Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciastka i ciasteczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciastka i ciasteczka. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 lutego 2018

kokosanki



Lubicie kokosanki? Przyznaję, że nie jadłam ich od lat, ale dobrze pamiętam, jak piekła je moja mama, gdy miałam pewnie kilka lat. Mamy nie ma ze mną już ponad 25 lat, przepis nigdzie się nie zachował, a ja wczoraj wieczorem przypomniałam sobie o kokosankach. W lodówce miałam kilka białek oddzielonych od żółtek, ubrałam psa w ciepły sweter (na zewnątrz jest ciągle w okolicach -9 st. C) i polecieliśmy do sklepu po wiórki kokosowe.

Nie znałam przepisu, ale poszperałam trochę w głębinach internetu i pokombinowałam. Kokosanki wyszły pyszne, chrupiące z zewnątrz i mięciutkie w środku. Pierwszą partię piekłam jednak w zbyt wysokiej temperaturze i za mocno się zarumieniły, dlatego drugą wstawiłam do niższej i już było lepiej.

PS. Kokosanki świetnie wpisują się w akcję ZERO WASTE poprzez wykorzystywanie białek, które pozostały np. z przygotowania ciasta do pączków.


Składniki (na około 25 małych kokosanek):
  • 100 g wiórków kokosowych
  • 50 g masła
  • 75 g cukru
  • 2 białka jajek
  • łyżeczka mąki ziemniaczanej

Przygotowanie:

1. Masło rozpuszczamy w rondelku i mieszamy z wiórkami. Pozostawiamy do przestygnięcia.

2. Białka ubijamy na sztywno, a pod koniec ubijania dodajemy partiami cukier i mąkę ziemniaczaną.

3. Ubite na sztywno białka z cukrem dodajemy partiami do przestudzonych wiórków, delikatnie mieszając.

4. Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, wykładamy masę kokosową (najlepiej łyżeczką) w niewielkich odległościach od siebie.

5. Pieczemy około 10 - 15 minut w temperaturze 170 st. C do czasu aż kokosanki lekko się zarumienią.

Gotowe kokosanki pozostawiamy na kratce do ostygnięcia. Zaraz po wyjęciu z piekarnika kokosanki są mięciutkie, ale lekko twardnieją po przestygnięciu.

Smacznego!


czwartek, 21 grudnia 2017

pierniczki "na ostatnią chwilę"



Co roku staram się przygotowywać pierniki wcześniej. Na kilka rodzajów, w tym wegańskich i bezglutenowych, znajdziecie już przepisy na blogu. W tym roku jakoś zaspałam :) Przypomniałam sobie o pierniczkach dzisiaj. I - tak prawdę mówiąc - nie piekłabym ich wcale, gdyby nie to, że umówiłam się na jutro z koleżankami na przedświąteczną kawę. Pomyślałam, że pierniczki będą dla nich miłym upominkiem. Zaczęłam więc przeszukiwać internet w poszukiwaniu prostych pierników, które nie muszą mięknąć tygodniami i koleżanki nie połamią na nich zębów, bo wtedy prezent mógłby się nie udać. Znalazłam w końcu przepis na stronie mojewypieki.com, ale ponieważ nie miałam w szafce wszystkich składników, trochę pokombinowałam. Pierniczki się udały, są jadalne i myślę, że będą miłym upominkiem. Pamiętajcie, że jeśli chcecie powiesić je na choince, zróbcie dziurki jeszcze przed pieczeniem (np. słomką do napojów).


Składniki:
  • 400 g mąki pszennej
  • 130 g cukru (ja dodałam brązowego)
  • 100 g masła, roztopionego i ostudzonego
  • 100 g miodu naturalnego
  • 2 jajka
  • 1 łyżka przyprawy do pierników
  • 1 łyżka kakao
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej

Przygotowanie:

Wszystkie składniki zagniatamy. za mnie zrobił to robot kuchenny, ale masa jest dość plastyczna i zagniata się ją łatwo.

Ciasto rozwałkowujemy na grubość około 2 - 3 mm, a z niego wycinamy pierniczki w ulubionych kształtach.

