperatury sałata nie zwiędła i pozostała chrupiąca. Na liściach sałaty układamy plasterki marchewki, pieczarki, kapary i pestki dyni. Doprawiamy dressingiem, a na wierzchu układamy plastry rostbefu.

Smacznego!

czwartek, 30 kwietnia 2015

bardzo zielone smoothie na dobry początek dnia



Czy słyszeliście już o SUPERFOOD, czyli o super żywności, o której coraz głośniej? Chodzi o produkty w 100 % naturalne, nieprzetworzone, które są wielokrotnie bardziej bogate w wartości odżywcze niż inne produkty spożywcze. I nie chodzi tu tylko o produkty obcego pochodzenia, takie jak spirulina czy nasiona chia, do superfood należą także: siemię lniane, czosnek, natka pietruszki, aronia, kasza jaglana czy pokrzywa, ale także - co może niektórych zaskoczy - kapusta kiszona!

Dzisiaj skupimy się na spirulinie, która jeszcze do niedawna była dla mnie czymś zupełnie obcym. Spirulina to szmaragdowozielona alga, która dzięki wysokiej zawartości bardzo rzadkiego kwasu gamma linolenowego (GLA) obniża ciśninie krwi, zmniejsza ryzyko zakrzepów, działa przeciwzapalnie, zmaga procesy immunologiczne, a także poprawia wygląd skóry, włosów i paznokci.

Spirulina nazywana jest zielonym mięsem ze względu na niespotykanie dużą ilość wysokowartościowego białka, nawet trzykrotnie wyższą od zawartości białka w mięsie. 


Składniki (na dwie szklanki):
  • 1 dojrzały banan
  • 1/2 dojrzałego awokado
  • duża garść liści świeżego szpinaku
  • duża garść liści świeżego jarmużu (obranego z twardych łodyg)
  • 2 liście kapusty (ja wykorzystałam już młodą)
  • około 200 ml zimnej wody
  • 2 płaskie łyżeczki spiruliny
  • 4 łyżeczki nasion chia

Przygotowanie:

Wszystkie składniki (bez nasion chia) blendujemy. Dodajemy nasiona, mieszamy i pozostawiamy koktajl na około 8 - 10 minut, by chia napęczniało.

Pijemy ze smakiem!

NA ZDROWIE!

wtorek, 28 kwietnia 2015

pikantny makaron ze szpinakiem i jarmużem




Są pewne składniki, które zawsze znajdziecie w mojej lodówce. Nie będą to jajka, mleko czy masło, bo tych akurat czasami brakuje. Ale za to zawsze mam oliwki, kapary i duży kawałek parmezanu, a ostatnio także worek świeżego jarmużu i szpinaku (dodaję je rano do koktajli). Z tych produktów można wyczarować cuda. Można zrobić w pośpiechu klasyczną pastę putanesca, można dodać je do sałatek, a można także zjeść je "na surowo", gdy najdzie mnie ochota na słoną przekąskę (dwa kapary i już mi słono :)). 

Ponieważ dawno nie przygotowywałam makaronu, postanowiłam to nadrobić. Wykorzystałam te składniki, które miałam pod ręką. To często najlepszy sposób na makaron. Nie trzeba biegać do sklepu po ekstra składniki, można użyć tych, które często zalegają na lodówkowych półkach.


Składniki (porcja dla 2 osób):

  • ulubiony makaron (ja wybrałam pełnoziarniste penne, ale możecie zastąpić go innym)
  • 1 szalotka lub 1/2 zwykłej cebuli, posiekanej w kostkę
  • około 1 łyżki posiekanych czarnych oliwek
  • około 1 łyżki kaparów, lekko przesiekanych
  • 1 puszka pomidorów (w sezonie warto zastąpić je pomidorami świeżymi)
  • 2 garście świeżego szpinaku
  • 1 garść świeżego jarmużu (obranego z łodyg)
  • około 1 łyżki posiekanej świeżej bazylii
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • duża szczypta suszonego chilli
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz
  • ewentualnie odrobina cukru (lub np. syropu z agawy)

Przygotowanie:

