Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dynia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dynia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 listopada 2017

muffiny dyniowe ze słonymi orzechami



Czas na dynię w pełni. Dlatego po raz kolejny wykorzystałam ją do przygotowania deseru. Połączenie słodkiego puree dyniowego z cynamonem i słonymi orzeszkami to naprawdę świetna sprawa. Muffiny są miękkie, delikatne, ale pełne smaku z chrupiącymi elementami. Jeśli macie ochotę, udekorujcie je polewą czekoladą lub odrobiną słodkiej polewy krówkowej. Mi jednak najbardziej smakują saute, bez dodatków, takie jak wychodzą z piekarnika.


Składniki (na około 24 muffiny):
  • około 400 g dyni (najlepiej piżmowej, bo jest najsłodsza)
  • 300 g cukru
  • 300 g mąki pszennej
  • 4 duże jajka w wolnego chowu
  • 175 ml oleju
  • 100 g solonych orzechów (u mnie macadamia, możecie jednak wykorzystać także np. solone fistaszki lub pistacje), lekko posiekanych
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • łyżeczka cynamonu


Przygotowanie:

Zaczynamy od upieczenia dyni. Ja zrobiłam to dzień wcześniej, dzięki temu nie musiałam czekać aż ostygnie. Piekarnik rozgrzewamy do 200 st. C. Dynię kroimy na duże kawałki i wstawiamy do piekarnika na około 40 minut, aż będzie całkowicie miękka. Upieczoną dynię zostawiamy do ostygnięcia. Ostudzoną dynię blendujemy lub przecieramy na gładkie puree.

Piekarnik rozgrzewamy do 180 st. C.

Do dużej miski przekładamy dyniowe puree, wsypujemy cukier, wbijamy jajka i dodajemy szczyptę soli, cynamon, proszek do pieczenia, mąkę i olej i miksujemy wszystko dokładnie. Postarajcie się nie miksować ciasta zbyt długo, żeby muffiny nie stały się gumowate. Chodzi tylko o połączenie składników.

Do ciasta dodajemy orzechy i szybko mieszamy. Ciasto przekładamy do formy na muffiny wyłożonej papierowymi papilotkami do 3/4 wysokości.

Muffiny pieczemy 20 - 25 minut, a upieczone odstawiamy do całkowitego ostygnięcia, chociaż świetnie smakują na ciepło :)

Smacznego!

poniedziałek, 13 lipca 2015

żółte curry z dynią




Kolejny poniedziałek bez mięsa. Tym razem kolejna odsłona żółtego curry - z pyszną, słodką dynią. I chociaż sezon na najlepsze dynie jeszcze przed nami, to już teraz możecie swoje curry przyrządzić. Wystarczy wybrać dynię piżmową. Jest pyszna i słodka i dość szybko mięknie.

To, że uwielbiam smak curry, nie podlega dyskusji. Wystarczy zajrzeć do archiwum bloga, gdzie znajdziecie inne sposoby przygotowywania curry. Teraz miałam ochotę na absolutnie warzywne, wyraźnie pikantne i pyszne żółte curry. Spróbujcie koniecznie!


Porcja dla 4 głodnych osób: 
  • 2 łyżki oleju słonecznikowego lub rzepakowego (nie oliwy z oliwek) 
  • 2 pokrojone cebule, posiekane w drobną kostkę  
  • 1 ząbek czosnku, przeciśniętego przez praskę lub startego na tarce o małych oczkach 
  • 1 cm korzenia imbiru startego na tarce o małych oczkach 
  • 2 łyżki żółtej pasty curry
  • pół główki kalafiora, podzielonego na różyczki
  • pół dyni piżmowej, obranej ze skórki i pokrojonej w kostkę około 2 x 2 cm
  • 3 ziemniaki, obrane ze skóry i pokrojone w grubą kostkę
  • garść fasolki szparagowej (w zimie możecie użyć mrożonej)
  • garść groszku cukrowego (jeśli macie problem z kupnem świeżego groszku cukrowego, użyjcie mrożonego zielonego groszku)
  • 1 marchewka, pokrojona w plasterki
  • 1/2 średniej cukinii, pokrojonej w paski
  • 1 puszka mleka kokosowego
  • 150 ml domowego wywaru z warzyw (ostatecznie: z kostki bądź z koncentratu) 
  • 1 łyżka sosu rybnego
  • liście świeżej kolendry 

