Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fasolka szparagowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fasolka szparagowa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 sierpnia 2015

makaron z pesto z pistacji i rukoli z zielonymi warzywami



Smutno mi. Zawsze w sierpniu, pomimo upałów, czuję, że lato dobiega końca. Jeszcze kilka tygodni temu o godzinie 20 było jasno i słonecznie, teraz zaczyna być buro i szaro. Dni są krótsze, noce chłodniejsze, zaraz zaczną spadać liście z drzew. Właściwie - przez tegoroczne upały - już zaczęły. Gdybym była uczniem, za kilkanaście dni musiałabym wracać do szkoły, a jako że nie jestem, zaraz w mieście zaczną się z powrotem korki, bo uczniowie do szkół pójdą, a za chwilę wrócą też studenci. W związku z moją coroczną sierpniową melancholią nie chce mi się gotować. Na dodatek ciągle jest gorąco, co oczywiście mnie ogromnie cieszy, ale także powoduje, że nie chce mi się "odpalać garnków i innych piekarników". I chociaż próbuję się zmusić - naprawdę próbuję - to do kuchni mnie nie ciągnie. 

Pesto z pistacji i rukoli (z resztą jak każde inne pesto) z ulubionym makaronem to dobry pomysł na szybki obiad, przy którego przygotowaniu nie spędzimy połowy dnia w kuchni. Chociaż świetnie smakuje także bez makaronu, więc może dzisiaj zjem je po prostu na chrupiącej grzance? Zawsze jeden garnek mniej do mycia, a i temperatury w kuchni nie będę podnosić.


Składniki (dla 2 - 4 osób):
  • ulubiony makaron (ja wybrałam pełnoziarniste spaghetti)
  • łyżka nasion słonecznika, uprażonych wcześniej na suchej patelni
  • kilka różyczek brokułów
  • garść świeżej zielonej fasolki szparagowej
  • kilka zielonych szparagów
Uwaga! Zielone warzywa, które wybrałam, możecie zastąpić innymi, np. zielonym groszkiem, młodym bobem, cienkimi plasterkami cukinii... Na co akurat macie ochotę!

pesto z pistacji i rukoli (składniki na mały słoiczek):
  • około 100 g pistacji bez łupinek
  • 2 - 3 garście świeżej rukoli
  • 1/3 świeżej ostrej zielonej papryczki (jeśli nie lubcie pikantnych smaków, to pomińcie ten składnik)
  • 1/2 ząbku czosnku
  • 1 czubata łyżka świeżo startego parmezanu
  • około 100 ml oliwy z oliwek dobrej jakości
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz

Przygotowanie:

1. Makaron gotujemy al dente w dużej ilości osolonej wody.
2. Warzywa gotujemy, ja przygotowałam moje w parowarze. Ważne, by pozostały chrupiące i nie straciły swojego pięknego koloru, dlatego jeśli gotujecie je w garnku, wrzućcie je dopiero do wrzątku i nie przykrywajcie garnka!
3. Pistacje prażymy na suchej patelni przez kilka minut, uważając, by się nie przypaliły.
4. Wszystkie składniki na pesto ucieramy w moździerzu lub - w wersji dla wygodnych - miksujemy na gładko za pomocą blendera.
5. Ugotowany makaron odcedzamy, mieszamy z kilkoma łyżkami pesto i podajemy z zielonymi warzywami i odrobiną nasion słonecznika.

Smacznego!

PS. Jeśli nie wykorzystacie całego pesto, przełóżcie do słoiczka, a na wierzch wylejcie kilka kropel oliwy z oliwek. Dzięki temu, że oliwa przykryje pesto, dłużej zachowa ono świeżość.

wtorek, 30 czerwca 2015

kaszotto z zielonymi warzywami



Wybaczcie, że znowu lekko zaniedbałam bloga, ale kilka rzeczy stanęło mi na drodze do kuchni. Najpierw dopadła mnie wstrętna grypa i na cztery dni całkiem ścięła z nóg. Kiedy już wydawało się, że jest ok i mogę wracać do gry, wylądowałam w szpitalu z podejrzeniem zapalenia wyrostka robaczkowego. Po siedmiu godzinach, spędzonych na szpitalnych korytarzach w oczekiwaniu na wyniki badań, okazało się, że to prawdopodobnie jednak nie wyrostek. Więc wracam. Mam nadzieję, że teraz już nic nie stanie mi na przeszkodzie.