1. Makaron gotujemy al dente w dużej ilości osolonej wody.
2. W międzyczasie na jarmuż wkładamy do miseczki i zalewamy wrzątkiem.
3. W głębokiej patelni rozgrzewamy oliwę. Wrzucamy cebulę, kapary i oliwki i podsmażamy wszystko do czasu, aż cebula zmięknie. 
4. Dodajemy chilli i pomidory i dusimy całość przez kilka minut.
5. Na koniec do sosu dodajemy odsączony na sitku jarmuż oraz liście świeżego szpinaku. Po chwili szpinak zmniejszy kilkukrotnie swoją objętość i ładnie połączy się z pomidorami. Teraz możemy sos doprawić solą, pieprzem i ewentualnie odrobinę dosłodzić. Dodajemy posiekaną bazylię i gotowe.
6. Makaron odcedzamy i mieszamy z sosem. Podajemy natychmiast!

W wersji wegańskiej pomijamy parmezan :)

Smacznego!

piątek, 9 stycznia 2015

zielone smoothie z jarmużem i nasionami chia



Nasiona chia. Nasiona szałwii hiszpańskiej. Moje ostatnie odkrycie. Smakują świetnie w koktajlach i smoothies, w owsiankach czy w deserach. Cholernie zdrowe. Mają więcej wapnia niż mleko, więcej żelaza niż szpinak i więcej błonnika niż otręby. 

Chia zazwyczaj dodaje się do koktajli, jogurtu, zdrowych deserów i porannej owsianki. Namoczone nasiona chia to bardzo dobry wypełniacz żołądka. Namoczone nasionka pęcznieją i 8-9 razy zwiększają swoją objętość powodując tym samym sytość.


Składniki (na około 2 szklanki):

  • garść liści świeżego jarmużu (bez twardych łodyg)
  • garść liści świeżego szpinaku
  • 1/2 dojrzałego awokado
  • 1/2 dojrzałej gruszki, bez gniazda nasiennego
  • 1 dojrzałe kiwi
  • 3 łyżeczki nasion chia
  • około 1/2 szklanki wody niegazowanej (dzięki niej smoothie będzie lżejsze i mniej gęste)


Przygotowanie:

Wszystkie składniki blendujemy na gładko i pozostawiamy na około 10 minut, by nasiona lekko napęczniały. Dzięki temu zwiększą swoją objętość i sprawią, że będziemy czuć się bardziej syci.

Smacznego!

środa, 9 lipca 2014

grillowany łosoś na szpinaku z pomidorami



W większości restauracji łososia podaje się ze szpinakiem, przygotowanym w sposób klasyczny, z czosnkiem i śmietanką. Ja postanowiłam szpinak podkręcić, dzięki czemu jest bardziej aromatyczny i lżejszy, a także mniej kaloryczny! Warto spróbować!


Składniki:
  • łosoś (po około 150 g na osobę)
  • opakowanie świeżego szpinaku (lub mrożonego w liściach, wcześniej rozmrożonego)
  • 2 duże pomidory (obrane ze skórki, bez gniazd nasiennych, pokrojone w kostkę)
  • 1 łyżeczka pasty pomidorowej lub koncentratu
  • 1 cebula, posiekana w drobną kostkę
  • 2 duże ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
  • 50 ml białego wytrawnego wina
  • 1 łyżka masła
  • sól i świeżo mielony pieprz

Przygotowanie:

1. Umyte i osuszone kawałki łososia doprawiamy solą i świeżo mielonym pieprzem i smażymy na patelni grillowej bez tłuszczu, po około 3 minuty z każdej strony (jeśli przygotowujecie łososia ze skórą, pamiętajcie - zaczynamy smażyć skórą do góry!).
2. Na patelni rozgrzewamy masło, wrzucamy posiekaną cebulę i czosnek i podsmażamy wszystko razem, by zmiękło, ale się nie przypaliło. 
3. Gdy cebula jest miękka, wlewamy na patelnię wino i redukujemy o połowę objętości. Teraz jest czas, by dodać szpinak. Jeśli przygotowujecie szpinak mrożony, odciśnijcie porządnie wodę, by sos nie stał się zbyt rzadki i wodnisty. Całość dusimy razem chwilę, na dużym ogniu, często mieszając, by odparował nam nadmiar płynu.
4. Na koniec do sosu dodajemy pomidory i pastę pomidorową. Szybko mieszamy, podgrzewamy chwilę i doprawiamy sporą szczyptą soli i pieprzu. Wyłączamy ogień pod sosem w momencie, gdy pomidory się zagrzeją. Nie gotujmy ich zbyt długo, bo się rozgotują i będziemy mieli pomidorową "ciapkę" zamiast kawałków.

