Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marchew. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marchew. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 marca 2015

zdrowy gulasz warzywny



Jeśli macie ochotę na lekki, wiosenny, ale także treściwy obiad, spróbujcie tego gulaszu. Przygotowuje się go ekspresowo, a smakuje naprawdę dobrze. Spróbujcie koniecznie!


Składniki:
  • 3 szalotki, posiekane na plasterki
  • 1 duża marchewka, pokrojona w kostkę
  • 300 g pieczarek, pokrojonych w ćwiartki
  • garść liści świeżego jarmużu, obranych z twardych łodyg
  • 2 - 3 gałązki świeżego rozmarynu (listki bardzo drobno siekamy)
  • 100 ml białego wytrawnego wina (opcjonalnie, można ten składnik pominąć)
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz
  • szczypta suszonych nasion ostrego chilli
  • 1 łyżka oleju kokosowego lub rzepakowego

Przygotowanie:

1. W garnku rozgrzewamy olej. Wrzucamy cebulki, marchewkę i pieczarki i podsmażamy wszystko około 5 minut, co jakiś czas mieszając. 
2. Dodajemy posiekane liście rozmarynu, wino i czekamy aż połowa płynu odparuje. Wszystko przykrywamy i dusimy kilka minut, tak by marchewka zmiękła, ale wciąż pozostała al dente.
3. Teraz możemy dodać liście jarmużu, chilli i dusimy (już bez przykrycia, by jarmuż pozostał zielony), aż wszystko zmięknie. Jeśli wszystko zaczyna przywierać, możemy dolać odrobinę wody.
4. Na koniec wszystko doprawiamy solą i pieprzem.

Podajemy gulasz z ulubionymi dodatkami. W moim przypadku był to ryż pełnoziarnisty. Jeśli macie ochotę, możecie pod koniec gotowania dodać do gulaszu łyżeczkę masła (oczywiście w wersji mniej dietetycznej i niewegańskiej), by dodać smaku i sprawić, że sos będzie bardziej gęsty.

Smacznego!

sobota, 14 lutego 2015

ciasto marcherwkowe



To ciasto marchewkowe z przepisu Jamiego Olivera jest jednym z najlepszych jakie jadłam. Mokre, puszyste z zaskakującym kremem, trochę kwaśnym, trochę słonym, trochę słodkim. 

Przyznam wam się do tego, że nie należę do mistrzów cukiernictwa i że 80 % moich "wypieków" ląduje w śmietniku. Tak było także z tym przepisem, mimo że trzymałam się go bardzo dokładnie i nie wprowadzałam żadnych "ulepszeń". Jednak po kilku niewypałach, wpadłam na to, dlaczego ciasto marchewkowe, o którym Jamie mówi, że zawsze wychodzi, mi jednak się nie udaje. Gdy zmieniłam formę do pieczenia (najpierw zgodnie z przepisem używałam keksówki) na szerszą, bardziej płaską, ciasto się udało. W 100 % nie było zakalcem!

Jeśli jesteście odważni, upieczcie ciasto w keksówce! Jeśli tak jak ja, tchórzycie przed kolejnym niepowodzeniem, wykorzystajcie płaską, prostokątną foremkę. Tak jest bezpieczniej!

A ciasto jest naprawdę pyszne! 


Składniki:

ciasto:
  • 170 g mąki pszennej
  • 250 g jasnego, brązowego cukru
  • 100 g mielonych migdałów
  • 100 g orzechów włoskich, posiekanych + dodatkowo kilkanaście połówek orzechów do przybrania
  • 250 g masła
  • 5 dużych jajek ekologicznych
  • skórka + sok z jednej pomarańczy
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • szczypta mielonych goździków (ja utarłam całe goździki w moździerzu)
  • szczypta świeżo mielonej gałki muszkatołowej
  • 1/2 łyżeczki mielonego imbiru
  • szczypta soli
  • 250 g marchewki, startej na tarce o dużych oczkach
Uwaga! Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej!


krem (tutaj do oryginału wprowadziłam trochę zmian):
  • 250 g serka Philadelphia lub podobnego
  • odrobina soku z cytryny lub limonki
  • miód (do smaku)
  • sól (spora szczypta)

