piątek, 9 maja 2014

klasycznie upieczona cielęcina



Cielęcina to jedno z najchudszych mięs. Świetne dla osób dbających o sylwetkę również ze względu na dużą zawartość białka. Mięso ma barwę od jasnoróżowej do czerwonej. Odpowiednio przyrządzona cielęcina jest przepyszna. Jest wyjątkowo delikatna, dlatego warto uważać, by nie przesadzić z ilością przypraw i ziół. Ja najbardziej lubię to mięso upieczone, doprawione jedynie solą i pieprzem, ale smacznym dodatkiem do cielęciny jest także czosnek (należy jednak używać go w niewielkiej ilości).


Czego potrzebujemy?
  • cielęcina (w moim przypadku górka cielęca z kością ok. 500 g
  • sól
  • świeżo mielony czarny pieprz
  • 1 łyżka masła klarowanego

Przygotowanie:

1. Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 180 st. C bez termoobiegu. 
2. Mięso doprawiamy solą i pieprzem. 
3. Podsmażamy na dobrze rozgrzanym maśle po około 2 minuty z każdej strony do czasu, aż mięso ładnie się zarumieni. 
4. Podsmażoną cielęcinę przekładamy do naczynia żaroodpornego (jeśli podsmażaliście mięso na patelni bez elementów, które w piekarniku mogłyby się spalić lub roztopić, możecie na niej wstawić mięso do pieczenia), przykrywamy folią aluminiową i pieczemy przez około 35 - 45 minut. 
5. Wszystko zależy od tego, jak wysmażone lubicie mięso. Po upieczeniu warto zostawić mięso na około 5 minut, by odpoczęło i dopiero wtedy je kroić. Będzie bardziej soczyste.

Cielęcinę podajemy z ulubionymi dodatkami. W moim przypadku były to grillowane i gotowane warzywa oraz ziemniaki pieczone z rozmarynem i odrobiną parmezanu, na które przepis znajdziecie tutaj: ziemniaki pieczone z rozmarynem

Super dodatkiem do tak upieczonej cielęciny będą także ziemniaki we francuskim stylu, przepis znajdziecie tutaj: ziemniaki Dauphinoise

Smacznego!

środa, 7 maja 2014

kompot z rabarbaru #1



Uwielbiam rabarbar! I chociaż nie przepadam za kompotami, to nie wyobrażam sobie wiosny bez kompotu z rabarbaru! Dzisiaj, kiedy na dworze po dłuższej przerwie znowu zrobiło się ciepło, przedstawiam pierwszą odsłonę tego pysznego (i bardzo taniego) napoju!

Składniki:
  • 6 łodyg rabarbaru, obranych i pokrojonych na mniejsze kawałki
  • cukier (do smaku, ale uwaga - rabarbar jest kwaśny, więc pewnie będziecie potrzebować większej ilości; jeśli jesteście na diecie użyjcie np. fruktozy lub stewii)
  • około 1 litra zimnej wody (proponuję wodę mineralną)
  • skórka z 1/2 cytryny, wyszorowanej i sparzonej
  • 1 łyżka soku z cytryny

Przygotowanie:

1. Rabarbar zasypujemy 3 łyżkami cukru i odstawiamy na pół godziny.
2. Po pół godziny zalewamy rabarbar wodą, dodajemy skórkę z cytryny i sok i gotujemy całość 15 - 20 minut. Na koniec, gdy kompot jest jeszcze bardzo gorący dosładzamy go cukrem do smaku. Ilość zależy od was. Ja lubię, gdy ten kompot jest lekko kwaskowaty, ale jeśli wolicie napoje słodsze - nie ma problemu!

Po ugotowaniu, odstawiamy kompot do ostygnięcia, a podajemy z kilkoma kostkami lodu!

Teraz nie pozostaje nam nic innego, jak oczekiwać lata!

Smacznego!

wtorek, 6 maja 2014

klasyczna marynata do karkówki z grilla



Nadeszła wiosna, więc w całym kraju czuć już zapach grilla! Polacy uwielbiają spędzać czas na dworze, ze znajomymi. Na dodatek czują się mistrzami grilla! I chociaż wydaje mi się, że wszystko idzie ku lepszemu, to z przykrością stwierdzam, że prawdopodobnie większość kończy swoją kulinarną przygodę na wątpliwej jakości kiełbasie lub - co gorsza - na przygotowanych wcześniej, kupionych w supermarketach zestawach grillowych. Kupowanie takich zestawów, to kulinarny grzech ciężki. Po pierwsze - zazwyczaj są niespecjalnie smaczne, a po drugie i co gorsze - marynowanie mięsa w supermarketach ma zazwyczaj za zadanie sprzedanie towaru wątpliwej świeżości. 

