Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kiełbasa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kiełbasa. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 czerwca 2018

bigos z młodej kapusty



Bigosik z młodej kapusty ma niewiele wspólnego z zimowym, ciężkim bigosem na wędzonych śliwkach. Jest wiosna, jemy lżej. Ale młoda kapusta z odrobiną "mięsiwa" także świetnie smakuje i ja przygotowuję ją dość często. Podaję zazwyczaj z chlebem lub ziemniakami.

Ja do mojej kapusty dodałam wędzony boczek i kiełbasę, ale spokojnie, jeśli macie kawałek wieprzowiny (łopatkę albo np. żeberka), możecie je dodać. Wystarczy je tylko porządnie podsmażyć i wrzucić do garnka.  Ponieważ bigos z młodej kapusty przygotowuje się dość szybko, a sam gotuje się dużo krócej od tego zimowego, nie dodawałabym wołowiny. Bałabym się, że mięso może nie zmięknąć w tak krótkim czasie.


Potrzebujemy (na dość duży garnek):
  • duża główka kapusty, posiekanej
  • 2 duże cebule, pokrojone w półplasterki
  • około 400 g wędzonego boczku, pokrojonego w kostkę
  • 2 - 3 kiełbasy, najlepszej jakości, pokrojone w kostkę 
  • około 4 łyżek koncentratu pomidorowego
  • łyżka oleju rzepakowego lub np. smalcu
  •  sól i świeżo mielony pieprz
  • sok z około 1/2 cytryny
  • pół pęczka świeżego koperku

Przygotowanie:

1. Do garnka wlewamy łyżkę oleju (chyba że macie bardzo tłusty boczek, wtedy smażymy go na suchej patelni - mój prawie nie miał tłuszczu) i, gdy się porządnie rozgrzeje, wrzucamy boczek i kiełbasę. Podsmażamy kilka minut, aż pięknie się zarumienią.

2. Do boczku i kiełbasy wrzucamy cebulę i smażymy jeszcze kilka minut. Na niezbyt dużym ogniu, by zdążyła zmięknąć i się nie spaliła.

3. Gdy cebula zmięknie i ładnie się zarumieni, dodajemy do garnka kapustę. Lekko ją solimy (sól wyciąga z kapusty wodę, dzięki czemu szybciej mięknie), wlewamy około pół szklanki wody, dodajemy koncentrat i dusimy, co jakiś czas mieszając, do czasu aż kapusta zmięknie, a woda odparuje.

Uwaga! Jeśli jest taka potrzeba, bo kapusta ciągle twarda, ale zaczyna przywierać, dolejcie jeszcze trochę wody.

4. Na koniec doprawiamy wszystko solą, pieprzem i - jeśli jest taka potrzeba - sokiem z cytryny. Wrzucamy posiekany koperek, mieszamy i gotowe!

Smacznego!

niedziela, 4 lutego 2018

biała kiełbasa zapiekana w żurku




W moim rodzinnym domu biała kiełbasa występuje w Święta tylko w jednej postaci. Parzonej na maleńkim ogniu, z odpowiednią dawką chrzanu i ćwikły. Mam ponad 30 lat, ale nie pamiętam, by kiedykolwiek było inaczej. 

Jednak w tym roku postanowiłam zaszaleć i przygotować kiełbasę inaczej. Pierwotnie myślałam, by zapiec ją w sosie chrzanowym, ale postawiłam na żurek. Jego kwasowość, zrównoważona przez śmietankę i chrzan w myślach świetnie połączyła się z białą kiełbasą. 

Aby przygotować to danie, naprawdę niewiele trzeba. Warto jednak poświecić czas i kupić najlepszą kiełbasę, jaką tylko wam się uda. Koniecznie jej spróbujcie, zanim podacie na wielkanocnym stole. Nie ma chyba gorszej sytuacji niż niesmaczny najważniejszy element świątecznego śniadania.


Potrzebujemy:
  • kilka kiełbas białych surowych, najlepszej jakości (możecie wykorzystać białe parzone i pominąć punkt dotyczący parzenia kiełbasy)
  • 1 duża cebula, pokrojona w półplasterki
  • 2 liście laurowe
  • 2 ziarenka ziela angielskiego
  • szklanka żurku dobrej jakości
  • około 1-2 szklanki śmietanki kremówki
  • chrzan (do smaku)
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • łyżka oleju rzepakowego
  • natka pietruszki

Przygotowanie:

1. Zaczynamy od sparzenia kiełbasy. W garnku zagotowujemy wodę, wkładamy kiełbasę. Gotujemy na niewielkim ogniu około 30 minut.