Zgrillowanego łososia podajemy ze szpinakiem od razu po przygotowaniu!

Smacznego!

czwartek, 3 lipca 2014

smoothie ze szpinakiem i awokado



Szpinak należy spożywać jak najczęściej, jest jednym z najzdrowszych warzyw świata. Zawiera mnóstwo witaminy K (niezbędnej do prawidłowego funkcjonowania układu kostnego, układu krążenia i serca), beta - karotenu, witaminy B6 i B2 oraz składników mineralnych: potasu, magnezu, wapnia, żelaza i manganu. Ponadto szpinak to najbogatsze źródło luteiny, niezbędnej do prawidłowego funkcjonowania układu wzroku. Kwas foliowy zawarty w szpinaku jest niezbędny do rozwoju mózgu, jego spożywanie poprawia pamięć i koncentrację.

Poza tym szpinak jest smaczny i wyjątkowo mało kaloryczny, więc zalecany osobom dbającym o linię.

Awokado bogate w tłuszcze jednonienasycone oraz kwasy omega - 3 wyjątkowo korzystnie działa na nasze serce, pomagają obniżać "zły" cholesterol oraz ciśnienie krwi. Zawiera mnóstwo kwasu foliowego, odpowiedzialnego za prawidłowy rozwój mózgu i polecanego kobietom w ciąży. Wysoka zawartość błonnika pokarmowego zapobiega skokom poziomu cukru w organizmie. To tylko niewielka część składników pozytywnie wpływających na nasze zdrowie!


Składniki:
  • duża garść liści świeżego szpinaku
  • niewielka garść świeżego jarmużu (pozostała mi z dnia poprzedniego)
  • 1/2 awokado
  • 1/2 dojrzałego, miękkiego mango
  • 1/4 dojrzałego melona
  • 1 kiwi
  • kilka łyżek wody
Uwaga! Owoce, które dodajecie do swojego smoothie możecie dowolnie łączyć lub wymieniać. Możecie dodać jabłko, gruszkę, nektarynki, morele, jagody, truskawki. Na co akurat macie ochotę!


Przygotowanie:

Wszystkie składniki blendujemy na gładko i od razu podajemy!

Smacznego!

poniedziałek, 23 czerwca 2014

pełnoziarnisty makaron smażony z zielonymi warzywami




Często nie mam zbyt wiele czasu, by przygotować obiad. Mam pół godziny i muszę się w tym czasie zmieścić. Jeśli zdarzają wam się podobne sytuacje, skorzystajcie z mojej rady i przygotujcie azjatycki makaron z ulubionymi dodatkami. Taki obiad zajmie wam mniej czasu niż przygotowanie włoskiej pasty!

Na blogu znajdziecie już wiele inspiracji na dania z azjatyckim makaronem w roli głównej, a dziś proponuję wersję wegetariańską. Jeśli lubicie bardziej wyraźne smaki, dodajcie ciemnego sosu sojowego, sosu ostrygowego lub rybnego. Ja postawiłam dzisiaj na smak zielonych warzyw i nie chciałam ich " zagłuszać" mocnymi aromatami.


Składniki:
  • azjatycki makaron pełnoziarnisty (w moim przypadku soba)
  • główka kapusty pak choi lub - jeśli nie uda wam się jej kupić - sałaty rzymskiej
  • garść groszku cukrowego
  • kilka różyczek brokuła
  • kilka zielonych szparagów, pokrojonych na mniejsze kawałki
  • około 5 cm łodygi pora
  • duża garść liści świeżego szpinaku
  • odrobina szczypiorku do posypania
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
  • 2 łyżki sosu sojowego jasnego
  • szczypta suszonych płatków chilli
  • kilka kropel oleju sezamowego (dla smaku)

Przygotowanie:

1. Makaron przygotowujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
2. Olej rzepakowy rozgrzewamy w woku, a gdy będzie gorący wrzucamy warzywa. Podsmażamy około 4 -5 minut, często mieszając. Warzywa muszą zmięknąć, ale pozostać al dente.
3. Po około 5 minutach dodajemy przygotowany i odcedzony makaron, doprawiamy wszystko sosem sojowym, odrobiną oleju sezamowego i chilli, smażymy jeszcze minutę i podajemy!

