Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bazylia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bazylia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 grudnia 2016

tarta z zielonym groszkiem i świeżymi ziołami



Znowu tarta! Tak tak, ale zupełnie inna, takiej jeszcze nie było! Upiekłam ją na wieczorne spotkanie z dziewczynami i zniknęła błyskawicznie! 

Acha! Teraz, już po upieczeniu, wpadłam na pomysł, by parmezan zastąpić kozim serem. Uhm, następnym razem tak zrobię.




Składniki:
  •  opakowanie ciasta francuskiego
  • 1 średniej wielkości cebula
  • 1 duży ząbek czosnku
  • 400 g mrożonego zielonego groszku (nie z puszki!)
  • garść liści bazylii
  • garść liści mięty
  • 200 ml śmietanki kremówki
  • 2 jajka
  • 50 g świeżo startego parmezanu
  • łyżka oliwy
  • szczypta świeżo startej gałki muszkatołowej
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz

Przygotowanie: 

1. Zaczynamy od przygotowania nadzienia "groszkowego". W niedużym garnku rozgrzewamy oliwę. Wrzucamy posiekaną w kostkę cebulę i przeciśnięty przez praskę czosnek i podsmażamy, aż cebula się zeszkli i zmięknie.
2. Do cebuli wrzucamy groszek (nie musimy go rozmrażać), podlewamy kilkoma łyżkami wody i dusimy do czasu, aż groszek zmięknie, a woda odparuje.Nie przykrywamy! Przykrywanie gotujących się zielonych warzyw powoduje, że tracą swój piękny zielony kolor.
3. Miękki groszek blendujemy na gładkie puree i doprawiamy solą i świeżo mielonym pieprzem do smaku. Na koniec dodajemy posiekane zioła. Puree pozostawiamy do wystygnięcia. 

4. W międzyczasie ciasto francuskie wałkujemy i wykładamy do formy do pieczenia o średnicy 28 cm. Formę z ciastem schładzamy w lodówce przez około 20 - 30 minut. 
5. W tym czasie rozgrzewamy piekarnik do temperatury 200 st. C.
6. Po wyjęciu z lodówki, przykrywamy ciasto folią aluminiową, a następnie obciążamy ziarnami fasoli. Ja używam do tego klasycznego "jasia". Fasoli musi być tyle, by całkowicie przykryć całe wnętrze formy.
7.  Pieczemy ciasto przez 10 minut.
8. Następnie wyciągamy z piekarnika, usuwamy fasolę i folię, zmniejszamy temperaturę do 180 st. C i pieczemy kolejne 5 - 7 minut na złoty kolor.
9. Jajka mieszamy ze śmietanką, dodajemy parmezan, sól, pieprz i szczyptę gałki muszkatołowej.
10. Na podpieczony spód wykładamy puree z groszku, wygładzamy. Na wierz wylewamy masę jajeczną.
11. Pieczemy tartę w temperaturze 180 st. C około 30 minut, aż ładnie się zarumieni.

Tarta smakuje świetnie zarówno na ciepło, jak i przestudzona do temperatury pokojowej.


Smacznego ☺

szyszkin-ciągle-pichci

wtorek, 10 maja 2016

letni ekspresowy makaron Jamiego Olivera





Wreszcie zrobiło się ciepło. Długo musieliśmy czekać na w pełni słoneczne dni, ale skoro już nadeszły, powinniśmy się nimi cieszyć, ile tylko wlezie. Dlatego ostatnio kuchnię omijam szerokim łukiem, stołuję się głównie w mieście, co nie jest zbyt dobre szczególnie dla mojego portfela. Dzisiaj jednak postanowiłam zaszaleć i zrobić obiad w domu. Warunek? Szybko i ze składników, które mam w lodówce. Po raz kolejny w ciągu ostatnich tygodni zajrzałam do książki Jamiego Olivera, o tym jak przygotowuje pełne obiady w 30 minut. Dzisiaj stanęło na ekspresowym makaronie w sosie bez gotowania - przygotowanym m.in. z oliwy z oliwek, cytryny i bazylii. Wyszło super! Polecam wszystkim zapracowanym i tym, którzy nie chcą tracić pięknej pogody na długim gotowaniu.


