piątek, 13 stycznia 2017
czwartek, 12 stycznia 2017
hot chilli burrito
Witajcie w nowym roku. Znów trochę mnie tu nie było, ale święta, sylwester... Sami rozumiecie. Postanowiłam odpocząć. Na początku stycznia wyjechałam też na wakacje, z których foto relację zobaczycie wkrótce. Teraz wróciłam. Do domu. Do pracy. Do bloga. No i do zimowego krajobrazu. I to boli. Boli w sensie dosłownym, bo gdzieś zgubiłam rękawiczki :(((
Dzisiaj na obiad szybkie i naprawdę pikantne burrito. Rozgrzeje i doda energii.
Lubię dania kuchni tex - mex. Ostatnio, podczas krótkich wakacji w Atenach, jadłam rewelacyjne burrito w barze Taqueria Maya. We wnętrzu tego burrito oprócz chilli con carne była też salsa z pomidorów i kolendry, ryż, a nawet puree z batatów. Pycha! Kiedyś spróbuję powtórzyć je w domu. Teraz jednak na blogu przedstawiam wam przepis na "moje" burrito, w wersji mega hot. Jest pyszne i daje niesamowitego kopa.
Dzisiaj na obiad szybkie i naprawdę pikantne burrito. Rozgrzeje i doda energii.
Lubię dania kuchni tex - mex. Ostatnio, podczas krótkich wakacji w Atenach, jadłam rewelacyjne burrito w barze Taqueria Maya. We wnętrzu tego burrito oprócz chilli con carne była też salsa z pomidorów i kolendry, ryż, a nawet puree z batatów. Pycha! Kiedyś spróbuję powtórzyć je w domu. Teraz jednak na blogu przedstawiam wam przepis na "moje" burrito, w wersji mega hot. Jest pyszne i daje niesamowitego kopa.
Spróbujcie koniecznie!
Składniki:
- 5 - 6 placków tortilli, kukurydzianych lub pszennych
farsz:
- 400 g mielonej wołowiny
- 1 puszka pomidorów pelati
- 1/2 szklanki wody
- 2 puszki czarnej lub czerwonej fasoli, odsączone z zalewy
- 1 puszka kukurydzy, odsączona z zalewy
- 1 czerwona cebula, pokrojona w bardzo drobną kostkę
- 2 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
- 1/2 pęczka świeżej kolendry, drobno posiekanej
- 1/2 pęczka świeżej mięty, drobno posiekanej
- świeża ostra papryczka (polecam piri piri lub habanero, dają ostrego kopa)
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- 1 łyżeczka czerwonej słodkiej papryki
- 1/2 mielonych nasion kolendry
- 1/2 mielonego kminu rzymskiego
- 2 łyżki soku z limonki
- sól i świeżo mielony pieprz
Przygotowanie:
1. Na patelnię wlewamy 2
łyżki oliwy i delikatnie rozgrzewamy. Dodajemy mięso i podsmażamy, aż lekko się zarumieni. Podsmażone mięso odkładamy na talerz.
2. Na tę samą patelnię wrzucamy cebulę i czosnek oraz przyprawy: nasiona kolendry, kminu rzymskiego, słodką paprykę. Podsmażamy wszystko około 3 minut, by cebula zmiękła, ale się nie zarumieniła. Podsmażanie przypraw sprawia, że stają się jeszcze bardziej aromatyczne, więc nie warto omijać tego etapu i dodawać ich na końcu.
2. Na tę samą patelnię wrzucamy cebulę i czosnek oraz przyprawy: nasiona kolendry, kminu rzymskiego, słodką paprykę. Podsmażamy wszystko około 3 minut, by cebula zmiękła, ale się nie zarumieniła. Podsmażanie przypraw sprawia, że stają się jeszcze bardziej aromatyczne, więc nie warto omijać tego etapu i dodawać ich na końcu.
3. Do cebuli dodajemy mięso, wlewamy pomidory i wodę i dusimy wszystko na
małym ogniu, co jakiś czas mieszając, aż sos stanie się bardzo gęsty.
Może to potrwać nawet 30 minut, ale naprawdę warto.
4. Na koniec dodajemy
odsączoną fasolę i kukurydzę oraz posiekaną ostrą papryczkę (tyle, ile chcecie). Doprawiamy sos solą i pieprzem. Dodajemy garść posiekanej kolendry i mięty.
5. Placki tortilli podgrzewamy na suchej patelni po około 20 sekund z każdej strony, aż placki staną się miękkie i elastyczne.
6. Ciepłe tortille zawijamy z farszem i od razu podajemy lub ewentualnie podgrzewamy w opiekaczu lub na patelni grillowej.
7. Gotowe buritto
podajemy z sosem śmietanowym (śmietanę mieszamy z sokiem z limonki i mielonym kminem rzymskim), pikantną salsą pomidorową lub klasycznym guacamole.
Smacznego ☺
szyszkin-ciągle-pichci
niedziela, 18 grudnia 2016
lekki pasztet drobiowo - cielęcy z warzywami
Coraz bliżej Święta! Dlatego już dziś na blogu kolejny przepis na pasztet. Inne, równie smaczne, znajdziecie już na szyszkin-ciagle-pichci.blogspot.com, np. tutaj lub w wersji wegańskiej tu. Ten dzisiejszy jest nieco inny, mięsny, ale lżejszy i przede wszystki bardziej warzywny. Możecie podać go z gęstym sosem chrzanowym, ćwikłą albo moim ulubionym sosem cumberland.
