Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolendra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolendra. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 czerwca 2017

aromatyczny kurczak z warzywami



Po leniwej niedzieli następuje poniedziałek. Dzisiaj nie mam już czasu na długie przesiadywanie w kuchni, teraz w przerwie między jednym a drugim spotkaniem, potrzebuję szybkiego obiadu. Taki jest ten kurczak, szczególnie, jeśli znajdziecie czas rano albo poprzedniego wieczoru, by zamarynować mięso. Potem idzie już jak z płatka. Zobaczcie, jakie to proste!


Składniki (dla 2 osób):

  • 2 świeże piersi z kurczaka, nieduże (ja kupiłam piersi kurczaka ze skórką, która podczas smażenia pięknie się zarumieniła)

marynata do mięsa:
  • 1 łyżka oleju rzepakowego
  • ząbek czosnku, pokrojony w cienkie plasterki
  • 1/2 łyżeczki mielone kminu rzymskiego
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz
  • skórka otarta z 1/2 cytryny, wcześniej wyszorowanej i sparzonej

warzywa:
  • 1 duża cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 nieduża marchewka
  • 1/4 bulwy selera
  • 1/2 bulwy fenkuła (kopru włoskiego)
  • 1/2 średniej cukinii
  • garść groszku cukrowego
  • garść liści świeżej kolendry
  • 1 łyżka oleju rzepakowego
  • 1/2 łyżeczki mielonej suszonej kolendry

Przygotowanie:


Minimum 4 godziny wcześniej albo (jeszcze lepiej) wieczorem dnia poprzedniego.

Zaczynamy od zamarynowania mięsa. Najlepiej, by zrobić to na minimum 4 godziny przed rozpoczęciem grillowania. Wszystkie składniki marynaty mieszamy w dużej misce. Mięso nacinamy w kilku miejscach pionowo (należy uważać, by nie przeciąć mięsa na wylot) od najgrubszej strony. Dzięki temu lepiej się zamarynuje, a przede wszystkim równomiernie usmaży. Tak przygotowane kawałki kurczaka nacieramy marynatą, miskę przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy na kilka godzin do lodówki.


Przed podaniem.

1. Kurczaka wyciągamy z lodówki minimum 30 minut przed smażeniem. Tak samo jak w przypadku na przykład steków wołowych czy jagnięciny, mięso tuż przed grillowaniem powinno mieć temperaturę pokojową. Pozwoli mu to zachować soczystość, będzie równomiernie usmażone i po prostu lepsze.

2. Marchewkę, cukinię i seler kroimy w słupki. Cebulę, czosnek i fenkuła kroimy w półplasterki. Groszek cukrowy przekrajamy na połówki. Na patelnię wlewamy łyżkę oleju, dodajemy mieloną kolendrę i po chwili wszystkie warzywa. Podsmażamy na niewielkim ogniu, aż zmiękną, ale wciąż pozostaną jędrne. Na koniec wszystko doprawiamy solą, pieprzem i posiekaną świeżą kolendrą.

3. W międzyczasie, gdy warzywa się duszą, możemy smażyć mięso. Na rozgrzaną suchą patelnię wykładamy piersi kurczaka, które wcześniej oczyściliśmy z kawałków czosnku i skórki cytrynowej (te się przypalają, dlatego nie chcemy ich na patelni). Smażymy po kilka minut z każdej strony, aż mięso pięknie się zezłoci. 

4. Gotowe mięso zostawiamy na kilka minut do odpoczęcia, a następnie podajemy z duszonymi warzywami. Możemy posypać prażonymi pestkami słonecznika.

Smacznego ☺

Szyszkin


czwartek, 12 stycznia 2017

hot chilli burrito



Witajcie w nowym roku. Znów trochę mnie tu nie było, ale święta, sylwester... Sami rozumiecie. Postanowiłam odpocząć. Na początku stycznia wyjechałam też na wakacje, z których foto relację zobaczycie wkrótce. Teraz wróciłam. Do domu. Do pracy. Do bloga. No i do zimowego krajobrazu. I to boli. Boli w sensie dosłownym, bo gdzieś zgubiłam rękawiczki :(((

Dzisiaj na obiad szybkie i naprawdę pikantne burrito. Rozgrzeje i doda energii.