Składniki (dla 3-4 osób):
  • ulubiony makaron (po około 70 g suchego makaronu na osobę)
  • żółtko
  • oliwa z oliwek, około 3 łyżek 
  • sok i skórka otarta z jednej cytryny
  • świeżo starty parmezan, około 2 łyżek
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • listki świeżej bazylii

Przygotowanie:

1. Makaron gotujemy al dente w dużej ilości osolonej wody.
2. W misce mieszamy oliwę z oliwek z żółtkiem, sokiem i skórką z cytryny i posiekanymi listkami bazylii. Doprawiamy wszystko solą i świeżo startym pieprzem. Jeśli uważacie, że potrzeba więcej parmezanu albo cytryny, dodajcie, tyle ile potrzeba.
3. Zaraz przed odcedzeniem makaronu olewamy do kubka kilka łyżek wody, w której się gotował. Po co? Dlaczego? Podczas gotowania do wody przedostaje się skrobia z makaronu, która zagęszcza sos. Naprawdę warto jej użyć, choć odrobinę.
4. Odcedzony makaron przekładamy z powrotem do garnka, dodajemy sos na bazie oliwy i cytryny, łyżkę albo dwie wody z makaronu i bardzo szybko mieszamy.

Podajemy natychmiast! Z odrobiną listków bazylii!

Smacznego!


P.S. W ostatni weekend odwiedziłam przyjaciół, którzy jeszcze tego lata, prawdopodobnie już w czerwcu otworzą wake park. Gdzie? Zaledwie 40 minut od Wrocławia, koło Wołowa. Więc jeśli w lecie nie będziecie mieli pomysłu, jak i gdzie spędzić czas, przyjedźcie do Piotroniowic. Może się spotkamy?

A póki co, obserwujcie ich na facebooku!  Wake Trip Cablepark 

środa, 24 lutego 2016

bazyliowa Panna Cotta



Tak, bazylia definitywnie kojarzy mi się z dojrzałymi pomidorami i słonecznym latem. To duet klasyczny i na pewno ogólnie znany. Ale czy wiecie, że bazylia równie smacznie łączy się z truskawki albo arbuzem (o tej porze, oczywiście, niedostępnym)? Możecie uznać to za połączenie kontrowersyjne, ale uwierzcie mi - warto czasem wyjść poza schemat. 

Bazyliowa Panna Cotta to deser tyle niesztampowy, co - jakby powiedziała moja koleżanka - naprawdę orgazmiczny! Słodki i aromatyczny, pachnący i delikatny, po prostu cudowny! Idealny!


Potrzebujemy:
  • 450 ml śmietany kremówki (36 %)
  • 2,5 łyżeczki żelatyny (ja wykorzystałam żelatynę w listkach, ale taka klasyczna w proszku będzie równie dobra)
  • około 1/4 szklanki cukru pudru (dodawajcie cukier stopniowo, aż osiągniecie pożądany słodki smak)
  • duża garść listków świeżej bazylii
  • truskawki

Przygotowanie:

1. Do rondelka wlewamy śmietanę, podgrzewamy, a gdy się zagotuje ściągamy z ognia i doprawiamy cukrem. Mieszamy aż całkiem się rozpuści. Do śmietany dodajemy 3/4 przygotowanej bazylii (lekko posiekanej). Odstawiamy na minimum 3 - 4 godziny, by śmietana jak najbardziej "przeszła"jej aromatem.
2. Po tym czasie rozpuszczamy żelatynę w dwóch łyżkach zimnej wody. Czekamy chwilę, by żelatyna napęczniała.
3. Śmietanę jeszcze raz podgrzewamy (nie zagotowujemy!), dodajemy żelatynę i czekamy aż całkiem się rozpuści. Przelewamy przez sitko i dokładnie odciskamy bazylię, by wydobyć z niej jeszcze odrobinę aromatu i koloru.
4. Klarowną śmietanę miksujemy szybko blenderem z pozostałą bazylią i przelewamy do 4 niewielkich naczyń. Ja wykorzystałam naczynia do sufletów. Odstawiamy do lodówki, by masa zastygła (około 2 godzin).