Przygotowanie:

ciasto:

1. Piekarnik rozgrzewamy do 180 st. C bez termoobiegu. W oryginale Jamie piecze ciasto w formie na keks, jednak ja wykorzystałam kwadratową formę o wymiarach około 23 x 23 cm. Moje ciasto było niższe niż w oryginale, ale miałam pewność, że nie wyciągnę z pieca zakalca (co niestety się zdarzało, gdy piekłam ciasto marchewkowe w keksówkach).
2. Mikserem ucieramy masło z cukrem na gładką i jedwabistą masę. Następnie, ciągle ucierając wbijamy po kolei żółtka (białka wykorzystamy za chwilę). 
3. Dodajemy skórkę i sok z pomarańczy, wszystkie przyprawy, mielone migdały, posiekane orzechy włoskie. Przesiewamy mąkę z proszkiem do pieczenia, dodajemy startą marchewkę i wszystko mieszamy za pomocą drewnianej lub silikonowej łyżki. Masa jest zwarta i trudno się ją miesza, ale spróbujcie wymieszać wszystko dokładnie.
4. Białka ubijamy z odrobiną soli na sztywno. Dodajemy je stopniowo do ciasta, delikatnie mieszając.
5. Gotowe ciasto wykładamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia.
6. Ciasto pieczemy około 50 minut. Najlepiej, po około 45 minutach, sprawdzić drewnianym patyczkiem, czy ciasto jest upieczone. Jeśli nie, pieczemy jeszcze chwilę.
7. Upieczone ciasto pozostawiamy w wyłączonym, uchylonym piekarniku na 10 minut, potem wyciągamy z formy na kratkę do całkowitego ostygnięcia.

Gdy ciasto ostygnie, możemy przygotować krem.

Serek Philadelphia mieszamy z odrobiną soku z cytryny, ze szczyptą soli (musi być wyczuwalna) i miodem. Chodzi o to, by krem był fajnym słodko - słono - kwaśnym uzupełnieniem raczej słodkiego ciasta. Gotowym kremem dekorujemy ciasto, na wierzchu układamy orzechy włoskie i gotowe.

Smacznego!


Przepis pochodzi z książki "Gotuj z Oliverem"

środa, 12 marca 2014

pieczone marchewki



Upieczone, słodkie marchewki to prosty i niebiańsko pyszny dodatek do dań mięsnych. Świetnie sprawdzi się jako akompaniament dla pieczonego kurczaka czy np. grillowanych żeberek. Naturalna słodycz marchewki, dodatkowo podkręcona cukrem lub miodem, słodki upieczony w łupinach czosnek (tak, tak - czosnek upieczony w łupinie staje się słodki i pozbawiony zostaje charakterystycznego ostrego smaku i zapachu), a do tego świeży tymianek. Nic skomplikowanego, a jakie efektowne. Naprawdę polecam, spróbujcie. Do amatorów korzeni pietruszki - spróbujcie to samo zrobić z tymi białymi "kuzynami" marchewek! Na pewno się nie rozczarujecie!


Porcja dla 4 osób:
  • 8 średnich, młodych marchewek
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 łyżeczka cukru lub 1 łyżka miodu
  • kilka ząbków nieobranego z łupinek czosnku
  • kilka gałązek świeżego tymianku
  • sól, świeżo mielony pieprz do smaku

Przygotowanie:

1. Marchewek nie obieramy, wystarczy je porządnie umyć.
2. Każdą przekrajamy na pół i wkładamy do naczynia żaroodpornego. Dodajemy nieobrane ząbki czosnku.
3. Posypujemy cukrem lub polewamy miodem (cukier czy miód się skarmelizują i sprawią, że marchewki ładnie się zarumienią, a dodatkowo wydobędą naturalną słodycz warzyw).
4. Przyprawiamy solą i świeżo mielonym pieprzem oraz świeżym tymiankiem.
5. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 200 st. C (z termoobiegiem 180 st. C) przez około 20 minut – najlepiej co jakiś czas sprawdzać, czy są już miękkie.
6. Podajemy marchewki gorące. Możemy jeszcze przed samym podaniem posypać je kilkoma listkami tymianku.

Smacznego!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...