Lubię dania kuchni tex - mex. Ostatnio, podczas krótkich wakacji w Atenach, jadłam rewelacyjne burrito w barze Taqueria Maya. We wnętrzu tego burrito oprócz chilli con carne była też salsa z pomidorów i kolendry, ryż, a nawet puree z batatów. Pycha! Kiedyś spróbuję powtórzyć je w domu. Teraz jednak na blogu przedstawiam wam przepis na "moje" burrito, w wersji mega hot. Jest pyszne i daje niesamowitego kopa.

Spróbujcie koniecznie!


Składniki:
  • 5 - 6 placków tortilli, kukurydzianych lub pszennych
farsz:
  • 400 g mielonej wołowiny
  • 1 puszka pomidorów pelati
  • 1/2 szklanki wody
  • 2 puszki czarnej lub czerwonej fasoli, odsączone z zalewy 
  • 1 puszka kukurydzy, odsączona z zalewy
  • 1 czerwona cebula, pokrojona w bardzo drobną kostkę
  • 2 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
  • 1/2 pęczka świeżej kolendry, drobno posiekanej
  • 1/2 pęczka świeżej mięty, drobno posiekanej
  • świeża ostra papryczka (polecam piri piri lub habanero, dają ostrego kopa)
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 łyżeczka czerwonej słodkiej papryki
  • 1/2 mielonych nasion kolendry
  • 1/2 mielonego kminu rzymskiego
  • 2 łyżki soku z limonki
  • sól i świeżo mielony pieprz

Przygotowanie:

1. Na patelnię wlewamy 2 łyżki oliwy i delikatnie rozgrzewamy. Dodajemy mięso i podsmażamy, aż lekko się zarumieni. Podsmażone mięso odkładamy na talerz.
2. Na tę samą patelnię wrzucamy cebulę i czosnek oraz przyprawy: nasiona kolendry, kminu rzymskiego, słodką paprykę. Podsmażamy wszystko około 3 minut, by cebula zmiękła, ale się nie zarumieniła. Podsmażanie przypraw sprawia, że stają się jeszcze bardziej aromatyczne, więc nie warto omijać tego etapu i dodawać ich na końcu.
3. Do cebuli dodajemy mięso, wlewamy pomidory i wodę i dusimy wszystko na małym ogniu, co jakiś czas mieszając, aż sos stanie się bardzo gęsty. Może to potrwać nawet 30 minut, ale naprawdę warto.
4. Na koniec dodajemy odsączoną fasolę i kukurydzę oraz posiekaną ostrą papryczkę (tyle, ile chcecie). Doprawiamy sos solą i pieprzem. Dodajemy garść posiekanej kolendry i mięty.
5. Placki tortilli podgrzewamy na suchej patelni po około 20 sekund z każdej strony, aż placki staną się miękkie i elastyczne.
6. Ciepłe tortille zawijamy z farszem i od razu podajemy lub ewentualnie podgrzewamy w opiekaczu lub na patelni grillowej. 
7. Gotowe buritto podajemy z sosem śmietanowym (śmietanę mieszamy z sokiem z limonki i mielonym kminem rzymskim), pikantną salsą pomidorową lub klasycznym guacamole

Smacznego ☺

szyszkin-ciągle-pichci

piątek, 24 czerwca 2016

burgery rybne i domowy colesław





Znowu chwilę mnie tu nie było. Wybaczcie. Mnóstwo pracy i upał jak diabli spowodowały, że do kuchni miałam ostatnio nie po drodze. Codzienne obiady w postaci szybkich sałat ze wszystkiego, co mam w lodówce nie były na tyle atrakcyjne, by "pokazywać" je na blogu. Poza tym lato to ta pora roku, kiedy na śniadanie wystarcza mi miska truskawek, a na kolację - pyszna, młoda kalarepa. Niewiele mi potrzeba, kiedy tak jak dziś, temperatura na zewnątrz sięga 35 stopni. 