Piekarnik rozgrzewamy do 180 st. C bez termoobiegu. Wycięte pierniczki pieczemy około 3 minut (jeśli są grubsze, to chwilę dłużej) na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, a upieczone pozostawiamy do całkowitego ostygnięcia na kratce. 

Od razu po upieczeniu pierniczki są miękkie, ale w czasie stygnięcia, twardnieją, jednak pozostają chrupiące i daję sobie rękę uciąć, że nie połamiecie sobie na nich zębów (no chyba, że macie baaardzo słabe zęby ;)).

Pierniki możemy dekorować dopiero po całkowitym ostygnięciu.

Smacznego!

środa, 9 grudnia 2015

wegańskie i bezglutenowe pierniki part 2

 


Nienawidzę świąt. Pewnie już to pisałam nie raz. Dla mnie Boże Narodzenie jest karą za wszystkie grzechy, popełnione w całym roku. Czekoladowe mikołaje pojawiające się w sklepach już we wrześniu, wszechobecne już od Wszystkich Świętych uśmiechniete bałwanki, aniołki i reniferki, "krzyczące" z każdej witryny sklepowej "Merry Christmas!". Jak jeszcze zaczną grać w sklepach rzewne kolędy - zamknę się w domu, mniej więcej do trzech króli. Nawet  bożonarodzeniowy jarmark na wrocławskim rynku przyciąga mnie co roku tylko po to, by napić się wina za 10 zł, które w niemieckich marketach kosztuje euro za 1 litr. Ale dobra, to jest taka moja mała bożonarodzeniowa tradycja. Szybkie wino i do domu :)

Skoro nienawidzę świąt, zapytacie zapewne, dlaczego wobec tego przygotowuję co roku i publikuję posty z różnymi tradycyjnymi i mniej  smakowitościami. Odpowiedź jest prosta - bo mam dobre serce i wierzę, że chociaż ich część pojawi się na stołach tych, którzy święta kochają.

A teraz, tak dla podtrzymania tradycji!




Cheers!





PS. Piernikowa inwazja trwa! Szukam przepisu idealnego. Ten znalazłam na niezawodnej stronie jadłonomia.com, ale lekko zmodyfikowałam go zastępując mąkę pszenną, ostatnio moją ulubioną - gryczaną pełnoziarnistą. Wyszły fajne, takie cieniutkie, może odrobinę przypominające w smaku moje ukochane pepparkaka ze znanej sieci sklepów meblowych na i.


Składniki:
  • 2 1/4 szklanki mąki gryczanej
  • 3/4 szklanki cukru trzcinowego
  • 1/2 szklanki oleju roślinnego (zwróćcie uwagę, by olej, którego używacie był "przystosowany" do pieczenia w wysokich temperaturach, w przeciwnym razie olej się spali i wydzieli rakotwórcze substancje)
  • 1 łyżka przyprawy do piernika (jeśli macie chęć - przygotujcie ją w domu, ja sięgnęłam po tę "sklepową")
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • szczypta soli i szczypta świeżo mielonego czarnego pieprzu
  • kilka łyżeczek lodowatej wody (4 - 6)

Przygotowanie:

1. Wszystkie składniki (bez wody) zagniatamy w dużej misce. Zimną wodę wlewamy stopniowo, do uzyskania odpowiedniej konsystencji. Możecie użyć robota kuchennego, ale dość łatwo się ze sobą łączą, więc można to zrobić łyżką. Z ciasta formujemy kulę, zawijamy w folię spożywczą i odstawiamy do lodówki na około 1 godzinę.
2. Po tym czasie rozgrzewamy piekarnik do 180 st. C bez termoobiegu.
3. Ciasto rozwałkowujemy na grubość około 4 - 5 mm i wycinamy ciastka. Układamy je na blaszce, wyłożonej papierem i pieczemy 8 - 10 minut. Uwaga, takie cienkie pierniki lubią się przypalać!

