Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piwo. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 lipca 2018

żeberka pieczone w piwie


 

Lubię żeberka, ale muszą spełniać pewne warunki. Po pierwsze nie mogą być zbyt tłuste, po drugie muszą idealnie odchodzić od kości (nie ma nic gorszego niż twarde żeberka) i po trzecie muszą być dobrze doprawione. Smakują mi takie przygotowane w stylu tex - mex, najlepiej opiekane na grillu węglowym, ale lubię także takie, przygotowywane w domowy sposób, tak jak robiła moja babcia. Może babcia nie podlewała żeberek piwem, ale ja uważam, że wieprzowina bardzo się z jasnym lubi i jak tylko mogę, dodaję go do mięsa. 

Spokojnie, podczas pieczenia alkohol wyparowuje w 100 %, więc nie ma wątpliwości, że takie żeberka mogą jeść zarówno dzieci, jak i kierowcy. A będą jeść z radością, bo to jest naprawdę pyszne!


Składniki:
  • około 2 kg żeberek wieprzowych dobrej jakości
  • 4 duże cebule, pokrojone na ćwiartki lub ósemki
  • główka czosnku
  • 3 - 4 gałązki świeżego rozmarynu (można zastąpić łyżeczką suszonego)
  • 3 - 4 liście laurowe
  • 0,5 l jasnego piwa
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • olej rzepakowy do smażenia 
+ opcjonalnie: łyżka mąki do zagęszczenia sosu

 
Przygotowanie:

1. Umyte i osuszone żeberka kroimy w paski (po 2 - 3 kostki). Wszystkie dokładnie oprószamy solą i pieprzem.

2. Na patelni rozgrzewamy olej. Podsmażamy żeberka na dużym ogniu, z każdej strony, na złoto - brązowy kolor. Najlepiej nie więcej niż po cztery na raz. Dzięki temu dokładnie się podsmażą, ale nie zaczną dusić.

3. W międzyczasie rozgrzewamy piekarnik do 170 st. C bez termoobiegu.

4. Podsmażone kawałki żeberek przekładamy do naczynia żaroodpornego. Układamy jedno obok drugiego. Gdy podsmażymy już wszystkie, to na tej samej patelni podsmażamy cebulę. Ma się zarumienić, nie musi zmięknąć. 

5. Między żeberka wkładamy kawałki cebuli, liście laurowe, główkę czosnku, przekrojoną na pół lub na trzy części i gałązki świeżego rozmarynu. Zalewamy wszystko butelką piwa, przykrywamy szczelnie folią aluminiową i pieczemy przez 2 godziny.




6. Po około dwóch godzinach sprawdzamy, czy żeberka są miękkie. Jeśli nie, pieczemy jeszcze około 30 minut. Jeśli tak, delikatnie wyciągamy żeberka z naczynia, a cały sos przelewamy przez sito do garnka.

7. Żeberka wkładamy z powrotem do naczynia, zwiększamy temperaturę piekarnika do 200 st. C, włączamy opcję grill lub termoobieg (jeśli nie macie, zwiększcie temperaturę do 220 st. C) i pieczemy jeszcze 10 - 15 minut, aż żeberka pięknie się zarumienią, a nawet lekko zbrązowieją.

8. W międzyczasie przygotowujemy sos. Całe "dobro" z sita przecieramy do garnka z sosem. Wstawiamy na duży ogień i gotujemy, aż sos odparuje i zgęstnieje. Możecie także zagęścić go łyżką mąki pszennej rozmieszanej w 1/3 szklanki zimnej wody. Po dodaniu mąki sos musimy doprowadzić do wrzenia. Gotowy sos doprawiamy pieprzem i, jeśli jest taka potrzeba, także solą.

Podpieczone żeberka podajemy z sosem i ulubionymi dodatkami. U mnie z kopytkami i zasmażanymi buraczkami.