2. W międzyczasie na patelni, na łyżce oleju podsmażamy cebulę razem z liśćmi laurowymi i zielem angielskim. Podsmażanie przypraw uwalnia ich aromat, to świetny sposób, by danie było jeszcze smaczniejsze. 

3. Do podsmażonej cebuli wlewamy żurek i doprowadzamy do wrzenia. Teraz doprawiamy wszystko śmietanką. Wlejcie tyle, ile uznacie za słuszne. Wszystko zależy od tego, jak kwaśny jest żurek i jak kwaśne smaki lubicie. Dodajcie też chrzan. Zróbcie podobnie, tyle ile smakuje wam najlepiej. Wszystko doprawiamy solą i pieprzem.

4. Gdy kiełbasy się sparzą, przekładamy je do naczynia żaroodpornego i zalewamy sosem. Pieczemy około 20 - 30 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 st. C bez termoobiegu.

5. Gotowe danie posypujemy obficie posiekaną natką pietruszki i podajemy na gorąco! Z chlebem lub ziemniakami.

Smacznego!

poniedziałek, 17 października 2016

zapiekanka ziemniaczana z kiełbasą i kurkami



Taka zapiekanka to jakieś pięć milionów kalorii szczęścia. To danie pyszne, ale ciężkie i wyjątkowo kaloryczne, dlatego powinno być raczej "na specjalną okazję", a nie na codzienny obiad, raz w tygodniu. Ja swoją zapiekankę przygotowałam dla moich przyjaciół w chłodny dzień, kiedy w powietrzu już naprawdę czuć nadchodzący listopad. Jeśli mrozicie kurki (ja robię to każdego roku - umyte kurki podsmażam szybko na odrobinie masła, a gdy ostygną przekładam do woreczków i zamrażam), zapiekanka świetnie sprawdzi się podczas mroźnych, zimowych dni. Na pewno rozgrzeje!


Składniki:
  • około 700 g ziemniaków
  • około 300 g kiełbasy dobrej jakości
  • 250 g kurek, oczyszczonych z piasku, umytych i osuszonych
  • 1 duża cebula, pokrojona w kostkę
  • 1 ząbek czosnku, przeciśnięty przez praskę
  • 400 ml śmietanki kremówki
  • około 50 g ostrego sera żółtego, np. cheddara
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz
  • szczypta świeżo mielonej gałki muszkatołowej
  • 1 łyżka oleju

Przygotowanie:

1. Ziemniaki gotujemy "w mundurkach" w osolonej wodzie. Przestudzone obieramy ze skórki i kroimy w talarki (o grubości około 0,5 cm).
2. W dużej patelni rozgrzewamy olej i podsmażamy na nim kiełbasę, pokrojoną w cienkie plasterki. Gdy ładnie się zarumieni, wyciągamy ją z patelni.
3. Na tłuszczu, który wytopił się z kiełbasy podsmażamy cebulę i czosnek do czasu, aż się zeszklą, ale nie zarumienią.
4. Do cebuli i czosnku wrzucamy kurki, zwiększamy ogień i podsmażamy chwilę, aż grzyby się zarumienią.
5. Na koniec wlewamy do kurek śmietankę, doprowadzamy do wrzenia i doprawiamy solą, dużą szczyptą pieprzu i gałką muszkatołową. Wyłączamy ogień pod patelnią.
6. Na spód naczynia żaroodpornego wykładamy warstwami ziemniaki, kurki ze śmietaną i kiełbasę. Robimy w ten sposób dwie lub trzy warstwy, w zależności od wielkości naczynia. Wierzch zapiekanki obsypujemy serem. 
7. Zapiekankę pieczemy w 180 st. C przez około 30 - 40 minut, aż ładnie się zarumieni.

Gorącą zapiekankę podajemy z jakimś lekkim "zielonym" dodatkiem. U mnie była to po prostu sałata z kwaskowatym winegretem.