Podajemy z truskawkami.

Miłego dnia!

PS. Jeśli będziecie mieć problem z wyciągnięciem gotowej Panna Cotty, włóżcie kokilkę na kilka sekund do gorącej wody!

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

letni makaron ze świeżymi pomidorami



W pewnym momencie lata na straganach z warzywami pojawiają się polskie pomidory. Pyszne i słodkie, podobne do tych włoskich. Dopiero w tym momencie przygotowanie tego ekspresowego dania ma sens! Chodzi tu przede wszystkim o smak pomidorów, to on "robią" to danie. Reszta składników to tylko dodatki, liczą się TYLKO pomidory! Pamiętajcie! Muszą być słodkie, pachnące i raczej mięsiste. Zapytajcie sprzedawców, które takie właśnie będą. Ja często wykorzystuję do tego dania pomidory lima, ale kilka dni temu kupiłam malinówki, których nie zdążyłam zjeść, a były już bardzo dojrzałe.


Składniki (na 4 porcje):
  • 400 g ulubionego makaronu (ja wybrałam włoskie trofie, ale możecie wykorzystać inny)
  • 2 duże pomidory (obrane ze skórki, bez gniazd nasiennych, pokrojone w kostkę)
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 ząbki czosnku
  • świeża mozzarella (ja wykorzystałam włoską mozzarellę di bufala, którą ostatnio otrzymałam w prezencie)
  • liście świeżej bazylii, porwane na małe kawałki
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz
  • szczypta cukru

Przygotowanie:

1. Makaron gotujemy w dużej ilości osolonej wody. Kiedyś usłyszałam od pewnej włoskiej Mammy, że woda na makaron powinna być tak słona jak Morze Śródziemne i tego się trzymam do dziś.
2. Na zimną patelnię wlewamy oliwę i od razu wrzucamy ząbki czosnku w całości. Na małym ogniu powoli podgrzewamy oliwę, tak by czosnek pozostawił w niej jak najwięcej aromatu. Gdy zacznie się już porządnie smażyć i brązowieć wyciągamy go z patelni (nie będziemy już go potrzebować), a do oliwy wrzucamy pomidory. Zwiększamy ogień "na maksa" i smażymy krótko, często mieszając, by pomidory się podgrzały, ale pozostały w kawałkach.
3. Sos doprawiamy do smaku solą, odrobiną cukru i dużą szczyptą pieprzu.
4. Ugotowany makaron odcedzamy i od razu dodajemy do sosu. Szybko mieszamy i wykładamy na talerze. Posypujemy porwanymi listkami bazylii i kawałkami mozzarelli i podajemy od razu!

Uwaga! To danie należy podawać od razu po przygotowaniu. Odgrzewane jest już niesmaczne!

Buon appetito!
[Smacznego!]

czwartek, 21 listopada 2013

makaron z sosem bazyliowo - śmietanowym



Co zrobić, gdy musimy szybko przygotować obiad lub kolację? MAKARON. To jeden z najbardziej ekspresowych pomysłów, jakie mam. Tym razem, gdy faktycznie czasu miałam niewiele, lodówka była prawie pusta, postawiłam na bazylię. Makaron z pesto tworzą idealny duet, który zawsze się sprawdza i smakuje bosko.