Gotowe pierniki odstawiamy do całkowitego ostygnięcia i dopiero wtedy dekorujemy, jeśli oczywiście macie ochotę to robić.

Smacznego!

wtorek, 8 grudnia 2015

wegańskie i bezglutenowe pierniki



Pieczenie pierników nie bywa skomplikowane. Prosty przepis znajdziecie już na blogu. Jednak w tym roku musiałam zmodyfikować moją dietę i wykluczyć z niej gluten i jajka. I cholera, zrobił się problem. Jak upiec pierniki bez żółtek i tak popularnej mąki pszennej (i żytniej, i kukurydzianej, i ryżowej - tych też jeść mi nie wolno)??? Przepisów szukałam wszędzie, ale zawsze coś, a to żółtka, a to zabroniona mąka jedna czy druga. Postanowiłam zaryzykować i zmodyfikować kilka, może nawet kilkanaście przepisów w jeden. Ryzyko było takie, że wszystko znowu wyląduje w śmietniku. Niewielkie, biorąc pod uwagę, że moje eksperymenty stosunkowo często kończą się fiaskiem. Jednak udało się! Pierniki wyszły naprawdę super, czego dowodem jest to, że przyjechała na chwilę moja koleżanka, połowę zjadła i jeszcze wzięła na wynos. Prawdopodobnie do Wigilii nie zostanie ani jeden!


Składniki:
  • 200 g mąki z migdałów - można też zmielić migdały bez skórek, ale mi się nie chciało :P
  • 160 g mieszanki mąk bezglutenowych - u mnie 100 g mąki gryczanej, 30 g mąki kasztanowej, 30 g mąki z manioku (możecie wykorzystać także - kukurydzianą, ziemniaczaną - eksperymentujcie!)
  • 2 łyżki brązowego cukru 
  • 80 g oleju kokosowego
  • 100 g syropu z agawy lub wymieszanego z syropem klonowym, który dobrze pasuje do pierników
  • 2 czubate łyżki przyprawy do piernika (ja użyłam gotowej, lenistwo jest moją wymówką; bardziej ambitnym proponuję rozgnieść przyprawy samodzielnie)
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • szczypta pieprzu (możecie ten składnik pominąć, ale pieprz świetnie podkreśla intensywność przyprawy do piernika)

Przygotowanie:

1. Piekarnik rozgrzewamy do 180 st. C bez termoobiegu.
2. Wszystkie suche składniki mieszamy w dużej misce.
3. Olej kokosowy podgrzewamy, żeby się rozpuścił i mieszamy z syropem z agawy. Dolewamy do suchych składników. Zagniatamy ciasto.
4. Jeśli ciasto jest zbyt klejące, podsypcie je odrobiną mąki gryczanej. Wykładamy je na stolnicę, podsypujemy i rozwałkowujemy na grubość około 8 mm. 
5. Wycinamy dowolne kształty. Układamy pierniki na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
6. Pieczemy około 12 minut.

Upieczone pierniki przekładamy na kratkę do całkowitego przestygnięcia. Schłodzone pierniki przechowujemy w zamykanej puszce lub słoiku. Możemy je oczywiście dekorować według własnego pomysłu. Ja nie zdążyłam :/

Smacznego!

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

ciasteczka ma'amoul (mamul)



Ma'amoul to arabskie ciasteczka pieczone zgodnie z tradycją na Ramadan. Formowane ręcznie i wypiekane w specjalnie wyrzeźbionych drewnianych foremkach, dzięki którym nabierają pięknego kształtu. Ja niestety takich foremek nie posiadam, ale poradziłam sobie piekąc je w formie do muffinów. Więc jeśli macie ochotę, nie przejmujcie się brakiem foremek, bez nich ciasteczka będą równie smaczne, może tylko mniej ozdobne.

Ja pierwszy raz spróbowałam ciastka ma'amoul w jednej z wrocławskich restauracji i nie da się ukryć, że się w nich zakochałam. Są słodkie, więc nie jesteśmy w stanie zjeść ich dużo. Dzięki nadzieniu właściwie z samych daktyli mają ciekawy smak i aromat. 