Przygotowanie:

1. W woku rozgrzewamy olej. Dodajemy pastę curry i podsmażamy przez 2 – 3 minuty. Pod wpływem temperatury, wszystkie składniki pasty wydobywają swoje aromaty, więc niezwykle istotne jest porządne podgrzanie pasty.
2. Do pasty wrzucamy posiekaną cebulę i podsmażamy 3 – 4 minuty, następnie dodajemy czosnek i imbir i jeszcze minutę podsmażamy.
3. Dolewamy mleko kokosowe, bulion i sos rybny i doprowadzamy do wrzenia i gotujemy, aż 1/3 płynu wyparuje.
4. Gdy płyn zredukuje się o połowę dodajemy ziemniaki, dynię, marchewkę, fasolkę szparagową i groszek i dusimy pod przykryciem około 15 - 20 minut. 
5. Po około 20 minutach dodajemy do curry różyczki kalafiora i paski cukinii i dusimy (ciągle pod przykryciem) jeszcze około 10 - 15 minut.
6. Po tym czasie nasze curry jest gotowe! Wystarczy posypać je listkami świeżej kolendry!
7. Curry podajemy z ryżem basmati lub z indyjskimi chlebkami naan, które można bez problemu kupić w sklepach z żywnością ze wszystkich stron świata.
Smacznego!

wtorek, 16 grudnia 2014

sernik dyniowy na pierniczkowym spodzie



Dominika, zwyciężczyni ostatniego sezonu Master Chefa, w finałowym odcinku przygotowała sernik, który oczarował całe jury. Skoro wszystkim smakował, postanowiłam, że upiekę go także. Niestety, przepis, który znalazłam na stronie Master Chefa był cholernie niedokładny. Pierwszy składnik - ricotta - ilość - kubeczek. No i zaczęły się schody, jak duży ten kubeczek? 250 g czy 500 g? Dlatego przerobiłam przepis pod siebie.


Składniki:
  • 500 g twarogu do serników (ricotty nie kupiłam na moim osiedlu, więc wykorzystałam klasyczny twaróg)
  • szklanka musu z dyni (obraną dynię kroimy na kawałki wielkości ok. 2 cm x 2 cm, układamy na blaszce i pieczemy w temp. 200 st. do miękkości, po upieczeniu pozostawiamy do ostygnięcia i blendujemy z 2 łyżkami śmietanki kremówki)
  • 2,5 łyżki cukru
  • 1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią (przepis na cukier znajdziecie tutaj: cukier z prawdziwą wanilią)
  • 2 białka jajek
  • 2 żółtka
  • szczypta soli
+ na spód: pierniczki (dwie garście) + około 50 g roztopionego masła


Przygotowanie:

1. Pierniczki blendujemy na proszek. Dodajemy roztopione masło, mieszamy i wykładamy na dno formy, w której przygotujemy sernik. uklepujemy i odstawiamy do lodówki na chwilę.
2. Żółtka miksujemy z cukrem na puszystą, prawie białą masę. Dodajemy ser i mus z dyni, cukier waniliowy i sól, wszystko mieszamy.
3. Białka ubijamy z odrobiną soli na sztywno. Dodajemy je do masy serowo - dyniowej, stopniowo, delikatnie mieszając. Masę wylewamy na przygotowany wcześniej pierniczkowy spód.
4. Formę z naszym sernikiem wstawiamy do większej formy, wlewamy do niej wrzątek tak, aby woda sięgała do połowy wysokości formy.
5. Pieczemy około 45 minut w temperaturze 160 st. C. Z wierzchu sernik ma być ścięty, ale w środku pozostanie luźniejszy.

Po upieczeniu pozostawiamy do całkowitego ostygnięcia, dzięki temu będzie zwarty. Chociaż na ciepło ma konsystencję jedwabistego musu i także smakuje bosko :)

Smacznego!

czwartek, 31 października 2013

halloweenowe muffiny part. 2 - dyniowe z pomarańczą i groszkami czekoladowymi



To już ostatnia odsłona "straaaasznych" przepisów przed tegorocznym Halloween. Idę drążyć dynie. Udanej zabawy dzisiejszego wieczoru (jeśli się bawicie)!


