Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pulpety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pulpety. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 czerwca 2018

makaron z pulpetami rybnymi i zielonymi warzywami



Upał jakby zelżał. Dziś od rana leje i grzmi. Temperatura także nie rozpieszcza. To ten moment w lecie, kiedy muszę porzucić chłodniki i sałaty i zjeść coś ciepłego. Tak mam, tak działa mój organizm, że kiedy robi się chłodniej, muszę na czczo wypić gorącą herbatę, a na obiad muszę zjeść coś ciepłego.

Tak więc dziś znowu makaron. Jakoś tak wyszło. Tym razem inny, z pulpetami rybnymi, zielonymi warzywami i sosem na bazie czosnku i białego wina. Wyobrażacie sobie, jak to pachnie? Naprawdę dobrze. Jak każde danie z makaronem powinniśmy przygotować je tuż przed podaniem. Ale tutaj wystarczy usmażyć kulki rybne i ugotować zielone warzywa wcześniej, a tuż przed podaniem ugotować makaron i przygotować sos. To dobra opcja dla zapracowanych, bo ja np. często kulki rybne smażę dzień wcześniej, późnym wieczorem i przechowuję je w lodówce.


Składniki:
  • ulubiony makaron (ja kupiłam bucatini, ale możecie wykorzystać każdy inny)
  • zielone warzywa (u mnie zielone szparagi, cukinia, groszek cukrowy i brokuł)
  • 2 ząbki czosnku, pokrojonego w cienkie plasterki
  • 100 ml białego wytrawnego wina
  • około 350 ml śmietanki kremówki
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • szczypta świeżo startej gałki muszkatołowej
  • łyżka oliwy
  • parmezan do posypania

kulki rybne:
  • 350 - 400 g filetów rybnych bez skóry (u mnie dorsz, ale możecie użyć innych ryb morskich)
  • 1/2 dużej cebuli, posiekanej w bardzo drobną kostkę
  • 2 łyżki zmiksowanych bezglutenowych płatków owsianych (zmiksowanych jak bułka tarta) lub bułki tartej
  • 1 jajko
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • olej rzepakowy do smażenia

Przygotowanie:

1. Zaczynamy od przygotowania kulek rybnych. Cebulę podsmażamy na małym ogniu, do miękkości na odrobinie oleju. Odstawiamy do przestygnięcia.

2. Filety rybne siekamy w malakserze na niezbyt gładką masę. Dodajemy przestudzoną cebulę, jajko i mieszamy. Na koniec wsypujemy zmiksowane płatki owsiane lub bułkę tartą, doprawiamy wszystko solą i pieprzem, ponownie mieszamy i odstawiamy na kilka minut, by masa zgęstniała.

3. Z masy rybnej formujemy nieduże kulki i obsmażamy je na rozgrzanym oleju rzepakowym z każdej strony na złoto - brązowy kolor.

4. Gotowe kulki rybne wykładamy na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym, by odsączyć je z nadmiaru tłuszczu.
 
5. W międzyczasie gotujemy warzywa w dużej ilości osolonej wody, tak żeby pozostały al dente, a nawet lekko chrupiące. Ugotowane odcedzamy i przelewamy bardzo zimną wodą, dzięki czemu zachowamy ich piękny kolor i chrupkość.
 
Uwaga! By zachować piękny kolor zielonych warzyw zawsze wrzucamy je na wrzątek i gotujemy bez przykrycia! Dodatkowo po ugotowaniu przelewamy je bardzo zimną wodą albo zanurzamy w misce z wodą z kostkami lodu. To naprawdę działa!
 
6. Gdy pulpety rybne są gotowe, a warzywa ugotowane, możemy wstawić wodę i ugotować makaron, a w międzyczasie przygotowujemy sos

7. W głębokiej patelni rozgrzewamy oliwę. Wrzucamy czosnek i smażymy chwilę. Po 2 - 3 minutach wlewamy na patelnię wino i odparowujemy alkohol (powinno zostać około 1/2 wlanego płynu). Po chwili wlewamy śmietankę i gotujemy tak długo, aż sos zgęstnieje. Mieszamy co jakiś czas. Na koniec doprawiamy solą, pieprzem i odrobiną świeżo startej gałki. 