Smacznego

szyszkin-ciągle-pichci

piątek, 11 grudnia 2015

bigos z prawdziwego zdarzenia




Bigos to jedno z tych dań, których właściwie nie jadam. Może to przez złą sławę tej tradycyjnej staropolskiej potrawy, która mi osobiście kojarzy się z kapustą wymieszaną z wszystkimi resztkami, jakie pozostają z obiadu. Gdy widzę bigos na wszelkiego rodzaju uroczystościach, piknikach czy innych dożynkach, odwracam wzrok. Każdy kto oglądał film Smarzowskiego, wie dlaczego. Jednak prawda jest taka, że we wszystkich książkach z tradycyjną kuchnią polską, które miałam okazję przeglądać, bigos występuje jako danie świąteczne, niemalże wykwintne, przygotowywane "na bogato" z dobrej jakości mięsem i kiełbasami. Dlatego mimo mojej niechęci do bigosu, postanowiłam przygotować swój domowy, według wskazówek Hanny Szymanderskiej. Powiem tak, bigos wyszedł smaczny i bardzo aromatyczny. I chociaż z pewnością nie zajmie miejsca w mojej top liście dań, kiedyś jeszcze go powtórzę, prawdopodobnie gdy będę wiedziała, że dzień później mogę mieć kaca. Może w Sylwestra?!


Składniki:
  • 1,5 kg kiszonej kapusty
  • 50 g suszonych prawdziwków
  • 6 wędzonych śliwek (uwaga! nie suszonych - wędzonych!)
  • 2 cebule, pokrojone w drobną kostkę
  • 300 ml czerwonego wytrawnego wina
  • 1,5 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 3 liście laurowe
  • 4 ziarenka ziela angielskiego
  • 4 ziarenka jałowca
  • około 500 g mięsa (ja wykorzystałam wołowinę, ale możecie dodać wieprzowinę, a nawet dziczyznę), pokrojonego w dużą kostkę
  • 150 g kiełbasy jałowcowej, pokrojonej w dużą kostkę lub półplasterki
  • 150 g innej kiełbasy (zapytajcie rzeźnika, która będzie najlepsza), pokrojonej tak jak kiełbasy jałowcowej
  • 1 łyżka majeranku
  • sól i pieprz
  • 1 łyżka smalcu lub oleju

Przygotowanie:

1. Kapustę przekładamy do dużego garnka. Jeśli jest zbyt kwaśna, przepłukujemy ją raz wodą. Uwaga, bigos powinien być kwaśny, więc nie przesadźcie z płukaniem. Zalewamy ją wodą w takiej ilości, by kapusta była całkiem zakryta.
2. Do kapusty dodajemy prawdziwki, wędzone śliwki, liście laurowe, ziele angielskie, jałowiec, majeranek, wlewamy wino i dodajemy koncentrat. Dusimy pod przykryciem.
3. W międzyczasie na łyżce smalcu podsmażamy mięso. Zaczynamy od wołowiny, którą smażymy na dużym ogniu do czasu aż ładnie się zarumieni. Zarumienione mięso przekładamy na duży talerz, a na tej samej patelni najpierw podsmażamy kiełbasę, a potem cebulę. Wszystko ściągamy z patelni i razem z wołowiną przekładamy do garnka z gotującą się kapustą.
4. Kapustę dusimy około 1,5 - 2 godzin, co jakiś czas mieszając. Jeśli zacznie przywierać, dolewamy odrobinę wody. Pod koniec gotowania, jeśli jest taka potrzeba, ściągamy pokrywkę i bigos odparowujemy. 
5. Na koniec doprawiamy solą i pieprzem.

Smacznego!

niedziela, 15 listopada 2015

tarta z wiejską kiełbasą i grzybami


Wiecie, dlaczego często przygotowuję tarty, gdy spodziewam się gości? Odpowiedź jest prosta - mogę przygotować ją wcześniej i - gdy już pojawią się goście - cieszyć się ich towarzystwem, a nie spędzać czas w kuchni.

Piekłam tarty już wiele razy, z różnych składników. Tym razem, mimo francuskiego pochodzenia tarty, postawiłam na typowo polskie składniki - kiełbasę (kupiłam taką naprawdę dobrej jakości) i suszone podgrzybki. 