Smacznego!


poniedziałek, 14 maja 2018

gulasz wieprzowy na piwie z ciecierzycą i kluseczkami



Chociaż zrobiło się wyjątkowo ciepło, dostałam za zadanie przygotowanie gulaszu. Postanowiłam przygotować taki "Eintopf", czyli danie, które całe zmieści się w jednym garnku. Do mięsa dodałam jak najwięcej warzyw, żeby gulasz sprawiał wrażenie jak najlżejszego. Samo mięso podlałam jasnym piwem, dzięki czemu gulasz "dostał" ciekawego smaku, takiego lekko "drożdżowego". 

Jeśli znudziły wam się już klasyczne gulasze, szukacie czegoś innego, ten przepis na pewno jest dla was!


Składniki:
  • około 1,5 kg łopatki lub karkówki wieprzowej, umytej i dokładnie osuszonej
  • 2 duże cebule, pokrojone w kostkę
  • 1 duża marchewka, pokrojona w plasterki
  • 2 - 3 łodygi selera naciowego, pokrojone w plasterki 
  • puszka ciecierzycy, odsączonej z zalewy
  • 2 ząbki czosnku, pokrojone w cienkie plasterki
  • około 500 - 600 ml jasnego piwa, dobrej jakości
  • 2 liście laurowe
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • 1 - 2 łyżki mąki (tylko do obtoczenia mięsa)

Przygotowanie:

1. Mięso kroimy w dużą kostkę (około 2 x 2 cm) i obtaczamy lekko mąką, jej nadmiar strzepując. W garnku rozgrzewamy olej i na dużym ogniu podsmażamy mięso partiami, podsmażone i zarumienione kawałki wyciągając z garnka na talerz. Mięso nie musi, wręcz nie powinno, być usmażone, gotowe do jedzenia, powinno się tylko porządnie zarumienić.
2. Gdy całe mięso jest już podsmażone, do garnka wrzucamy cebulę, czosnek, marchewkę i seler, liście laurowe i podsmażamy, już na mniejszym ogniu, aż wszystko się zeszkli i zmięknie. 
3. Następnie wlewamy do garnka piwo i przekładamy z powrotem mięso. Doprawiamy lekko solą i świeżym pieprzem (na koniec doprawimy dokładniej), garnek przykrywamy, zmniejszamy ogień do minimum i dusimy całość co jakiś czas mieszając i sprawdzając, czy nie potrzeba dolać więcej płynu, przez około 1,5 godziny, do miękkości.
4. Na koniec do gulaszu dodajemy ciecierzycę i doprawiamy go jeszcze solą, jeśli jest taka potrzeba.


Gulasz możemy podać z kluskami kładzionymi, ja dodałam je bezpośrednio do garnka i wymieszałam razem z gulaszem. Ale możecie oczywiście ugotować kaszę lub ziemniaki. 


Kluski kładzione
  • 2 - 3 jaja 
  • mąka 
  • łyżka wody 
  • sól

Przygotowanie:

Jaja rozbijamy trzepaczką, dodajemy wodę i sól. Dosypujemy mąkę i mieszamy do czasu aż masa będzie gęsta. Zwykle robię to "na oko", więc ciężko podać mi dokładne proporcje. Z resztą jest to praktycznie niemożliwe ze względu na np. wielkość jajek. Masa na kluski musi być trochę bardziej gęsta niż ciasto na racuchy. Kluski "kładziemy" do garnka z wrzącą, osoloną wodą za pomocą małej łyżeczki. Łyżeczkę tę należy wcześniej rozgrzać we wrzątku, będzie nam wtedy łatwiej. Kluski gotujemy około minuty od wypłynięcia.

wtorek, 25 października 2016

gulasz z borowikami i piwem pszenicznym



Nastał sezon grzybowy.  Co chwilę na mojej fejsbukowej tablicy pojawiają się zdjęcia koszy pełnych borowików, podgrzybków czy maślaków. Ja w tym roku na grzybobraniach byłam dwa razy. Niestety, oprócz kilku pająków nie przyniosłam do domu nic. Kosze właściwie puste, dlatego do tego dania wykorzystałam prawdziwki kupione na hali targowej,ale jeśli macie więcej szczęścia, przygotujcie gulasz z własnoręcznie zebranymi grzybami. Na pewno będzie smakował jeszcze lepiej. W moim czuć było odrobinę goryczy porażki :)