Składniki (na około 16 muffinów):
  • około 400 g dyni (najlepiej piżmowej, bo jest najsłodsza)
  • 300 g cukru
  • 300 g mąki pszennej
  • 4 duże jajka w wolnego chowu
  • 175 ml oleju
  • skórka otarta z jednej, sparzonej pomarańczy
  • 1 pomarańcza, pokrojona na małe kawałki
  • garść groszków czekoladowych (albo posiekanej na małe kawałki czekolady)
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • odrobina świeżo startego imbiru
+opcjonalnie do dekoracji: 50 g gorzkiej czekolady, 100 ml mleka skondensowanego na polewę + odrobina czarnego barwnika spożywczego
+ halloweenowe ozdoby (udało mi się kupić cukrowe czaszki, które - niestety - są tak twarde, że można na nich połamać zęby, więc stanowią tylko element dekoracyjny)




Przygotowanie:

1. Piekarnik rozgrzewamy do 200 st. C. Dynię kroimy na duże kawałki i wstawiamy do piekarnika na około 40 minut, aż będzie całkowicie miękka. Upieczoną dynię zostawiamy do ostygnięcia.
2. Zmniejszamy temperaturę piekarnika do 180 st. C.
3. Ostudzoną dynię blendujemy lub przecieramy na gładkie puree.
4. Do dużej miski przekładamy dyniowe puree, wsypujemy cukier,wbijamy jajka i dodajemy szczyptę soli, skórkę z pomarańczy, imbir, proszek do pieczenia, mąkę i olej i miksujemy wszystko dokładnie. Postarajcie się nie miksować ciasta zbyt długo, żeby muffiny nie stały się gumowate.
5. Do ciasta dodajemy  groszki czekoladowe i pokrojoną pomarańczę mieszamy wszystko bardzo delikatnie. Ciasto przekładamy do formy na muffiny wyłożonej papierowymi papilotkami.
6. Muffiny pieczemy 20 - 25 minut, a upieczone odstawiamy do całkowitego ostygnięcia.
7. Gdy muffiny wystygną, możemy przygotować polewę czekoladową. Mleko skondensowane przelewamy do małego rondelka, dodajemy pokruszoną czekoladę i - ciągle mieszając - doprowadzamy do jej całkowitego rozpuszczenia. Na koniec dodajemy odrobinę czarnego barwnika i wszystko mieszamy.
8. Na koniec zostaje nam tylko ozdabianie. Każdego muffina smarujemy polewą i układamy na nim ozdoby.

Smacznego!

quiche z dynią, gorgonzolą i szałwią




Mariaż dyni i sera pleśniowego to połączenie idealne. Ostry ser świetnie uzupełnia słodką dynię. Do tej kombinacji smaków ostatecznym akcentem, taką "kropką nad i" stała się szałwia. Jej wyrazisty aromat dopełnił smaku. Nie można zaprzeczyć, że to trio naprawdę świetnie "się dogaduje".

Ta tarta, w okresie około halloweenowym, kiedy dynie można kupić na każdym kroku i przede wszystkim można wybierać wśród wielu gatunków, szukając tej idealnej, będzie świetną propozycją na lunch, obiad, kolację, a nawet na przyjęcia.


Składniki:
  • opakowanie ciasta francuskiego (oczywiście, możecie przygotować ciasto sami)
  • około 300 g dyni, obranej i pokrojonej w kostkę
  • około 70 g gorgonzoli (możecie użyć innego sera pleśniowego, ale musicie pamiętać, że gorgonzola ma dużo bardziej wyrazisty i ostry smak niż inne sery, np. lazur)
  • 2 duże jajka z wolnego chowu + 1 żółtko
  • 150 - 200 ml śmietanki kremówki
  • liście szałwii
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • łyżka oliwy z oliwek
  • opcjonalnie: szczypta gałki muszkatołowej

Przygotowanie:
1. Zaczynamy od rozgrzania piekarnika do 200 st. C.