Składniki (na 4 osoby):
  • ulubiony makaron - po 50 g suchego na osobę (w moim przypadku pełnoziarniste fusilli)
  • 4 łyżki bazyliowego pesto (możecie tak jak ja przygotować pesto sami, przepis znajdziecie tutaj: http://szyszkin-ciagle-pichci.blogspot.com/2013/09/pesto-alla-genovese.html)
  • 120 ml śmietanki kremówki
  • garść świeżo startego parmezanu + odrobina do posypania
  • sól i świeżo mielony pieprz

Przygotowanie:
 
1. Makaron gotujemy al dente w dużej ilości osolonej wody.
2. W małym rondelku podgrzewamy pesto ze śmietanką, po zagotowaniu zmniejszamy ogień i gotujemy kilka minut aż sos lekko zgęstnieje. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku.
3. Ugotowany makaron  odcedzamy i przerzucamy z powrotem do gorącego garnka. Chodzi o to, by makaron nie wystygł i byśmy mogli od razu go podawać (to danie trzeba podawać od razu, odgrzewane jest niesmaczne).
4. Do gorącego makaronu wlewamy sos, wrzucamy garść parmezanu i szybko mieszamy.
5. Podajemy makaron od razu, posypany parmezanem i ewentualnie dekorujemy listkami świeżej bazylii.

Smacznego!

czwartek, 7 listopada 2013

makaron z tuńczykiem i bazyliowym pesto



Makaron z tuńczykiem i bazyliowym pesto z odrobiną słonych czarnych oliwek i pinioli to ostatnio mój "number one" jeśli chodzi o szybki lunch lub obiad. Świetnie smakuje zarówno na gorąco jak i w temperaturze pokojowej. Zdarzało mi się wziąć taki lunch do pracy i zjeść na zimno w formie makaronowej sałatki. Spróbujcie koniecznie!


Potrzebujemy (dla 4 osób):
  • ulubiony makaron (w moim przypadku pełnoziarniste penne) około 200 g
  • 2 puszki tuńczyka w kawałkach w sosie własnym 
  • garść czarnych oliwek pokrojonych w plasterki 
  • garść pinioli lub np. łuskanych ziaren słonecznika 
  • 4 łyżki bazyliowego pesto (możecie kupić gotowe pesto lub przygotować je samodzielnie, przepis znajdziecie tutaj: http://szyszkin-ciagle-pichci.blogspot.com/2013/09/pesto-alla-genovese.html)
  • sok z cytryny 
  • świeżo mielony pieprz

Przygotowanie:

1. Makaron gotujemy al dente w dużej ilości osolonej wody. 
2. Tuńczyka odsączamy z zalewy i układamy duże kawałki na makaronie. Do pesto dolewamy odrobinę soku z cytryny (według uznania, sos musi być delikatnie kwaskowaty) i polewamy tą bazyliową miksturą makaron.
3. Na koniec układamy czarne oliwki i posypujemy piniolami i świeżo mielonym czarnym pieprzem. Gotowe!

Smacznego!

środa, 30 października 2013

risotto z suszonymi pomidorami



Nadeszła pora na kolejną propozycję dla wielbicieli włoskiego risotto. Na blogu znajdziecie już risotto ze świeżymi pomidorami i ricottą (http://szyszkin-ciagle-pichci.blogspot.com/2013/09/witajcie-po-przerwie-risotto-ze.html), risotto szpinakowe z grillowanym pstrągiem (http://szyszkin-ciagle-pichci.blogspot.com/2013/09/risotto-szpinakowe-z-grillowanym.html) oraz klasyczne risotto z prawdziwkami (http://szyszkin-ciagle-pichci.blogspot.com/2013/10/risotto-z-prawdziwkami-i-tymiankiem.html). Teraz przyszła pora na suszone pomidory!