Ale okej, wracam na bloga, mam nadzieję, że tym razem na dłużej :)

Przygotowanie burgerów zaczynamy od przygotowania najważniejszego dodatku - domowej surówki colesław. Powinna ona odpocząć w lodówce przez około godzinę, by smaki dobrze się przegryzły i by była jeszcze lepsza.


DOMOWY COLESŁAW

Składniki:
  • główka młodej kapusty, bardzo drobno poszatkowana
  • 2 marchewki, starte na tarce o małych oczkach
  • 1/2 pęczka świeżego szczypiorku, drobno posiekanego
  • kilka łyżek jogurtu naturalnego
  • około 1 łyżki majonezu
  • sok z cytryny/limonki lub ocet z białego wina (do smaku)
  • odrobina świeżo startego chrzanu (jeśli nie macie świeżego chrzanu, wykorzystajcie ten ze słoiczka)
  • odrobina cukru pudru
  • sól i świeżo mielony pieprz

Przygotowanie:

1. Jogurt naturalny mieszamy z majonezem, sokiem z cytryny, odrobiną chrzanu, szczyptą cukru pudru, solą i pieprzem. Nie podaję dokładnych proporcji, przygotujcie sos według waszego uznania, waszego smaku. Jeśli trzeba dodać trochę cytryny czy majonezu, zróbcie to!
2. Kapustę mieszamy z marchewką i szczypiorkiem, doprawiamy sosem. Odstawiamy do lodówki na około godzinę.


BURGERY RYBNE

Po około godzinie możemy przygotować burgery i sos.

Składniki:
  • 1/2 kg ulubionej ryby, bez ości i bez skóry (ja kupiłam dorsza, ale możecie wykorzystać inną rybę, na jaką macie ochotę, np. morszczuka)
  • 1/2 cebuli, posiekanej w drobną kostkę
  • 1 łyżka bułki tartej (+ bułka tarta do obtoczenia burgerów przed smażeniem)
  • łodyżki z połowy pęczka kolendry, bardzo drobno posiekane (używam łodyżek, ponieważ nie chcę ich wyrzucać, a poza tym są dużo bardziej aromatyczne niż listki)
  • 2 jajka 
  • 1/2 łyżeczki mielonego kuminu
  • szczypta suszonego chilli
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • olej rzepakowy do smażenia
do podania :
  • bułki

Przygotowanie:

1. Na patelni rozgrzewamy łyżkę oleju. Wrzucamy cebulę i podsmażamy do czasu, aż ładnie się zeszkli, ale nie zarumieni. Cebulę przekładamy do miski.
2. Rybę drobno siekamy. Nie blendujemy! Nie chcemy rybnej ciapki! Rybę dodajemy do cebuli.
3. Do miski wrzucamy także chilli, posiekane łodyżki kolendry, kumin i doprawiamy solą i porządną szczyptą świeżo mielonego pieprzu (do smaku, jak lubicie).
4. Do ryby wbijamy 1 jajko (drugiego będziemy potrzebować do panierowania burgerów) i dodajemy łyżkę bułki tartej. Wszystko mieszamy i odstawiamy na kilka minut. Po tym czasie formujemy burgery.
5. Na dużej patelni rozgrzewamy olej. Burgery najpierw obtaczamy w roztrzepanym jajku, a następnie w bułce tartej (nadmiar strzepujemy).
6. Burgery smażymy na porządnie rozgrzanym oleju, na niewielkim ogniu, z dwóch stron aż ładnie się zezłocą (po około 4 - 5 minut z każdej strony).

7. Bułki do burgerów grillujemy na suchej patelni, by lekko się zarumieniły i były przyjemnie chrupiące.

sos jogurtowy z kolendrą
  • kilka łyżek jogurtu naturalnego
  • łyżeczka majonezu
  • sok z cytryny/limonki
  • listki z połowy pęczka świeżej kolendry, drobno posiekane
  • sól i świeżo mielony pieprz
1. Jogurt naturalny mieszamy z odrobiną majonezu, doprawiamy sokiem z limonki lub cytryny oraz garścią posiekanej kolendry. Doprawiamy do smaku solą i świeżo mielonym pieprzem.