Składniki:


ciasto kruche
  • 225 g mąki pszennej 
  • 125 g zimnego masła, pokrojonego w kostkę 
  • 1/2 łyżeczki soli 
  • 4 łyżki zimnej wody 
  • 1 łyżeczka octu (lub soku z cytryny)
nadzienie:
  • 250 g wiejskiej kiełbasy suszonej, dobrej jakości
  • garść suszonych grzybów (ja wykorzystałam podgrzybki, samodzielnie zebrane i ususzone w zeszłym roku)
  • 1 duża cebula, pokrojona w kostkę
  • 2 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
  • około 2 łyżek posiekanej natki pietruszki
  • 150 g sera cheddar lub gruyère, startego na tarce
  • łyżka oliwy z oliwek
  • 3 jajka
  • szklanka mleka
  • 1/2 szklanki śmietanki kremówki
  • sól i duża szczypta świeżo zmielonego czarnego pieprzu

Przygotowanie:


przygotowanie ciasta:

1. Mąkę i sól wysypujemy na stolnicę. Dodajemy rozdrobnione masło.
2. Wszystko siekamy nożem lub rozcieramy palcami, dopóki wszystkie składniki nie będą przypominać okruchów chleba.
3. Do ciasta dodajemy 3 łyżki wody oraz łyżeczkę octu i szybko zagniatamy. Jeśli ciasto jest zbyt suche, dodajemy jeszcze jedną łyżkę wody.
4. Z gotowego ciasta formujemy kulę, zawijamy ją w folię spożywczą i odstawiamy do lodówki na co najmniej 1 godzinę (lecz nie na dłużej niż na 48 godzin).
5. Po tym czasie wyciągamy ciasto z lodówki, wałkujemy na placek o średnicy około 30 cm. Ciasto jest gotowe.
6. Piekarnik rozgrzewamy do 190 st. C. Ciasto przykrywamy folią aluminiową, wysypujemy obciążenie w postaci suchej fasoli lub specjalnych obciążników i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy przez 10 minut, a następnie zdejmujemy folię i obciążenie i pieczemy spód jeszcze przez 5 minut. 
7. Ciasto wyjmujemy z piekarnika i pozostawiamy do przestudzenia.
przygotowanie nadzienia:
1. Piekarnik nastawiamy na 180 st.  C bez termoobiegu.
2. Grzyby zalewamy ciepłą wodą do tylko do wysokości, by je przykryła. Odstawiamy na bok.
3. Oliwę rozgrzewamy na patelni. Pokrojoną w półplasterki kiełbasę podsmażamy, aż wytopi się z niej tłuszcz i ładnie się zarumieni. Podsmażoną kiełbasę wyciągamy łyżką cedzakową na ręcznik kuchenny, by pozbyć się nadmiaru tłuszczu.
4. Na pozostałym na patelni tłuszczu podsmażamy cebulę i czosnek, na niewielkim ogniu do czasu, aż się zeszkli. Nie musimy rumienić cebuli. 
5. Namoczone grzyby dokładnie odcedzamy i kroimy na mniejsze kawałki.
6. Wszystkie składniki  (kiełbasę, cebulę, czosnek i grzyby) mieszamy w misce ze startym serem i posiekaną natką pietruszki.
7.  W oddzielnej misce roztrzepujemy jajka z mlekiem i śmietanką. Doprawiamy to odrobiną soli i sporą szczyptą świeżo zmielonego pieprzu.
8. Na podpieczony spód wykładamy zmieszane składniki, zalewamy masą jajeczną.
9. Tartę pieczemy około 30 - 40 minut, aż masa stężeje i ładnie się zarumieni.

Upieczoną tartę pozostawiamy do przestygnięcia, kroimy na trójkąty i podajemy. 

Smacznego!

wtorek, 22 lipca 2014

żurek z jajkiem i białą kiełbasą



Wiele lat potrzebowałam, by przekonać się do żurku. Próbowałam, ale jakoś nie mogłam. Widocznie, jak do szparagów czy szpinaku, do żurku także musiałam dorosnąć. Lubię, gdy żurek jest naprawdę kwaśny, ale wiem, że nie każdy taki lubi. Dlatego nie podaję dokadnej ilości zakwasu, jakiej powinniście użyć. Dodajcie do waszego żurku tyle, ile uważacie.