8. Do sosu przekładamy kulki rybne i zielone warzywa, wrzucamy odcedzony, gorący makaron, delikatnie mieszamy i gotowe!

Makaron podajemy od razu, posypany odrobiną parmezanu i ewentualnie posiekaną natką pietruszki.

Smacznego!

wtorek, 20 marca 2018

bezglutenowe pulpety rybne w sosie pomidorowym




Ostatnio otrzymałam list od pani, której obie córeczki chorują na celiakię, która poprosiła o proste przepisy na dania bez glutenu. Na blogu już kilka takich znajdziemy tutaj, a dzisiaj postawiłam na pulpety, których niektórzy nie wyobrażają sobie bez dodatku bułki tartej lub czerstwej bułki namoczonej w mleku. Zaczynamy od pulpetów rybnych, do których spokojnie możemy dodać zmielonych płatków owsianych bezglutenowych. Pulpety są pyszne, lekkie i zdrowe. Do dzieła!


Składniki:

sos:
  • 8 dużych dojrzałych pomidorów, obranych ze skórki, wypestkowanych i pokrojonych w kostkę (możecie użyć pomidorów w puszce - potrzebujemy 2)
  • 1 duża cebula, pokrojona w drobną kostkę
  • 2 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
  • 50 ml białego wytrawnego wina (można pominąć, ale po co?)
  • garść listków świeżej bazylii
  • sól, świeżo mielony czarny pieprz i ewentualnie szczypta cukru
  • oliwa z oliwek
kulki rybne:
  • 350 - 400 g filetów rybnych bez skóry (u mnie dorsz, ale możecie użyć innych ryb morskich)
  • 1/2 dużej cebuli, posiekanej w bardzo drobną kostkę
  • 2 łyżki zmiksowanych bezglutenowych płatków owsianych (zmiksowanych jak bułka tarta)
  • 1 jajko
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • olej rzepakowy do smażenia
Przygotowanie:

1. Zaczynamy od przygotowania kulek rybnych. Cebulę podsmażamy na małym ogniu, do miękkości na odrobinie oleju. Odstawiamy do przestygnięcia.

2. Filety rybne siekamy w malakserze na niezbyt gładką masę. Dodajemy przestudzoną cebulę, jajko i mieszamy. Na koniec wsypujemy zmiksowane płatki owsiane, doprawiamy wszystko solą i pieprzem, ponownie mieszamy i odstawiamy na kilka minut, by masa zgęstniała.

3. Z masy rybnej formujemy nieduże kulki i obsmażamy je na rozgrzanym oleju rzepakowym z każdej strony na złoto - brązowy kolor.

4. Gotowe kulki rybne wykładamy na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym, by odsączyć je z nadmiaru tłuszczu.

5. Teraz czas na sos pomidorowy. W głębokiej patelni rozgrzewamy oliwę (2 - 3 łyżki). Podsmażamy posiekaną cebulę i czosnek, na niewielkim ogniu, na złoty kolor. Po chwili wlewamy na patelnię wino i czekamy aż odparuje.

6. Teraz wrzucamy na patelnię posiekane pomidory, przykrywamy i dusimy na małym ogniu, aż sos zgęstnieje, a pomidory się rozpadną.

7. W międzyczasie możemy ugotować ryż lub ziemniaki, zależy od tego, z czym macie ochotę podać pulpety.

8. Gdy sos jest już gęsty, doprawiamy do solą, pieprzem i ewentualnie szczyptą cukru. Możemy już wrzucić kulki rybne, by nabrały temperatury i garść listków bazylii.

Gotowe!

Smacznego!

piątek, 25 sierpnia 2017

kulki rybne



Przyzwyczaiłam swoich przyjaciół i znajomych do tego, że podczas organizowanych przeze mnie imprez, na pewno zjedzą coś smacznego! Jako, że ambitna ze mnie bestia, za każdym razem staram się przygotowywać coś innego. Tarty, sałatki, pieczone mięsa... Czasem po prostu kończą mi się pomysły.



