piątek, 20 lutego 2015

zupa straciatella



Zmiany są dobre. Zazwyczaj. Teraz zaproponuję wam, by klasyczny, polski rosół podać w zupełnie innej wersji. W wersji włoskiej. Zuppa straciatella. Są różne wariacje na temat tej zupy (m.in. ze świeżym szpinakiem), ale ja lubię klasycznie. 

Zupa straciatella w konsystencji przypomina trochę rosół z lanymi kluskami, jednak nie znajdziecie w niej ani grama mąki, za to mój ukochany parmezan i jajka. I sporo pieprzu.

PS. Ta zupa jest naprawdę świetna na kaca! Polecam ją także rodzicom, ponieważ z doświadczenia wiem, że dzieci jedzą ją naprawdę chętnie!


Składniki (na 3 porcje):
  • około 750 ml rosołu (ja przygotowałam wcześniej bardzo aromatyczny rosół drobiowy, na który przepis znajdziecie tutaj: rosół)
  • 3 jajka
  • około 3 łyżek świeżo startego parmezanu
  • świeżo mielony czarny pieprz
  • natka pietruszki

Przygotowanie:

1. Jajka roztrzepujemy w misce, dodajemy parmezan i sporą szczyptę czarnego, świeżo zmielonego pieprzu. Mieszamy. Ponieważ parmezan z natury jest dość słony, nie dodaję do tej mikstury soli, zawsze można doprawić zupę już na talerzu.
2. Rosół podgrzewamy, widelcem szybko mieszamy, by powstał nam wir i wlewamy miksturę jajeczno - parmezanową. Szybko mieszamy i czekamy aż masa się zetnie i powstaną kluski.
3. Zupę podajemy od razu posypaną natką pietruszki i jeszcze odrobiną pieprzu.


Buon appetito!
[Smacznego!]

środa, 18 lutego 2015

jaglanka z owocami



Płatki jaglane uzyskiwane są z prosa - zboża, które nie zawiera glutenu. Dzięki temu są świetną alternatywą dla wszystkich wielbicieli wszelakich "owsianek", którzy z różnych powodów glutenu jeść nie mogą lub nie chcą. Płatki jaglane są dobrym źródłem witaminy B (niezbędnej do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego), witaminy E, wapnia, żelaza, potasu, fosforu, cynku oraz manganu. Są także bogatym źródłem błonnika.

Ja swoje płatki jaglane przygotowuję na wodzie, bo z mlekiem za bardzo przypominają mi zupy mleczne, których nie cierpię i unikam jak diabeł święconej wody. Jeśli macie ochotę możecie zastąpić wodę mlekiem - wasz wybór.


Składniki (na 1 porcję):
  • około 200 ml wody (wodę możecie zastąpić mlekiem)
  • około 3 - 4 łyżek płatków jaglanych (od was zależy, jak gęste będzie wasze śniadanie)
  • 1 łyżka suszonych nasion goji
  • 3 łyżeczki nasion chia
  • łyżka migdałów w płatkach
  • szczypta cynamonu
  • odrobina miodu
  • ulubione owoce: w moim przypadku 1 łyżka wiśni (ja wykorzystałam mrożone, oczywiście wcześniej je rozmroziłam) + 2 truskawki

Przygotowanie:

Do rondelka wlewamy wodę, wsypujemy płatki jaglane, nasiona chia i jagody goji (nasiona chia i jagody dzięki temu napęcznieją). Czekamy do zagotowania, co jakiś czas mieszając. Płatki jaglane są właściwie gotowe. Teraz doprawiamy je odrobiną miodu i cynamonu.

Podajemy od razu, na gorąco, z wybranymi owocami i odrobiną płatków migdałowych.

Smacznego!

PS. Po takim śniadaniu warto wybrać się na spacer, szczególnie jeśli pogoda taka piękna i w powietrzu czuć już wiosnę! Ja byłam nad Wartą w okolicach Puszczykowa i było pięknie!

Pozdrawiam! Szyszkin



sobota, 14 lutego 2015

ciasto marcherwkowe



To ciasto marchewkowe z przepisu Jamiego Olivera jest jednym z najlepszych jakie jadłam. Mokre, puszyste z zaskakującym kremem, trochę kwaśnym, trochę słonym, trochę słodkim. 

Przyznam wam się do tego, że nie należę do mistrzów cukiernictwa i że 80 % moich "wypieków" ląduje w śmietniku. Tak było także z tym przepisem, mimo że trzymałam się go bardzo dokładnie i nie wprowadzałam żadnych "ulepszeń". Jednak po kilku niewypałach, wpadłam na to, dlaczego ciasto marchewkowe, o którym Jamie mówi, że zawsze wychodzi, mi jednak się nie udaje. Gdy zmieniłam formę do pieczenia (najpierw zgodnie z przepisem używałam keksówki) na szerszą, bardziej płaską, ciasto się udało. W 100 % nie było zakalcem!

Jeśli jesteście odważni, upieczcie ciasto w keksówce! Jeśli tak jak ja, tchórzycie przed kolejnym niepowodzeniem, wykorzystajcie płaską, prostokątną foremkę. Tak jest bezpieczniej!

