piątek, 10 sierpnia 2018
wtorek, 7 sierpnia 2018
gołąbki z indykiem i brązowym ryżem
Nie znam ani jednej osoby, która nie lubi gołąbków. Ich przygotowanie zajmuje trochę czasu, ale mam na to kilka patentów.
Przygotowanie rozkładam na raty. Zaczynam dzień wcześniej wieczorem od sparzenia kapusty, które to jest najbardziej praco - i czasochłonne. Tak samo robię z ryżem, gotuję go dzień wcześniej. Spokojnie zdąży ostygnąć. czasem nawet podsmażam wcześniej cebulę. Dzięki temu następnego dnia muszę tylko wymieszać farsz, doprawić, złożyć gołąbki i wstawić do piekarnika. Reszta robi się sama. No może jeszcze sos, ale on właściwie też nie wymaga wiele czasu.
Dziś zdrowsza wersja tradycyjnych gołąbków. Wykorzystałam mięso z indyka i brązowy, czyli pełnoziarnisty ryż. Tak, gołąbki mogą być bardziej suche, ale coś za coś. Mniej tłuszczu, to i mniej soczystości. Ale po to jest sos. I wszystko gra :)
Składniki:
gołąbki:
- 1 duża główka kapusty włoskiej (można użyć zwykłej kapusty białej, ale trzeba ją dłużej parzyć i dłużej piec/gotować gołąbki)
- około 0,5 kg mięsa mielonego z indyka
- 200 g suchego ryżu brązowego
- 2 duże cebule, pokrojone w kostkę
- 2 łyżki oleju rzepakowego
- 1 jajko
- sól i świeżo mielony czarny pieprz
- 0,5 litra bulionu warzywnego lub drobiowego
sos pomidorowy:
- 2 puszki pomidorów
- 1 łyżka koncentratu pomidorowego
- 2 ząbki czosnku
- łyżka oleju rzepakowego
- sól i świeżo mielony czarny pieprz
- szczypta cukru
Przygotowanie:
gołąbki:
1. Cebule
podsmażamy na maśle. Odstawiamy do przestygnięcia.
2. Ryż gotujemy al
dente w osolonej wodzie (około 5 minut krócej niż podano na
opakowaniu). Odstawiamy do przestygnięcia.
3. W dużej misce mieszamy
mięso z ryżem i cebulą. Dodajemy jajko i doprawiamy wszystko solą
i pieprzem.
4. W dużym garnku zagotowujemy wodę. Kapustę rozdzielamy
na liście i sparzamy we wrzątku przez 3 - 4 minuty. Liście
uszkodzone, z których nie "złożymy" gołąbków
przydadzą nam się do wyłożenia naczynia.
5. Farsz układamy na
sparzonych liściach. Zawijamy boki liści do środka, następnie
cały liść zwijamy w rulon. Postępujemy tak samo z każdym
gołąbkiem.
6. Naczynie żaroodporne wyścielamy uszkodzonymi liśćmi
kapusty. Gołąbki układamy w naczyniu, dolewamy do niego gorącego
bulionu do około 1/3 wysokości naczynia, przykrywamy pokrywką lub
folią aluminiową i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 st. C
na około 1 godzinę.
Uwaga!
Można gołąbki ugotować w garnku, ale ja uważam, że z piekarnika
są po prostu lepsze. Jeśli chcecie mimo to ugotować gołąbki na
gazie, wyłóżcie uszkodzone liście kapusty na dnie garnka.
Gotujcie razem z bulionem (jak wyżej) na jak najmniejszym ogniu, pod
przykryciem przez około 45 minut.
Gołąbki
podajemy na gorąco z sosem pomidorowym.
sos:
1. Czosnek
podsmażamy razem z koncentratem pomidorowym na oleju przez około 3
minut, mieszając co jakiś czas. Dodajemy pomidory z puszki i dusimy
na małym ogniu przez około 15 - 20 minut, by sos odparował, a
pomidory trochę się rozpadły.
2. Na koniec doprawiamy sos solą,
pieprzem i ewentualnie szczyptą cukru.