Składniki:
  • około 1,5 kg łopatki wieprzowej, umytej i dokładnie osuszonej
  • 1 duża cebula, pokrojona w kostkę
  • 2 ząbki czosnku, pokrojone w cienkie plasterki
  • około 500 - 600 ml piwa pszenicznego, dobrej jakości
  • około 300 g świeżych lub mrożonych borowików
  • 2 liście laurowe
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • 1 - 2 łyżki mąki (tylko do obtoczenia mięsa)

Przygotowanie:

1. Mięso kroimy w dużą kostkę (około 2 x 2 cm) i obtaczamy lekko mąką, jej nadmiar strzepując. W garnku rozgrzewamy olej i na dużym ogniu podsmażamy mięso partiami, podsmażone i zarumienione kawałki wyciągając z garnka na talerz. Mięso nie musi, wręcz nie powinno, być usmażone, gotowe do jedzenia, powinno się tylko zarumienić.
2. Gdy całe mięso jest już podsmażone, do garnka wrzucamy cebulę, czosnek, liście laurowe i podsmażamy, już na mniejszym ogniu, aż wszystko się zeszkli i zmięknie. Po kilku minutach dodajemy do cebuli borowiki i smażymy jeszcze chwilę.
3. Następnie wlewamy do garnka piwo i przekładamy z powrotem mięso. Doprawiamy lekko solą i świeżym pieprzem (na koniec doprawiamy dokładniej), garnek przykrywamy, zmniejszamy ogień do minimum i dusimy całość co jakiś czas mieszając i sprawdzając, czy nie potrzeba dolać więcej płynu, przez około 1,5 godziny, do miękkości.
4. Gotowy gulasz doprawiamy jeszcze solą, jeśli jest taka potrzeba.

Gulasz podajemy z ulubionymi dodatkami (ziemniakami, kaszą) i odrobiną natki pietruszki (ja nie lubię, u mnie jej nie znajdziecie :)).

Smacznego

szyszkin-ciągle-pichci ☺

piątek, 21 listopada 2014

karp po żydowsku



Ponieważ pod pasażem grunwaldzkim stanęła już ogromna choinka, na Rynku rozpoczyna się dzisiaj bożonarodzeniowy jarmark, a w sklepach królują czekoladowe mikołaje, na blogu także rozpoczynamy przygotowania do Świąt.

Zaczynamy klasycznym przepisem na karpia po żydowsku, duszonego w piwie z rodzynkami i goździkami.

Karp po żydowsku to jedna z tych potraw, której nie może zabraknąć na wigilijnym stole. Jednak proponuję, by zachwycać się nią cały rok. Można próbować przygotowywać z innych gatunków ryb, moim zdaniem rewelacyjny będzie sum. Przepis na karpia po żydowsku istnieje w mojej rodzinie chyba od zawsze. Postanowiłam się nim podzielić!


Składniki:
  • 1 kg karpia, umytego, oczyszczonego i podzielonego na dzwonka
  • 50 g rodzynek
  • 125 ml jasnego piwa
  • 1 cebula, pokrojona w drobną kostkę
  • 1 duża łyżka masła
  • 5 goździków
  • 2 łyżki octu
  • sól i świeżo mielony pieprz

Przygotowanie:

1. Dzwonka karpia doprawiamy solą i pieprzem. Posypujemy zmiażdżonymi goździkami i skrapiamy octem. Odstawiamy na pół godziny.
2. W garnku rozgrzewamy masło i smażymy na nim cebulę, aż będzie miękka, ale nie przyrumieniona. Wlewamy piwo i doprowadzamy do wrzenia.
3. Do gotującego się piwa delikatnie wkładamy kawałki karpia i dusimy wszystko na małym ogniu, powoli, przez 30 minut.
4. Gdy ryba jest gotowa, wykładamy ją na talerz. 
5. Do sosu dodajemy rodzynki i odparowujemy sos, aż stanie się gęsty. Sosem polewamy rybę, przełożoną na półmisek. Gotowe!