Spróbujcie upiec je sami, bo pod tą dziwnie brzmiącą nazwą kryją się rewelacyjne kruche ciasteczka, których przygotowanie nie jest ani trudne, ani pracochłonne.


Składniki (przepis na około 20 ciasteczek):
  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 1/4 szklanki cukru pudru
  • 1 jajko
  • 125 g masła (w temperaturze pokojowej)
  • szczypta proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią (na który przepis znajdziecie tutaj: domowy cukier waniliowy)
  • 250 g daktyli, obranych z pestek i bardzo drobno posiekanych lub zmiksowanych w trybie pulsacyjnym blenderem (na niezupełnie gładką masę)
  • 1,5 łyżki klarowanego masła (roztopionego)
  • 1/2 łyżeczki przyprawy mahlep (kupicie ją w sklepach z żywnością arabską, ale jeśli wam się nie uda, upieczcie ciasteczka bez niej, też będą pyszne!)

Przygotowanie:

1. Masło ucieramy mikserem z cukrem na puszystą, jasną masę. Ciągle miksując wbijamy jajko oraz dodajemy cukier waniliowy.
2. Mąkę pszenną i ziemniaczaną, proszek do pieczenia oraz przyprawę mahlep dodajemy do masy maślano - jajecznej i miksujemy jeszcze przez chwilę.
3. Gdy składniki się połączą, ciasto wykładamy na stolnicę i szybko zagniatamy. Z ciasta formujemy kulki wielkości orzecha włoskiego.
4. Posiekane lub zblendowane daktyle mieszamy z masłem klarowanym i każdą kulkę ciasta nadziewamy około 1 łyżeczką daktyli. Formujemy kulkę, tak, by nadzienie nie wypłynęło ze środka podczas pieczenia.
5. Kulki wkładamy do formy na muffiny (lub do drewnianych foremek), lekko spłaszczamy i pieczemy około 15 minut w piekarniku rozgrzanym wcześniej do 170 st. C bez termoobiegu. Po upieczeniu ciasta mają pozostać blade, lekko przypieczone od spodu.

Upieczone ciasta odkładamy do przestygnięcia na kratkę, a gdy będą już chłodniejsze posypujemy delikatnie cukrem pudrem.

Smacznego!


Przepis pochodzi ze strony: www.mojewypieki.com

piątek, 13 lutego 2015

ciastka z M&M'sami



Już od jakiegoś czasu chodziły za mną ciastka z M&M'sami. Chrupiące i kolorowe. Jeśli chcecie - zaproście do pomocy dzieci. Myślę, że będą zachwycone! 

Błyskawiczne ciastka na weekend!


Składniki:
  • 2 1/4 szklanki mąki pszennej
  • szklanka cukru
  • 2 duże jajka
  • 220 g masła
  • 2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią (przepis na cukier domowej roboty znajdziecie tutaj: domowy cukier waniliowy)
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (naturalnego, dobrej jakości)
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • około 400 g czekoladowych M&M'sów
Uwaga! Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej!


Przygotowanie:

1. Mikserem ucieramy masło z cukrem na puszystą, jasną masę. Powoli, jedno po drugim wbijamy do masy jajka, ciągle ucierając. Na końcu do masy dodajemy suche składniki (mąkę, sól i sodę) i wszystko razem mieszamy.
2. Z masy formujemy kulki o wielkości orzecha włoskiego i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Uwaga! Ciasta bardzo rosną, więc najlepiej układać kulki daleko od siebie, Ja układałam w rzędach 3 x 3 i to był max. 
3. Kulki spłaszczamy i utykamy w nie jak najwięcej M&M'sów.
4. Ciastka pieczemy około 10 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 st. C bez termoobiegu.

Upieczone ciastka ściągamy z blaszki na kratkę, ale wszystkie razem z papierem. Po upieczeniu ciastka są zbyt miękkie, by przenosić je pojedynczo. 

Smacznego!

Udanego weekendu!