Uwaga!
Jeśli np. wasze dzieci nie zjedzą sosu z kawałkami pomidorów (co
może się zdarzyć :)), zblendujcie sos na gładko!
Smacznego!
piątek, 27 lipca 2018
tarta z domowym budyniem i malinami
Wybaczcie, że znów kilka dni mnie tu nie było, ale przyjechały do mnie dzieci mojej kuzynki, a że pretenduję do miana najlepszej ciotki świata, poświęciłam im cały swój czas. Ale teraz wracam, z najlepszą tartą z kremem budyniowym!
Jakiś czas temu przygotowałam domowy budyń. To banalnie proste, a smakuje o niebo lepiej niż budyń z paczki. W ogóle właściwie ciężko to porównywać. Naturalna wanilia i żółtka z dobrych jajek robią swoje.
Jakiś czas temu przygotowałam domowy budyń. To banalnie proste, a smakuje o niebo lepiej niż budyń z paczki. W ogóle właściwie ciężko to porównywać. Naturalna wanilia i żółtka z dobrych jajek robią swoje.
Teraz postanowiłam taki domowy budyń wyłożyć na kruche ciasto, dodać owoce i przygotować naprawdę dobrą tartę. W dodatku banalnie prostą :)
Składniki:
- maliny (można zamienić na borówki albo truskawki, albo jeszcze inne owoce)
ciasto:
- 130 g zimnego masła
- 175 g mąki pszennej
- łyżka zimnego mleka
- 2 łyżki cukru pudru
- 1 żółtko od kur z wolnego wybiegu (białka warto wykorzystać do przygotowania bezy lub kokosanek)
- szczypta soli
krem:
- 2 szklanki mleka
- 3,5 łyżki cukru z prawdziwą wanilią (jak go zrobić, dowiesz się tutaj)
- ziarenka z połowy laski wanilii
- łyżka masła
- 2 łyżki skrobi ziemniaczanej
- 2 żółtka od kur z wolnego wybiegu
Przygotowanie:
ciasto kruche:
1. Mąkę
przesiewamy, dodajemy masło i siekamy szybko nożem do momentu,
kiedy ciasto będzie przypominać kruszonkę. Dodajemy żółtko,
cukier, sól, mleko i szybko zagniatamy.
2. Z ciasta formujemy kulę,
owijamy folią spożywczą i odkładamy do lodówki na około 30
minut.
3. Formę na tartę smarujemy masłem.
Schłodzone ciasto rozwałkowujemy i wykładamy na formę. Na ciasto
wykładamy papier do pieczenia, a na papier wysypujemy kulki
ceramiczne, które obciążą ciasto (może być też sucha fasola).
4. Spód
podpiekamy przez 15 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 st. C bez
termoobiegu. Następnie formę wyjmujemy z piekarnika, usuwamy papier
z obciążeniem i pieczemy kolejne 10 - 12 minut, aż spód
ładnie się zarumieni.
5. Gotowy spód pozostawiamy do całkowitego
ostygnięcia.
W międzyczasie przygotowujemy krem.
krem:
1. W
garnuszku zagotowujemy 1,5 szklanki mleka razem z cukrem waniliowym,
ziarenkami wanilii i masłem.
2. 1/2 szklanki mleka mieszamy z żółtkami
i skrobią ziemniaczaną.
3. Gdy mleko zacznie wrzeć, wlewamy mleko z
jajkami i energicznie mieszamy trzepaczką. Gotujemy jeszcze
kilkadziesiąt sekund. Gotowy budyń pozostawiamy do przestygnięcia. Warto na wierzchu położyć folię spożywczą (tak, żeby dotykała wierzchu kremu), dzięki czemu unikniemy powstania kożucha.
4. Ostudzony budyń przekładamy na podpieczone ciasto. Na wierzchu układamy świeże maliny.
Gotowe!
Smacznego!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















