Składniki:
  • 2 litry wywaru warzywnego
  • 300 - 600 ml zakwasu (w zależności od tego, jak kwaśny lubicie żurek)
  • 200 g boczku wędzonego, pokrojonego w kostkę
  • 3 - 4 białe surowe kiełbasy, najlepszej jakości
  • 2 - 3 ząbki czosnku
  • 1 duża cebula
  • 1 - 2 łyżeczki tartego chrzanu
  • duża szczypta majeranku
  • sól i świeżo mielony pieprz
+ jaja ugotowane na twardo


Przygotowanie:

1. Bulion podgrzewamy i wkładamy do niego kiełbasy. Gotujemy je chwilę, właściwie tylko parzymy. Dzięki temu kiełbasa pozostanie soczysta. Sparzone kiełbasy wyciągamy z garnka.
2. Na patelni przesmażamy pokrojony boczek, tak żeby wytopił się z niego tłuszcz. Odsączony podsmażony boczek przekładamy do garnka z gotującą się zupą, a na wytopionym tłuszczu podsmażamy cebulę, którą także dodajemy do zupy.
3. Teraz czas na dodanie kiełbasy, którą kroimy w plasterki.
4. Na koniec wlewamy do zupy zakwas, stopniowo szukając odpowiedniego dla was poziomu kwasowości zupy. Dodajemy także czosnek, chrzan, majeranek i doprawiamy solą i pieprzem.

Gorącą zupę podajemy z jajkiem.

Smacznego!

środa, 4 grudnia 2013

zapiekanka makaronowa "po wiejsku"- z kiełbasą i fasolą



Połączenie fasoli i kiełbasy to już klasyk. Przyznaję, że nie przepadam za fasolką po bretońsku (mam uraz z przedszkola, bo jak można podawać dzieciom fasolę?!?!?!). Za to w wersji zapiekanej, połączenie fasoli i kiełbasy z makaronem, pomidorami i odrobiną świeżego rozmarynu bardzo mi odpowiada.

Niedrogi i łatwy w przygotowaniu obiad, idealny w zimne, jesienno - zimowe popołudnia.


Potrzebujemy:
  • 250 g makaronu (super będą kokardki)
  • 1 puszka białej fasoli (odsączona z zalewy)
  • około 300 g ulubionej kiełbasy (chodzi o to, by była jak najbardziej aromatyczna, ja użyłam pół na pół jałowcowej i myśliwskiej)
  • 1 duża cebula, pokrojona w drobną kostkę
  • 3 ząbki czosnku, pokrojone w cienkie plasterki
  • duża gałązka świeżego rozmarynu
  • puszka pokrojonych pomidorów razem z sokiem
  • 1 kula mozzarelli
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • szczypta suszonego chilli
  • oliwa z oliwek
Przygotowanie:

1. Makaron gotujemy w osolonej wodzie przez 2 - 3 minuty. Nie przejmujcie się tym, że będzie twardy. Taki ma być! Jeśli ugotowany makaron będzie zbyt miękki, w piekarniku całkowicie się rozgotuje i będzie niesmaczny. Ugotowany makaron odcedzamy.
2. Na głębokiej patelni rozgrzewamy około 2 łyżki oliwy i podsmażamy cebulę z czosnkiem przez kilka minut, tak by cebula się zeszkliła, ale nie przypaliła. Do cebuli dodajemy pokrojoną w dość duże kawałki kiełbasę i podsmażamy razem jeszcze kilka minut. 
3. Do cebuli i kiełbasy wlewamy pomidory i dusimy wszystko około 10 minut, by wszystkie smaki porządnie się połączyły.
4. Z gałązki rozmarynu obrywamy listki i bardzo bardzo drobno je siekamy.
5. Sos doprawiamy solą, pieprzem i posiekanym rozmarynem. 
6. Wyłączamy gaz pod patelnią, dodajemy makaron i fasolkę, wszystko delikatnie mieszamy i przekładamy do naczynia żaroodpornego. Na wierzchu układamy porwaną na kawałki mozzarellę i pieczemy około 30 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 st. C bez termoobiegu. Gotowe!

Zapiekankę przed podaniem odstawiamy na około 5 minut i dopiero podajemy!

Smacznego!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...