Szyszkin xoxo

PS. Ciastka piekłam w niedzielę. Wtedy jeszcze była zima. Dzisiaj już zimy nie ma :)





Przepis, którym się inspirowałam, pochodzi stąd

piątek, 6 lutego 2015

ekspresowe ciasteczka maślane



Pieczenie kruchych ciasteczek nie jest trudne. Sama się o tym przekonałam. Ciasto zagniata się krócej niż 5 minut, wałkuje się łatwo i szybko.

Spróbujcie koniecznie, a - jestem o tym przekonana - nie będziecie już chcieli jeść ciastek ze sklepu!

Może wypróbujecie przepisu już w ten weekend???


Składniki:
  • 350 g mąki pszennej
  • 180 g zimnego masła, pokrojonego w kostkę
  • 200 g cukru
  • 1 duże jajko + 1 żółtko
  • 1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią (przepis na domowy cukier waniliowy znajdziecie tutaj: cukier waniliowy)
  • szczypta soli

Przygotowanie:

1. Na stolnicę przesiewamy mąkę. Dodajemy cukier i zimne masło i zagniatamy tworząc coś przypominającego kruszonkę. Teraz dodajemy jajko, żółtko, sól i cukier waniliowy i jeszcze raz zagniatamy. pamiętajcie, że im krócej zagniatamy, tym bardziej kruche będą nasze ciasteczka.
2. Z ciasta formujemy kulę, owijamy w folię spożywczą i odstawiamy do lodówki na około pół godziny.
3. Piekarnik rozgrzewamy do 180 st. C bez termoobiegu.
4. Po schłodzeniu odcinamy kawałki ciasta (reszta pozostaje w lodówce), rozwałkowujemy na grubość około 5 mm, podsypując mąką, wycinamy ciasteczka, układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
5. Pieczemy około 10 - 11 minut do lekkiego zarumienienia. Upieczone ciasteczka odstawiamy na kratkę do ostygnięcia, a w tym czasie przygotowujemy i pieczemy następną partię.

Gotowe, ostudzone ciasteczka możecie dowolnie ozdabiać lukrem lub czekoladą.

Smacznego!

sobota, 21 grudnia 2013

świąteczne pierniczki

 


Pierniki to smak Bożego Narodzenia. Zazwyczaj nie wyobrażamy sobie bez nich świąt. Jednak jeszcze jakiś czas temu, gdy myślałam o piernikach, miałam przed oczami wizję całego dnia spędzonego w kuchni nad stolnicą i trudu, jaki trzeba włożyć, by potem rozkoszować się tymi pachnącymi ciasteczkami. Jednak jakiś czas temu znalazłam przepis na pierniki i po lekkiej modyfikacji, okazało się, że nie taki diabeł straszny, jak go malują. Pieczenie i dekorowanie pierniczków okazało się łatwą i bardzo przyjemną zabawą, a własnoręcznie zrobione pachnące ciasteczka to prawdziwy i pyszny powód do dumy. Dodatkowo ten aromat, unoszący się po całym domu podczas pieczenia - bezcenny. Spróbujcie koniecznie, a już nigdy nie wrócicie do tych kupnych!


Składniki na około 200 pierniczków:
  • 0,75 kg mąki
  • 200 ml miodu
  • 200 g brązowego cukru
  • 175 g miękkiego masła
  • 150 ml śmietanki 30 %
  • 1 łyżka mielonego imbiru
  • 1 łyżka cynamonu
  • 1 łyżka goździków
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta kardamonu
  • szczypta czarnego pieprzu
  • szczypta soli
+ ewentualnie: jeśli ktoś lubi baaardzo aromatyczne pierniki (powtarzam baaardzo, bo te przyprawy, które ja proponuję są już mocno aromatyczne),  można dodać 1 łyżeczkę gotowej przyprawy do piernika