Zielone warzywa, najlepsze o tej porze roku, są dla mnie kulinarną kwintesencją przełomu wiosny i lata. Korzystam, ile się da. Wam też to proponuję, tym razem w bardzo zielonym kaszotto.


Składniki:
  • 200 g kaszy pęczak
  • 500 ml bulionu warzywnego (najlepiej domowego, przygotowanego samodzielnie)
  • 1 średnia cebula lub 2 szalotki, pokrojone w drobną kostkę
  • 1 duży ząbek czosnku, pokrojony w cienkie plasterki
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 50 ml białego, wytrawnego wina (można ten składnik pominąć, ale z winem kaszotto, tak jak risotto jest po prostu lepsze)
  • sól i świeżo mielony pieprz
+ warzywa: kilka zielonych szparagów, różyczki z około 1/2 brokuła, duża garść zielonej fasolki szparagowej lub garść mrożonego zielonego groszku (możecie wykorzystać świeży, ale mrożony jest równie smaczny, tańszy i nie trzeba go obierać :))

+ opcjonalnie (w wersji niewegańskiej): około 50 g zimnego masła i około 1 łyżki świeżo starego parmezanu


Przygotowanie:

1. Podgrzewamy bulion. 
2. Na patelni rozgrzewamy oliwę (1 łyżkę) i dodajemy  posiekane: cebulę i czosnek i smażymy około minuty. 
3. Dodajemy kaszę i zwiększamy ogień. Kasza zacznie się smażyć, więc nie możemy przestawać jej mieszać. Po chwili wlewamy wino i czekamy aż płyn prawie całkowicie odparuje. Zapach będzie obłędny! 
4. Kiedy kasza wchłonie wino, wlewamy chochlę bulionu i zmniejszamy ogień, by kasza bardzo lekko bulgotała. Zanim dodamy kolejną chochlę bulionu, poczekajmy aż kasza wchłonie całą poprzednią porcję. Cały proces powinien zająć około 20 minut. 
5. Na koniec starannie doprawiamy wszystko solą i pieprzem. Jeśli przygotowujecie kaszotto w wersji niewegańskiej, to teraz jest czas, by dodać masło i parmezan i szybko wszystko wymieszać.

6. W międzyczasie gotujemy warzywa. Ważne, by pozostały al dente. Możemy ugotować je w osolonym wrzątku lub w parowarze. Powinny pozostać zielone i przyjemnie chrupiące.

7. Do przygotowanego risotta dodajemy warzywa i delikatnie mieszamy. 

Podajemy od razu, smacznego!

wtorek, 23 czerwca 2015

indyk w madras curry z warzywami



Przygotowanie domowego, pysznego curry nie jest specjalną sztuką, nie zajmuje też dużo czasu. Oczywiście możecie wykorzystać gotową pastę, ale uwierzcie mi, że z domową, własną mieszanką przypraw będzie po pierwsze smaczniejsze, a po drugie - na pewno zdrowsze, bo w gotowych pastach zawsze znajdują się konserwanty i substancje, których wolę unikać. Może przerazić was ilość niezbędnych składników, by własną mieszankę stworzyć, ale jak kupicie wszystko raz, starczy wam na bardzo długo i będziecie mogli z nich korzystać, jak tylko będziecie mieli ochotę.

PS. Taki obiad jest wyjątkowo rozgrzewający i sycący, więc prawdopodobnie byłby lepszy na jesienne czy zimowe dni. Ale ponieważ kalendarzowe lato powitało nas chłodem i deszczem, jest mi non - stop zimno, więc postanowiłam zaserwować go teraz. Z resztą dobre curry jest dobre zawsze! :D

PS.2 Ja swoje curry podałam z kalafiorem i żółtą fasolką szparagową, bo o tej porze roku lubię je najbardziej. Ale możecie swoje curry trochę stunningować. Dodać inne warzywa (np. paprykę albo bataty czy zwykłe ziemniaki), rodzynki, migdały, orzechy... tylko może nie wszystkie jednocześnie :)