Podajemy makaron posypany szczypiorkiem i ewentualnie odrobiną nasion sezamu!

Smacznego!

wtorek, 25 marca 2014

razowy makaron ze świeżym szpinakiem i pomidorami



Błyskawiczne, "makaronowe" obiady ratują życie, kiedy w tygodniu na wszystko brakuje czasu, a nie chcemy żywić się chemicznymi obiadkami z pudełka. Przygotowanie samego sosu zajęło mi dokładnie tyle czasu, ile gotował się makaron. Przyrządziłam obiad ze składników, które akurat miałam pod ręką. Ze składników dobrej jakości. To podstawa. Gdy wykorzystujecie niewielką ilość składników, muszą być naprawdę dobre. Tego uczą Włosi. Szybko i pysznie!


Składniki:
  • ulubiony makaron (w moim przypadku razowe penne)
  • około 400 g świeżego szpinaku, dokładnie opłukanego (lub jedno opakowanie szpinaku mrożonego w liściach)
  • 2 duże pomidory obrane ze skórki (pomidory sparzamy wrzątkiem, zostawiamy na 1 -2 minuty, płuczemy pod bardzo zimną wodą i obieramy - łatwizna)
  • ząbek czosnku, posiekany w cienkie plasterki
  • 100 ml śmietanki kremówki
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • opcjonalnie: odrobina świeżo startego parmezanu do posypania

Przygotowanie:

1. Makaron gotujemy al dente w dużej ilości osolonej wody.
2. W czasie, gdy makaron się gotuje, przygotowujemy błyskawiczny sos. Na dużej patelni rozgrzewamy oliwę. Dodajemy czosnek i podsmażamy około 1 minuty.
3. Obrane ze skórki pomidory wydrążamy z gniazd nasiennych i kroimy w dosyć drobną kostkę i dodajemy do czosnku. Podsmażamy kilkadziesiąt sekund. Chodzi o to, by się podgrzały, ale nie rozpadły. Następnie dodajemy dokładnie opłukany z piasku szpinak. Wydaje wam się, że jest go bardzo dużo? Poczekajcie, zaraz zmniejszy swoją objętość o kilkaset procent. Całość podsmażamy kilka minut.
4. Na koniec wszystko podlewamy śmietanką, doprawiamy solą i dużą szczyptą świeżo mielonego pieprzu i dusimy 2 - 3 minuty. Gotowe!

Warto przed podaniem posypać szczyptą świeżo startego parmezanu!

Smacznego!

piątek, 14 lutego 2014

tagliatelle ze świeżym szpinakiem i rakami



Makaron ze świeżym szpinakiem i szyjkami raków to moja kolejna propozycja na uczczenie Walentynek. Z osobą, którą bardzo lubicie możecie rozkoszować się pysznymi rakami w towarzystwie kremowego serka mascarpone i szpinaku. Udało mi się także kupić świeży makaron tagliatelle, więc uczta będzie iście nieziemska. Danie ekstrawaganckie, jednakże bardzo proste i szybkie w przygotowaniu spełniło swoje zadanie - zadowoliło tę "jedyną" osobę.


