poniedziałek, 9 marca 2015

chia + jogurt naturalny



No i stało się. Nadeszła wiosna. Przynajmniej na kilka dni, bo prognozy na koniec tygodnia nie są już tak optymistyczne. Jednak pierwsze tak ciepłe i słoneczne dni nastrajają wyjątkowo optymistycznie. 

Dzisiejsze śniadanie to ekspresowa wariacja na temat owsianki na zimno. Zdrowe i smaczne, przygotowywane w zaledwie kilka minut daje energię na cały dzień!


Składniki:
  • mały kubek jogurtu naturalnego
  • 3 łyżeczki nasion chia
  • 3 łyżeczki otrębów owsianych
  • 1 łyżeczka nasion słonecznika
  • ulubione owoce (w moim przypadku była to: 1 duża truskawka, 1/4 jabłka, 1/2 kiwi i 1/2 marakui)

Przygotowanie:

Jogurt mieszamy razem z otrębami, nasionami chia i słonecznikiem i zostawiamy na 5 - 10 minut, by otręby i nasiona napęczniały. Podajemy z owocami i zjadamy ze smakiem :)

Miłego dnia!
Szyszkin

PS. Bono pozdrawia radośnie!

czwartek, 5 marca 2015

baba drożdżowa



Właśnie się zorientowałam, że już za miesiąc święta. Ponieważ w tym roku nie spędzę ich tradycyjnie, przy stole pełnym smakowitości, kulinarne szaleństwo rozpoczynam już teraz. Na początek 100 % tradycji! Baba drożdżowa!

Przygotowywanie ciasta drożdżowego zawsze napawało mnie wielkim strachem i obawą, że w efekcie ostatecznym całe wyląduje w śmietniku. Moja statystyka nie była optymistyczna. Mniej więcej 9/10 przypadków pieczenia ciast drożdżowych kończyło się porażką.



Dlatego, kiedy w zeszłym roku zostałam poproszona o upieczenie klasycznej baby drożdżowej miałam łzy w oczach i już widziałam siebie w sytuacji, kiedy w panice będę biegła po gotową babę ze sklepu. Na szczęście przypomniałam sobie, że mistrzynią ciast drożdżowych jest mama mojej przyjaciółki. Wiedziałam, że potrzebuję jej pomocy. Dostałam przepis i podjęłam próbę, w końcu z zasady się nie poddaję. Po prawie trzech godzinach przygotowywań, wyjęłam babę z formy, ostudziłam i spróbowałam. Jakże było moje (i nie tylko moje) zaskoczenie, że baba naprawdę się udała. Była delikatnie słodka, przyjemnie wilgotna i naprawdę pyszna. Całkiem inna od tych ze sklepu, upieczona z wielkim sercem.



Z czystym sumieniem mogę polecić wam ten przepis.



PS. Ja dodałam do mojej baby suszone figi (zaproponowała to moja kuzynka) i powiem wam, że był to strzał w dziesiątkę. Jeśli wolicie pozostać przy klasyce, zastąpcie figi taką samą ilością rodzynek lub suszonych żurawin.



PS2. Na zdjęciu widzicie dużą babę w towarzystwie małych. Prawda jest taka, że moja przyjaciółka, kiedy podawała mi przepis, zapomniała wspomnieć, że wychodzą z niego dwie baby. A ponieważ nie miałam dwóch foremek, postanowiłam użyć dodatkowych sześciu małych, silikonowych.





Składniki (na dwie baby):

  • 370 g mąki pszennej
  • 40 g cukru
  • 3 jaja
  • 100 ml ciepłego (nie gorącego) mleka
  • 50 g świeżych drożdży
  • 150 g miękkiego masła
  • szczypta soli
  • 1/2 szklanki posiekanych na mniejsze kawałki suszonych fig (lub rodzynek czy żurawin)



Przygotowanie:



1. Zaczynamy od zrobienia rozczynu. Drożdże rozcieramy (najlepiej w dużej misce, w której będziemy robić ciasto) z 1 łyżką cukru, następnie dodajemy połowę ciepłego mleka i łyżką mąki. Mieszamy i odstawiamy w ciepłe miejsce (koniecznie bez przeciągu) na około 15 minut pod przykryciem z czystej ściereczki.

2. Do wyrośniętego rozczynu dodajemy resztę ciepłego mleka (jeśli ostygło, podgrzejmy je jeszcze trochę) i cukru, przesiewamy pozostałą część mąki, dosypujemy sól i mieszamy drewnianą łyżką.

3. Ciągle mieszając koniecznie drewnianą łyżką dodajemy stopniowo jajka.

4. Gdy składniki się połączą, zaczynamy wyrabianie ciasta ręką. Wyrabiamy około 10 minut (tak wiem, że to męczarnia, ale naprawdę warto).