Składniki:
  • 1/2 litra bulionu (najlepiej warzywnego)
  • 2 łyżki oliwy z suszonych pomidorów
  • 200 g ryżu na risotto
  • 1 kieliszek białego wytrawnego wina
  • sól i świeżo zmielony czarny pieprz
  • 1 łyżka zimnego masła
  • garść suszonych pomidorów, odsączonych z oliwy i posiekanych w drobną kostkę
  • 1/2 cebuli, posiekanej w drobną kostkę
  • 1 duży ząbek czosnku, drobno posiekany
  • garść liści świeżej bazylii, porwanej na małe kawałki
  • garść świeżo startego parmezanu

Przygotowanie:

1. Podgrzewamy bulion. 
2. Na patelni rozgrzewamy oliwę, dodajemy posiekany czosnek i cebulę i smażymy około minuty. 
3. Dodajemy ryż i zwiększamy ogień. Ryż zacznie się smażyć, więc nie możemy przestawać go mieszać. Po chwili zacznie robić się szklisty. 
4. Wlewamy wówczas wino i czekamy, aż płyn prawie całkowicie odparuje. Zapach będzie obłędny! Teraz jest czas, by  dodać drobno posiekane suszone pomidory!
5. Kiedy ryż wchłonie wino, wlewamy chochlę bulionu i zmniejszamy ogień, by ryż bardzo lekko bulgotał. Zanim dodamy kolejną chochlę bulionu, poczekajmy aż ryż wchłonie całą poprzednią porcję. Cały proces powinien zająć około 15 minut. 
6. Gdy ryż będzie już al dente, starannie doprawiamy risotto solą i pieprzem. 
7. Gdy ryż będzie całkowicie miękki, zdejmujemy patelnię z ognia, dodajemy zimne masło i parmezan. Dokładnie mieszamy i odstawiamy na około 2 minuty, by risotto odpoczęło. To najważniejsza część przygotowania risotta idealnego, bo w tym czasie staje się ono kremowe i nabiera pełni smaku. 
8. Na koniec posypujemy wszystko obficie bazylią i podajemy. Natychmiast!

Smacznego!

niedziela, 20 października 2013

kurczak z włoską nutą z suszonymi pomidorami i pesto



Dawno nie było w mojej kuchni mięsa w czystej postaci, dlatego dzisiaj postanowiłam przygotować kurczaka we włoskim klimacie. Z pesto, suszonymi pomidorami i mozzarellą, A do tego dość skromna sałata z pomidorowym winegretem.


Czego potrzebujemy? (porcja dla 4 osób)
  • 3 duże piersi z kurczaka, przekrojone wzdłuż i pokrojone w mniej więcej takie same kawałki (kawałki wielkości plastra mozzarelli) 
  • pesto bazyliowe
  • kilka suszonych pomidorów w oliwie (potrzebujemy tyle pomidorów, ile kawałków kurczaka) 
  • 2 kule mozzarelli, pokrojone w plastry (plastrów musimy uzyskać tyle, ile kawałków kurczaka) 
  • sól i świeżo mielony pieprz 
  • łyżka oliwy 
  • sałata, porwana w kawałki "na jeden kęs"
na sos:
  • 1 łyżeczka musztardy 
  • 1 łyżka octu winnego 
  • 3 łyżki oliwy z suszonych pomidorów 
  • szczypta soli, pieprzu i cukru

Przygotowanie:
1. Pokrojone, umyte i osuszone kawałki kurczaka doprawiamy solą i pieprzem z obu stron. Podsmażamy je na łyżce oliwy po 2 - 3 minuty z obu stron.
2. Piekarnik rozgrzewamy do 180 st. C (bez termoobiegu). Kawałki kurczaka układamy na blaszce, smarujemy je dość grubą warstwą pesto. Na pesto układamy suszone pomidory, a na nie plastry mozzarelli. 
3. Wszystko pieczemy około 10 minut, aż ser ładnie się rozpuści.
4. Podczas, gdy mięso jest w piekarniku możemy przygotować sos do sałaty. W misce mieszamy 1 łyżeczkę musztardy z 1 łyżką octu winnego. Dodajemy szczyptę soli, pieprzu i cukru i dokładnie mieszamy. Dolewamy 3 łyżki oliwy z suszonych pomidorów i energicznie mieszamy tak długo, aż sos uzyska konsystencję emulsji. Sałatę polewamy sosem w ostatniej chwili przed podaniem.
5. Kurczaka możemy przyozdobić listkami bazylii. Podajemy z sałatą. 