Potrzebujemy:
  • ulubiony makaron (w moim przypadku świeże tagliatelle, które udało mi się kupić w jednej z sieci delikatesów)
  • 200 g szyjek rakowych
  • 500 g świeżego szpinaku (dokładnie umytego)
  • 250 g sera mascarpone
  • 1 średnia cebula pokrojona w bardzo drobną kostkę
  • 2 - 3 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 100 ml białego wytrawnego wina
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • szczypta świeżo mielonej gałki muszkatołowej
  • parmezan do posypania

Przygotowanie:

1. Makaron gotujemy al dente w osolonej wodzie.
2. Na dużej patelni rozgrzewamy oliwę, dodajemy cebulę i podsmażamy kilka minut na niewielkim ogniu, by zbyt mocno jej nie przyrumienić. 
3. Następnie dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek oraz szpinak. Dusimy wszystko kilka minut. 4. Gdy szpinak zmniejszy swoją objętość dodajemy raki i dusimy 2 - 3 minuty, po czym dolewamy wino. 
5. Doprowadzamy do odparowania połowy objętości wina i dodajemy mascarpone. Czekamy chwilę aż ser zacznie się rozpuszczać i doprawiamy solą, pieprzem i świeżą gałką.
6. Makaron podajemy z sosem i odrobiną parmezanu.

Smacznego!

wtorek, 10 grudnia 2013

makaron smażony z zielonymi warzywami i sezamem



Uwielbiam "chińszczyznę", ale z tą w barach na wynos mam taki problem, że nie należy do najzdrowszych i najlżejszych. Smażenie mięsa w głębokim tłuszczu, często w panierce, używanie w sosach "zagęszczaczy" nie wpływa zbyt korzystnie na nasze zdrowie. Jednak niewielkim nakładem sił i funduszy można przygotować "chińszczynę" w domu. Wystarczy kilka podstawowych składników, takich jak sos sojowy, sos ostrygowy, sos rybny, ocet ryżowy czy olej sezamowy, w które na początku musimy zainwestować, ale które wystarczą na naprawdę długi czas i można gotować. Taki obiad to wybawienie, gdy naprawdę się spieszymy, a chcemy zjeść coś w domu. Coś, nie tylko smacznego, ale także takiego, którego poszczególne składniki są nam znane i możemy mieć pewność, że nie jemy świństw.

Dzisiaj makaron z zielonymi warzywami i sezamem, ale jak dobrze poszukacie, na blogu znajdziecie inne propozycje na szybką "chińszczyznę" domowej roboty!


Składniki:
  • azjatycki makaron pełnoziarnisty (w moim przypadku soba)
  • główka kapusty pak choi lub - jeśli nie uda wam się jej kupić - sałaty rzymskiej
  • garść liści świeżego szpinaku
  • garść groszku cukrowego
  • kilka zielonych szparagów, pokrojonych w podłużne plasterki (ja to robię obieraczką do warzyw i jest naprawdę wygodnie)
  • około 5 cm łodygi pora, pokrojonego w plasterki
  • łodyga selera naciowego, pokrojona w cienkie paski (najlepiej pod kątem)
  • garść świeżych kiełków fasoli mung
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
  • 2 łyżki sosu sojowego ciemnego
  • 1 łyżka oleju sezamowego
  • szczypta suszonych płatków chilli
  • sezam


Przygotowanie:

1. Makaron przygotowujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
2. Olej rzepakowy rozgrzewamy w woku, a gdy będzie gorący wrzucamy wszystkie warzywa. Podsmażamy około 3 - 4 minuty, często mieszając. Warzywa muszą lekko zmięknąć, ale pozostać al dente.
3. Po około 4 minutach dodajemy przygotowany i odcedzony makaron, doprawiamy wszystko sosem sojowym, olejem sezamowym i chilli, smażymy jeszcze minutę i podajemy!

Podajemy makaron posypany odrobiną nasion sezamu!

Smacznego!

czwartek, 21 listopada 2013

tagliatelle ze szpinakiem i mascarpone



Tagliatelle ze szpinakiem i serem mascarpone to smaczne i szybkie danie, którego przygotowanie zajmuje tyle czasu, ile zajmuje ugotowanie makaronu. Nie jest to może przepis zbyt dietetyczny (ser mascarpone jest naprawdę tłusty i kaloryczny), ale rekompensuje nam to obecność bardzo zdrowego szpinaku - źródła żelaza.