2. Pokrojoną dynię układamy na papierze do pieczenia lub w naczyniu żaroodpornym, skrapiamy łyżką oliwy i pieczemy przez około 30 minut, aż stanie się zupełnie miękka, ale nie będzie się rozpadać. W tym czasie możemy przygotować ciasto francuskie, które będzie musiało odpocząć około pół godz. w lodówce.
3. Ciasto francuskie wałkujemy i wkładamy do formy do tart (najlepiej z wyciąganym dnem) prostokątnej (w moim przypadku) lub okrągłej o średnicy 28 cm. Tak przygotowane ciasto wkładamy do lodówki na pół godziny.
Upieczoną dynię wyciągamy z piekarnika, zostawiamy do przestygnięcia i zwiększamy temperaturę pieca do 220 st. C.
4. Po wyjęciu z lodówki, przykrywamy ciasto folią aluminiową, a następnie obciążamy ziarnami surowej fasoli. Ja używam do tego fasoli „jasia”. Fasoli musi być na tyle dużo, by przykryć całe wnętrze tarty.
5. Pieczemy ciasto 15 minut. Po tym czasie ściągamy folię aluminiową i ziarna fasoli i pieczemy ciasto jeszcze 5 minut.
6. W czasie, kiedy ciasto jest w piekarniku, przygotowujemy „krem” do ciasta. Jajka miksujemy ze śmietanką na gładką masę. Doprawiamy solą i pieprzem i – jeśli macie na to ochotę – szczyptą świeżo startej gałki muszkatołowej.
7. Po wyjęciu ciasta z piekarnika, obniżamy temperaturę pieca do 180 st. C i układamy na podpieczonym spodzie porwaną na kawałki gorgonzolę i kostki dyni. Wszystko zalewamy śmietanowo – jajeczną miksturą, a na wierzchu układamy liście szałwii.
8. Wstawiamy wszystko do piekarnika na około 30 minut, by masa stężała i lekko się zarumieniła. Jeśli stwierdzicie, że masa jest zbyt płynna, zostawcie quiche w piecu przez jeszcze kilka minut.

Ten quiche podajemy na gorąco! Wtedy jest najsmaczniejszy!

Smacznego!

środa, 30 października 2013

hallowenowe muffiny part.1 - dyniowe z żurawiną i orzechami włoskimi



Uwielbiam te muffiny, które smakują trochę jak ciasto marchewkowe. Ponieważ te warzywa są do siebie bardzo podobne ze względu na zawartość karotenu, po prostu smakują podobnie. Naprawdę warto upiec te muffiny! Są pyszne, a ponadto stanowią świetny sposób, by skłonić wszystkich do jedzenia dyni.

Ozdobione muffiny, przypominające włochate potworki na pewno spodobają się wszystkim!


Składniki (na około 16 muffinów):
  • około 400 g dyni (najlepiej piżmowej, bo jest najsłodsza)
  • 300 g cukru
  • 300 g mąki pszennej
  • 4 duże jajka w wolnego chowu
  • 175 ml oleju
  • garść suszonej żurawiny (możecie zastąpić ją rodzynkami)
  • garść orzechów włoskich
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • łyżeczka cynamonu
+ do dekoracji: 50 g gorzkiej czekolady, 100 ml mleka skondensowanego na polewę + czekoladowa posypka i kolorowe drażetki


Przygotowanie:
1. Piekarnik rozgrzewamy do 200 st. C. Dynię kroimy na duże kawałki i wstawiamy do piekarnika na około 40 minut, aż będzie całkowicie miękka. Upieczoną dynię zostawiamy do ostygnięcia.
2. Zmniejszamy temperaturę piekarnika do 180 st. C.
3. Ostudzoną dynię blendujemy lub przecieramy na gładkie puree.
4. Do dużej miski przekładamy dyniowe puree, wsypujemy cukier,wbijamy jajka i dodajemy szczyptę soli, cynamon, proszek do pieczenia, mąkę i olej i miksujemy wszystko dokładnie. Postarajcie się nie miksować ciasta zbyt długo, żeby muffiny nie stały się gumowate.
5. Do ciasta dodajemy  orzechy i żurawinę, szybko mieszamy i przekładamy do formy na muffiny wyłożonej papierowymi papilotkami.
6. Muffiny pieczemy 20 - 25 minut, a upieczone odstawiamy do całkowitego ostygnięcia.
7. Gdy muffiny wystygną, możemy przygotować polewę czekoladową. Mleko skondensowane przelewamy do małego rondelka, dodajemy pokruszoną czekoladę i - ciągle mieszając - doprowadzamy do jej całkowitego rozpuszczenia. 
8. Na koniec zostaje nam tylko ozdabianie. Każdego muffina smarujemy polewą i zanurzamy w posypce czekoladowej, tak by pokryła całą polewę i wkładamy dwie kolorowe drażetki, tak by przypominały oczy.

Gotowe!