A ciasto jest naprawdę pyszne! 


Składniki:

ciasto:
  • 170 g mąki pszennej
  • 250 g jasnego, brązowego cukru
  • 100 g mielonych migdałów
  • 100 g orzechów włoskich, posiekanych + dodatkowo kilkanaście połówek orzechów do przybrania
  • 250 g masła
  • 5 dużych jajek ekologicznych
  • skórka + sok z jednej pomarańczy
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • szczypta mielonych goździków (ja utarłam całe goździki w moździerzu)
  • szczypta świeżo mielonej gałki muszkatołowej
  • 1/2 łyżeczki mielonego imbiru
  • szczypta soli
  • 250 g marchewki, startej na tarce o dużych oczkach
Uwaga! Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej!


krem (tutaj do oryginału wprowadziłam trochę zmian):
  • 250 g serka Philadelphia lub podobnego
  • odrobina soku z cytryny lub limonki
  • miód (do smaku)
  • sól (spora szczypta)

Przygotowanie:

ciasto:

1. Piekarnik rozgrzewamy do 180 st. C bez termoobiegu. W oryginale Jamie piecze ciasto w formie na keks, jednak ja wykorzystałam kwadratową formę o wymiarach około 23 x 23 cm. Moje ciasto było niższe niż w oryginale, ale miałam pewność, że nie wyciągnę z pieca zakalca (co niestety się zdarzało, gdy piekłam ciasto marchewkowe w keksówkach).
2. Mikserem ucieramy masło z cukrem na gładką i jedwabistą masę. Następnie, ciągle ucierając wbijamy po kolei żółtka (białka wykorzystamy za chwilę). 
3. Dodajemy skórkę i sok z pomarańczy, wszystkie przyprawy, mielone migdały, posiekane orzechy włoskie. Przesiewamy mąkę z proszkiem do pieczenia, dodajemy startą marchewkę i wszystko mieszamy za pomocą drewnianej lub silikonowej łyżki. Masa jest zwarta i trudno się ją miesza, ale spróbujcie wymieszać wszystko dokładnie.
4. Białka ubijamy z odrobiną soli na sztywno. Dodajemy je stopniowo do ciasta, delikatnie mieszając.
5. Gotowe ciasto wykładamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia.
6. Ciasto pieczemy około 50 minut. Najlepiej, po około 45 minutach, sprawdzić drewnianym patyczkiem, czy ciasto jest upieczone. Jeśli nie, pieczemy jeszcze chwilę.
7. Upieczone ciasto pozostawiamy w wyłączonym, uchylonym piekarniku na 10 minut, potem wyciągamy z formy na kratkę do całkowitego ostygnięcia.

Gdy ciasto ostygnie, możemy przygotować krem.

Serek Philadelphia mieszamy z odrobiną soku z cytryny, ze szczyptą soli (musi być wyczuwalna) i miodem. Chodzi o to, by krem był fajnym słodko - słono - kwaśnym uzupełnieniem raczej słodkiego ciasta. Gotowym kremem dekorujemy ciasto, na wierzchu układamy orzechy włoskie i gotowe.

Smacznego!


Przepis pochodzi z książki "Gotuj z Oliverem"

piątek, 13 lutego 2015

ciastka z M&M'sami



Już od jakiegoś czasu chodziły za mną ciastka z M&M'sami. Chrupiące i kolorowe. Jeśli chcecie - zaproście do pomocy dzieci. Myślę, że będą zachwycone! 

Błyskawiczne ciastka na weekend!


Składniki:
  • 2 1/4 szklanki mąki pszennej
  • szklanka cukru
  • 2 duże jajka
  • 220 g masła
  • 2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią (przepis na cukier domowej roboty znajdziecie tutaj: domowy cukier waniliowy)
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (naturalnego, dobrej jakości)
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • około 400 g czekoladowych M&M'sów
Uwaga! Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej!


Przygotowanie:

1. Mikserem ucieramy masło z cukrem na puszystą, jasną masę. Powoli, jedno po drugim wbijamy do masy jajka, ciągle ucierając. Na końcu do masy dodajemy suche składniki (mąkę, sól i sodę) i wszystko razem mieszamy.
2. Z masy formujemy kulki o wielkości orzecha włoskiego i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Uwaga! Ciasta bardzo rosną, więc najlepiej układać kulki daleko od siebie, Ja układałam w rzędach 3 x 3 i to był max. 
3. Kulki spłaszczamy i utykamy w nie jak najwięcej M&M'sów.
4. Ciastka pieczemy około 10 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 st. C bez termoobiegu.

Upieczone ciastka ściągamy z blaszki na kratkę, ale wszystkie razem z papierem. Po upieczeniu ciastka są zbyt miękkie, by przenosić je pojedynczo. 

Smacznego!

Udanego weekendu!

Szyszkin xoxo

PS. Ciastka piekłam w niedzielę. Wtedy jeszcze była zima. Dzisiaj już zimy nie ma :)





Przepis, którym się inspirowałam, pochodzi stąd
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...