5. Po 10 minutach dodajemy do ciasta miękkie masło i wyrabiamy kolejne 10 minut do czasu aż otrzymamy elastyczne i błyszczące ciasto, które będzie odklejało się od ręki.

6. Teraz jest czas, by dodać suszone owoce. Mieszamy je z ciastem.

7. Miskę przykrywamy czystą ściereczką i odstawiamy na godzinę do wyrośnięcia. W tym czasie nie zaglądamy do ciasta.

8. Po godzinie wyrośnięte ciasto uderzamy raz pięścią i szybko zagniatamy.

9. Ciasto dzielimy na dwie części i wykładamy do foremek wysmarowanych lekko masłem (jeśli używacie foremek silikonowych, nie potrzebujecie masła).

10. Ciasto w foremkach znowu przykrywamy ściereczką i odstawiamy na kolejne 40 minut.

11. W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 180 st. C bez termoobiegu.

12. Formy z wyrośniętym ciastem wstawiamy do piekarnika i pieczemy 25 minut. Upieczone baby odstawiamy do ostygnięcia.

Smacznego!

wtorek, 3 marca 2015

muffiny bananowe z orzechami nerkowca



Dzisiaj kolejny przepis na ekspresowe muffiny. Wystarczą dwa dojrzałe banany i kilka składników, które zazwyczaj mamy w spiżarni. Orzechy nerkowca możecie zastąpić innymi, ale nie pomijajcie tego składniku zupełnie. Fajnie chrupią!


Składniki:
  • szklanka mąki pełnoziarnistej
  • pół szklanki cukru brązowego
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • około 50 g (pół tabliczki) gorzkiej czekolady, pokrojonej na małe kawałki
  • 0,5 szklanki maślanki/kefiru/lub jogurtu naturalnego
  • 0,5 szklanki oleju słonecznikowego lub rzepakowego
  • 2 jajka
  • 2 duże, dojrzałe banany
  • około 70 g orzechów nerkowca, posiekanych na mniejsze kawałki

Przygotowanie:

1. Piekarnik rozgrzewamy do 180 st. C bez termoobiegu.
2. Suche składniki mieszamy w jednej misce (także czekoladę i orzechy).
3. W drugiej mieszamy składniki mokre i dodajemy rozgniecione widelcem banany. Składniki mokre dodajemy do suchych i mieszamy szybko widelcem.
4. Ciasto przelewamy do formy wyłożonej papierowymi papilotkami i pieczemy około 25 minut.

Gotowe babeczki odstawiamy do ostygnięcia, chociaż przyznaję, że na ciepło także są pyszne!

Smacznego!

poniedziałek, 2 marca 2015

bucatini z mięsnym ragu



Co tu dużo mówić. Makaron z sosem mięsnym, o bardzo intensywnym aromacie czerwonego wina i rozmarynu. Pycha.


Składniki:
  • 500 g mielonej wołowiny dobrej jakości
  • 1 duża czerwona cebula, pokrojona w drobną kostkę
  • 2 ząbki czosnku, posiekane w plasterki
  • 3 puszki pomidorów
  • 200 ml czerwonego, wytrawnego wina
  • 200 ml wody
  • szczypta cynamonu
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz
  • szczypta suszonych płatków chilli
  • 4 liście laurowe
  • 1 duża gałązka świeżego rozmarynu
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
+ makaron bucatini lub inny, na jaki akurat macie ochotę
+ świeżo starty parmezan do podania


Przygotowanie:

1. W dużym garnku rozgrzewamy oliwę. Wrzucamy cebulę i czosnek i podsmażamy kilka minut na małym ogniu, tak by cebula zmiękła, ale się nie zarumieniła.
2. Do podsmażonej cebuli dodajemy mięso i podsmażamy. Po chwili zwiększamy ogień i wlewamy wino. Czekamy aż zmniejszy swoją objętość o połowę.
3. Teraz dodajemy pomidory, wodę, liście laurowe, gałązkę rozmarynu, odrobinę cynamonu, chilli i niewielką szczyptę soli (dokładnie doprawimy ragu tuż przed podaniem). Garnek przykrywamy, zmniejszamy ogień do minimum i dusimy około 2 godzin, co jakiś czas mieszając. Jeśli zauważycie, że coś zaczyna przywierać, dolejcie odrobinę wody.
4. Po około 2 godzinach ściągamy pokrywkę i dusimy wszystko jeszcze przez chwilę, tak żeby nadmiar płynów wyparował, a sos zrobił się gęsty.
5. Na koniec z garnka wyławiamy rozmaryn i liście laurowe oraz doprawiamy sos solą, pieprzem i - jeśli jest taka potrzeba - jeszcze odrobiną chilli.

Gotowe ragu podajemy z ugotowanym al dente makaronem bucatini i odrobiną świeżego parmezanu.

Boun appetito!
[Smacznego!]
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...