TERAZ MOŻEMY SKŁADAĆ BURGERY. NA SPÓD BUŁKI WYKŁADAMY ODROBINĘ SOSU, NA NIEGO BURGERA, POTEM DUŻĄ PORCJĘ COLESŁAWA. PRZYKRYWAMY DRUGĄ POŁOWĄ BUŁKI I PODAJEMY. NATYCHMIAST!!!

Smacznego!

PS. Dzisiaj uczniowie rozpoczynają dwumiesięczną labę i chociaż ja skończyłam szkołę już jakiś czas temu, to nastrój mam równie dobry. W końcu jest piątek!

Już za parę dni, za dni parę, weźmiesz plecak swój i gitarę...




wtorek, 12 maja 2015

wegański burger z batatów z sałatką z czerwonej kapusty



Po ciecierzycy, przyszedł czas na kolejną odsłonę burgerów w wersji wegańskiej - tym razem z batatów. Niech was nie zwiedzie słodycz ziemniaków, burgery są bardzo aromatyczne, pikantne i wcale nie słodkie. 

Inspiracją po raz kolejny była dla mnie Marta z portalu jadłonomia.com, której wegański blog i książka kucharska coraz częściej skłaniają mnie do eksperymentów, nie jedzenia mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego. Odkryłam, że w dniu, kiedy mięsa nie jem wcale czuję się lepiej, mam więcej energii i mogę więcej. Na razie, jako zdeklarowany mięsożerca, robię sobie jeden dzień w tygodniu, który nazywam "meat free"! Jeśli szukacie innych pomysłów na dania bez mięsa, zajrzyjcie do książki - ostatnio mojej ulubionej - której autorami są - uwaga! - eks - Beatels sir Paul McCartney i jego córka Stella pt. "Poniedziałki bez mięsa".

PS. Te burgery nie są w 100 % odbiciem przepisu z jadłonomia.com. Jak zwykle, musiałam coś przekręcić. 


Składniki:

na burgery (około 8 sztuk):
  • 1 duży batat (około 400 - 500 g), upieczony w piekarniku (200 st. C), do miękkości
  • 2 - 3 łyżki ugotowanej kaszy jaglanej
  • 2 łyżki mąki z amarantusa
  • 2 łyżki nasion słonecznika
  • 2 łyżki pestek dyni
  • około 1 łyżki świeżej kolendry, posiekanej
  • około 1 łyżki świeżej mięty, posiekanej
  • 1 cebulka dymka, posiekana w drobną kostkę
  • 1 łyżeczka mielonego kuminu
  • 1/2 łyżeczki mielonej kolendry
  • szczypta mielonego cynamonu
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz
  • szczypta suszonego, mielonego chilli
na sałatkę:
  • mała główka czerwonej kapusty, drobno posiekanej
  • sok z 1 limonki
  • posiekane świeże chilli (w ilości, na jaką macie ochotę)
  • około 1 łyżki oliwy z oliwek
  • odrobina cukru trzcinowego lub syropu z agawy
  • sól, świeżo mielony czarny pieprz

+ dodatkowo:
  • ulubione bułki do hamburgerów
  • sos z awokado - miękkie, dojrzałe awokado miksujemy z odrobiną soku z limonki, małym ząbkiem czosnku, płaską łyżeczką musztardy dijon, solą i pieprzem
  • a dla nie wegan - sos jogurtowo - miętowy - jogurt naturalny (około 1 szklanki) wymieszać z 2 łyżkami posiekanej świeżej mięty, odrobiną soku z limonki, małym ząbkiem czosnku (przeciśniętym przez praskę), solą i pieprzem

Przygotowanie:

1. Przygotowania zaczynamy od sałatki, która musi chwilę odpocząć i się przegryźć. Posiekaną kapustę skrapiamy obficie sokiem z limonki, odrobiną oliw. Dodajemy cukier i chilli, doprawiamy solą i pieprzem i mieszamy. Odstawiamy do lodówki.

