czwartek, 4 stycznia 2018

ziemniaki Hasselback



Oryginalny przepis na ziemniaki Hasselback pochodzi ze Szwecji, gdzie po raz pierwszy podano je w Hasselbacken - sztokholmskiej restauracji.


Ziemniaki Hasselback to świetny przykład na to, że naprawdę niewiele potrzeba, by zrobić coś pysznego. Mogą być dodatkiem skrobiowym do obiadu, ale smakują tak dobrze, że są idealną propozycją same w sobie, na kolację lub imprezę. Chyba nie przesadzę, jeśli powiem, ze to obok placków ziemniaczanych, mój ulubiony sposób na przygotowanie ziemniaków. Chrupiące z zewnątrz, mięciutkie w środku. Musicie spróbować!


Składniki:
  • 6 - 8 ziemniaków odpowiednich do pieczenia, najlepiej odmiany typu A - Agata, Ditta, Denar, Lord Sante Velux, Vineta (wszystkie powinny być zbliżonej wielkości)
  • 4 łyżki masła (roztopionego)
  • sól, najlepiej gruboziarnista
  • gałązki świeżego rozmarynu (opcjonalnie)

Przygotowanie:

1. Piekarnik rozgrzewamy do 230 st. C.

2. Ziemniaki dokładnie myjemy, a jeśli jest taka potrzeba szorujemy. Osuszamy. Bardzo ostrym nożem nacinamy ziemniaki jak najgęściej (co 2 - 3 milimetry) w taki sposób, by nie przeciąć ich całkowicie. 

3. Ziemniaki układamy w naczyniu żaroodpornym, nacięciami do góry. Obok układamy gałązki rozmarynu. Polewamy połową masła. Obsypujemy solą. Pieczemy 20 - 25 minut.

4. Po tym czasie ponownie oblewamy ziemniaki masłem i pieczemy kolejne 20 - 25 minut (w zależności od wielkości ziemniaków).

Podajemy na gorąco!

Smacznego!

środa, 3 stycznia 2018

tradycyjne gołąbki z ryżem i mięsem



Uwielbiam gołąbki, co pewnie można zauważyć po ilości przepisów na to danie, które znajdziecie na blogu. Do tej pory nie pojawił się jednak przepis na te najbardziej tradycyjne, z mięsem i ryżem. Jakie powinny być gołąbki idealne? Według mnie powinny być miękkie i soczyste, dobrze doprawiona solą i pieprzem. Kapusta musi być miękka (dlatego wykorzystuję do nich kapustę włoską - szybciej "dochodzi"), a w farszu musi przeważać mięso. Nie ma nic gorszego niż gołąbki, w których trzeba szukać mięsa ze świeczką!


Składniki:
  • 1 duża główka kapusty włoskiej (można użyć zwykłej kapusty białej, ale trzeba ją dłużej parzyć i dłużej piec/gotować gołąbki)
  • około 1 kg mięsa mielonego (ja wybieram zazwyczaj mielone z udźca indyczego, bo nie lubię zbyt tłustych gołąbków, ale możecie użyć np. łopatki wieprzowej)
  • 200 g suchego ryżu
  • 2 duże cebule, pokrojone w kostkę
  • 2 łyżki masła
  • 1 jajko
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz
  • 0,5 litra bulionu warzywnego lub drobiowego
sos pomidorowy:
  • 2 puszki pomidorów
  • 1 łyżka koncentratu pomidorowego
  • 2 ząbki czosnku
  • łyżka oleju rzepakowego lub masła
  •  sól i świeżo mielony czarny pieprz
  • szczypta cukru

Przygotowanie:

1. Cebule podsmażamy na maśle. Odstawiamy do przestygnięcia.

2. Ryż gotujemy al dente w osolonej wodzie (około 4 minut krócej niż podano na opakowaniu). Odstawiamy do przestygnięcia.

3. W dużej misce mieszamy mięso z ryżem i cebulą. Dodajemy jajko i doprawiamy wszystko solą i pieprzem.

4. W dużym garnku zagotowujemy wodę. Kapustę rozdzielamy na liście i sparzamy we wrzątku przez 3 - 4 minuty. Liście uszkodzone, z których nie "złożymy" gołąbków przydadzą nam się do wyłożenia naczynia.

5. Farsz układamy na sparzonych liściach. Zawijamy boki liści do środka, następnie cały liść zwijamy w rulon. Postępujemy tak samo z każdym gołąbkiem.
 
6. Naczynie żaroodporne wyścielamy uszkodzonymi liśćmi kapusty. Gołąbki układamy w naczyniu, dolewamy do niego gorącego bulionu do około 1/3 wysokości naczynia, przykrywamy pokrywką lub folią aluminiową i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 st. C na około 1 godzinę.
 
Uwaga! Można gołąbki ugotować w garnku, ale ja uważam, że z piekarnika są po prostu lepsze. Jeśli chcecie mimo to ugotować gołąbki na gazie, wyłóżcie uszkodzone liście kapusty na dnie garnka. Gotujcie razem z bulionem (jak wyżej) na jak najmniejszym ogniu, pod przykryciem przez około 45 minut.
 
Gołąbki podajemy na gorąco z sosem pomidorowym.
 