Dla 4 osób: 
  • 200 g makaronu tagliatelle (po 50 g na osobę), można także użyć innego podłużnego makaronu - pappardelle lub spaghetti
  • 1 opakowanie mrożonego szpinaku w liściach (lub świeżego)
  • 1 opakowanie włoskiego sera mascarpone
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 1 duży ząbek czosnku
  • szczypta świeżo mielonej gałki muszkatołowej
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • garść świeżo startego parmezanu

Przygotowanie:
1. Makaron gotujemy al dente w dużym garnku w osolonej wodzie (woda musi być naprawdę słona).
2. Na głębokiej patelni, na łyżce oliwy podsmażamy przeciśnięty przez praskę czosnek. Dodajemy zamrożony szpinak i dusimy do czasu aż całkowicie się rozmrozi.
3. Do szpinaku dodajemy serek mascarpone. Jest on na tyle tłusty, że po chwili się rozpuści i stworzy aksamitny sos.
4. Sos doprawiamy gałką muszkatołową, solą i świeżo mielonym pieprzem.
5. Makaron odcedzamy i jeszcze gorący dodajemy do sosu. Gotowe!
6. Podajemy od razu, na talerzu posypujemy parmezanem i świeżo mielonym pieprzem.

Buon appetito!
[Smacznego!]

środa, 30 października 2013

quiche ze szpinakiem i boczkiem



Wszystkim fanom tart słonych polecam quiche ze szpinakiem i boczkiem na kruchym cieście. Wielbiciele szpinaku będą na pewno zadowoleni. 
Ostatnio na przyjęcie urodzinowe przygotowałam taką tartę, głównie dla pań, ponieważ - ze względu na niewielką zawartość mięsa - myślałam, że panowie będą kręcić nosem ("dużo zielonego i mało mięsa!"). Jakież było moje zdziwienie, kiedy to głównie panowie pochłaniali ogromne kawałki tarty i wydawali pomruki zachwytu. Skusili się nawet ci, którzy zazwyczaj uważali, że szpinak - zło konieczne i koszmar dzieciństwa - to coś, czego się nie tyka. I mieli zadowolone miny :) A to największa przyjemność dla gospodarza, kiedy wszystkim smakuje.


Składniki:

ciasto:
  • 225 g mąki pszennej 
  • 125 g zimnego masła, pokrojonego w kostkę 
  • 1/2 łyżeczki soli 
  • 4 łyżki zimnej wody 
  • 1 łyżeczka octu (lub soku z cytryny)
nadzienie:
  • 2 łyżki masła 
  • 2 - 3 posiekane szalotki lub jedna średnia cebula 
  • 4 - 5 ząbków czosnku, posiekanych w plasterki 
  • 2 opakowania mrożonego szpinaku w liściach lub około 750 g szpinaku świeżego 
  • 100 g ricotty 
  • 5 łyżek startego parmezanu lub sera grana padano 
  • sól i świeżo mielony pieprz 
  • 3 całe jajka + 2 żółtka 
  • szklanka śmietanki kremówki 
  • pół szklanki mleka 
  • 200 g boczku pokrojonego w kostkę

Przygotowanie:

Przygotowanie spodu:

1. Mąkę i sól wysypujemy na stolnicę. Dodajemy rozdrobnione masło.
2. Wszystko siekamy nożem lub rozcieramy palcami, dopóki wszystkie składniki nie będą przypominać okruchów chleba.
3. Do ciasta dodajemy 3 łyżki wody oraz łyżeczkę octu i szybko zagniatamy. Jeśli ciasto jest zbyt suche, dodajemy jeszcze jedną łyżkę wody.
4. Z gotowego ciasta formujemy kulę, zawijamy ją w folię spożywczą i odstawiamy do lodówki na co najmniej 1 godzinę (lecz nie na dłużej niż na 48 godzin).
5. Po tym czasie wyciągamy ciasto z lodówki, wałkujemy na placek o średnicy około 30 cm. Ciasto jest gotowe.

Przygotowanie nadzienia:

1. Masło rozgrzewamy na dużej patelni. Dodajemy szalotki i czosnek i podsmażamy 3 - 4 minuty.
2. Do szalotek i czosnku dodajemy szpinak i smażymy na średnim ogniu tak długo, aż prawie całkowicie wyparuje z niego woda (około 10 minut)
3. Szpinak przekładamy do malaksera, dodajemy ricottę i parmezan i miksujemy wszystko na gładką masę. Dodajemy jajka, żółtka, mleko, śmietankę i miksujemy jeszcze chwilę. Doprawiamy solą i pieprzem. Pamiętajcie, że dodamy później boczek, który jest słony, więc nie przesadzajmy z solą.