Dlatego, by przyłożyć małą cegiełkę do uświadamiania Polaków w tym, co dobre, a co złe postanowiłam stworzyć na blogu kolejną sezonową kategorię. Skupimy się na prostych przepisach skierowanych do tych, którzy grillowanie kochają i pragną grillować smacznie i zdrowo.

Zaczynamy od podstawy - marynaty do karkówki. Dobrze przygotowana karkówka z grilla powinna być krucha i miękka. Dzięki kilku trikom, taka właśnie będzie. 

Koniec gadania, pichcimy!


Składniki marynaty (na około 1 kg karkówki):
  • 3 - 4 łyżki sosu sojowego
  • duża szczypta czarnego pieprzu
  • 2 całe główki czosnku (ząbki pozostawcie w łupinach, jest w nich jeszcze wiele smaku)
  • 3 gałązki świeżego rozmarynu
  • 3 gałązki świeżego tymianku
  • 2 duże cebule, pokrojone w grube plastry
  • sok z całej cytryny lub około 3 łyżek octu winnego
  • szczypta suszonych płatków chilli lub kilka kropel sosu tabasco
  • 2 czubate łyżki miodu


Przygotowanie:


Sos sojowy + sok z cytryny + miód + pieprz + chilli mieszamy w dużej misce. 
Karkówkę kroimy na plastry i rozbijamy lekko tłuczkiem do mięsa. Mięso mieszamy z marynatą tak, by dobrze obtoczyła mięso. Pomiędzy plastry karkówki układamy plastry cebuli, ząbki czosnku, gałązki rozmarynu i tymianku, przykrywamy wszystko folią spożywczą i odstawiamy do lodówki.

Powiem tak, mięso potrzebuje minimum jednej godziny w marynacie, ale najlepsze będzie, jeśli spędzi w marynacie całą noc. Przyznam wam, że ja marynuję mięso wieczorem, dzień wcześniej przed zaplanowanym wielkim grillowaniem. 

Zamarynowane mięso wykładamy z lodówki około 20 minut przed planowanym położeniem na ruszt. By upiekło się idealnie, musi być w temperaturze pokojowej!

Teraz już wszystko zależy od was! Rozpalajcie i cieszcie się świetnym smakiem i wolnym czasem!

W następnych postach pokażę wam proste i szybkie przepisy na inne smakołyki z grilla!

poniedziałek, 5 maja 2014

białe szparagi



Szparagi są lekkostrawne i niskokaloryczne, a przede wszystkim niebiańsko pyszne.

Mówi się, że białe szparagi są bardziej szlachetne od zielonych i ponieważ mają bardziej wyrazisty smak, nie każdy wielbiciel zielonych, zakocha się w tych białych. Podobno do smaku białych szparagów trzeba dorosnąć. I chyba faktycznie coś w tym jest, bo ja – pomimo, że od wielu lat próbowałam się do nich przekonać – doceniłam ich niesamowity smak dopiero tej wiosny. Więc jeśli dzisiaj białych szparagów nie lubicie, nie poddawajcie się i próbujcie. W pewnym momencie to się zmieni i będziecie się nimi rozkoszować!

Istnieje wiele sposobów na przygotowanie białych szparagów, ale zaczynam od tego najprostszego i - moim zdaniem - najsmaczniejszego!


Potrzebujemy:
  • pęczka świeżych białych szparagów 
  • odrobiny masła 
  • odrobiny świeżego koperku 
  • szczypty soli 
  • szczypty cukru

Przygotowanie:

Białe szparagi w przeciwieństwie do zielonych musimy obrać. Możecie użyć do tego specjalnej obieraczki, małego nożyka lub - tak jak ja – klasycznej obieraczki do warzyw. Podobnie jak przy zielonych musimy usunąć że szparagów zdrewniałe końcówki, które są naprawdę twarde.

Wszystkie szparagi najlepiej gotować „na stojąco”.

Można użyć do tego specjalnego wysokiego garnka z sitkiem lub – gdy jak ja takowego nie posiadacie – wystarczy związać szparagi sznurkiem i wstawić je do garnka z wrzącą, lekko osoloną i posłodzoną (tak, wodę na białe szparagi lekko słodzę) wodą, tak by łebki szparagów znajdowały się powyżej powierzchni wody (wystarczy około 4 – 5 cm wody w garnku), a całość szczelnie przykryć folią aluminiową i gotować około 10 minut. W ten domowy sposób ugotujemy szparagi na parze. Będą pyszne i delikatne. 

Pamiętajcie, by szparagów nie przegotować! Najlepsze są al dente!

Ugotowane szparagi, jeszcze gorące, podajemy z odrobiną świeżego masła i górą młodego koperku.

To prawdziwa pycha, musicie spróbować!

Smacznego!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...