Smacznego!

środa, 16 października 2013

bazyliowe tosty francuskie z sałatką z pomidorów



Tosty francuskie to rewelacyjny i bardzo prosty pomysł na szybkie, smaczne i bardzo sycące śniadanie, do przygotowania którego możemy wykorzystać czerstwy chleb, a nawet bułki oraz to, co zazwyczaj znajdujemy w każdej lodówce: jajka i mleko. Odrobina bazylii i lekka sałatka z pomidorów sprawi, że zwyczajne i proste danie zamieni się w wykwintne śniadanie. 
Prawdziwe śniadanie mistrzów!


Składniki:
  • kilka kromek chleba (np. tostowego, razowego, może być nawet czerstwe; takiego, jakie akurat macie pod ręką) 
  • jajka (1 jajko na jedną kromkę chleba) 
  • mleko lub śmietanka (1 łyżka na 1 jajko) 
  • garść listków bazylii, drobno posiekanych (zamiast bazylii możecie użyć innych ziół, np. pietruszki) 
  • sól i świeżo mielony pieprz (jeśli lubicie ostre smaki, możecie dodać odrobinę suszonego chilli) 
  • masło klarowane do smażenia (naprawdę warto wykorzystać do tego masło klarowane, gdyż ono nie pali się podczas smażenia)
  • kilka pomidorów, pokrojonych w grubą kostkę i doprawionych solą i pieprzem

Przygotowanie:
1. Jajka roztrzepujemy widelcem z mlekiem, dodajemy bazylię i doprawiamy solą i pieprzem.
2. Kromki chleba zamaczamy w miksturze jajecznej i czekamy aż porządnie wchłoną płyn.
3. Masło roztapiamy na patelni i smażymy chleb (na niezbyt dużym ogniu) z dwóch stron aż ładnie się zarumieni.
4. Tosty podajemy gorące z sałatką z pomidorów.

Smacznego!

wtorek, 15 października 2013

muffiny z suszonymi pomidorami i mozzarellą



Ostatnio sporo pisałam o wytrawnych, słonych muffinach. Były już muffiny z szynką wędzoną, papryką i szczypiorkiem, czas na nowe o "włoskich korzeniach". Muffiny z suszonymi pomidorami, mozzarellą i bazylią świetnie sprawdzą się jako danie na śniadanie, ale także jako przekąska w ciągu dnia. Puszyste babeczki spowodują, że poczujecie klimat słonecznej Italii! Spróbujcie koniecznie!


Składniki:

ciasto: 
  • 1 szklanka mąki pełnoziarnistej 
  • 1 łyżeczka soli 
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia 
  • duża szczypta pieprzu
  • 1 jajko 
  • 1/2 szklanki mleka 
  • 1/4 szklanki oliwy z suszonych pomidorów
dodatki:
  • 5 - 6 suszonych pomidorów, pokrojonych w kostkę 
  • 1 kula mozzarelli, pokrojona w kostkę 
  • 1,5 łyżeczki suszonej bazylii

Przygotowanie:
1. Składniki suche (mąkę, sól, proszek i pieprz) mieszamy w jednej misce. Dodajemy pokrojone pomidory i mozzarellę oraz bazylię.
2. Składniki mokre (oliwę, jajko i mleko) mieszamy w drugiej misce i wlewamy do składników suchych.
3. Wszystko dokładnie, ale delikatnie mieszamy.
4. Rozkładamy do papilotek i pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 200 st. C przez 20 - 25 minut.
5. Muffiny świetnie smakują zarówno na gorąco, jak i w temperaturze pokojowej.