 
Sos pomidorowy:
 
Czosnek podsmażamy razem z koncentratem pomidorowym na oleju przez około 3 minut, mieszając co jakiś czas. Dodajemy pomidory z puszki i dusimy na małym ogniu przez około 15 - 20 minut, by sos odparował, a pomidory trochę się rozpadły. Na koniec doprawiamy sos solą, pieprzem i ewentualnie szczyptą cukru.
 
Uwaga! Jeśli np. wasze dzieci nie zjedzą sosu z kawałkami pomidorów (co może się zdarzyć :)), zblendujcie sos na gładko!
 
Smacznego!

wtorek, 2 stycznia 2018

żurek grzybowy z boczkiem



Jest 2 stycznia, a na dworze "wczesna wiosna". Wczoraj we Wrocławiu było 9 stopni! Mimo to, że całkiem mi to odpowiada, bo zimna nie lubię, to mój organizm już przestawił się na tryb zimowy. Na czym to polega? Muszę jeść ciepłe obiady. Żadne sałatki nie wchodzą w grę, choć latem jem je bardzo chętnie. Teraz wszystko ma być ciepłe, a nawet gorące, bo - jak mówią moi znajomi - mam azbestową buzię i ciężko mi się poparzyć. Wszystko popijam herbatą, której w okresie letnim nie tykam. A najchętniej jem zupy. I ciągle szukam i kombinuję, bo niektóre już mi się przejadły. Tak właśnie powstała ta zupa. 


Składniki:
  • zakwas na żur
  • garść świeżych lub mrożonych grzybów (u mnie mrożone gąski zielonki), pokrojonych na mniejsze kawałki
  • 150 g boczku wędzonego, pokrojonego w drobną kostkę
  • 3 duże ziemniaki, obrane, umyte i pokrojone w kostkę
  • 2 duże ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
  • 1/2 cebuli, posiekanej w bardzo drobną kostkę
  • 1,5 litra wywaru warzywnego lub bulionu drobiowego
  • 1 liść laurowy
  • 2 – 3 ziarenka ziela angielskiego
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz
  • posiekana natka pietruszki


Przygotowanie:

1. Boczek podsmażamy na suchej patelni na niewielkim ogniu przez kilka minut, by wytopiło się z niego jak najwięcej tłuszczu. Gdy już się lekko zarumieni, dodajemy cebulę i czosnek i chwilę smażymy.
2. W międzyczasie podgrzewamy bulion, dodajemy liście laurowe i ziele angielskie i gdy zacznie wrzeć dodajemy ziemniaki i grzyby.
3. Jak już cebula z czosnkiem i boczkiem ładnie się zarumienią, przekładamy wszystko do gotującego się bulionu z grzybami.

4. Wszystko gotujemy kilka minut, aż ziemniaki zmiękną. 
5. Na koniec doprawiamy zupę zakwasem, do smaku, wlewając go do garnka stopniowo. Jeśli wolicie zupę bardziej kwaśną, dodajcie więcej.
6. Wszystko doprawiamy jeszcze solą i świeżo mielonym pieprzem oraz ewentualnie odrobiną posiekanej natki pietruszki.

Smacznego!

poniedziałek, 1 stycznia 2018

noworoczne gofry idealne


Witajcie w 2018 roku! Niezależnie od tego, jak spędziliście sylwestrowy wieczór, w noworoczny poranek trzeba zjeść wspaniałe śniadanie. Babcia Uta zawsze powtarzała, że jaki Nowy Rok, taki cały rok. A co może być lepszego niż idealne, chrupiące z zewnątrz, mięciutkie w środku gofry? Może jajecznica według Gordona Ramsaya, ale o tym innym razem. 


Przygotowanie gofrów zajmuje kilka minut, dodatki wybierajcie według własnych upodobań. Ja najbardziej lubię gofry z cukrem pudrem i świeżymi owocami, ale znam takich, co jedzą je z nutellą, owocami, dżemem, bitą śmietaną albo ze wszystkim na raz.

Przy okazji życzę Wam wszystkim wspaniałego Nowego Roku, wiele radości i samych pomyślności! Spełniajcie marzenia i gotujcie smacznie!


Do zrobienia 6 gofrów potrzebujemy:
  • 150 g mąki pszennej
  • 1 duże jajko jak najlepszej jakości
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka cukru
  • 240 ml mleka
  • kropla naturalnego ekstraktu waniliowego (unikajcie sztucznych aromatów!)

Przygotowanie:

1. W dużej misce mieszamy wszystkie suche składniki.

2. Jajka delikatnie ubijamy trzepaczką i dolewamy mleko. Mieszamy. Wszystko przelewamy do suchych składników i mieszamy szybko tylko do połączenia składników. 

3. Przygotowujemy gofrownicę. Porcje ciasta wylewamy na rozgrzaną gofrownicę i smażymy do czasu, aż gofry będą złociste i chrupiące.

Podajemy gorące z ulubionymi dodatkami. Jeśli przygotowujecie gofry z dziećmi, pozwólcie im rozwinąć wyobraźnię. Oczywiście w ramach zdrowego rozsądku :) Gotowanie z dziećmi to świetna zabawa!

Przepis pochodzi ze strony jamieoliver.com.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...