Przygotowanie całej tarty i pieczenie.

1. Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 200 st. C bez termoobiegu.
2. Na suchej patelni podsmażamy boczek, aż się wytopi i ładnie zarumieni. Odsączamy go na ręczniku kuchennym lub sitku. Nie chcemy, by tarta była zbyt tłusta.
3. Na podpieczony wcześniej spód wykładamy boczek, a na niego masę szpinakowo - serową.
4. Pieczemy wszystko 25 - 30 minut, aż masa się zetnie, a ciasto lekko zbrązowieje.
5. Podajemy tartę na gorąco lub w temperaturze pokojowej.

Smacznego!

czwartek, 10 października 2013

zupa krem ze szpinaku



Podawany w szkołach i przedszkolach w formie ciemnozielonej papki bez smaku, znienawidzony przez dzieci, SZPINAK jest jednym z najzdrowszych warzyw. Odpowiednio przyrządzony i podany jest smaczną i pożywną bombą witaminową. Zawiera ogromne ilości żelaza, magnezu czy potasu. Oczywiście, najzdrowszy jest szpinak świeży, kupowany w warzywniaku, jednak jego przyrządzenie zajmuje sporo czasu. Trzeba go dokładnie opłukać z piasku i zblanszować. Gdy muszę zrobić szybki obiad, kupuję szpinak mrożony, jednak zawsze w formie liści.

Krem ze szpinaku to zupa dla prawdziwych smakoszy tych zielonych liści, którym znudził się już  ten klasycznie podany z czosnkiem, masłem, odrobiną śmietany i szczyptą gałki muszkatołowej. Bardzo prosta w przygotowaniu zupa – z małym kleksem śmietany i ze zgrilowaną grzanką czosnkową – jest na tyle sycąca, że spokojnie może stanowić samodzielny obiad. 


Na duży garnek zupy:
  • 2 opakowania mrożonego szpinaku 
  • 5 ząbków czosnku pokrojonych w kosteczkę 
  • 2 średnie cukinie (max 20 cm długości – te są najsmaczniejsze, bo pozostają jędrne i nie mają pestek) 
  • 1 łyżka masła 
  • 500 ml wywaru z warzyw (opcjonalnie może być ten z kostki) 
  • sól, świeżo zmielony pieprz 
  • świeżo starty parmezan 
  • gęsta śmietana

Przygotowanie:
1. Na maśle podsmażamy posiekany czosnek, uważając przy tym, by się nie zarumienił i nie zgorzkniał.
2. Do podsmażonego czosnku wrzucamy pokrojone w paski cukinie i dusimy kilka minut aż całkowicie zmiękną. Dodajemy szpinak. Czekamy aż się rozmrozi i dolewamy wywar z warzyw. Przyprawiamy delikatnie solą i pieprzem, przyprawiamy i gotujemy około 15 minut.
2. Całość blendujemy na gładko. Jeśli zupa jest zbyt gęsta, możemy dolać jeszcze trochę wywaru (chociaż ja preferuję zupy gęste, które stają się osobnym posiłkiem, nie muszę przygotowywać drugiego dania i zaoszczędzam czas).
3. Grzanki grillujemy na suchej patelni, nacieramy czosnkiem i podajemy jako dodatek do zupy.
4. Zupę podajemy z kleksem śmietany, posypaną odrobiną świeżo startego parmezanu z gorącą czosnkową grzanką.

Smacznego!

czwartek, 26 września 2013

carpaccio z buraków ze szpinakiem i kozim serem



Burak - do niedawna niedoceniany - przeżywa obecnie renesans popularności. Prawdopodobnie za sprawą jego właściwości zdrowotnych. Buraki, oprócz witaminy C i B1, zawierają wiele makro- i mikroelementów (takich jak: wapń, magnez, potas, sód, rubid i cez), niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu. 

Historia buraka sięga czasów starożytnych. Grecka bogini miłości - Afrodyta zawdzięczała im swą niesamowitą urodę. Już 2000 lat p.n.e. w Babilonie stosowano liście buraka w celach leczniczych. 
 