Składniki (na 3 - 4 osoby):
  • około 400 g fileta z indyka, pokrojonego w dużą kostkę (około 2 x 2 cm)
  • 2 garści świeżej żółtej fasolki szparagowej
  • 1 nieduża główka młodego kalafiora, podzielona na różyczki
  • 2 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
  • około 1 cm świeżego imbiru, startego na tarce
  • 1 duży kubek jogurtu naturalnego (około 400 ml)
  • odrobina czarnego lub białego sezamu
  • natka zielonej pietruszki (do podania)
  • 1 łyżeczka oleju kokosowego lub masła klarowanego (masła ghee)
  • około 250 ml wody
przyprawy:
  • 1 łyżeczka mielonego kminu rzymskiego
  • 1 łyżeczka mielonej kolendry
  • 1 łyżeczka mielonego kminku (nasiona kminku możecie rozbić w moździerzu)
  • 1/2 łyżeczki świeżo mielonego czarnego pieprzu
  • około 1 łyżeczki mielonego suszonego chilli (możecie zmniejszyć ilość, jeśli wolicie dania mniej pikantne)
  • 1 łyżeczka mielonej kurkumy
  • 1 czubata łyżeczka przyprawy Garam Masala
  • sól 

+ opcjonalnie do podania - ryż basmati (lub inny)


Przygotowanie:

1. W głębokiej patelni rozgrzewamy olej. Wsypujemy wszystkie przyprawy  (bez soli) i chwilę podsmażamy (20 sekund). Dzięki temu wyzwolą więcej aromatu, a nasze curry będzie jeszcze bardziej aromatyczne.
2. Do przypraw dodajemy czosnek, imbir i wlewamy wodę. Gdy zacznie wrzeć wrzucamy indyka i gotujemy na niewielkim ogniu, aż mięso nie będzie surowe w środku (około 7 - 10 minut). Po około 7 minutach najlepiej wyjąć jeden kawałek i sprawdzić, czy jest gotowe. Jeśli w międzyczasie stwierdzicie, że na patelni jest zbyt mało wody, dolejcie odrobinę.

3. W międzyczasie gotujemy warzywa. Dwa sposoby: albo w osolonym wrzątku albo w parowarze (ja wybrałam gotowanie na parze, bo jest zdrowsze i także smaczniejsze). Ważne, by zarówno fasolka, jak i kalafior pozostały al dente, nie chcemy rozgotowanej papki!
4. Jeśli chcecie podać danie z ryżem (moim zdaniem bez niego jest równie sycące i smaczne), ugotujcie ryż według wskazań z opakowania.

5. Na koniec, gdy mięso jest gotowe, wlewamy na patelnię jogurt, wyłączamy ogień, mieszamy. Doprawiamy solą.

Naszego indyka w curry podajemy z warzywami, posypanego odrobiną sezamu i świeżą natką pietruszki.

Smacznego!

piątek, 19 czerwca 2015

marynowany indyk z zielonymi, młodymi warzywami




Wiosna i lato to taki czas, kiedy mi osobiście warzywa smakują najbardziej. Po okropnej zimie, kiedy podpieramy się mrożonkami, nareszcie przyszła pora na świeżość. Korzystam, ile się da z młodej fasolki, młodego bobu, moich ukochanych zielonych szparagów (te za chwilę znikną ze sklepów), bo już później nigdy tak fantastycznie nie smakują.

Propozycja na ten obiad jest nie tylko zdrowa, ale także pełna smaku i aromatu, a to za sprawą marynaty do indyka - pachnącej i lekko pikantnej.Powiem wam, że tak mi zasmakowała, że takie danie jadłam trzy dni z rzędu :P


Składniki (porcja dla 2 osób):
  • garść młodej zielonej fasolki szparagowej
  • około 200 g młodego bobu
  • 3 - 4 zielone szparagi
  • około 250 - 300 g fileta z indyka, pokrojonego na mniejsze kawałki
  • kubek jogurtu naturalnego (około 150 g)
  • około 150 - 200 g ryżu (wybierzcie swój ulubiony: dziki, basmati lub tak jak ja - pełnoziarnisty)
  • 1 łyżka oleju rzepakowego lub kokosowego
  • odrobina świeżego koperku

marynata do mięsa:
  • 1 łyżka przyprawy garam masala
  • 1 łyżka mielonej kolendry
  • 2 ziarna kardamonu
  • 1 cm świeżego imbiru, startego na tarce o jak najmniejszych oczkach
  • 2 ząbki czosnku, drobno posiekane
  • około 1/2 łyżeczki suszonego chilli w płatkach
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka oleju rzepakowego

Przygotowanie:

1. Zaczynamy od przygotowania marynaty do mięsa. Wszystkie składniki ucieramy w moździerzu na pastę, a następnie nacieramy nią mięso i odstawiamy na minimum 30 minut, a najlepiej na dłużej. Ja swoją marynatę przygotowałam rano i mięso marynowało się kilka godzin.
2. Ryż gotujemy na sypko według wskazań z opakowania.
3. Warzywa (szparagi, fasolkę i bób) blanszujemy we wrzącej wodzie przez kilka minut, a następnie przekładamy od razu do miski z lodowatą wodą (można dodać kostki lodu). Dzięki temu zachowają piękny, zielony kolor i pozostaną jędrne. W zimnej wodzie warzywa powinny pozostać minutę, nie dłużej, by nie nasiąkły wodą.