Składniki:
- około 1 kg mięsa cielęcego (możecie wykorzystać karkówkę, górkę lub inne kawałki mięsa)
- około 1 kg udźca indyczego (uwaga, filet z indyka będzie zbyt suchy!)
- 3 - 4 wątróbki drobiowe (ja wykorzystałam wątróbkę indyczą)
- 2 cebule
- 1 marchewka
- 1/4 selera
- około 2 łyżek oleju rzepakowego
- 1 czerstwa bułka
- 1 jajko
- 2 listki laurowe
- szczypta świeżo zmielonej gałki muszkatołowej
- sól i świeżo mielony pieprz
- kieliszek jakiegoś mocnego alkoholu (brandy, koniaku lub np. wódki)
Przygotowanie:
1. W dużym garnku
rozgrzewamy olej. Wrzucamy mięso, pokrojone na mniejsze kawałki (nie
zbyt małe, by za szybko nie wyschły), dodajemy cebulę, pokrojoną w
ćwiartki, marchewkę i seler, pokrojone namałe kawałki oraz liście laurowe.
2. Dusimy wszystko pod przykryciem, aż mięso i warzywa
zmiękną. Od czasu do czasu obracamy, by smażyło się równomiernie. W
pewnym momencie prawdopodobnie będziecie musieli wszystko podlać odrobiną
wody. Na koniec dodajemy wątróbkę i dusimy jeszcze jakiś czas, aż nie będzie surowa (zbyt długo duszona wątróbka powoduje, że pasztetbywa gorzki).
3. Gdy mięso i warzywa zmiękną wrzucamy do garnka czerstwą bułkę i czekamy aż nasiąknie.
4. Przestudzone mięso,
razem z bułką i warzywami blendujemy lub przeciskamy przez maszynkę do
mięsa. Doprawiamy obficie solą, pieprzem i szczyptą gałki muszkatołowej oraz wybranym alkoholem. Na
koniec do mięsa dodajemy jajko.
5. Masę przekładamy do
keksówek wyłożonych folią aluminiową lub papierem do pieczenia i
wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 175 st. C bez termoobiegu.
6. Pieczemy około 20 - 30 minut.
Pasztet podajemy schłodzony do temperatury pokojowej.
Smacznego ☺
szyszkin-ciągle-pichci
czwartek, 15 grudnia 2016
tarta z zielonym groszkiem i świeżymi ziołami
Znowu tarta! Tak tak, ale zupełnie inna, takiej jeszcze nie było! Upiekłam ją na wieczorne spotkanie z dziewczynami i zniknęła błyskawicznie!
Acha! Teraz, już po upieczeniu, wpadłam na pomysł, by parmezan zastąpić kozim serem. Uhm, następnym razem tak zrobię.
Składniki:
- opakowanie ciasta francuskiego
- 1 średniej wielkości cebula
- 1 duży ząbek czosnku
- 400 g mrożonego zielonego groszku (nie z puszki!)
- garść liści bazylii
- garść liści mięty
- 200 ml śmietanki kremówki
- 2 jajka
- 50 g świeżo startego parmezanu
- łyżka oliwy
- szczypta świeżo startej gałki muszkatołowej
- sól i świeżo mielony czarny pieprz
Przygotowanie:
1. Zaczynamy od przygotowania nadzienia "groszkowego". W niedużym garnku rozgrzewamy oliwę. Wrzucamy posiekaną w kostkę cebulę i przeciśnięty przez praskę czosnek i podsmażamy, aż cebula się zeszkli i zmięknie.
2. Do cebuli wrzucamy groszek (nie musimy go rozmrażać), podlewamy kilkoma łyżkami wody i dusimy do czasu, aż groszek zmięknie, a woda odparuje.Nie przykrywamy! Przykrywanie gotujących się zielonych warzyw powoduje, że tracą swój piękny zielony kolor.
3. Miękki groszek blendujemy na gładkie puree i doprawiamy solą i świeżo mielonym pieprzem do smaku. Na koniec dodajemy posiekane zioła. Puree pozostawiamy do wystygnięcia.
4. W międzyczasie ciasto francuskie wałkujemy i wykładamy do formy do pieczenia o średnicy 28 cm. Formę z ciastem
schładzamy w lodówce przez około 20 - 30 minut.
5.
W tym czasie rozgrzewamy piekarnik do temperatury 200 st. C.
6. Po wyjęciu z lodówki, przykrywamy ciasto folią aluminiową, a
następnie obciążamy ziarnami fasoli. Ja używam do tego
klasycznego "jasia". Fasoli musi być tyle, by całkowicie
przykryć całe wnętrze formy.
7.
Pieczemy ciasto przez 10 minut.
8.
Następnie wyciągamy z piekarnika, usuwamy fasolę i folię,
zmniejszamy temperaturę do 180 st. C i pieczemy kolejne 5 - 7 minut
na złoty kolor.
9. Jajka mieszamy ze śmietanką, dodajemy parmezan, sól, pieprz i szczyptę gałki muszkatołowej.
10. Na podpieczony spód wykładamy puree z groszku, wygładzamy. Na wierz wylewamy masę jajeczną.
11. Pieczemy tartę w temperaturze 180 st. C około 30 minut, aż ładnie się zarumieni.
Tarta smakuje świetnie zarówno na ciepło, jak i przestudzona do temperatury pokojowej.
Smacznego ☺
szyszkin-ciągle-pichci
Subskrybuj:
Posty (Atom)