Smacznego!

środa, 11 września 2013

makaron z zielonym pesto



O pesto pisałam ostatnio wiele, więc bez zbędnych informacji przejdźmy do przygotowania jednej z najsmaczniejszych potraw kuchni włoskiej. Do tego kieliszek białego wytrawnego wina i możemy poczuć się jak w Italii!


Czego potrzebujemy?
  • ulubiony makaron (przyjmuje się po około 50 - 60 g suchego makaronu na osobę) 
  • garść świeżo startego parmezanu lub pecorino 
  • ewentualnie mała garść orzechów do posypania (świetne będą także pokruszone orzechy włoskie lub migdały) 
  • świeżo mielony czarny pieprz

na pesto:
  • 2 duże pęczki bazylii 
  • ok. 60 g orzeszków piniowych (piniole można ewentualnie zamienić innymi orzechami lub nawet migdałami)
  • 1 ząbek czosnku 
  • 60 g sera pecorino, parmezanu bądź grana padano 
  • 150 ml oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia najlepszej jakości 
  • sól

Potrzebujemy:

1. Zaczynamy od przygotowania pesto. Orzeszki piniowe przysmażamy na suchej patelni około 1 min, nie dłużej. Chodzi o to, by je ogrzać, a nie przyrumienić. Dzięki temu ich aromat stanie się intensywniejszy. 
 
2. Do moździerza wrzucamy orzeszki, czosnek, dodajemy odrobinę soli i dokładnie ucieramy. Jeżeli lubisz czosnek, możesz dodać go więcej, mnie 1 ząbek w zupełności wystarcza. Dodajemy liście bazylii i ciągle ucieramy. 
 
3. Następnie dodajemy ser i delikatnie mieszamy.
4. W dalszym ciągu ucierając, dodajemy stopniowo oliwę, aż uzyskamy pastę.
5. Makaron gotujemy al dente w dużej ilości osolonej wody.
6. Odcedzony makaron mieszamy z pesto i od razu podajemy. Posypujemy startym serem i orzeszkami i doprawiamy świeżo mielonym czarnym pieprzem. 

Gotowe!

Buon appetito!
[Smacznego!]

wtorek, 10 września 2013

pesto alla genovese



Nie wyobrażam sobie kuchni bez świeżych ziół. Tymianek, rozmaryn, oregano, majeranek. Jednak moim sercem najbardziej zawładnęła bazylia. Bazylia, dzięki swym składnikom działa antybakteryjnie, przeciwzapalnie, ściągająco i wzmacniająco. Bazylia pobudza trawienie i przyspiesza przyswajanie składników pokarmowych. Cały rok na moim kuchennym parapecie stoi doniczka z tą cudownie pachnącą roślinką. Używam jej do sałatek z pomidorów, do caprese, do klasycznego sosu pomidorowego, a nawet do zup. Ostatnio coraz częściej przygotowuję sos pesto. Gdy raz spróbujesz domowego sosu pesto, już nie wrócisz do tego ze słoika. Nie dajcie sobie wmówić, że świeżą bazylię można zastąpić suszoną! Nie można! Suszona nawet w 1% nie przypomina tej świeżej.

Pesto alla genovese to zielony sos pochodzący z Genui we Włoszech, którego głównym składnikiem jest bazylia. Można je jednak trochę modyfikować i podkręcać. Zamiast bazylii można użyć pietruszki lub rukoli. Zamiast orzechów piniowych - migdały, orzechy włoskie lub laskowe. Możliwości jest mnóstwo, wystarczy odrobina kreatywności.

Oprócz klasycznego, zielonego pesto istnieje także pesto czerwone. W przeciwieństwie do odmiany standardowej (pesto alla genovese) czerwone pesto pochodzące z Sycylii (pesto alla siciliana) zawiera suszone na słońcu pomidory.