Uwaga! Gdy gotujecie zielone warzywa (fasolkę szparagową, brokuły, bób, zielone szparagi itd) pamiętajcie, by wrzucać je do mocno bulgocącego wrzątku. Dzięki temu po ugotowaniu pozostaną zielone!

4. Zamarynowane mięso smażymy na odrobinie oleju rzepakowego lub kokosowego z dwóch stron na złoto - brązowy kolor przez kilka minut. Jeśli pokroiliście indyka w niezbyt grube kawałki, wystarczy chwila, by był gotowy, nie surowy w środku, a delikatny i soczysty.
5. Na koniec do mięsa wlewamy kubeczek jogurtu naturalnego, mieszamy i wyłączamy ogień pod patelnią.

6. Teraz możemy złożyć danie. Na sam spód układamy ryż, polewamy odrobiną sosu, następnie kawałki indyka, a na nim chrupiące zielone warzywa. Wierzch posypcie odrobiną świeżego koperku!

Smacznego!

piątek, 24 stycznia 2014

wieprzowina w sosie "5 smaków" z grzybami mun



"5 smaków" to najbardziej popularna przyprawa w Chinach (chociaż występuje także w kuchni innych krajów azjatyckich, m.in. w Wietnamie). Mieszanina pięciu składników ma z założenia odpowiadać pięciu podstawowym smakom: słonemu, słodkiemu, kwaśnemu, ostremu i gorzkiemu. Ze względu na różnorodność tradycji i bogactwa kulinarnego Chin, istnieje wiele odmian tej przyprawy, jednak ta najbardziej popularna zawiera: anyż, cynamon, goździki, pieprz syczuański i nasiona kozieradki.

Do tego dania możecie wykorzystać warzywa i mięso, które akurat macie pod ręką, jednak nie może w nim zabraknąć: świeżej czerwonej papryki i cebulki dymki. Reszta składników dowolna!


Składniki:
  • 400 g chudej wieprzowiny (polędwicy lub schabu), pokrojonej na długie i cienkie plasterki
  • 1 czerwona papryka, pokrojona w paski
  • 3 szalotki lub 1 cebula, posiekane na plasterki
  • duża garść posiekanej dymki
  • garść zielonej fasolki szparagowej (w zimie można użyć mrożonej)
  • garść groszku cukrowego
  • 4 - 5 suszonych grzybów mun
  • 3 łyżeczki gotowej przyprawy "5 smaków"
  • 3 łyżki oleju rzepakowego
  • 3 łyżki sosu sojowego
  • 4 łyżki wytrawnego sherry
  • sól
  • 1/2 łyżeczki mąki ziemniaczanej wymieszana w 4 łyżkach zimnej wody (pomijamy w przypadku zastosowania diety South Beach)
  • ulubiony makaron azjatycki (w moim przypadku makaron ryżowy, w diecie South Beach - makaron sojowy lub z fasoli mung )

Przygotowanie:

1. Pokrojoną na cienkie kawałki wieprzowinę, wkładamy do miski, dosypujemy przyprawę "5 smaków" oraz 1/4 łyżeczkę soli i dokładnie mieszamy. Pozostawiamy do marynowania na około 1 godzinę lub dłużej.
2. W czasie, kiedy mięso się marynuje, wkładamy suszone grzyby mun do miseczki i zalewamy zimną wodą.
3. W woku rozgrzewamy połowę oleju. Czekamy aż olej będzie bardzo gorący. Dodajemy do woka wieprzowinę i smażymy około 4 minuty aż lekko się zarumieni. Następnie wykładamy ją na talerz i odstawiamy. Uwaga! Podczas smażenia poczujecie obłędny zapach!
4. Do woka wlewamy pozostałą część oleju. Kiedy będzie gorący, dodajemy szalotki, paprykę, fasolkę szparagową i groszek cukrowy i smażymy wszystko razem przez 3 - 4 minuty, często mieszając.
5. W tym czasie wyciągamy z wody napęczniałe grzyby mun i siekamy na bardzo cienkie plasterki (zbyt grube będą twarde i gumowate). 
6. Do podsmażonych warzyw dodajemy wieprzowinę i grzyby mun, wlewamy sos sojowy i cherry i smażymy jeszcze 1 minutę. Na koniec wlewamy do woka wymieszaną w zimnej wodzie mąkę ziemniaczaną, która zagęści nasz sos. Dusimy wszystko około 30 sekund.
7. W czasie przygotowywania sosu, gotujemy makaron według wskazań na opakowaniu.
8. Wieprzowinę podajemy z makaronem, posypaną dużą ilością świeżej, chrupiącej dymki.