Smacznego!

piątek, 31 października 2014

gulasz piwny z czeskimi knedlikami



Jakiś czas temu spędziłam weekend w Polanicy - Zdrój. Będąc tak blisko czeskiej granicy nie mogłam odmówić sobie "wizyty" w przygranicznym supermarkecie i nie kupić czeskiego piwa, "lentilków" i knedlika. Wiem, że ten ostatni kupiony nie smakuje tak dobrze, jak przygotowywany w domu, ale ostatnio nie mam czasu ani energii na takie zabawy.

Jak knedlik, to gulasz. A jak gulasz, to z piwem. Czeskim, oczywiście. Postanowiłam jednak ten gulasz trochę zmodyfikować, by był odrobinę zdrowszy i mniej kaloryczny. Dlatego nie znajdziecie w nim nawet szczypty mąki czy innego zagęszczacza. 


Składniki:
  • 1 kg łopatki wieprzowej, pokrojonej w dużą kostkę (2 x 2 cm)
  • 1 butelka (0,5 l) czeskiego jasnego piwa
  • 1 duża marchewka, pokrojona w półplasterki
  • 1 pietruszka, pokrojona w półplasterki
  • 1 łodyga selera naciowego, pokrojona w plasterki
  • 2 duże cebule, pokrojone w kostkę
  • 2 ząbki czosnku, pokrojone w plasterki
  • 2 - 3 gałązki świeżego tymianku
  • 3 łyżki oleju rzepakowego
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz

Przygotowanie:

1. Umyte i osuszone kawałki mięsa lekko przyprawiamy solą i pieprzem i podsmażamy partiami na rozgrzanym oleju w dużym garnku. Wystarczy lekkie obsmażenie, szybkie, z każdej strony na złoto - brązowy kolor. Podsmażone mięso wyciągamy z garnka.
2. Na ten sam tłuszcz wrzucamy pokrojone warzywa - cebule, czosnek, marchewkę, pietruszkę i seler. Dodajemy listki tymianku i smażymy wszystko, często mieszając, przez około 5 minut. 
3. Wlewamy go garnka piwo, dodajemy podsmażone wcześniej mięso, przykrywamy i dusimy całość do czasu aż mięso będzie prawie miękkie. Od czasu do czasu mieszamy i sprawdzamy, czy nic nie przywiera.
4. Gdy mięso jest prawie miękkie, zdejmujemy pokrywkę i dusimy wszystko do całkowitej miękkości już bez niej. Dzięki temu nadmiar płynu odparuje.
5. Gdy mięso jest zupełnie miękkie, następuje najgorsza część zadania. Musimy "wyłowić" z garnka wszystkie kawałki mięsa, zblendować sos na gładko i dodać mięso z powrotem.
6. Na koniec doprawiamy sos solą i świeżo mielonym czarnym pieprzem do smaku.

Możemy podawać! W towarzystwie knedlika i np. czerwonej kapusty albo buraczków.

Dobrou chuť!
[Smacznego!]


czwartek, 31 lipca 2014

beef and guinness pie



Tym klasycznym irlandzkim daniem postanowiłam ostatnio ugościć znajomych. Byli naprawdę zachwyceni! Pyszne, rozpływające się mięso, ciężki, gęsty i bardzo aromatyczny sos, a do tego lekkie i chrupiące ciasto to wszystko, czego będziecie potrzebować, by wywrzeć na gościach duże wrażenie.

W tym daniu fajne jest też to, że przygotowuje je się stosunkowo szybko, a czas, kiedy mięso "dochodzi" można spożytkować na coś innego!


Składniki:
  • 1,5 kg wołowiny (kupując mięso, poproście rzeźnika, by wybrał dla was najlepsze do duszenia i długiego pieczenia, ważne, by nie była za sucha!), pokrojonej w dużą kostkę ok. 1,5 cm x 1,5 cm
  • 3 cebule, posiekane w drobną kostkę
  • 4 ząbki czosnku, drobno posiekane lub przeciśnięte przez praskę
  • 3 - 4 łyżki mąki pszennej
  • 500 ml piwa Guinness
  • 500 ml bulionu wołowego (ja wykorzystałam domowy, który zamroziłam wcześniej, ale możecie ostatecznie użyć tego z kostki. ważne tylko, by były to kostki ekologiczne, bez zawartości glutaminianu sodu)
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • opakowanie gotowego ciasta francuskiego
  • 1 jajko, rozbite widelcem
  • olej rzepakowy do smażenia