Czego potrzebujemy?
  • 2 duże pęczki bazylii 
  • około 60 g orzeszków piniowych 
  • 1 ząbek czosnku 
  • 60 g sera pecorino, parmezanu bądź grana padano 
  • 150 ml oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia najlepszej jakości 
  • sól

Przygotowanie:

1. Orzeszki piniowe przysmażamy na suchej patelni około 1 min., nie dłużej. Chodzi o to, by je ogrzać, a nie przyrumienić. Dzięki temu ich aromat stanie się intensywniejszy. 
 
2. Do moździerza wrzucamy orzeszki, czosnek, dodajemy odrobinę soli i dokładnie ucieramy. Jeżeli lubisz czosnek, możesz dodać go więcej, mnie 1 ząbek w zupełności wystarcza. Dodajemy liście bazylii i ciągle ucieramy. 
 
3. Następnie dodajemy ser i delikatnie miesza
4. W dalszym ciągu ucierając, dodajemy stopniowo oliwę, aż uzyskamy pastę.

Całość możemy przygotować w blenderze. Składniki dodajemy po kolei i dokładnie miksujemy na gładką pastę. 

Gotowe!

Buon appetito!
[Smacznego!]

poniedziałek, 2 września 2013

Witajcie po przerwie / risotto ze świeżymi pomidorami i ricottą

Minęło kilkanaście dni, odkąd poprzedni blog przestał istnieć. Jednak tym razem - jako "nowa stara" ja - wracam do szyszkinowej kuchni  i nie zamierzam już jej opuszczać.

P.S. Wszystkie przepisy z poprzedniej edycji szyszkinowej kuchni będą pojawiać się systematycznie co jakiś czas.




Zaczynamy gotowanie od bardzo prostego przepisu na pyszne risotto ze świeżymi pomidorami i ricottą.


Składniki:
  • 1/2 litra bulionu (najlepiej warzywnego)
  • 2 łyżki oliwy
  • 200 g ryżu na risotto
  • 1 kieliszek białego wytrawnego wina
  • sól i świeżo zmielony czarny pieprz
  • 1 łyżka zimnego masła
  • 2 duże pomidory, z wydrążonymi gniazdami nasiennymi i posiekane w kostkę
  • 50 g ricotty
  • 1/2 cebuli, posiekanej w drobną kostkę
  • 1 duży ząbek czosnku, drobno posiekany
  • garść liści świeżej bazylii, porwanej na małe kawałki
  • garść świeżo startego parmezanu

Przygotowanie:

1. Podgrzewamy bulion. 
2. Na patelni rozgrzewamy oliwę, dodajemy posiekany czosnek i cebulę i smażymy około minuty. 
3. Dodajemy ryż i zwiększamy ogień. Ryż zacznie się smażyć, więc nie możemy przestawać go mieszać. Po chwili zacznie robić się szklisty. 
4. Wlewamy wówczas wino i czekamy aż płyn prawie całkowicie odparuje. Zapach będzie obłędny! 
5. Kiedy ryż wchłonie wino, wlewamy chochlę bulionu i zmniejszamy ogień, by ryż bardzo lekko bulgotał. Zanim dodamy kolejną chochlę bulionu, poczekajmy aż ryż wchłonie całą poprzednią porcję. Cały proces powinien zająć około 15 minut. 
6. Gdy ryż będzie już al dente, dodajemy ricottę, posiekane pomidory i dusimy jeszcze 2 minuty.
7. Na koniec starannie doprawiamy solą i pieprzem. 
8. Gdy ryż będzie całkowicie miękki, zdejmujemy patelnię z ognia, dodajemy zimne masło i parmezan. Dokładnie mieszamy i odstawiamy na około 2 minuty, by risotto odpoczęło. To najważniejsza część przygotowania risotta idealnego, bo w tym czasie staje się ono kremowe i nabiera pełni smaku. 
9. Na koniec posypujemy wszystko obficie bazylią i podajemy. Natychmiast!

Smacznego!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...