Smacznego!

piątek, 17 stycznia 2014

curry wegetariańskie



Lubię curry. Przygotowuję je dosyć często. Na blogu znajdziecie już : curry z kalafioremekspresowe chicken curry. I prawdopodobnie dzisiejszy przepis nie będzie ostatnim. 
Chilli, trawa cytrynowa, liście limonki kaffir, galangal, ziarna kolendry - te wszystkie przyprawy, które wchodzą w skład pasty curry stanowią o nieprawdopodobnym aromacie i sprawiają, że tak uwielbiam potrawy na bazie pasty curry.




PS. Jeśli lubicie mięso i nie wyobrażacie sobie bez niego obiadu, możecie dodać do przepisu kurczaka!



Porcja dla 4 głodnych osób: 

  • 2 łyżki oleju słonecznikowego lub rzepakowego (nie oliwy z oliwek) 
  • 2 pokrojone cebule, posiekane w drobną kostkę  
  • 1 ząbek czosnku, przeciśniętego przez praskę lub startego na tarce o małych oczkach 
  • 1 cm korzenia imbiru startego na tarce o małych oczkach 
  • 2 łyżki zielonej pasty curry (zielona jest najłagodniejsza, czerwona – najostrzejsza) 
  • pół główki kalafiora, podzielonego na różyczki
  • pół brokuła, podzielonego na różyczki
  • 1 batat, obrany ze skóry i pokrojony w grubą kostkę
  • garść fasolki szparagowej (w zimie możecie użyć mrożonej)
  • garść groszku cukrowego (jeśli macie problem z kupnem świeżego groszku cukrowego, użyjcie mrożonego zielonego groszku)
  • 1 marchewka, pokrojona w plasterki
  • 1 puszka mleka kokosowego
  • 150 ml domowego wywaru z warzyw (ostatecznie: z kostki bądź z koncentratu) 
  • 2 - 3 łyżki koncentratu pomidorowego  
  • 1 łyżka sosu rybnego
  • liście świeżej kolendry 



Przygotowanie:



1. W woku rozgrzewamy olej. Dodajemy pastę curry i podsmażamy przez 2 – 3 minuty. Pod wpływem temperatury, wszystkie składniki pasty wydobywają swoje aromaty, więc niezwykle istotne jest porządne podgrzanie pasty.

2. Do pasty wrzucamy posiekaną cebulę i podsmażamy 3 – 4 minuty, następnie dodajemy czosnek i imbir i jeszcze minutę podsmażamy.

3. Dolewamy mleko kokosowe, bulion i sos rybny. Dodajemy koncentrat pomidorowy i doprowadzamy do wrzenia i gotujemy, aż 1/3 płynu wyparuje.

4. Gdy płyn zredukuje się o połowę dodajemy bataty, marchewkę, fasolkę szparagową i groszek i dusimy pod przykryciem około 15 - 20 minut. 
5. Po około 20 minutach dodajemy do curry różyczki kalafiora i brokuła i dusimy (ciągle pod przykryciem) jeszcze około 10 - 15 minut.

6. Po tym czasie nasze curry jest gotowe! Wystarczy posypać je listkami świeżej kolendry!

7. Curry podajemy z ryżem basmati lub z indyjskimi chlebkami naan, które można bez problemu kupić w sklepach z żywnością ze wszystkich stron świata.



Smacznego!

środa, 11 września 2013

fasolka szparagowa inaczej / z boczkiem i cytryną



Fasolka szparagowa jest wyjątkowo lekkostrawna w porównaniu do innych gatunków fasoli. Ma też mało kalorii, zaledwie 28 kcal na 100 g. Zawiera błonnik, witaminę C, A, z grupy B, a także żelazo, potas i magnez oraz - niezbędny kobietom w ciąży - kwas foliowy.