Kulki rybne to świetne danie na letnie spotkanie ze znajomymi. Są lekkie, pyszne i idealne z kieliszkiem białego wina lub zimnego piwa. Można podać je na ciepło lub przestudzone, ze świetnym cytrynowo - koperkowym dipem. Oczywiście kulki świetnie sprawdzą się także na codzienny obiad, żeby nie było, że tylko na imprezę...


Składniki:

  • 350 - 400 g filetów rybnych bez skóry (u mnie dorsz, ale możecie użyć innych ryb morskich)
  • 1/2 dużej cebuli, posiekanej w bardzo drobną kostkę
  • 2 łyżki bułki tartej
  • 1 jajko
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • olej rzepakowy do smażenia


dip cytrynowo - koperkowy (mieszamy wszystkie składniki i gotowe):


  • jogurt grecki
  • sok z cytryny
  • świeży koperek
  • sól i świeżo mielony pieprz

Przygotowanie:

1. Cebulę podsmażamy na małym ogniu, do miękkości na odrobinie oleju. Odstawiamy do przestygnięcia.

2. Filety rybne siekamy w malakserze na niezbyt gładką masę. Dodajemy przestudzoną cebulę, jajko i mieszamy. Na koniec wsypujemy bułkę tartą, doprawiamy wszystko solą i pieprzem, ponownie mieszamy i odstawiamy na kilka minut, by masa zgęstniała.

3. Z masy rybnej formujemy nieduże kulki i obsmażamy je na rozgrzanym oleju rzepakowym z każdej strony na złoto - brązowy kolor.


4. Gotowe kulki rybne wykładamy na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym, by odsączyć je z nadmiaru tłuszczu.

5. Podajemy na ciepło z dipem cytrynowo - koperkowym.

Smacznego!

poniedziałek, 11 lipca 2016

makaron z pulpetami wołowymi i pomidorami



Makaron z domowym sosem pomidorowym, z odrobiną czosnku, cebuli i garścią świeżej bazylii to jedno z moich ulubionych, ekspresowych, letnich dań. Gdy pojawiają się świeże i dojrzałe pomidory lima, przygotowuję sos właśnie z nich. Jednak, gdy jeszcze lub już ich nie ma, wykorzystuję pomidory z puszki. I wcale się tego nie wstydzę, bo wybieram pomidory włoskie, słodkie i dojrzałe, którym polskie, szczególnie zimowe pomidory bez smaku, nie dorównują "do pięt". Słyszałam ostatnio jakiegoś "znawcę", który wychwalał zalety świeżych pomidorów i ganił tych, którzy korzystają z pomidorów z puszki. Okej, letnie pomidory są fantastyczne, ale w zimie smakują jak shit. Albo gorzej.

Dzisiejszy makaron z moim ukochanym sosem z pomidorów wzbogaciłam o włoskie pulpety, więc nie zawiodą się ci, którzy bez mięsa nie wyobrażają sobie obiadu.


Składniki (dla 3 - 4 osób):

  • ulubiony makaron (po około 70 g suchego makaronu na osobę)

pulpety:
  • 600 g mielonej wołowiny dobrej jakości
  • 1/2 cebuli, posiekanej w drobną kostkę
  • 1 ząbek czosnku
  • 1/2 łyżeczki suszonego oregano 
  • 1 czubata łyżka świeżo startego parmezanu (lub grana padano czy peccorino romano)
  • 1 czubata łyżka bułki tartej 
  • 1 nieduże jajko
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • odrobina oleju rzepakowego do smażenia (1 - 2 łyżki)
sos:
  • 1 duża cebula, posiekana w drobną kostkę 
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 puszki pomidorów
  • chlust białego wytrawnego wina (można pominąć, ale nie warto)
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • szczypta suszonego chilli
  • oliwa z oliwek
  • garść liści świeżej bazylii, lekko posiekanej

Przygotowanie:

Pulpety:

1. Wszystkie składniki (oczywiście oprócz oleju) mieszamy i pozostawiamy na kilka minut. Mięso doprawiamy solą i pieprzem do smaku. 
2. Na dużej patelni (później przygotujemy w niej sos) rozgrzewamy olej. Formujemy pulpety i smażymy je z każdej ze stron po kilka minut, aż ładnie się zarumienią. Nie przejmujcie się, że będą jeszcze lekko surowe, "dojdą"w sosie i będą idealne.
3. Podsmażone pulpety wykładamy na talerz, a na patelni przygotowujemy sos.