2. Na suchej patelni prażymy po kolei: mąkę z amarantusa, słonecznik i pestki dyni. Przekładamy wszystko do miski i mieszamy razem z cynamonem, kuminem, mieloną i świeżą kolendrą, miętą, cebulką i kaszą jaglaną.
3. Bataty przeciskamy przez praskę do ziemniaków i dodajemy do miski. Wszystko razem mieszamy i doprawiamy według uznania solą, pieprzem i chilli.
4. Z masy formujemy burgery, które układamy na blaszce, wyłożonej papierem do pieczenia.
5. Pieczemy 30 minut w piekarniku rozgrzanym wcześniej do 200 st. C bez termoobiegu.

Burgery podajemy w podpieczonych na patelni grillowej bułkach, lub z samą sałatką z czerwonej kapusty, z ulubionym sosem.

Smacznego!

środa, 6 maja 2015

zupa meksykańska dla odważnych



Zupa bardzo często zastępuje mi cały posiłek. Dlatego musi być gęsta i treściwa. Zazwyczaj :) Przepis na tę meksykańską zupę widziałam kiedyś w którymś z kulinarnych programów w Kuchni TV. Nie pamiętam, czyj był to program, i czy wykorzystałam wszystkie składniki. Ale postanowiłam spróbować odtworzyć tyle, ile pamiętam. A pamiętam, że autor nazwał tę zupę "meksykańskim śmietnikiem" i dodawał do niej składniki właściwie bez opamiętania. Oprócz mięsa, ryżu, fasoli i kukurydzy dodał na koniec górę pokruszonych nachos, ale ja postanowiłam podejść do niej z większym umiarem i nachosy sobie podarowałam. 

PS. Ostatnio przygotowywałam zupę meksykańską w wersji bardziej light. Ta jest gęsta i pożywna. Ale żeby nie było, że jest tłusto i ciężko, postanowiłam "odtłuścić" ją do minimum i stworzyć chociaż na pozór zupę lżejszą od telewizyjnego oryginału.


Składniki:
  • 0,5 kg mięsa mielonego (w moim przypadku był to indyk, bo miałam go w lodówce, ale świetna będzie wołowina)
  • pół szklanki ryżu (suchego, wypłukanego)
  • puszka czarnej lub czerwonej fasoli, odsączonej
  • pół puszki kukurydzy, też odsączonej
  • kawałek świeżej ostrej papryczki, drobno posiekanej (ilość zależy od waszych upodobań co do ostrości potraw)
  • ząbek czosnku, drobno posiekany
  • pół dużej cebuli, drobno posiekanej
  • około 1/2 szklanki przecieru pomidorowego, tzw. passaty
  • garść świeżej kolendry
  • 1 łyżeczka mielonego kminu rzymskiego
  • 1/2 łyżeczki mielonych ziaren kolendry
  • 1 płaska łyżeczka kakao
  • szczypta cynamonu
  • szczypta suszonego chilli
  • około 1,5 litra bulionu (mięsnego lub z warzyw)
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • około 1 łyżki oleju rzepakowego

Przygotowanie:

1. W dużym garnku rozgrzewamy olej. Wsypujemy przyprawy - kumin, kolendrę, suszone chilli i cynamon - i podsmażamy kilkanaście sekund. Dzięki podgrzaniu przyprawy uwolnią więcej aromatów i zupa będzie lepsza. Do przypraw wrzucamy mięso, cebulę i czosnek i smażymy kilka minut, aż wszystko ładnie się zarumieni.
2. Po chwili wlewamy bulion, wsypujemy ryż i delikatnie doprawiamy wszystko solą (doprawimy ostatecznie pod koniec gotowania). Gotujemy wszystko około 15 minut pod przykryciem.
3. Po kilkunastu minutach wlewamy do garnka passatę pomidorową, dodajemy kakao, świeżą ostrą papryczkę, kukurydzę i fasolę i gotujemy wszystko jeszcze około 10 - 15 minut.
4. Gdy ryż będzie miękki, a smaki się połączą, możemy ostatecznie doprawić zupę poważniejszą szczyptą soli i czarnego, świeżo mielonego pieprzu.

Zupa jest gotowa! Podajemy ją ze świeżą kolendrą, a tym, którzy potrzebują załagodzenia pikantnego smaku - także z kleksem z kwaśnej śmietany.