Przygotowanie:
1. Miód, cukier, masło i wszystkie przyprawy (bez soli) rozpuszczamy w metalowej misce, ustawionej na garnku z gotującą się wodą i powoli rozpuszczamy, co jakiś czas mieszając. Ważne, by miska nie dotykała wrzątku!
2. Do miski miksera (można mieszać  wszystko ręcznie) dodajemy mąkę, proszek do pieczenia i sól.
3. Do rozpuszczonych płynnych składników dolewamy śmietankę i wszystko dokładnie mieszamy. Przygotowaną miksturę wlewamy do mąki z dodatkami i mieszamy (mikserem bądź ręcznie), aż wszystkie składniki dokładnie się połączą.
4. Połączone ciasto ugniatamy jeszcze chwilę ręcznie aż konsystencją zacznie przypominać plastelinę.
5. Gotowe ciasto zawijamy w folię spożywczą i odkładamy do lodówki na minimum 3 godziny, a najlepiej na całą noc.
6. Ciasto wałkujemy tak cienko jak to możliwe. Wykrawamy pierniczki i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w temperaturze 175 st. C aż się zarumienią (około 7 minut).
7. Ostudzone pierniki możemy dekorować, ale równie smaczne są bez żadnych dodatków. 

Smacznego!

wtorek, 15 października 2013

domowe ciasteczka owsiane



Domowe ciasteczka owsiane - bardzo łatwe i szybkie w przygotowaniu, smaczne i na pewno zdrowsze od ciastek kupowanych w sklepach. Można dodać do nich właściwie wszystko, co lubimy. Tym razem przygotowałam ciasteczka z sezamem, z kokosem, z migdałami i z żurawiną i syropem klonowym. Świetne będą też takie dodatki jak: płatki czekolady, orzechy laskowe czy włoskie, ale super będą też arachidowe, By przygotować ciasteczka samodzielnie wystarczy inwencja twórcza i kilka minut wolnego czasu.

CIASTECZKA OWSIANE Z WIÓRKAMI KOKOSOWYMI, SEZAMEM LUB PŁATKAMI MIGDAŁOWYMI.

Składniki:
  • 1/2 szklanki płatków owsianych 
  • 1/2 szklanki mąki 
  • 1/4 szklanki cukru 
  • 2 łyżki miodu 
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej 
  • 60 g masła
+ SKŁADNIK DODATKOWY: garść wiórków kokosowych lub garść sezamu lub garść płatków migdałowych.

Przygotowanie:

1. Suche składniki mieszamy w misce (bez sody).
2. Dodajemy SKŁADNIK DODATKOWY: wiórki kokosowe, płatki migdałowe, sezam.
3. Masło rozpuszczamy i dodajemy do niego miód. Sodę rozpuszczamy w dwóch łyżkach wody i dodajemy do masła z  miodem.
4. Ciastka formujemy w nieduże kulki, spłaszczamy i rozkładamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Musimy pamiętać, że ciasteczka podczas pieczenia rosną, więc musimy je rozkładać w dość dużej odległości od siebie.
5. Ciasteczka pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 160 st. C aż się ładnie zarumienią (około 15 - 20 minut).

CIASTECZKA OWSIANE Z SUSZONĄ ŻURAWINĄ I SYROPEM KLONOWYM.

Składniki:
  • 1/2 szklanki płatków owsianych 
  • 1/2 szklanki mąki 
  • 1/4 szklanki cukru 
  • 1 łyżka miodu 
  • 2 łyżki syropu klonowego 
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej 
  • 60 g masła
+ SKŁADNIK DODATKOWY: garść suszonej żurawiny

Przygotowanie:
1. Suche składniki mieszamy w misce (bez sody). 
2. Dodajemy SKŁADNIK DODATKOWY: żurawinę.
3. Masło rozpuszczamy i dodajemy do niego miód oraz syrop klonowy. Sodę rozpuszczamy w dwóch łyżkach wody i dodajemy do masła z  miodem.
4. Ciastka formujemy w nieduże kulki, spłaszczamy i rozkładamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Musimy pamiętać, że ciasteczka podczas pieczenia rosną, więc musimy je rozkładać w dość dużej odległości od siebie.
5. Ciasteczka pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 160 st. C aż się ładnie zarumienią (około 15 - 20 minut).

Smacznego!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...