Smacznego!

czwartek, 17 października 2013

razowe penne z pieczoną dynią i gorgonzolą



Sezon na dynie w pełni. Pozostało jeszcze kilka dni do kulminacji tego sezonu. Już 31 października w wielu domach pojawi się wielka, pomarańczowa, święcąca i przerażająca dynia. Rzeźbienie tego warzywa to świetna zabawa, a "odpadki" po tej zabawie mogą stanowić źródło wielu niesamowitych kulinarnych doznań. Pomysł na jedno z nich przedstawiam poniżej. Rozkoszujcie się pomarańczową krewniaczką arbuza, bo już niedługo zniknie ze straganów na cały kolejny rok.


Czego potrzebujemy?
  • około 1 kg dyni obranej i pokrojonej w kostkę  (ok. 1 cm x 1 cm) 
  • 150 g sera gorgonzola lub innego z niebieską pleśnią (np. lazura)  
  • 4 ząbki czosnku (całe, w łupinach) 
  • kilka gałązek rozmarynu 
  • około 50 g pestek dyni 
  • 2 - 3 łyżki mleka 
  • 200 g makaronu penne razowego (po 50 g suchego makaronu na osobę) 
  • oliwa z oliwek 
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz

Przygotowanie:

1. Rozgrzewamy piekarnik do temperatury 180 st. C.

2. Pokrojoną w kostkę dynię wkładamy do żaroodpornego naczynia. Całe ząbki czosnku w łupinach delikatnie zgniatamy ręką i dodajemy do dyni. Chodzi tylko o wydobycie aromatu. Dynię skrapiamy obficie oliwą z oliwek (około 3 łyżek), doprawiamy solą i świeżo mielonym czarnym pieprzem. Obrywamy igiełki rozmarynu i posypujemy nimi dynię.
3. Wkładamy do piekarnika i pieczemy aż dynia będzie całkowicie miękka (25 - 30 minut).
4. W tym czasie, kiedy dynia jest w piekarniku, gotujemy makaron al dente.
 
5. Przygotowujemy sos i pestki dyni.
6. Gorgonzolę lub inny ser pleśniowy kroimy w kawałki i rozpuszczamy w małym garnku razem z mlekiem. Doprawiamy pieprzem.
7. Pestki dyni prażymy na suchej patelni aż lekko się zarumienią.
8. Makaron odcedzamy i wrzucamy z powrotem do gorącego garnka. Wlewamy do niego sos i upieczoną, miękką dynię i delikatnie mieszamy.
9. Nakładamy na talerze, posypujemy pestkami dyni i jeszcze odrobiną świeżo mielonego pieprzu i jemy.

Smacznego!

wtorek, 17 września 2013

babeczki dyniowe z pekanami



Dynia to bardzo wdzięczne warzywo. Smakuje rewelacyjnie zarówno na słono (w zupach, tartach, makaronach), jak i na słodko. Babeczki dyniowe, które przygotowałam tym razem przypominają ciasto marchewkowe. Są pyszne!


Składniki:

na babeczki:
  • 300 g dyni piżmowej ze skórką, w kawałkach, bez pestek 
  • 170 g brązowego cukru
  • 150 g mąki pszennej 
  • mała garść orzechów pekan (można je zastąpić orzechami włoskimi) + kilka orzechów do przybrania upieczonych babeczek 
  • 1 łyżka miodu
  • 2 duże jajka 
  • 80 ml oleju słonecznikowego  
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia 
  • 1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
  • szczypta soli

na lukier:
  • około 2 łyżki świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy 
  • kilka kropel esencji pomarańczowej (opcjonalnie) 
  • cukier puder (ilość zależy od ilości soku pomarańczowego) 
  • barwniki spożywcze: czerwony i żółty, bądź pomarańczowy (opcjonalnie, bez barwnika lukier też będzie pyszny)

Przygotowanie:

1. Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 200 st. C. 
2. Kawałki dyni wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy tak długo, aż będzie całkiem miękka. Upieczoną dynię zostawiamy do ostygnięcia, po czym wydrążamy miąższ i miksujemy go blenderem na gładkie puree. 
 