Smacznego!

czwartek, 23 kwietnia 2015

błyskawiczna zupa meksykańska



Zainspirowana ostatnią wizytą w moim ulubionym wrocławskim barze, specjalizującym się w pysznych zupach, postanowiłam przygotować zupę meksykańska na kształt tej, którą ostatnio jadłam. Ta zupa, mimo zawartości mięsa, ziemniaków czy fasoli jest stosunkowo lekka, mocno aromatyczna i warzywna.

Przygotowałam ją szybko, pewnie w około 30 - 40 minut, akurat wpadła też moja przyjaciółka i na gotową się "załapała". Mówi, że dobra. Akurat w tym wypadku jej wierzę, bo od razu chciała przepis i pytała, kiedy znajdzie go na blogu. To się spieszę :)


Składniki:
  • 0,5 kg mięsa mielonego (ja wykorzystałam mięso z indyka, bo chciałam zupę maksymalnie "odchudzić", ale możecie wykorzystać inne mięso)
  • 1/2 dużej cebuli, posiekanej w drobną kostkę
  • 2 - 3 ząbki czosnku, pokrojone w cienkie plasterki
  • 2 marchewki, pokrojone w drobną kostkę
  • 1/2 niedużej bulwy selera, pokrojonej - jak marchewki - w kostkę
  • 1 pietruszka, także pokrojona w kostkę
  • 3 - 4 ziemniaki, pokrojone w kostkę (ok. 1 x 1 cm)
  • 2 duże papryki (kupcie żółtą i zieloną, będą fajnie kontrastować kolorystycznie)
  • puszka czerwonej fasoli, odsączonej z zalewy
  • około 1/2 szklanki przecieru pomidorowego, tzw. passaty
  • 1 łyżeczka mielonej suszonej kolendry
  • 1 łyżeczka mielonego kminu rzymskiego
  • 1/2 łyżeczki suszonych nasion chilli (albo więcej)
  • 1 - 2 łyżki oleju rzepakowego
  • garstka listków świeżej bazylii i pietruszki zielonej
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz
  • odrobina soku wyciśniętego z limonki

Przygotowanie:

1. Papryki pozbawiamy skórki. W tym celu rozgrzewamy piekarnik z termoobiegiem do maksymalnej temperatury. Gdy jest już naprawdę gorący, wkładamy papryki. Czekamy kilka minut aż ich skóra będzie całkiem czarna. Następnie przekładamy każdą do osobnego foliowego woreczka bądź papierowej torby, szczelnie zawijamy i odkładamy na kilkanaście minut. W tym czasie pod wpływem pary, skórka zacznie odchodzić od papryki i nie powinniśmy mieć problemów z jej zdjęciem. Pamiętajmy o dwóch kwestiach:
         I.Piekarnik musi być naprawdę gorący. Nie chcemy papryki upiec, a jedynie ułatwić sobie jej obieranie 

         II. Papryka po kilkunastu minutach od wyjęcia z piekarnika, wciąż jest gorąca, także sok z jej wnętrza, dlatego by jej obieranie nie stało się traumatycznym przeżyciem, róbmy to szczególnie ostrożnie.
2. W czasie, gdy papryki się pieką, a potem stygną, możemy przygotować zupę, a same papryki dodać właściwie na końcu.
3. W dużym garnku rozgrzewamy olej. Do gorącego wrzucamy mięso, a po chwili posiekaną cebulę i czosnek. Dodajemy kmin rzymski, kolendrę, chilli i podsmażamy wszystko razem. Gdy ładnie się zarumienią, wlewamy do garnka wodę lub bulion i wrzucamy warzywa - marchewki, seler, pietruszkę i ziemniaki. Gotujemy do miękkości około 20 minut. 
4. Na koniec dodajemy do zupę przecier pomidorowy, osączoną fasolę i pokrojone w kostkę papryki. 
5. Doprawiamy solą, pieprzem i ewentualnie - jeśli jest taka potrzeba i lubicie piekielne smaki - jeszcze odrobinę chilli.
6. Liście bazylii i pietruszki siekamy i wrzucamy do zupy. Doprawiamy jeszcze odrobiną soku świeżo wyciśniętego z limonki i gotowe!
Smacznego!

sobota, 15 listopada 2014

aromatyczne pulpety z kuskusem i kolendrą



Przyznaję, że długo nie mogłam przekonać się do kaszy kuskus. Zazwyczaj nie miała smaku. Tym razem postanowiłam z nią powalczyć i znalazłam świetne rozwiązanie (choć pewnie nie byłam pierwsza), by dodać jej maksimum smaku. Doprawiłam ją w arabskim stylu - cynamonem, imbirem, świeżą kolendrą i skórką z cytryny. 