Przygotowanie:

1. W dużym garnku rozgrzewamy olej (w ilości mniej więcej takiej, by przykrył dno garnka). Partiami wrzucamy kawałki mięsa i podsmażamy do zarumienienia. Podsmażone mięso wykładamy z garnka.
2. Na ten sam olej wrzucamy cebulę i czosnek i podsmażamy do lekkiego zarumienienia. Gdy lekko zbrązowieje wsypujemy do garnka mąkę, mieszamy i podsmażamy jeszcze chwilę. 
3. Teraz jest czas, gdy dodajemy do garnka z powrotem mięso i zalewamy wszystko piwem i bulionem. Mieszamy, przykrywamy i dusimy na małym ogniu przez około 2 - 2,5 godziny, aż mięso zmięknie, a sos stanie się gęsty.

Uwaga! Co jakiś czas proponuję zajrzeć do garnka, zamieszać. Gdyby okazało się, że brakuje płynu, a mięso zaczyna przywierać, dolewamy odrobinę zimnej, przegotowanej wody.

4. Gdy mięso jest miękkie, a sos gęsty, doprawiamy wszystko solą i pieprzem.
5. Piekarnik rozgrzewamy do 220 st. C. Mięso wraz z sosem przekładamy do niewielkich żaroodpornych naczyń. Z ciasta francuskiego wykrawamy okręgi, przykrywamy nim nasze naczynia, dociskamy i smarujemy rozbitym jajkiem.
6. Pieczemy 25 minut.

Podajemy na gorąco!

Smacznego!

czwartek, 3 lipca 2014

żeberka duszone w piwie



Żeberka w piwie to jedno z tych dań, które mimo że są raczej tłuste i kaloryczne, z całego serca uwielbiam. Kupując wieprzowe żeberka staram się wybierać takie, które nie mają zbyt wiele tłuszczu (chociaż niełatwe to zadanie), za to - dużo mięsa. 

Takie żeberka zachwycą każdego mężczyznę, a i większość kobiet nie pozostanie obojętna. Pozostałą z duszenia część piwa w wersji porządnie schłodzonej podajcie do żeberek, przecież dla żeberek to partner idealny.


Składniki:
  • żeberka wieprzowe, pokrojone na mniejsze kawałki
  • 1 duża cebula, posiekana w drobną kostkę
  • 1 duży ząbek czosnku, posiekany drobno
  • 400 ml jasnego piwa
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • 1 łyżka oleju rzepakowego

Przygotowanie:

1. Mięso myjemy, osuszamy, doprawiamy solę i pieprzem i smażymy partiami na rozgrzanym oleju z dwóch stron do lekkiego zarumienienia. Przewracając mięso nie używajcie widelca, by nie go nakłuwać. Obracając mięso szczypcami sprawimy, że żeberka będą bardziej soczyste. Podsmażone  odkładamy na talerz.
3. Gdy podsmażymy wszystkie już wszystkie kawałki mięsa, na ten sam tłuszcz wrzucamy cebulę i czosnek i podsmażamy kilka minut, często mieszając.
4. Do cebuli i czosnku wlewamy piwo i redukujemy (czekamy aż wyparuje) wszystko do połowy objętości. Do zredukowanego piwa, wkładamy żeberka, wrzucamy liście laurowe i ziele angielskie, doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy ogień do minimum, przykrywamy i dusimy powoli przez około 1 godzinę, co jakiś czas delikatnie mieszając, by nic nam nie przywarło. Gdyby brakowało w garnku płynu, podlejcie wszystko odrobiną wody.
5. Po około 1 godzinie zdejmujemy z garnka pokrywkę i redukujemy sos, aż stanie się gęsty. Na koniec możecie dodatkowo doprawić sos według uznania.

Żeberka podajemy z ulubionymi dodatkami.

Smacznego!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...