Sos:

1. Na patelni rozgrzewamy oliwę. Wrzucamy cebulę i przeciśnięty przez praskę czosnek i smażymy chwilę, na niewielkim ogniu, by cebula zbyt szybko się nie zarumieniła, i by zdążyła lekko zmięknąć. 
2. Po chwili do cebuli wlewamy wino, czekamy minutę aż alkohol odparuje i dodajemy pomidory. Wszystko mieszamy, doprawiamy lekko solą, pieprzem i chilli (później, gdy sos zgęstnieje, doprawimy bardziej).
3. Do sosu przekładamy podsmażone pulpety, zwiększamy ogień i dusimy. Chodzi o to, by sos dość mocno bulgotał i gęstniał. Mieszamy co jakiś czas. Jeśli sos będzie zbyt gęsty, dolejcie odrobinę wody.
4. W międzyczasie gotujemy makaron al dente.
5. Gdy makaron będzie ugotowany doprawiamy dokładnie sos, dodajemy świeżą bazylię i gotowe!

Smacznego!

sobota, 15 listopada 2014

aromatyczne pulpety z kuskusem i kolendrą



Przyznaję, że długo nie mogłam przekonać się do kaszy kuskus. Zazwyczaj nie miała smaku. Tym razem postanowiłam z nią powalczyć i znalazłam świetne rozwiązanie (choć pewnie nie byłam pierwsza), by dodać jej maksimum smaku. Doprawiłam ją w arabskim stylu - cynamonem, imbirem, świeżą kolendrą i skórką z cytryny. 

Przygotowałam mięsne pulpeciki, ale jeśli macie ochotę przekręcić trochę ten przepis, wykorzystajcie rybę. Myślę, że sprawdzi się rewelacyjnie. Teraz, gdy piszę tego posta, myślę, że mogłam właśnie tak zrobić. Trudno, następnym razem :)


Składniki:
  • 1/2 szklanki kaszy kuskus (ja wybrałam kuskus pełnoziarnisty)
  • 400 g mięsa mielonego (ja wykorzystałam mięso z indyka, ale równie dobrze możecie wybrać inne - wołowinę, wieprzowinę, a nawet jeśli macie ochotę - baraninę)
  • duża cebula, pokrojona w drobną kostkę
  • 2 ząbki czosnku, drobno posiekane
  • duża garść liści świeżej kolendry, drobno posiekane + odrobina do podania
  • skórka otarta z 1 cytryny (sparzonej i wyszorowanej)
  • 1/4 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 1/4 łyżeczki mielonego imbiru
  • 1/4 łyżeczki mielonej kurkumy
  • 1/2 łyżeczki suszonych płatków chilli
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • olej słonecznikowy do smażenia (2 - 3 łyżki wystarczą)

Przygotowanie:

1. Kuskus przygotowujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
2. Na oliwie podsmażamy cebulę, aż zmięknie, ale się nie zarumieni.
3. Kuskus mieszamy z mięsem mielonym, cebulą, posiekanym czosnkiem, skórką z cytryny, posiekaną kolendrą oraz przyprawami (cynamonem, imbirem, kurkumą i chilli), a na koniec doprawiamy solą i pieprzem.
4. Smażymy z każdej strony na złoto - brązowy kolor, na niewielkim ogniu, tak by mięso nie było surowe. Najlepiej przygotowywać niewielkie kotleciki, dzięki temu usmażą się szybciej. Jeśli nie macie pewności, czy pulpety są gotowe, proponuję przekroić jednego i sprawdzić organoleptycznie, to najprostsza i najlepsza metoda.

Pulpety podajemy posypane świeżą kolendrą!