Przygotowałam mięsne pulpeciki, ale jeśli macie ochotę przekręcić trochę ten przepis, wykorzystajcie rybę. Myślę, że sprawdzi się rewelacyjnie. Teraz, gdy piszę tego posta, myślę, że mogłam właśnie tak zrobić. Trudno, następnym razem :)


Składniki:
  • 1/2 szklanki kaszy kuskus (ja wybrałam kuskus pełnoziarnisty)
  • 400 g mięsa mielonego (ja wykorzystałam mięso z indyka, ale równie dobrze możecie wybrać inne - wołowinę, wieprzowinę, a nawet jeśli macie ochotę - baraninę)
  • duża cebula, pokrojona w drobną kostkę
  • 2 ząbki czosnku, drobno posiekane
  • duża garść liści świeżej kolendry, drobno posiekane + odrobina do podania
  • skórka otarta z 1 cytryny (sparzonej i wyszorowanej)
  • 1/4 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 1/4 łyżeczki mielonego imbiru
  • 1/4 łyżeczki mielonej kurkumy
  • 1/2 łyżeczki suszonych płatków chilli
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • olej słonecznikowy do smażenia (2 - 3 łyżki wystarczą)

Przygotowanie:

1. Kuskus przygotowujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
2. Na oliwie podsmażamy cebulę, aż zmięknie, ale się nie zarumieni.
3. Kuskus mieszamy z mięsem mielonym, cebulą, posiekanym czosnkiem, skórką z cytryny, posiekaną kolendrą oraz przyprawami (cynamonem, imbirem, kurkumą i chilli), a na koniec doprawiamy solą i pieprzem.
4. Smażymy z każdej strony na złoto - brązowy kolor, na niewielkim ogniu, tak by mięso nie było surowe. Najlepiej przygotowywać niewielkie kotleciki, dzięki temu usmażą się szybciej. Jeśli nie macie pewności, czy pulpety są gotowe, proponuję przekroić jednego i sprawdzić organoleptycznie, to najprostsza i najlepsza metoda.

Pulpety podajemy posypane świeżą kolendrą!

Smacznego!

czwartek, 10 lipca 2014

papryki faszerowane kuskusem w klimacie Maroka



Mimo, że nigdy w Maroku nie byłam, potrafię wyobrazić sobie, jak smakują i pachną potrawy kuchni marokańskiej. Bogactwo przypraw i aromatów przyprawia o zawrót głowy. Papryki, które przygotowałam tak właśnie działają na nasze zmysły. Pachną i smakują obłędnie, poza tym mocno zaskakują. Pozytywnie. 


Składniki:
  • 6 dużych papryk, umytych, z wydrążonymi gniazdami nasiennymi
  • 1/2 szklanki kaszy kuskus (ja wybrałam kuskus pełnoziarnisty)
  • 400 g mięsa mielonego (ja wykorzystałam mięso z indyka, ale równie dobrze możecie wybrać inne - wołowinę, wieprzowinę, a nawet jeśli macie ochotę - baraninę)
  • duża cebula, pokrojona w drobną kostkę
  • 2 ząbki czosnku, drobno posiekane
  • duża garść liści świeżej kolendry, drobno posiekane
  • skórka otarta z 1 cytryny (sparzonej i wyszorowanej)
  • 1/4 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 1/4 łyżeczki mielonego imbiru
  • 1/4 łyżeczki mielonej kurkumy
  • 1/2 łyżeczki suszonych płatków chilli
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
szybki sos:
  • 2 puszki pomidorów
  • 2 ząbki czosnku
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • sól i świeżo mielony pieprz
+ do podania: liście świeżej kolendry