Carpaccio ze słodkich buraków ze świeżym szpinakiem i wyrazistym w smaku kozim serem to rewelacyjny pomysł na zdrową i smaczną przystawkę, lunch lub kolację.


Składniki:
  • 4 - 5 buraków ugotowanych i obranych ze skórki 
  • duża garść świeżych liści szpinaku 
  • 100 g koziego białego sera, pokruszonego na kawałki 
  • ocet balsamiczny 
  • oliwa z oliwek najlepszej jakości 
  • świeżo mielony czarny pieprz
 
Przygotowanie:

Ugotowane i obrane buraki kroimy w bardzo cienkie plastry jak na carpaccio i układamy na dużym talerzu. Na środku układamy umyty i osuszony szpinak. Wszystko posypujemy pokruszonym serem kozim, skrapiamy octem balsamicznym i oliwą z oliwek. Doprawiamy pieprzem i podajemy np. ze świeżą  chrupiącą bagietką. 

Uwaga! Jeśli chcecie, możecie przygotować to danie wcześniej, jednak wtedy, octem i oliwą skrapiamy w ostatniej chwili, tuż przed podaniem.
Smacznego!

piątek, 20 września 2013

zapiekane naleśniki ze szpinakiem i grecką fetą



Nie będę ukrywać, nie przepadam za naleśnikami. Szczególnie nie lubię słodkich (no może poza francuskimi "crepsami" gdzieś pod wieżą Eiffla). Naleśniki na słono także nie są moim "numerem jeden", jednak te, które tutaj wam pokazuję są naprawdę smaczne i przypadną do gustu nawet nawet tym, którzy - taka jak ja - z reguły naleśników nie jadają.



Potrzebujemy:

Naleśniki:
  • 1,5 szklanki mąki pszennej razowej 
  • 1 szklanka mleka 
  • około 1 szklanka wody 
  • 2 jajka 
  • 3 łyżki oliwy 
  • szczypta soli oraz szczypta świeżo mielonego pieprzu
Farsz (na około 8 naleśników):
  • 1 opakowanie mrożonego szpinaku w liściach 
  • 200 g greckiej fety (z mleka owczego lub mieszanego owczo - koziego) 
  • 3 ząbki czosnku 
  • 1 łyżka masła 
  • sól i świeżo mielony pieprz 
  • szczypta świeżo mielonej gałki muszkatołowej
Sos:
  • 2 puszki pomidorów krojonych 
  • 1 ząbek czosnku 
  • sól i świeżo mielony pieprz 
  • szczypta cukru 
  • garść świeżo startego parmezanu

Przygotowanie:

1. Wszystkie składniki na ciasto naleśnikowe mieszamy w misce. Dobrze rozgrzewamy patelnię (przed nagrzaniem możecie ją delikatnie przetrzeć tłuszczem). Chochlą do zupy wylewamy na patelnię porcję ciasta i smażymy z obu stron na złoto - brązowy kolor.
2. Piekarnik rozgrzewamy do 200 st. C.
3. Na patelnię wrzucamy szpinak i dusimy na małym ogniu do czasu aż się rozmrozi, a następnie porządnie odparuje. Może to potrwać nawet 10 - 15 minut, więc uzbrojcie się w cierpliwość, bo zbyt mokry szpinak sprawi, że naleśniki namokną i będą się  rozpadać.
4. Do odparowanego szpinaku dodajemy masło i przeciśnięty przez praskę czosnek. Doprawiamy szczyptą gałki muszkatołowej. Wyłączamy ogień pod patelnią, dodajemy pokruszoną fetę i doprawiamy solą i świeżo mielonym pieprzem. Uwaga, bo feta jest słona!
5. Naleśniki nadziewamy porcją szpinaku z fetą, zawijamy jak krokiety i układamy w naczyniu żaroodpornym.
6. Na naleśniki wylewamy pomidory, posypujemy posiekanym ząbkiem czosnku, solą, pieprzem oraz szczyptą cukru. Na wierzch wysypujemy garść startego parmezanu.
7. Naleśniki pieczemy 30 minut!

Smacznego!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...