Smacznego!

niedziela, 15 czerwca 2014

pulpeciki "5 smaków" z grzybami shitake



Jak pewnie zauważyliście, często przygotowuję dania na bazie makaronu azjatyckiego. Po pierwsze po prostu je lubię, a po drugie - ich przyrządzanie zajmuje stosunkowo niewiele czasu. Dlatego dzisiaj postanowiłam pokazać wam pomysł na kolejne danie "makaronowe", tym razem z aromatem zaczerpniętym z dalekich Chin. Przyprawa "5 smaków" to prawdziwa chińska klasyka, a w połączeniu z wołowiną i grzybami shitake wywołuje niesamowity zachwyt! Spróbujcie koniecznie!


Składniki:
  • 0,5 kg wołowiny dobrej jakości (samodzielnie zmielonej lub mielonej przez rzeźnika na naszych oczach)
  • 1/2 małej cebuli, posiekanej w bardzo drobną kosteczkę
  • 1/2 małej cebuli, pokrojonej w piórka
  • około 300 g świeżych grzybów shitake, pokrojonych na mniejsze kawałki
  • garść kiełków fasoli mung (świeżych lub z puszki)
  • 1/2 łyżeczki przyprawy "5 smaków"
  • 2 - 3 łyżki sosu sojowego
  • sól
  • pieprz, suszone chilli
  • 1 żółtko
  • ulubiony azjatycki makaron (w moim przypadku makaron z fasoli mung)
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
+ opcjonalnie: odrobina czarnego lub jasnego sezamu, które "ładnie" wykończą danie i dodadzą charakterystycznego aromatu


Przygotowanie:

1. Mięso mieszamy z przyprawą "5 smaków", posiekaną w kostkę cebulą, odrobiną soli i żółtkiem. Formujemy z nich małe pulpeciki, które podsmażamy na oleju, na niewielkim ogniu, aż ładnie się zarumienią. Po podsmażeniu wykładamy je z patelni.
2. Na tę samą patelnię wrzucamy cebulę w piórkach i grzyby i podsmażamy kilka minut na dość dużym ogniu, by grzyby się podsmażyły, ale nie wypuściły zbyt dużej ilości wody.
3. Do grzybów wrzucamy przygotowany wcześniej (zgodnie z instrukcją z opakowania) makaron, dodajemy sos sojowy, wrzucamy pulpeciki i całość podsmażamy na dużym ogniu 1 - 2 minuty, często mieszając. Na koniec na patelnię wrzucamy kiełki i doprawiamy pieprzem i suszoną ostrą papryczką.

Podajemy pulpeciki od razu, posypane odrobiną sezamu!

Smacznego!

wtorek, 11 marca 2014

pulpety ladacznicy



Pulpety ladacznicy to nic innego jak klopsiki w sosie alla putanesca. Co znaczy putanesca? To mała putana, czyli  panienka lekkich obyczajów, ladacznica. Skąd się wzięła nazwa? Podobno prostytutki przyrządzały tę potrawę, wystawiając ją w oknie, by zapachem przyciągała klientów. Inna legenda głosi, że pasta alla putanesca była daniem firmowym w wielu włoskich domach publicznych, prawdopodobnie ze względu na obecność afrodyzjaku, jakim są  kapary. 

Sos putanesca musi być pikantny i szybki (jak prawdziwa kurtyzana!), stąd jego składniki: kapary, anchois, czosnek, ostra papryczka i czarne oliwki.


Niezbędne będą:
  • 600 g mięsa mielonego (ja użyłam wołowego, ale równie dobrze sprawdzi się wieprzowe lub drobiowe) 
  • 1/2 cebuli posiekanej w bardzo drobną kostkę 
  • 1 jajko 
  • 1 - 2 łyżki bułki tartej 
  • sól i pieprz 
  • 2 łyżki oliwy 
  • 1 średnia cebula 
  • 2 - 3 ząbki czosnku 
  • 2 - 3 fileciki anchois
  • 1 ostra papryczka 
  • 2 - 3 łyżki kaparów 
  • garść czarnych oliwek 
  • 2 puszki pomidorów

Przygotowanie:

1. Zaczynamy od  pulpecików. W dużej misce mieszamy wszystkie składniki (mięso, posiekaną cebulę, rozbełtane jajko i bułkę tartą). Doprawiamy solą i pieprzem.
2. Rozgrzewamy oliwę, formujemy niewielkie pulpety i smażymy kilka minut aż się zarumienią z każdej strony. Wyciągamy na talerz i zaczynamy przygotowywanie sosu.
3. W tym samym naczyniu podsmażamy posiekaną w kostkę cebulę, po minucie dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek i drobno posiekane fileciki anchois. Drobno siekamy papryczkę, kapary i oliwki i dodajemy do cebuli i czosnku.
4. Gdy składniki się podsmażą, dodajemy pomidory z puszki i pulpety. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku.
5. Całość przykrywamy i dusimy przez 10 - 15 minut (chodzi o to, żeby wszystkie składniki się połączyły, a pulpety "doszły").
6. Po tym czasie danie jest gotowe.
7. Możemy podawać je z makaronem, na który mamy ochotę lub który akurat znajdziemy w kuchni.

Buon appetito!
[Smacznego!]

sobota, 14 grudnia 2013

krem z pomidorów z pulpetami z cielęciny



Uwielbiam kremy z pomidorów. To chyba najczęściej przyrządzane przeze mnie zupy. Lubię, gdy są lekko kwaśne i jednocześnie lekko pikantne. Tym razem przygotowałam klasyczny krem z pomidorów z "wkładką" - pulpetami z cielęciny, którą uważam za jedną z "mięsnych królowych". Oczywiście, jeśli nie macie cielęciny, możecie przygotować pulpety z mięsa, jakie macie pod ręką. Jednak musi być najlepszej jakości, ponieważ - według mnie - gotowane mięso (oprócz surowego - oczywiście) najbardziej oddaje w smaku swoją jakość.


Składniki:

krem z pomidorów:
  • 2 puszki pomidorów (używam tych w puszce, ponieważ są o tej porze roku smaczniejsze od pomidorów świeżych, a poza tym nie trzeba ich obierać:))
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 1 średnia cebula pokrojona w kostkę
  • 2 duże ząbki czosnku pokrojone w plasterki
  • około 1 litra bulionu warzywnego lub mięsnego, ja użyłam bulionu drobiowego (może być z kostki pod warunkiem, że bez glutaminianu sodu)
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • szczypta cukru (do smaku)
  • szczypta suszonych płatków chilli
  • gałązka świeżej bazylii (chodzi o to, by bazylia oddała swój aromat, ale żeby listki nie pływały w zupie)
pulpety:
  • 300 g mielonej cielęciny
  • 1/2 cebuli starta na tarce (jak do placków ziemniaczanych)
  • sól i świeżo mielony pieprz
+ do podania: listki świeżej bazylii


Przygotowanie:

1. Bulion warzywny doprowadzamy do wrzenia.
2. Składniki na pulpety dokładnie mieszamy i formujemy z nich małe pulpety. Im mniejsze, tym lepsze. Brak cierpliwości sprawił, że moje pulpety były średniej wielkości. Jeśli jednak macie jej więcej, uformujcie naprawdę małe kuleczki.
3. Do wrzącego bulionu wrzucamy stopniowo po kilka pulpetów. Chodzi o to, by nie zmniejszać temperatury bulionu, ma cały czas wrzeć. Pulpety gotujemy około 4 - 7 minut (zależy od ich wielkości). Podgotowane pulpety odcedzamy i odkładamy na talerz.
4. W drugim garnku podgrzewamy oliwę, dodajemy cebulę i czosnek i podsmażamy chwilę.
5. Do podsmażonej cebuli z czosnkiem wlewamy pomidory, bulion z gotowania pulpetów i gałązkę bazylii. Doprowadzamy wszystko do wrzenia, wyciągamy bazylię i całość blendujemy na gładki krem.
6. Do kremu pomidorowego wrzucamy pulpeciki, lekko doprawiamy solą, pieprzem i chilli (ostatecznie doprawimy wszystko na sam koniec, przed podaniem) i gotujemy całość na małym ogniu około 15 - 20 minut.
7. Pod koniec gotowania, kiedy płyn trochę odparuje, ostatecznie wszystko doprawiamy do smaku i - jeśli jest taka potrzeba - dodajemy szczyptę cukru.
8. Zupę podajemy gorącą, ozdobioną listkami bazylii.