Przygotowanie:

1. Kuskus przygotowujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
2. Na oliwie podsmażamy cebulę, aż zmięknie, ale się nie zarumieni.
3. Kuskus mieszamy z mięsem mielonym, cebulą, posiekanym czosnkiem, skórką z cytryny, posiekaną kolendrą oraz przyprawami (cynamonem, imbirem, kurkumą i chilli), a na koniec doprawiamy solą i pieprzem.
4. Papryki faszerujemy przygotowanym wcześniej nadzieniem.
5. Piekarnik rozgrzewamy do 180 st. C bez termoobiegu.
6. Papryki układamy w naczyniu żaroodpornym, dodajemy pomidory, czosnek przeciśnięty przez praskę, cukier. Doprawiamy porządną szczyptą soli i pieprzu i wstawiamy do piekarnika na około 30 - 35 minut bez przykrycia.

Gotowe papryki podajemy na gorąco, z odrobiną sosu, posypane posiekaną, świeżą kolendrą.

Smacznego!

niedziela, 19 stycznia 2014

meksykańska zupa kukurydziana



Lubię dania kuchni meksykańskiej. Są proste, smaczne i naprawdę ostre :) Tym razem przygotowałam zupę, która idealnie rozgrzeje w coraz chłodniejsze popołudnia. Naprawdę, na zimę jak znalazł. 

Do przygotowania tej zupy zainspirowała mnie Thomasina Miers - zwyciężczyni brytyjskiej edycji programu Master Chef, specjalistka kuchni Tex - Mex, której książkę kupiłam jakiś czas temu. Postanowiłam zmodyfikować jej "corn & green chilli soup" na warunki polskie i zdecydowanie mniej pikantne!

PS. Jeśli nie jecie mięsa, usuńcie z przepisu kurczaka, a bulion drobiowy zamieńcie na wywar z warzyw. Po prostu!


Składniki:
  • 2 piersi kurczaka
  • puszka kukurydzy, odsączona z zalewy
  • 1 duża cebula, pokrojona w kostkę
  • 3 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
  • 1/2 papryczki chili (bez pestek), posiekanej w cienkie paseczki
  • 5 łyżek przecieru pomidorowego (tzw. passaty) lub 3 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 1 litr bulionu drobiowego
  • 1/2 łyżeczki suszonych nasion kolendry, utartej w moździerzu na gładki proszek
  • 1/2 łyżeczki nasion kminu rzymskiego, utartego razem z suszoną kolendrą
  • 2 łyżeczki kurkumy
  • około 1/2 łyżeczki suszonych nasion chilli lub chilli w proszku
  • około 1 łyżka soku z limonki (ewentualnie soku z cytryny)
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • sól
  • garść listków świeżej kolendry

Przygotowanie:

1. Piersi kurczaka dokładnie myjemy i osuszamy, następnie kroimy w niewielką kostkę. Doprawiamy solą.
2. W garnku rozgrzewamy oliwę, wrzucamy cebulę, czosnek, utarte w moździerzu kolendrę i kmin, suszone chilli i kurkumę i smażymy chwilę, aż cebula zrobi się szklista.
3. Do podsmażonej cebuli z przyprawami dodajemy kawałki kurczaka, zwiększamy ogień i podsmażamy wszystko przez 2 - 3 minuty, a następnie dodajemy kukurydzę i smażymy wszystko jeszcze chwilę.
4. Do podsmażonych warzyw i mięsa wlewamy bulion, dodajemy "passatę" lub koncentrat, pokrojoną papryczkę chilli i gotujemy wszystko około 10 minut.
5. Pod koniec odlewamy około 1/2 szklanki zupy do innego naczynia, dodajemy około połowę przygotowanych wcześniej listków kolendry i blendujemy wszystko na w miarę gładką pastę. To zagęści naszą zupę i nie będziemy musieli dodawać do niej mąki. Całość wlewamy z powrotem do garnka i gotujemy jeszcze minutę.
6. Na koniec doprawiamy zupę sokiem z limonki, solą i podajemy, ozdobioną kilkoma listkami  świeżej kolendry!

Que aproveche!
[Smacznego!]
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...