Zdecydowana większość Polaków podaje fasolkę szparagową (niestety często rozgotowaną) z bułką tartą i masłem. Ja proponuję chrupiącą, orzeźwiającą, lekko słoną fasolkę z podsmażonym boczkiem i sokiem z cytryny. Polecam, musicie spróbować!



Czego potrzebujemy?
  • 1 kg zielonej fasolki szparagowej 
  • 200 g wędzonego, surowego boczku pokrojonego w kostkę 
  • 1 duża cytryna

Przygotowanie:

1. Gotujemy fasolkę w osolonej i lekko posłodzonej (1 łyżeczka) wodzie przez około 10 minut aż będzie miękka ale wciąż al dente (nie rozgotowana). 
2. Boczek podsmażamy na suchej patelni aż stanie się chrupiący. 
3. Fasolkę odcedzamy i przelewamy zimną wodą. 
4. Podajemy na półmisku, posypujemy skwarkami i skrapiamy obficie sokiem z cytryny.

Smacznego!

niedziela, 8 września 2013

chrupiąca sałatka z makaronem soba, indykiem i sosem tom yum



Lubię potrawy w azjatyckim stylu. Pikantne i orzeźwiające. 

Sałatka z warzyw ugotowanych al dente z dodatkiem zdrowego, pełnoziarnistego makaronu soba i ostrego sosu z pasty tom yum będzie idealnym daniem na lunch, obiad a nawet kolację w upalny dzień. Wiem, co mówię. W dniu, kiedy ją przygotowywałam termometr wskazywał prawie 40 st. C!!!


Potrzebujemy: 
  • garść zielonej fasolki szparagowej
  •  garść groszku cukrowego 
  • kilka różyczek brokuła 
  • 1 duża, młoda marchewka lub dwie mniejsze 
  • szczypiorek 
  • około 100 g pełnoziarnistego makaronu soba (kupicie go w sklepie z produktami z różnych stron świata) 
  • polędwiczka z indyka 
  • 1 łyżka oleju słonecznikowego 
  • sól
na sos: 
  • 2 łyżeczki pasty tom yum (pastę bez problemu możecie kupić w sklepach z produktami azjatyckimi) 
  • 1,5 łyżeczki miodu 
  • 1 łyżeczka octu ryżowego 
  • 1 łyżeczka oleju sezamowego 
  • 3 łyżeczki oleju słonecznikowego 
  • szczypta soli

Przygotowanie:

1. W garnku zagotowujemy wodę na makaron. Nie solimy jej (sól jest w składzie makaronu). Wrzucamy makaron. Zmniejszamy ogień i gotujemy przez 5 minut. Odcedzamy makaron na sitku i przelewamy zimną wodą. Zostawiamy makaron na sitku, by makaron porządnie odciekł, a w tym czasie przygotowujemy warzywa i mięso.
2. Umytą i osuszoną pierś z indyka kroimy na plastry szerokości około 1/2 cm, doprawiamy solą i smażymy na łyżce oliwy (na dość dużym ogniu) z dwóch stron na złoty kolor.
3. W dużym garnku zagotowujemy wodę. Doprawiamy ją czubatą łyżeczką soli. 
4. Umytą fasolkę szparagową i groszek kroimy na mniejsze kawałki (najlepiej na pół). Marchewkę obieramy i obieraczką do warzyw tniemy na cienkie, długie plasterki. Różyczki brokuła kroimy na mniejsze kawałki.
5. Do garnka z wrzącą wodą wrzucamy najpierw fasolkę i groszek. Po około minucie dorzucamy brokuła, a po kolejnej minucie - marchewkę. Chodzi o to, by ugotować warzywa całkowicie al dente. Po maksymalnie 4 minutach odcedzamy warzywa na durszlaku i od razu przelewamy obficie bardzo zimną wodą. Chodzi o to, by warzywa pod wpływem swojej temperatury już nie miękły. Dodatkowo zimna woda spowoduje, że warzywa nie stracą swojego pięknego, świeżego koloru. Acha! Jeszcze jedna uwaga! Gotujemy warzywa w garnku bez przykrycia! (inaczej stracą kolor!) Zostawiamy warzywa do odcieknięcia.
5. Czas na przygotowanie sosu. Wszystkie składniki mieszamy w misce na gładką emulsję.
6. Do dużej miski wrzucamy makaron i odcedzone warzywa. Polewamy wszystko sosem i porządnie mieszamy. 
7. Na talerzu układamy porcję sałatki, kilka kawałków indyka i posypujemy posiekanym szczypiorkiem. Gotowe!!!

Smacznego!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...