Smacznego!

wtorek, 10 września 2013

spaghetti z aromatycznymi pulpecikami w sosie pomidorowym


Aromatyczne pulpeciki z suszonymi pomidorami i ziołami z sosem pomidorowym to świetne danie zarówno na codzienny obiad, jak i wystawną kolację. Można je podać z makaronem, ale będzie równie smaczne z kromką świeżego chleba. 

Pamiętając, że sztuka kulinarna to sztuka tworzenia, możecie - zamiast suszonych pomidorów lub dodatkowo - dodać do pulpecików ulubione składniki. Super będą czarne oliwki lub kapary, odrobina podsmażonego boczku (wersja dla mięsożerców), sera fety i świeżej mięty lub na przykład odrobinę drobno pokrojonej czerwonej papryki.


Czego potrzebujemy?
  • 200 g makaronu spaghetti lub innego np. tagliatelle  
  • świeżo starty parmezan do podania  

na pulpeciki:
  • 500 g mięsa mielonego (ja użyłam mięsa z indyka) 
  • 1/2 słoika suszonych pomidorów pokrojonych w bardzo drobną kostkę 
  • 1/2 łyżeczki suszonej bazylii 
  • 1/2 łyżeczki suszonego oregano 
  • szczypta chilli 
  • sól i świeżo mielony pieprz 
  • 2 łyżki oliwy z oliwek 
  • 3 łyżki świeżo startego parmezanu
na sos:
  • 1 średnia cebula 
  • 2 - 3 ząbki czosnku 
  • 1 puszka pokrojonych pomidorów 
  • 150 ml białego wytrawnego wina 
  • 150 ml wody 
  • sól i świeżo mielony pieprz 
  • szczypta cukru 
  • liście z 3 - 4 gałązek świeżej bazylii 

Przygotowanie:

1. Zaczynamy od przygotowania pulpecików. Mięso mieszamy z posiekanymi jak najdrobniej suszonymi pomidorami, parmezanem, dodajemy zioła oraz chilli i przyprawiamy solą i pieprzem. Formujemy małe pulpeciki.
2. W garnku bądź głębokiej patelni rozgrzewamy oliwę. Pamiętajmy, by nie rozgrzać jej zbyt mocno, ponieważ będziemy na niej podsmażać pulpeciki, które zawierają pomidory i ser, a te lubią się przypalać. 
 
3. Pulpeciki podsmażamy z dwóch stron na lekko brązowy kolor.
4. Usmażone pulpety wyciągamy na talerz.
5. Na tłuszczu, na którym smażyliśmy kotleciki, podsmażamy posiekaną w kostkę cebulę. Chodzi o to, by się zeszkliła, a nie za mocno zarumieniła. Dodajemy posiekany bardzo drobno czosnek i smażymy jeszcze chwilę.
6. Do cebuli i czosnku dodajemy suszone chilli i zalewamy wszystko białym winem. Dusimy całość około 2 - 3 minuty, by cały alkohol wyparował, a następnie dodajemy pomidory i wodę. 
7. Makaron gotujemy al dente w mocno osolonej wodzie. 
 
8. Do sosu pomidorowego dodajemy podsmażone pulpeciki i dusimy na małym ogniu do czasu ugotowania makaronu. Jeśli sos zbyt mocno odparowuje, możemy dolać odrobinę wody. Pod koniec gotowania doprawiamy sos solą i świeżo mielonym pieprzem i, jeśli sos jest zbyt kwaśny, odrobiną cukru.
9. Ugotowany makaron podajemy razem z dużą łyżką sosu oraz kilkoma pulpecikami. Posypujemy całość obficie posiekanymi listkami bazylii oraz świeżo startym parmezanem.

Buon appetito!
[Smacznego!]
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...