3. Orzechy kruszymy.
4. Zmniejszamy temperaturę piekarnika do 180 st. C.
5. Wystudzony mus miksujemy z cukrem i jajkami na gładką masę. W drugiej misce mieszamy mąkę, orzechy, proszek do pieczenia, sól i cynamon i dosypujemy do mieszanki dyni i jajek. Ciągle miksujemy.
6. Na koniec dolewamy do miski olej i ostatecznie wszystko mieszamy.
7. Gotową masę przelewamy do formy na muffiny, wyłożonej papilotkami.
8. Babeczki pieczemy około 20 - 25 minut, a następnie odstawiamy na kratkę do całkowitego wystygnięcia.
9. Gdy babeczki wystygną, możemy przygotować lukier. Sok pomarańczowy podgrzewamy, by było łatwiej wymieszać cukier. Do soku dosypujemy po łyżce cukru i dokładnie mieszamy. Cukier dosypujemy do czasu, aż lukier będzie gęsty. Na koniec dolewamy do lukru kilka kropel esencji pomarańczowej i odrobinę barwnika. Gotowym lukrem polewamy babeczki, a na każdej układamy po jednym orzechu. Gotowe!

Smacznego!

sobota, 7 września 2013

pumpkin pie, czyli amerykański placek dyniowy





Pumpkin pie, czyli amerykański placek dyniowy to już tradycja. Święto Dziękczynienia w żadnym amerykańskim domu nie może się bez niego obejść. Wyjątkowo smaczny, aromatyczny, korzenny. Idealny na jesień. W mojej kuchni i w moim domu przygoda z dynią zaczęła się stosunkowo niedawno, nie całe 2 lata temu, tuż przed imprezą z okazji Halloween. 

Zupa krem z dyni na kilka sposobów, makaron z dynią i gorgonzolą czy właśnie pumpkin pie to tylko niektóre z pomysłów na wykorzystanie tego cudownie pomarańczowego / żółtego warzywa. A ponieważ do tegorocznego Halloween zostało jeszcze sporo czasu, na pewno znajdą się jeszcze okazje, by przygotować z dyni jeszcze coś smacznego!

Składniki:
na kruche ciasto: 
  • 1 szklanka mąki 
  • 2 łyżki cukru 
  • 2 żółtka 
  • 70 g zimnego masła 
  • szczypta soli
na nadzienie:
  • 400 g musu z dyni (przepis na mus poniżej) 
  • 150 g cukru 
  • 1 puszka mleka skondensowanego (około 400 ml) 
  • 3 duże jajka 
  • 1/2 łyżeczki cynamonu 
  • 1/4 łyżeczki zmielonych goździków 
  • 1/2 łyżeczki mielonego imbiru 
  • 1/4 łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej
  • szczypta mielonego czarnego pieprzu (dosłownie 2 - ziarenka)

Przygotowanie:

1. Zaczynamy od musu. Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 175 st. C. Około 1 kg surowej dyni oczyszczamy z pestek i kroimy na duże kawałki. Pieczemy w piekarniku około 40 minut, aż dynia będzie całkiem miękka. Upieczoną dynię zostawiamy do ostygnięcia, po czym wybieramy miękki miąższ i miksujemy blenderem na gładkie puree. Zostawiamy do ostygnięcia.
2. Czas na ciasto. Z mąki, cukru i pokrojonego w kostkę masła robimy kruszonkę. Ja robię to w misce, jest mniej sprzątania. Żółtka solimy, "bełtamy" i wlewamy do kruszonki, a następnie wszystko niedbale mieszamy pozostawiając strukturę okruchów. Z okruchów szybko zagniatamy ciasto, formujemy w kulę, przykrywamy folią spożywczą i odkładamy do lodówki na minimum 30 minut (ale nie dłużej niż 2 godziny).
3. Gdy mus jest już chłodny, możemy przygotować nadzienie. Jajka miksujemy z cukrem na puszystą masę. Dodajemy mleko skondensowane i przyprawy i miksujemy jeszcze chwilę. Na końcu dodajemy mus i mieszamy dokładnie.
4. Piekarnik ponownie rozgrzewamy do temperatury 175 st. C. Ciasto rozwałkowujemy na okrągły placek i wykładamy do formy na tarty (najlepiej z wyciąganym dnem). Nadzienie (uwaga! mocno płynne) wylewamy na ciasto i pieczemy około godziny, aż masa ładnie stężeje.
5. Upieczone pumpkin pie pozostawiamy do ostygnięcia na minimum 2 godziny. W tym czasie masa lekko opadnie i jeszcze mocniej stężeje.

PS. Wielbicielom słodkości "totalnych" proponuję podać tartę z sosem karmelowym lub bitą śmietaną.

Smacznego! 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...